AKTUALNOŚCI

31.01.2017 Środa

Polacy spędzają na zwolnieniach

lekarskich prawie 280 mln dni rocznie

Chory pracownik może liczyć na wynagrodzenie chorobowe, a potem na zasiłek chorobowy. To pierwsze świadczenie finansuje pracodawca, a drugie jest wypłacane z ubezpieczeń społecznych. Tylko w 2016 roku Polacy spędzili na zwolnieniu lekarskim łącznie 276 milionów dni. Koszty z tym związane są liczone w miliardach złotych.

- Pracownik, kiedy zachoruje, może liczyć na wynagrodzenie chorobowe, które gwarantuje mu Kodeks pracy. Po 33. dniu, a w przypadku osób powyżej 50. roku życia po 14. dniu zwolnienia, przysługuje zasiłek chorobowy. Jest wypłacany przez ZUS albo pracodawcę, jeśli zatrudnia i ubezpiecza powyżej 20 osób - przypomina w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Radosław Milczarski z Centrali Zakładu UbezpieczeńSpołecznych.

Osoby, które podlegają obowiązkowo ubezpieczeniu chorobowemu, np. pracownicy, nabywają prawo do zasiłku po 30 dniach nieprzerwanego ubezpieczenia, a osoby dobrowolnie ubezpieczone, czyli np. prowadzące działalność - po 90 dniach ubezpieczenia.



Czytaj więcej na : http://praca.interia.pl/news-polacy-spedzaja-na-zwolnieniach-lekarskich-prawie-280-mln-dn,nId,2515910
 

30.01.2018 Wtorek

 

Polacy chcą się zwalniać?

Co trzecia osoba rozważa zmianę pracy

Co piąty Polak w ostatnim półroczu zmienił pracę, a co czwarty stanowisko. Rotacja pracowników może być większa, bo ponad jedna trzecia Polaków rozważa zmianę pracy w ciągu pół roku. Co ciekawe pracodawcę częściej zmieniały kobiety (24 proc.) niż mężczyźni (17 proc.). Zmiana stanowiska częściej obejmowała natomiast mężczyzn (26 proc.) niż kobiety (24 proc.).

Czytaj więcej na : http://praca.interia.pl/news-polacy-chca-sie-zwalniac-co-trzecia-osoba-rozwaza-zmiane-pra,nId,2513218
 

08.01.2018 Poniedziałek

Pieniądze w PPK będą prywatne

Jeszcze w styczniu ma zostać opublikowany projekt ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych - wynika z informacji Interii.
Główne warunki są już znane.

Pracodawcy będą mieli obowiązek założenia PPK i automatycznego zapisania w ich ramach wszystkich pracowników, ale będzie to jednak system dobrowolny, więc będzie się można wypisać. Plany kapitałowe obejmą około 11,4 mln pracujących, a rząd liczy, że większość pozostanie uczestnikami PPK. Pieniądze zgromadzone w funduszach będą prywatne, podlegające dziedziczeniu i w każdej chwili będzie je można wypłacić.

W PPK będzie partycypować zarówno pracownik jak i pracodawca, a dokładać będzie budżet państwa.

czytaj wi1cej na: http://biznes.interia.pl/news/pieniadze-w-ppk-beda-prywatne,2552126,1021
 

20.12.2017 Wtorek

Święta Bożego Narodzenia 

Moi Drodzy zbliżają się Święta Bożego Narodzenia

W związku z tym Nasz Związek Zawodowy organizuje akcję na wzór Szlachetnej Paczki
 
Akcję „ Świąteczna Paczka” dla rodziny
 
Chcemy wspomóc potrzebującą rodzinę i przekazać jej w okresie przedświątecznym paczkę w postaci żywności oraz środków chemicznych lub środków czystości.
 
W związku z tym potrzebujemy od Was następujących rzeczy:

- jeżeli ktoś z Was zna rodzinę z ciężką sytuacją materialną i ta rodzina wyrazi zgodę na udział w naszej akcji to prosimy o przekazanie informacji dotyczącej tej rodziny Przewodniczącemu Związku Zawodowemu Jarosławowi Gadawskiemu
 
- w okresie od dnia 4 grudnia do dnia 14 grudnia każda osoba chętna wziąć udział w akcji może dostarczyć w/w produkty do biura związku zawodowego na ulicy Ostrowskiego ( w przypadku Remana od dnia 4 - 8 grudnia ).
 
- ze wszystkich wskazanych przez Was rodzin wylosujemy jedną lub dwie rodziny ( zależy od ilości zebranych produktów), której zostaną przekazane produkty
 
Zachęcamy wszystkich do wzięcia udziały w naszej akcji.

Osoby kontaktowe:
Jarosław Gadawski 
Agnieszka Błaś (REMAN) 
Sebastian Szewczyk 
Angelika Krzemińska 
Katarzyna Małolepsza

14.11.2017 Wtorek

Nie masz długów? Komornik i tak może

zająć twoją rzecz

 
Scenariusz brzmi nieprawdopodobnie: pożyczyłeś znajomemu jakąś wartościową rzecz, a następnie okazuje się, że nie dostaniesz jej z powrotem, bo komornik zajął ją na poczet długu kolegi. W pierwszej chwili brzmi to jak działanie bezprawne, ale w rzeczywistości przepisy umożliwiają komornikowi zajęcie rzeczy, która nie stanowi własności dłużnika, a jedynie znajdowała się w jego domu. Odzyskanie jej wcale nie jest proste i wymaga wystąpienia do sądu.
 
 

31.10.2017 Wtorek

 
INFORMACJA
 
Informujemy, że od dnia 31 pażdziernika 2017 roku rozpoczeliśmy proces negocjacji podwyżek :) W celu uzyskania szczegółowych informacji zapraszmay do Przedwodniczącego Związku Zawodowego :)
 
pozdrawiam

17.10.2017 Wtorek

WAŻNA INFORNMACJA

MOI DRODZY

Proszę o przekazanie poniższej informacji wszystkim pracownikom WABCO Polska.

Działające w WABCO Polska związki zawodowe wystąpiły do Pracodawcy o podjęcie rozmów dotyczących podwyżek 2018.

Intencją naszą jest, aby podwyżki w tym roku miały miejsce w styczniu, w związku z powyższym wystapiliśmy do Pracodawcy z następującym pismem, proszę o zapoznanie się z jego treścią.

Proszę Wszystkich do przygotowania się do akcji jakie powinniśmy podjąć, gdyby Pracodawca nie podjął z nami rozmów.
 


pozdrawiam

Jarek

02.10.2017 Poniedziałek

Koleżanki i Koledzy

7 października, jak co roku obchodzony jest na całym świecie Dzień Godnej Pracy. To akcja zainicjowana przez Międzynarodową Konfederację Związków Zawodowych.
Rada postanowiła o rozpoczęciu przez OPZZ kampanii „Polska potrzebuje wyższych płac”. Dobrym momentem do jej rozpoczęcia w zakładach pracy jest 7 październik – Dzień Godnej Pracy.

W związku z tym oraz z sytuacją jaka panuje w WABCO Polska

Myślę, że jest to również dobry czas, aby wystapić do pracodawcy o podjęciu rozmów dotyczących ponownej rewizji wynagrodzeń.
 


Z koleżeńskim pozdrowieniem

Jarosław Gadawski

26.09.2017 Wtorek

Polska - kraj montowni i call center? Komuda: Bez podniesienia płac pozostaniemy państwem peryferyjnym
 
Wzrost płac jest gospodarce potrzebny; bez wyższych płac utykamy w obecnej roli: kraju peryferyjnego zglobalizowanej gospodarki, montowni i call center Europy Zachodniej - przekonuje Łukasz Komuda, ekspert Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych i redaktor portalu Rynekpracy.org.
 
Komuda skomentował dla PAP raport International Business Report firmy Grant Thornton. Wynika z niego, że już 60 proc. dużych i średnich polskich firm ma problemy ze znalezieniem odpowiednio wykwalifikowanych pracowników, a mimo to ich skłonność do realnego podniesienia płac nie wzrosła, a nawet spadła.

Zdaniem Łukasza Komudy "wzrost płac jest gospodarce potrzebny - nie tylko jako impuls do wzrostu konsumpcji, stanowiącej 60 proc. PKB, ale jako presja służąca zwiększaniu wydajności pracy, czyli lepszej organizacji i uzbrojenia pracy, powiększania kwalifikacji, szkolenia kadr itd.".
 
 

20.09.2018 Wtorek

Wizyta kolegów z Europejskiej Rady Zakładowej w WABCO POLSKA
 

18.09.2017 Poniedziałek

Nie przesadzaj z L4. Pracodawca może cię

skontrolować.

 
Statystycznie co drugi Polak był w 2016 r. na zwolnieniu chorobowym. Czy naprawdę jesteśmy aż tak chorowitym społeczeństwem? Gdzieżby. Wielu z nas traktuje pójście na zwolnienie lekarskie jako sposób na unikanie pracy czy też przedłużenie urlopu. Dla ZUS absencje zdrowotne pracowników oznaczają straty sięgające miliardów złotych.

Czytaj więcej na http: http://praca.interia.pl/news-nie-przesadzaj-z-l4-pracodawca-moze-cie-skontrolowac,nId,2440682
 


25.07.2017 wtorek

Główny Urząd Statystyczny podał dane o

bezrobociu w czerwcu



Stopa bezrobocia w czerwcu wyniosła 7,1 proc. wobec 7,4 proc. w maju - podał we wtorek GUS.

Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wyniosła 1.151,6 tys. wobec 1.202,1 tys. osób przed miesiącem.

----------------

 
Według szacunków resortupracy, w poprzednim miesiącu bezrobocie spadło do 7,2 procent, czyli było niższe o 0,2 punktu procentowego niż w maju i o 1,5 punktu procentowego mniejsze niż przed rokiem w tym samym czasie.

. Z szacunków resortu pracy, które zostały opublikowane na początku czerwca wynika, że wskaźnik ten w poprzednim miesiącu wyniósł 7,2 procent, czyli o 0,1 punktu procentowego mniej niż w maju.

Minister rodziny pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska przypomina, że wskaźnik bezrobocia w Polsce spada regularnie, a obecna kondycja rynku pracy jest najlepsza od ponad ćwierćwiecza: "Według rejestrowanego bezrobocia mamy do czynienia ze stałym spadkiem i to we wszystkich województwach. Najniższy odsetek jest w Wielkopolsce. Mamy miejsca, gdzie rąk do pracy wręcz brakuje i dlatego licznie korzystamy z obecności naszych wschodnich sąsiadów" - wskazuje minister.

Czytaj więcej na: http://biznes.interia.pl/makroekonomia/news/glowny-urzad-statystyczny-podal-dane-o-bezrobociu-w-czerwcu,2530488,2156
 
 

12.07.2017 Środa

 

NBP podnosi prognozy. Na koniec tego roku

bezrobocie poniżej 5 procent

 
NBP coraz lepiej postrzega kondycję polskiego rynku pracy. Oczekuje, że jeszcze w tym roku bezrobocie liczone według metodologii BAEL zejdzie poniżej 5 proc., a w 2019 roku wyniesie 4,1 proc. Ma temu towarzyszyć zdecydowany wzrost płac. Nawet dwukrotnie szybszy niż wzrost wydajności.

Narodowy Bank Polski opublikował w poniedziałek "Raport o inflacji". Dokument publikowany trzy razy do roku zawiera zaktualizowane prognozy gospodarcze. Jeśli chodzi o wskaźniki opisujące rozwój sytuacji na rynku pracy są one zdecydowanie lepsze niż w marcu.

Najnowsza projekcja zakłada, że stopa bezrobocia będzie obniżać się do 4,9 proc. na koniec tego roku i dalej do 4,3 proc. na koniec 2018 oraz do 4,1 proc. rok później. Dla każdego roku oznacza to podniesienie prognoz. Cztery miesiące temu ekonomiści szacowali bezrobocie w kolejnych latach na odpowiednio 5,3 proc., 4,9 proc. i 4,6 proc.

Warto tu podkreślić, że wyliczenia te oparte są na Badaniu Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL), zgodnym z metodyką Międzynarodowej Organizacji Pracy. Stosują ją m.in. europejski urząd statystyczny
 
 

06.06.2017 Wtorek

Gdy pracownicy nadużywają zwolnień

lekarskich

 
Brak wystarczającej liczby dni urlopu wypoczynkowego lub odmowa jego przyznania, np. gdy nadarzy się okazyjny, bardzo atrakcyjny wyjazd zagraniczny, skłaniają niekiedy pracowników do usprawiedliwienia nieobecności w pracy zwolnieniem lekarskim.


Dzieje się tak zwłaszcza w okresie wakacyjnym, co znacznie utrudnia pracodawcom organizację pracy. Dlatego warto pamiętać, iż ubezpieczeni niezdolni do pracy mogą zostać poddanikontroli, która powinna być nasilana szczególnie w okresach, w których występuje zwiększona absencja z powodu choroby lub sprawowania opieki.

Cel zwolnienia od pracy
Gdy choroba uniemożliwia pracownikowi wykonywanie pracy, na tę okoliczność wystawiane jest mu stosowne zaświadczenie lekarskie, zwane potocznie zwolnieniem lekarskim. Obecnie może być ono sporządzone w formie elektronicznej (tzw. e-zwolnienie) lub na formularzu ZUS ZLA. Jest ono podstawą nie tylko do usprawiedliwienia nieobecności w pracy, ale również do wypłaty świadczeń chorobowych, tj. odpowiednio:

- wynagrodzenia chorobowego, o którym mowa w art. 92 Kodeksu pracy (Dz. U. z 2016 r. poz. 1666 ze zm.) i
- zasiłku chorobowego.

Czytaj więcej na : http://praca.interia.pl/news-gdy-pracownicy-naduzywaja-zwolnien-lekarskich,nId,2402382
 

24.05.2017 Środa

FAMILY DAY w WABCO 27 maja 2017

 
INFORMACJA DOTYCZĄCY FAMILY DAY

W sobotę fabryka będzie otwarta, będą wyznaczone trasy poruszania się i każdy będzie mógł w tym czasie wejść z rodzinką, aby pokazać swoje miejsce pracy :)))))


Jako Zakładowy Inspektor Pracy bardzo Was proszę o zachowanie szczególnej ostrożności podczas tej wycieczki, aby cała impreza zakończyła się szczęsliwie :)

pzdr

Jarek

09.05.2017 Wtorek

Płaca minimalna 2018. Na jaką podwyżkę można liczyć?
 
49 złotych - o tyle najmniej wzrośnie w przyszłym roku płaca minimalna. Niewykluczone jednak, że podwyżka będzie większa. Wszystko zależy od tego, jak ostro będą negocjować z rządem i pracodawcami związkowcy i jaki kompromis wypracują.
 
W tym tygodniu ruszają prace nad ustaleniem wysokości przyszłorocznej pensji minimalnej - informuje "Dziennik Gazeta Prawna". Propozycję jej wysokości przedstawia najpierw ministerstwo pracy rządowi, a potem ten - gdy ją zatwierdzi - Radzie Dialogu Społecznego. Rządowa propozycja jest wtedy dyskutowana w gronie pracodawców i pracowników.
Według Pracodawców RP 49 złotych to minimalna kwota, o którą trzeba będzie podnieść pensje - pisze dziennik. Zgodnie z przepisami podwyżki ustala się bowiem z uwzględnieniem prognoz inflacji na kolejny rok i w oparciu o realny rozwój gospodarczy.
 
 
 
 

08.05.2017 Poniedziałek

W ubiegłym roku ZUS wstrzymał wypłatę prawie 16,3 mln zł zasiłków chorobowych.
 
Pracownicy nie zawsze wykorzystują zwolnienie lekarskie zgodnie z jego przeznaczeniem. Powinno ono służyć jak najszybszemu powrotowi do zdrowia. Nieuzasadnione zwolnienia to dodatkowe koszty dla pracodawców. Dlatego pracownicy są coraz częściej kontrolowani. W 2016 roku wydano 22,2 tys. decyzji wstrzymujących wypłatę zasiłków chorobowych na kwotę prawie 16,3 mln zł.
 
Pracownikowi symulowanie choroby się opłaca. Jest to jednak duży koszt dla pracodawców. Przez pierwsze 33 dni zwolnienia, a w przypadku osób powyżej 50 roku życia – przez 14 dni zwolnienia wynagrodzenie wypłaca pracodawca. Jeżeli więc ktoś zamierza skorzystać ze zwolnienia, a nie ma ku temu przesłanek, to zyskuje wynagrodzenie, które jest mu nienależne – podkreśla Robert Lisicki, ekspert Konfederacji Lewiatan.
 
 
 
 

MAJÓWKA

ZDROWYCH I POGODNYCH ŚWIĄT

WIELKANOCNYCH

 

ŻYCZY PRZEWODNICZĄCY ORAZ

ZARZĄD OPZZ

 
 
 

31.03.2017 Piątek

POROZUMIENIE PODWYŻKOWE
 
 

08.03.2017 Środa

DZIEŃ KOBIET - wszystkiego najlepszego moje Panie
 

14.02.2017 Wtorek

 

WALENTYNKI

02.02.2017 Czwartek

Małe zainteresowanie świadczeniami z ustawy "Za życiem"
 
Ustawa "Za życiem" weszła w życie miesiąc temu. Na razie urzędy odnotowują mało chętnych po jednorazowy zasiłek w wysokości 4 tys. zł. Eksperci twierdzą, że jest jeszcze czas, ale powodem może być także niewiedza rodziców. Nie wszyscy wiedzą, komu dofinansowanie przysługuje.

Zgodnie z zapisami ustawy, rodzicom przysługuje jednorazowe świadczenie 4 tys. złotych z tytułu urodzenia żywego dziecka z ciężkim i nieodwracalnym upośledzeniem albo nieuleczalną chorobą zagrażającą życiu, które powstały w prenatalnym okresie rozwoju dziecka lub w czasie porodu. Kwota ta jest przekazywana niezależnie od dochodu.
 
 

04.01.2017 Środa

Stres główną przyczyną wypadków w pracy

Eksperci wskazują, że stres w pracy może być przyczyną zaburzeń psychosomatycznych, spadku koncentracji i popełniania błędów, co w konsekwencji prowadzi do wypadków w środowisku pracy. Stres jest podstawowym czynnikiem ludzkim, będącym bezpośrednią przyczyną około 70 proc. wypadków przy pracy. Prawnicy przestrzegają przed konsekwencjami zaniedbań pracodawców i pracowników w tym obszarze.

Przestrzeganie przepisów dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy jest często przez pracodawców traktowane z dużą nonszalancją, a nawet lekceważeniem. Pracodawcy często korzystają z argumentu, że przepisy Kodeksu Pracy nie wskazują bezpośrednio, że pracodawca jest zobowiązany minimalizować stres i tworzyć wolne od niego środowisko pracy, z czego ich zdaniem wypływa wniosek o stosunkowo niewielkiej odpowiedzialności pracodawcy za naruszenie zasad bhp, o ile nie dotyczy to sytuacji rażących, skutkujących bezpośrednim zagrożeniem dla zdrowia i życia.

Zgodnie z art. 15 Kodeksu pracy pracodawca jest zobowiązany zapewnić pracownikom bezpieczne i higieniczne warunki pracy, a w myśl art. 207 Kodeksu pracy pracodawca ponosi odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa w zakładzie pracy i zobowiązuje chronić zdrowie i życie pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy.

Czytaj więcej na: http://praca.interia.pl/news-stres-glowna-przyczyna-wypadkow-w-pracy,nId,2331213
 

24.12.2016 Sobota

 

Życzenia Świąteczne

 

11.11.2016

 

25.10.2016 Wtorek

Uprawnienia Rady Zakładowej
 
Art.  13.

1. Pracodawca przekazuje radzie pracowników informacje dotyczące:1) działalności i sytuacji ekonomicznej pracodawcy oraz przewidywanych w tym zakresie zmian;
2) stanu, struktury i przewidywanych zmian zatrudnienia oraz działań mających na celu utrzymanie poziomu zatrudnienia;
3) działań, które mogą powodować istotne zmiany w organizacji pracy lub podstawach zatrudnienia.
2. Pracodawca przekazuje informacje w razie przewidywanych zmian lub zamierzonych działań oraz na pisemny wniosek rady pracowników.
3. Pracodawca przekazuje informacje w terminie, formie i zakresie umożliwiającym radzie pracowników zapoznanie się ze sprawą, przeanalizowanie tych informacji, a w sprawach, o których mowa w ust. 1 pkt 2 i 3, przygotowanie się do konsultacji.
4. W sprawach, o których mowa w ust. 1, rada pracowników może przedstawić opinię; przyjęcie opinii wymaga zgody większości członków rady pracowników.
5. Każdy z członków rady pracowników może przedstawić zdanie odrębne, które powinno być przedstawione pracodawcy.

Art.  16.1. Rada pracowników oraz osoby, o których mowa w art. 15, są obowiązani do nieujawniania uzyskanych w związku z pełnioną funkcją informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa, co do których pracodawca zastrzegł obowiązek zachowania ich poufności. Nieujawnianie uzyskanych informacji obowiązuje również po zaprzestaniu pełnienia funkcji, lecz nie dłużej niż przez okres 3 lat.
2. Pracodawca, w szczególnie uzasadnionych przypadkach, może nie udostępnić radzie pracowników informacji, których ujawnienie mogłoby, według obiektywnych kryteriów, poważnie zakłócić działalność przedsiębiorstwa lub zakładu, których dotyczą, albo narazić je na znaczną szkodę.
3. W przypadku uznania, że zastrzeżenie poufności informacji lub ich nieudostępnienie jest niezgodne z przepisami ust. 1 lub 2, rada pracowników może wystąpić do sądu rejonowego - sądu gospodarczego z wnioskiem o zwolnienie z obowiązku zachowania poufności informacji lub o nakazanie udostępnienia informacji lub przeprowadzenia konsultacji.
 
Ustawa z dnia 7 kwietnia 2006 r. o informowaniu pracowników i przeprowadzaniu z nimi konsultacji.

Jeśli chodzi o związki zawodowe to artykuł 28 ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych, stanowi:

Pracodawca jest obowiązany udzielić na żądanie związku zawodowego informacji niezbędnych do prowadzenia działalności związkowej, w szczególności informacji dotyczących warunków pracy i zasad wynagradzania.
 
Dodatkowo:
 
Art. 13 Ustawy z dnia 7 kwietnia 2006 r. o informowaniu pracowników i przeprowadzaniu z nimi konsultacji

[Prawo do informacji]

1.

Komentowany artykuł stanowi (łącznie z art. 14 u.i.p.p.k.) centralny punktu ustawy o informowaniu pracowników i przeprowadzaniu z nimi konsultacji. Definiuje on zakres przedmiotowy oraz tryb prowadzenia procesu informowania rady pracowników. Pierwowzorem dla analizowanej regulacji są postanowienia dyrektywy 2002/14/WE, która zawierają bardzo zbliżony katalog okoliczności, o jakich powinien poinformować pracowników pracodawca.

2.

Mając na względzie treść ust. 1 komentowanego artykułu, należy stwierdzić, że informowanie rady pracowników o kwestiach w nim wymienionych jest obowiązkiem pracodawcy.

3.

Można wyróżnić dwie grupy informacji, które powinny być przykazywane radzie pracowników. Po pierwsze, są to dane o aktualnej sytuacji pracodawcy, po drugie dane dotyczące działań planowanych w przyszłości. Słusznie podnosi się, że nie wszystkie wiadomości, które mieszczą się w katalogu zawartym w art. 13 ust. 1 u.i.p.p.k., pracodawca jest obowiązany przekazać radzie pracowników. Zobowiązanie to należy ograniczyć jedynie do tych informacji, które mają charakter istotny. Kierując się wykładnią celowościową, można przyjąć, że czynnikiem determinującym powinność realizacji procedury informacyjnej jest stopień wpływu zmian lub możliwość wpłynięcia na sytuację pracowników. Jak podniesiono, treść i zakres informacji przekazywanych radzie pracowników powinny być determinowane potrzebą podniesienia zdolności pracowników dostosowania się do zmieniającej się sytuacji ekonomicznej lub związanej z wprowadzeniem nowych technologii i metod pracy . Z tego względu nie ma konieczności przekazywania wszelkich danych i wskaźników potrzebnych do operacyjnego bieżącego zarządzania przedsiębiorstwem.

4.

Pracodawca powinien przekazać radzie pracowników informacje dotyczące swojej działalności oraz sytuacji ekonomicznej, a także przewidywanych zmianach w tym zakresie. Przez pojęcie działalności pracodawcy należy rozumieć całokształt podejmowanych przez pracodawcę działań związanych z prowadzeniem przez niego zakładu pracy. Należy przyjąć, że termin ten nie ogranicza się jedynie do działań związanych z pracownikami, ale dotyczy wszystkich działań gospodarczych, które w sposób bezpośredni lub pośredni mogą oddziaływać na ich sytuację. Jako przykład takich informacji można wskazać przedmiot działalności przedsiębiorstwa, bieżącą aktywność gospodarczą pracodawcy, lokalizację poszczególnych jednostek wchodzących w strukturę zakładu pracy czy rynków, na których będzie działał pracodawca.

Sytuacja ekonomiczna to z kolei wszelkie kwestie składające się na sytuację majątkową i finansową pracodawcy, jak też jego pozycję na rynku, na którym działa. Można tu wskazać następujące informacje: utrata płynności finansowej, nabycie przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części, pozyskanie nowego klienta mającego wpływ na sytuację finansową pracodawcy, stan majątkowy. W literaturze wymienia się również następujące informacje: bilans finansowy, aktywa i pasywa finansowe, przychody ze sprzedaży dóbr i usług, przepływy finansowe, zysk i strata netto oraz brutto, koszty ogólnego zarządu, planowane nakłady inwestycyjne. Przedmiotem informacji powinny być również zobowiązania, jakie zaciągnął pracodawca, które mogą w sposób istotny wpływać na sytuację pracodawcy, jak też ryzyka wpływająca lub mogące wpływać na jego pozycję ekonomiczną. Wystarczające jest podanie informacji o ogólnej sytuacji ekonomicznej pracodawcy bez szczegółowego analizowania sytuacji poszczególnych jednostek. Pracodawca powinien jednak przedstawić, jak prezentuje się sytuacja poszczególnych jednostek, jeśli będzie o to wnioskować rada pracowników. Z punktu widzenia sytuacji ekonomicznej pracodawcy i prowadzonej przez niego działalności, istotne mogą być także informacje o przyjętej przez przedsiębiorstwo strategii rozwoju oraz zakładanych celach finansowych.

5.

Pracodawca jest również zobowiązany do przekazania informacji o zmianach dotyczących działalności pracodawcy i jego sytuacji ekonomicznej. Chodzi o takie zmiany, które potencjalnie mogą wywrzeć wpływ na sytuację pracowników. Również w tym przypadku należy przyjąć, że chodzi jedynie o zmiany istotne, mimo że w art. 13 ust. 1 pkt 1 w przeciwieństwie do pkt 3 u.i.p.p.k. nie został użyty taki kwantyfikator. Przeciwko informowaniu o każdej zmianie przemawia wykładnia funkcjonalna. Przekazywanie wiadomości o zmianach, które nie oddziałują na sytuację pracowników, nie stanowiłoby realizacji celu, dla jakiego została wprowadzona komentowana ustawa, lecz prowadziłoby do nałożenia na pracodawcę obowiązku o charakterze jedynie formalnym. Tak szerokie ustalenie obowiązków informacyjnych nie sprzyjałoby rozwojowi dialogu społecznego w zakładzie pracy.

6.

Zgodnie z art. 13 ust. 1 pkt 2 u.i.p.p.k. pracodawca powinien przekazać radzie pracowników informacje dotyczące stanu, struktury i przewidywanych zmian zatrudnienia oraz działań mających na celu utrzymanie poziomu zatrudnienia.

Przez stan zatrudnienia należy rozumieć liczbę osób zatrudnionych zarówno na podstawie umowy o pracę, jak i umów cywilnoprawnych. Ta ostatnia informacja ma znaczenie o tyle, że pozwala radzie pracowników zidentyfikować rzeczywiste potrzeby pracodawcy co do ilości zatrudnionych. Z kolei struktura odnosi się do grup zawodowych zatrudnionych przez danego pracodawcę, podziału pracowników na poszczególne stopnie zaszeregowania, jak też rodzaju umów o pracę, na podstawie których zatrudnieni są pracownicy. W grę mogą wchodzić również dane o strukturze zatrudnienia ze względu na kryterium płci, wieku, wykształcenia lub innych istotnych kryteriów. Pracodawca może być zobowiązany do przekazania informacji o terytorialnej strukturze zatrudnienia, jeśli ma to znaczenie dla sytuacji pracowników.

7.

Należy przyjąć, że pracodawca powinien poinformować również o ogólnych regułach wynagradzania poszczególnych grup pracowników. Te działania informacyjne nie powinny jednak prowadzić do ujawnienia wynagrodzenia poszczególnych zatrudnionych.

Z tego też względu ujawnienie wynagrodzenia będzie dopuszczalne, jeżeli możliwość taką będzie przewidywał wyraźnie przepis prawa lub też gdy wprawdzie wyraźnie to nie będzie wskazane, ale dla realizacji dyspozycji przepisu ujawnienie wynagrodzenia będzie konieczne.

8.

Przewidywane zmiany zatrudnienia odnoszą się zarówno do planowanego istotnego zwiększenia liczby zatrudnionych, jak i działań skutkujących zmniejszeniem poziomu zatrudnienia. W odniesieniu do pierwszego przypadku w grę może wchodzić informacja o ogłoszonych działaniach rekrutacyjnych czy planowanym przejęciu innego zakładu pracy. Drugi z wymienionych elementów najczęściej będzie dotyczył planowanych zwolnień grupowych czy programu dobrowolnych odejść. W niektórych przypadkach konieczne będzie poinformowanie również o zwolnieniach niemających przymiotu zwolnień grupowych. Może tak być w przypadku mniejszych pracodawców, w sytuacji rozłożenia procesu zwolnień na okres dłuższy niż 30 dni lub zwolnień, które prowadzą do istotnych zmian w funkcjonowaniu pracodawcy (np. zwolnienia wszystkich pracowników danego szczebla). Pracodawca nie powinien ograniczać się jedynie do podania faktu, że zmieni się ilość pracowników, ale określić również choćby przybliżoną liczbę zwalnianych lub zatrudnianych osób, jak też działy lub jednostki wchodzące w struktury pracodawcy, w jakich te zdarzenia będą miały miejsce. Jeśli istotny wpływ na poziom zatrudnienia będzie miała decyzja pracodawcy o nieprzedłużaniu umów zawartych na czas określony, również ta informacja powinna zostać przekazana radzie pracowników.

9.

Informacje, jakie zobowiązany jest przekazać pracodawca, powinny obejmować zarówno fluktuację zatrudnienia w odniesieniu do całości załogi, jak i poszczególnych grup zawodowych .

10.

Słusznie wskazuje się, że zwolnienia z przyczyn leżących po stronie pracowników nie są objęte obowiązkiem ich zaanonsowania radzie pracowników, gdyż co do zasady nie prowadzą one do zmian istotnych i trwałych w poziomie zatrudnienia.

11.

Na pracodawcy ciąży również obowiązek informowania o działaniach zmierzających do utrzymania poziomu zatrudnienia. W grę mogą tu wchodzić dążenia do zmniejszania planowanych zwolnień czy przekwalifikowania pracowników. Obowiązkiem informacyjnym mogą być również objęte działania mające na celu jedynie zmniejszenie ryzyka spadku poziomu zatrudnienia. Takimi mogą być organizacja kursów i szkoleń mających podnieść kwalifikacje pracowników 179 .

12.

Wreszcie, w myśl art. 13 ust. 1 pkt 3 u.i.p.p.k., pracodawca powinien przekazać radzie pracowników informacje dotyczące działań, które mogą powodować istotne zmiany w organizacji pracy lub podstawach zatrudnienia.

13.

Zmiany organizacji pracy dotyczą zarówno zmian o charakterze strukturalnym, jak i technicznym (np. wprowadzenia nowych urządzeń, technologii czy metod pracy). Są to też przeobrażania w sposobie wykonywania pracy, np. w zakresie stosowanego systemu pracy, zasad podległości służbowej, wprowadzenie innych niż dotychczasowe godzin rozpoczynania pracy.

14.

Podstawy zatrudnienia odnoszą się zarówno do rodzaju umów o pracę, jakie są zawierane w zakładzie pracy, podstaw zatrudnienia w ramach stosunku pracy, jak i decyzji co do wyboru stosunku pracy lub stosunku cywilnoprawnych jako podstawy zatrudnienia w zakładzie pracy. Pracodawca powinien poinformować również o decyzji o korzystaniu z pracowników tymczasowych lub z pracowników firm zewnętrznych (tzw. outsourcing).

15.

Należy podkreślić, że realizacja obowiązków zadekretowanych w komentowanym przepisie nie konsumuje powinności informacyjnych przewidzianych w innych regulacjach. Z tego też względu poinformowanie rady pracowników o zwolnieniach grupowych lub transferze zakładu pracy nie eliminuje obowiązku powiadomienia o tych zdarzeniach pracowników lub reprezentujących ich związków zawodowych (choć w niektórych przypadkach rada pracowników może zostać potraktowana jako przedstawicielstwo pracowników, o których mówią inne przepisy). Z drugiej strony, pracodawca nie może odmawiać radzie pracowników informacji regulowanych komentowanym przepisem, wskazując, że zostały one przekazane innym ciałom przedstawicielskim, np. europejskiej radzie zakładowej.

16.

Komentowany przepis wskazuje dwie sytuacje, w których powinno nastąpić wszczęcie procedury informacyjnej. Po pierwsze, w razie przewidywanych zmian lub zamierzonych działań, po drugie, na wniosek rady pracowników.

17.

W odniesieniu do pierwszego przypadku należy przyjąć, że obowiązek przekazania informacji powstaje dopiero wówczas, gdy przewidywane zmiany lub zamierzone działania nie mają jedynie charakteru potencjonalnych rozwiązań, ale - choć nie zostały jeszcze wdrożone - ich wprowadzenie jest w dużym stopniu pewne.

18.

W drugiej ze wskazanych sytuacji pracodawca jest obowiązany przedstawić informacje nawet jeśli brak przewidywanych zmian lub zamierzonych działań. Formalnym wymogiem warunkującym uruchomienie procesu informacji na wniosek rady pracowników jest, by wniosek ten miał formę pisemną. Rada może wniosek swój sformułować zarówno w sposób ogólny (np. prosząc o informacje o strukturze zatrudnienia), jak i ograniczając swoje zapytanie jedynie do kwestii szczegółowej.

19.

Ustawodawca nie sformułował szczegółowych zasad przekazywania informacji w zakresie terminu, formy i zakresu tej czynności. Ze względu na różnorodność sytuacji i odmienny charakter dialogu społecznego w poszczególnych zakładach pracy, uznał, że najwłaściwsze będzie, gdy rada pracowników i pracodawców uregulują te kwestie w treści zawieranego między sobą porozumienia. Wprowadzone zostały jednak pewne ogólne reguły, jakim powinny kierować się strony, ustalając treść porozumienia, lub jakie powinien uwzględnić pracodawca, gdy do porozumienia nie dojdzie.

20.

Po pierwsze informacje powinny być przekazywane w taki sposób, by rada pracowników miła możliwość zapoznania się ze sprawą. Powyższe oznacza, że dane powinny być przekazane w formie, której odczytanie nie będzie nastręczać trudności radzie (np. w formie pisemnej zamiast w formie pliku elektronicznego wymagającego do odczytu specjalistycznego programu). Wymóg ten w niektórych wypadkach może wymagać przygotowanie dla rady wyciągu, tak by wyeliminować informacje nieistotne, a w sposób nadmierny utrudniające zapoznanie się danym zagadnieniem. W przypadku gdy istotny element sprawy stanowią dane specjalistyczne, konieczne będzie sporządzenie opracowania, które pozwoli członkom rady nie będącym ekspertami w danej dziedzinie zrozumienie istoty problemu.

21.

Po drugie, informacje powinny być dostarczone w terminie, który pozwoli radzie na zapoznanie się z daną sprawą. Termin ten powinien być oceniany indywidualnie w każdej sprawie, choć nie jest wykluczone ustalenie w porozumieniu pomiędzy radą i pracodawcą jednego terminu na tyle długiego, że w większości spraw będzie wystarczający do zapoznania się z daną sprawą i wyrobienia sobie poglądu. Określając, na ile wcześnie pracodawca powinien przekazać informacje, należy mieć na względzie, że rada pracowników powinna mieć czas zarówno na zapoznanie się ze sprawą, jak i skonsultowanie się z ekspertem, a także przygotowanie opinii dotyczącej przedmiotu informacji. Pracodawca powinien mieć na względzie, że rada może wystosować do niego dodatkowe pytania, które spowoduje przedłużenie całego procesu. Terminy informowania mogą być również determinowane charakterem informacji i zakresem zamierzonych zmian. W niektórych przypadkach konieczne będzie uwzględnienie wielkości i składu osobowego rady.

22.

Wreszcie informacje powinny być przekazywane w takim zakresie, by rada pracowników miała możliwość zapoznania się ze sprawą. Ten element procesu informacji jest najbardziej złożony. Każda sprawa będzie wymagała indywidualnej oceny, jakie dane należy przekazać, aby rada pracowników miała pełne obraz sytuacji. Niewątpliwie nie ma konieczności przedstawienia wszystkich szczegółów sprawy, chodzi raczej o wskazanie najistotniejszych elementów, które pozwolą radzie pracowników nabyć wiedzę o skutkach planowanych działań dla pracowników. Aby wywiązać się z wymogu postawionego przez komentowany przepis, pracodawca może być zobowiązany do przedstawienia dodatkowych informacji na prośbę rady pracowników.

23.

W sprawach dotyczących rada pracowników może przestawić opinię. Jest to więc uprawnienie rady, a nie jej obowiązek. Opinia ma na celu umożliwienie pracodawcy rozpatrzenia stanowiska przedstawicieli pracowników, jest to więc pewien substytut procesu konsultacji.

24.

Przepis nie precyzuje, co rada pracowników powinna zawrzeć w treści opinii. Wydaje się, że powinno to być ustosunkowanie do informacji przekazanych przez pracodawcę. W opinii może się znaleźć zarówno krytyka stanu obecnego, planowanych działań, jak i propozycja podjęcia określonych kroków.

25.

Podjęcie opinii wymaga zgody większości członków rady. Treść przepisu wskazuje, że chodzi tu o większość bezwzględną. Wymóg ten wydaje się zbyt wygórowany, w szczególności biorąc pod uwagę fakt, że każdy z członków rady (a więc również ci nie biorący udział w głosowaniu lub którzy wstrzymali się w trakcie głosowania) mogą przedstawić zdanie odrębne do uchwalonej opinii. Zarówno opinia jak i zgłoszone do niej zdanie odrębne powinny być przekazane pracodawcy. Sugeruje to, że powinny one mieć formę pisemną.

 

24.10.2016 Poniedziałek

Dni wolne i długie weekendy w 2017 roku. Kiedy

brać urlop?

 
W 2017 roku do pracy będzie trzeba wstać 250 razy, co oznacza, że osoba pracująca na etat będzie miała 115 dni wolnych. Z 13 dni ustawowo wolnych od pracy tylko jeden wypada w sobotę. Sprawdziliśmy, jak wykorzystać urlop, aby skorzystać z 6 długich weekendów.
 
Mimo że Sylwester i Nowy Rok przypadają w weekend, pocieszeniem może okazać się fakt, że dzięki Trzem Królom już po 4 dniach pracy czeka nas pierwszy z 6 długich weekendów 2017 roku. Zaczynamy go bez konieczności wybierania urlopu w piątek 6 stycznia i kończymy w niedzielę 8 stycznia.

Dni ustawowo wolne od pracy w 2017 roku:
 
 

14.10.2016 Piątek

 
Witam

Chciałbym w imieniu Związku Zawodowego oraz HDK Wrocław, Wszystkim podziękować ( oczywiście tym co oddali oraz tym którym sie nie udało) za udział w Naszej akcji. Jesteście wielcy.

pozdrawiam i do następnego razu

Jarek Gadawski

29.09.2016 czwartek

 
 
Akcja honorowego oddawania krwi

(28.09.2016) W dniu 14 października odbędzie się akcja honorowego oddawania krwi, zorganizowana przez WABCO oraz Związki Zawodowe OPZZ oraz FZZ.

W tym dniu na parking WABCO przy ul. Ostrowskiego zostanie podstawiony przystosowany do tego celu autobus Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa.

Pierwsza rejestracja rozpocznie się o godzine 12:00. Zakończenie akcji planowane jest na godzinę 16:30.

Pracownicy, którzy oddadzą krew mają możliwość uzyskania bezpłatnych badań lekarskich i laboratoryjnych (grupa krwi, morfologia, badania wirusologiczne), ponadto otrzymują ekwiwalent żywnościowy o równowartości energetycznej oddanej krwi – 9 czekolad. Wszyscy pracownicy, którzy zgłoszą chęć wzięcia udziału w akcji i wpiszą się na listę chętnych, po oddaniu krwi będą zwolnieni z pracy w tym dniu. Warunkiem jest uzyskanie zgody KZP, w przypadku pracowników produkcyjnych.

Zgłoszenia przyjmują: 

Jarosław Gadawski, tel. 606429012, Jaroslaw.Gadawski@wabco-auto.com
Dariusz Zygmański, tel. 668691560, Dariusz.Zygmanski@wabco-auto.com
 
Uwaga:

W dniu donacji miej przy sobie dowód tożsamości ze zdjęciem i numerem PESEL,
Przed oddaniem krwi każdy krwiodawca powinien zjeść lekki posiłek,
Bezpośrednio przed i po oddaniu krwi obowiązuje zakaz palenia tytoniu!

Szczegółowe informacje, kto może być dawcą można znaleźć w załączniku: „Warunki”.

Proces oddawania krwi:

Kandydat na krwiodawcę wypełnia kwestionariusz medyczny i przechodzi badania wstępne, w tym badanie lekarskie. Jeżeli wszystkie warunki są spełnione, osoba oczekuje na oddanie krwi. Od dawcy pobiera się jedną jednostkę krwi – 450ml. Oddawanie krwi trwa około 10 minut. Po oddaniu, wystarczy jeszcze odpocząć 10 minut i odebrać czekolady mające uzupełnić niedobór energii. Cały proces oddawania krwi trwa zwykle nie dłużej niż godzinę. Krew jest niezbędna dla dzieci i dorosłych walczących z rakiem, dla pacjentów oczekujących na zabieg chirurgiczny, ofiar wypadków. Oddajesz 450 ml krwi, co stanowi jedynie 8-9% ogólnej objętości krwi krążącej u dorosłego człowieka, a Twój organizm odtworzy utraconą ilość krwi bardzo szybko. Podczas procesu pobierania krwi używany jest jedynie sterylny i jednorazowy sprzęt.
 

21.09.2016 Środa

Łamanie praw pracowniczych. Gdzie zdarza

się to najczęściej?

Prawa pracownicze w mikro i małych zakładach pracy łamane są najczęściej. Zwykle nie działają tam związki zawodowe, a sami pracownicy znacznie rzadziej upominają się o swoje prawa, w obawie o utratę pracy - wynika z kontroli Państwowej Inspekcji Pracy.

Główny Inspektor Pracy Roman Giedrojć przedstawił we wtorek Radzie Ochrony Pracy informacje ws. "wsparcia pracodawców dążących do poprawy bezpieczeństwa pracy za pomocą programów prewencyjnych PIP".

Szef PIP zwrócił uwagę, że w mikro i małych przedsiębiorstwach często też nie dba się o bezpieczeństwo i higienę pracy. - Nieprawidłowości spowodowane są nie tyle brakiem środków finansowych, ale brakiem nadzoru, wiedzy i nieznajomością zagadnień, bądź lekceważeniem występujących w zakładzie zagrożeń - wyjaśniał.

Giedrojć przypomniał, że pracodawcy mogą skorzystać z wielu programów PiP, które pomagają poprawić bezpieczeństwo w zakładach pracy. Chodzi o programy prewencyjne, takie jak "Budowa Stop Wypadkom" czy "Zdobądź dyplom PiP".
 
 

20.09.2016 Wtorek

Jaki będzie nowy Kodeks pracy? Wiceminister:

Zatrudnieni na zleceniach z prawami

pracowniczymi

Pracodawca i reprezentacja załogi powinni mieć większy wpływ np. na regulowanie czasu pracy. Zatrudnieni na umowach cywilnoprawnych mogą zyskać podstawowe prawa pracownicze. A małe firmy - zwolnienie z części obowiązków wynikających z zatrudniania - mówi w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" prof. Marcin Zieleniecki, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej, przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy.

Łukasz Guza: Premier powołała członków Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy. W ciągu półtora roku ma ona opracować projekty nowego Kodeksu pracy i Kodeksu zbiorowego prawa pracy. Zdąży?

Prof. Marcin Zieleniecki: - Mamy opracować przepisy, które zastąpią kodeks obowiązujący już od ponad 40 lat, i przygotować akt, którego do tej pory w naszym systemie prawnym nie było - czyli Kodeks zbiorowy pracy. Osiemnaście miesięcy to nie jest długi okres, ale wiele symptomów napawa optymizmem, w tym przede wszystkim potencjał intelektualny członków komisji. W jej skład weszli przedstawiciele świata nauki z ogromnym dorobkiem akademickim oraz reprezentanci pracodawców i związków zawodowych, co gwarantuje przygotowanie przepisów odpowiadających na potrzeby rynku pracy.

Czytaj więcej na :http://praca.interia.pl/news-jaki-bedzie-nowy-kodeks-pracy-wiceminister-zatrudnieni-na-zl,nId,2277457
 

16.09.2016 Piątek

INFORMACJA !!!
 
Od października zaczynamy negocjacje regulaminu wynagradzania.
 
Czekam na wasze pomysły, propozycje. Piszcie do mnie na FB, sms-em oraz na mail jarekg1976@wp.pl
 
pozdrawiam
 
Jarek

18.08.2016 czwartek

KULTURA POGANIANIA
 
Już widzę zdziwione miny czytających ten tekst. Porąbało go, czy co? Jaka „kultura poganiania”. Przecież albo kultura, albo poganianie. Przyznać muszę, że wielu z tak myślących będzie miało rację, bo tytułowa kultura, ma tyle wspólnego z potocznie pojmowaną kulturą, co, powiedzmy pięść z nosem. Tym bardziej, że mam na myśli oczywiście tak powszechne u nas poganianie pracowników. Dlatego już we wstępie przyznaję. Tytułowe poganianie nie ma nic wspólnego z potocznie pojmowaną kulturą. Pisząc kultura, miałem tu na myśli, jak kulturę postrzega na przykład etnograf, lub może socjolog. Tu posłużę się może nawet nie definicją, ale następującym określeniem; Kultura społeczna jest zawężeniem pojęcia kultury odnoszącym się przede wszystkim do wzajemnych relacji członków społeczeństwa.
 
 

17.08.2016 Środa

Nadgodziny - chleb powszedni Polaków


Godziny nadliczbowe to plaga w polskich firmach. Aż trzech na czterech polskich pracowników pracuje więcej niż przepisowe 40 godzin w tygodniu. Ponad 60 proc. z nich narzeka na jakieś dolegliwości związane z pracą - pisze "Rzeczpospolita".
 
Jak informuje "Rzeczpospolita" na podstawie badania firmy rekrutacyjnej Hays Poland - trzech na czterech pracowników w Polsce przekracza 40-godzinny tydzień pracy nawet o kilka lub kilkanaście godzin. Ponad połowa zatrudnionych zabiera pracę do domu, niektórzy nadrabiają zaległości w pracy także w weekendy. 6 proc. badanych przepracowało dodatkowo od 20 do 25 godz. tygodniowo.

 
Jedną z przyczyn pracy po godzinach jest brak efektywności, np. przez chwilowe oderwanie się od danego zadania, co wydłuża potrzebny czas na jego wykonanie. Kolejną przyczyną jest niedobór na rynku pracy odpowiednich fachowców czy specjalistów i nakładanie większej ilości obowiązków na dostępnego jednego pracownika.
 
 

08.08.2016 Poniedziałek

OGŁOSZENIE

 
Informujemy, iż Komisja Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych podjęła decyzję o przyznaniu wsparcia dla dzieci pracowników Wabco Polska sp. z o.o. w formie bonów na wyprawkę szkolną.



Regulamin Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych dostępny jest na intranecie, w dziale kadr lub u HRBP

28.07.2016 Czwartek

 

Pułapka umów cywilnoprawnych: Po śmieciówce nie czeka etat


Tylko co trzeci zatrudniony na umowie-zleceniu lub umowie

o dzieło dostaje etat w ciągu trzech lat od podjęcia pracy.

Ci, którym się to nie udaje, rzadziej się szkolą i gorzej

wykorzystują swój potencjał.

 
W Polsce na śmieciówkach pracuje już około miliona osób. Jeśli dodać do tego etaty na czas określony, odsetek osób zatrudnionych na podstawie umów terminowych jest w Polsce najwyższy w UE - wynosi aż 28,4 proc.

Przy okazji międzynarodowego badania kompetencji dorosłych PIAAC pracownicy Instytutu Badań Edukacyjnych postanowili dokładniej przyjrzeć się konsekwencjom takiej formy zatrudnienia. Sprawdzali m.in. poziom umiejętności pracowników zatrudnionych na stałe oraz na umowie-zleceniu i o dzieło, a także ich dalsze zawodowe losy.

 
KONIEC TYMCZASOWEJ PRACY BEZ KOŃCA

Pracownik tymczasowy będzie mógł pracować u jednego pracodawcy tylko przez 18 miesięcy w okresie kolejnych 36. Tak wynika z nowelizacji ustawy o pracy tymczasowej, która została przygotowana przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. czytaj więcej
 
Badanie IBE miało dwie rundy prowadzone w odstępie trzech lat (w tym czasie odsetek pozostających na umowach czasowych się nie zmienił). Kiedy porównywano wyniki, okazało się, że choć pracodawcy często przekonują, że umowa cywilnoprawna to narzędzie selekcji, a najlepsi mogą liczyć na stałe zatrudnienie, w praktyce tak się nie dzieje.



Czytaj więcej na http://praca.interia.pl/news-pulapka-umow-cywilnoprawnych-po-smieciowce-nie-czeka-etat,nId,2242746#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
 
 
 

25.07.2016 Poniedziałek

Kontrole PIP płacy godzinowej o każdej porze dnia i nocy. Eksperci: To narusza porządek prawny.

 
1 stycznia 2017 r. inspektorzy pracy uzyskają uprawnienia do przeprowadzania "bez uprzedzenia i o każdej porze dnia i nocy" kontroli, które sprawdzą, czy firmy we właściwy sposób wypłacają wynagrodzenia. Pracodawcy i eksperci prawa pracy ostrzegają, że uprawnienia nadane PIP idą za daleko.

Projekt ustawy wprowadzającej minimalną stawkę godzinową i nowelizująca ustawę o Państwowej Inspekcji Pracy został jednogłośnie poparty przez Senat. Wprowadzono tylko dwie drobne poprawki, co oznacza, że jej wejście w życie w terminie jest praktycznie przesądzone.

Przepisy o minimalnej stawce godzinowej, która - po waloryzacji - wyniesie w przyszłym roku 13 zł, są mocno krytykowane przez organizacje pracodawców i dużą część ekspertów rynku pracy i prawa pracy. Ich sprzeciw od początku wzbudza nie tylko sama stawka godzinowa, ale także obowiązek ewidencjonowania czasu pracy w przypadku umów zleceń, także w przypadku tych prac, gdzie liczy się efekt, a nie czas pracy.
 
 
 

08.07.2016 Piątek

Niemiecka spółka IFA zbuduje fabrykę w Ujeździe za 100 mln euro.
IFA Powertrain Polska, spółka należąca do niemieckiej firmy z branży automotive IFA Rotorion, zainwestuje 100 mln euro w budowę nowej fabryki w Ujeździe (Opolskie). Zakład ruszy na początku 2017 r. Początkowo zatrudni 90 osób, a docelowo - do 2020 r. - ponad 400.

O inwestycji poinformowało w czwartek Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki (OCRG), przy którym działa Centrum Obsługi Inwestora i Eksportera. Uroczystość wmurowania kamienia węgielnego pod budowę fabryki zaplanowano na 21 lipca. Zakład będzie wytwarzał półosie napędowe, których roczna produkcja wyniesie około dwa miliony sztuk.

Inwestycja spółki IFA Rotorion w Polsce wiąże się z przejęciem przez nią od Daimlera sekcji produkcji półosi napędowych. Niemiecka firma, specjalizująca się w produkcji wałów napędowych i przegubów, rozszerzyła w ten sposób swoje portfolio, zyskując dostęp do szybko rosnącego rynku lekkich i mniejszych aut oraz pojazdów elektrycznych. Firma zapewnia, że oprócz dostarczania produktów do Daimlera, fabryka na Opolszczyźnie ma wytwarzać także półosie dla innych odbiorców.

czytaj więcej na: http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/niemiecka-spolka-ifa-zbuduje-fabryke-w,19,0,2119187.html

06.07.2016 Środa

Bezrobocie w czerwcu 8,8 proc. - najniższe od 8 lat !!!
eqeqeqeq

Stopa bezrobocia w czerwcu wyniosła 8,8 proc. - o 0,3 pkt. proc. w porównaniu do maja - powiedziała minister rodziny i pracy Elżbieta Rafalska. Zaznaczyła, że tak dobrego wyniku nie było od października 2008 r. i liczy, że na koniec roku stopa bezrobocia wyniesie 8,4 proc.

- Bezrobocie w czerwcu spadło poniżej 9 proc. Tak dobrego wyniku nie było od 8 lat. To świetne informacje, które pozwalają z optymizmem patrzeć na przyszłość rynku pracy w Polsce - powiedziała minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. To szacunkowe dane przygotowane w jej resorcie.

- Mamy poprawiającą się sytuację na rynku pracy. Jeszcze w maju bezrobotnych było 1,5 mln, dzisiaj bezrobotnych zarejestrowanych mamy 1 mln 390 tys. - dodała Rafalska. Liczba bezrobotnych w porównaniu do maja spadła o 62,8 tys. osób - o 4,3 proc. - wynika z szacunków resortu.

czytaj więcej na:http://biznes.interia.pl/makroekonomia/news/bezrobocie-w-czerwcu-88-proc-najnizsze-od-8-lat,2356786,2156


23.06.2016 czwartek

Bezrobocie 9,1 %: GUS podał dane za maj. Tak dobrze nie było od czasu kryzysu finansowego.

Stopa bezrobocia w Polsce w maju wyniosła 9,1 proc. - podał w czwartek Główny Urząd Statystyczny. Jest to najlepszy wynik od listopada 2008 roku. W stosunku do kwietnia bezrobocie spadło o 0,4 pkt. proc., a wobec minionego roku o 1,6 pkt. proc. - dodał GUS.

Liczba osób zarejestrowanych jako bezrobotni spadła w Polsce w maju do 1456,9 tysiąca osób. Oznacza to, że w ciągu roku pracę znalazło 245 tysięcy osób. To o 14 proc. mniej bezrobotnych i... tyle ile mieszkańców liczy Gdynia.

czytaj więcej na: http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/bezrobocie-gus-podal-dane-za-maj-tak-dobrze,206,0,2110926.html

23.06.2016 czwartek

Ile od nowego roku dostaniemy za godzinę pracy? Sejm ustalił stawkę
.

Za rządowym projektem ustalającym minimalne wynagrodzenie za godzinę pracy na umowę-zlecenie i dla samozatrudnionych na poziomie 12 zł od 1 stycznia 2017 r. opowiedziały się we wtorek w debacie kluby parlamentarne.

Projekt trafi do sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny.

Minister rodziny i pracy Elżbieta Rafalska podkreślała, że projekt jest wynikiem kompromisu zawartego między związkowcami a pracodawcami w Radzie Dialogu Społecznego. Przypominała, że kompromis dotyczył m.in. terminu wejścia w życie przepisów o minimalnym wynagrodzeniu godzinowym.

W projekcie zapisano, że stawka będzie wynosiła 12 zł za godzinę, ale kwota waloryzowana będzie co roku w zależności od wzrostu minimalnego wynagrodzenia za pracę na etacie. Ponieważ w 2017 r. będzie obowiązywała nowa kwota wynagrodzenia minimalnego, również godzinowa stawka minimalna zostanie automatycznie zwaloryzowana. Projekt zakłada też niewliczanie dodatku za pracę w porze nocnej do wynagrodzenia.

czytaj więcej na: http://msp.money.pl/wiadomosci/pozyskiwanie_kapitalu/artykul/ile-od-nowego-roku-dostaniemy-za-godzine,214,0,2109910.html

22.06.2016 Środa

BARDZO WAŻNA WIADOMOŚĆ !!!

Utrata bonów świątecznych lub tzw bonów kredkowych.

Opis Sytuacji 1: Pracownik przebywał na długotrwałym zwolnieniu lekarskim od połowy listopada 2015 do czerwca 2016. W czasie określonym regulaminem ZFSS nie odebrał bonów na świeta, w związku z powyższym bony te mu przepadły.

Opis sytuacji 2: Pracownica w okresie od połowy lipca 2015 do końca grudnia 2015 przebywała na urlopie wychowawczym posiadając drugie dziecko w wieku lat 6. W czasie określonym regulaminem ZFSS nie odebrała bonów kredkowych, w związku z powyższym bony te jej przepadły.

Moi Drodzy, członkowie Związku Zawodowego.
Po to macie Przewodniczącego Związku, aby w takich sytuacjach Wam pomogał. Proszę Was zatem, każdy z Was, kto jest długotrwale nieobecny a ma prawo do w/w świadczeń, o to, aby upoważniał mnie w takich sytuacjach do ich odbioru. Wtedy bony takie nigdy Wam nie przepadną, bedą czekały na Wasz powrót w biurze związku zawodowego albo w wyjątkowych sytuacjach poprostu Wam je wyślę lub zawiozę.

pozdrawiam

Jarek Gadawski

14.06.2016 Wtorek

Światowy Dzień Krwiodawstwa

rerer
eqeqeqeq


REWIZJA WYNAGRODZEŃ 2016

 
 

OFERTA UBEZPIECZENIA

DZIAŁAJĄCE W WABCO POLSKA ZWIAZKI ZAWODOWE OTRZYMAŁY NASTEPUJĄCĄ OFERTĘ UBEZPIECZENIA.

UBEZPIECZENIE L4 DLA SEKTORA MOTORYZACYJNEGO

 
 

ZAKRES UBEZPIECZENIA

 

WARIANT PODSTAWOWY

WARIANT ROZSZERZONY

 

10,00 zł

12,00 zł

 

Ubezpieczenie krótkotrwałej niezdolności Ubezpieczonego do pracy – wyrównanie 20%  uposażenia pracownika z sektora motoryzacyjnego (ZWOLNIENIE LEKARSKIE)

Do 8 000,00 zł

Do 8 000,00 zł

 

Ubezpieczenie krótkotrwałej niezdolności Ubezpieczonego do pracy – wyrównanie 20%  uposażenia pracownika z sektora motoryzacyjnego + OPIEKA NAD DZIECKIEM

-

Do  8 000,00 zł

 

Ubezpieczenie nieszczęśliwego wypadku powodującego śmierć Ubezpieczonego

10 000,00 zł

10 000,00 zł

 

 

WARUNKI UBEZPIECZENIA

  • Ubezpieczenie dedykowane jest dla wszystkich pracowników sektora motoryzacyjnego
  • Członków zwiazku zawodowego
  • W chwili przystąpienia do ubezpieczenia pracownik sektora motoryzacyjnego  nie może przebywać na zwolnieniu lekarskim

 

ZAKRES UBEZPIECZENIA L4 -

czasowa utrata zdolności do wykonywania pracy od 7 do 90 dni  w ciągu okresu ubezpieczenia

 

WARIANT PODSTAWOWY- 10,00 zł

  • Ubezpieczony otrzyma potrącone 20% uposażenia za czas, który spędzi na zwolnieniu lekarskim związanym z chorobą lub nieszczęśliwym wypadkiem powstałym w okresie ubezpieczenia. Ubezpieczyciel odpowiada do sumy ubezpieczenia 8 000 zł
  • Ubezpieczenie nieszczęśliwego wypadku powodującego śmierć Ubezpieczonego SU 10 000 zł

WARIANT ROZSZERZONY- 12,00 zł

  • Ubezpieczony otrzyma potrącone 20% uposażenia za czas, który spędzi na zwolnieniu lekarskim związanym z chorobą lub nieszczęśliwym wypadkiem powstałym w okresie ubezpieczenia lub opieką nad chorym dzieckiem do lat 8.

Ubezpieczyciel odpowiada do sumy ubezpieczenia 8 000 zł

  • Ubezpieczenie nieszczęśliwego wypadku powodującego śmierć Ubezpieczonego SU 10 000 zł

 

Proszę Was o wyrażenie opini w tym temacie oraz o informacje czy jesteście takim ubezpieczeniem zainteresowani?



30.05.2016 Poniedziałek

Rząd chce od 2017 r. minimalnej stawki godzinowej dla umów-zleceń i samozatrudnionych.

Wprowadzenie od 2017 r. minimalnej stawki godzinowej w wys. 12 zł brutto dla pracujących na podstawie umowy-zlecenia oraz samozatrudnionych przewiduje projekt noweli ustawy o minimalnym wynagrodzeniu, który we wtorek rozpatrzy rząd. Obecnie pensja minimalna dotyczy tylko osób zatrudnionych na etat.

Nowela ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę autorstwa Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ma na celu - jak tłumaczą autorzy - przeciwdziałanie nadużywaniu umów cywilnoprawnych oraz wprowadzenie ochrony osób otrzymujących wynagrodzenie na najniższym poziomie.

Resort zauważa, że w praktyce dochodzi do sytuacji, w których osoba wykonująca pracę na podstawie umowy cywilnoprawnej ma ustalone wynagrodzenie na poziomie znacznie niższym od minimalnego wynagrodzenia, przysługującego za pracę w ramach stosunku pracy, a umowy cywilnoprawne często zastępują stosunek pracy w celu obniżenie kosztów zatrudnienia.

czytaj więcej na: http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/rzad-chce-od-2017-r-minimalnej-stawki,55,0,2092343.html

11.05.2016 Środa

eeee

WAŻNA INFORMACJA

Z OSTATNIEJ CHWILI - informacja WABCO NIEMCY
Koledzy z Niemiec są obecnie w fazie renegocjacji zarobkow.
IG Metall domaga się 5% wzrost płac w ciągu 12 miesięcy!Ponieważ nie było zgody Pracodawcy
W dniu 04 maja przeprowadzili 4 godzinny strajk ostrzegawczy, w sumie około 700 pracowników w Hanowerze i Gronau.Kontynują negocjacje.

09.05.2016 Poniedziałek
 

Polacy pracują coraz więcej i dłużej, ale zarabiają wciąż za mało.

W 2015 roku osoby zatrudnione w firmach, które miały co najmniej 10 pracowników, przepracowały średnio 1711 godzin – wynika z danych GUS. To o 9 godzin więcej niż w 2014 r.

- To efekt rosnącego popytu na pracę - ocenia Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista PlusBanku.

Zdaniem Wiktora Wojciechowskiego, w takich warunkach część przedsiębiorców tworzy nowe etaty, ale są i tacy, którzy skłaniają do pracy w godzinach nadliczbowych.

- Chętnych do pracy w nadgodzinach nie brakowało, ponieważ w wielu firmach wynagrodzenia są stosunkowo niskie. Część pracowników mogła więc dodatkowo zarobić - uważa Karolina Sędzimir, ekonomistka banku PKO BP.

W ubiegłymrokunajbardziej wydłużył się czas przepracowany w górnictwie - na jednego zatrudnionego wzrósł o 30 godzin.

Nie przełożyło się to jednak na zarobki, gdyż przeciętne pensje w tej branży zwiększyły się tylko o 0,8 proc. Górnictwo węgla kamiennego miało w 2015 r. prawie 2 mld zł straty.

Czytaj więcej na: http://praca.interia.pl/news-polacy-pracuja-coraz-wiecej-i-dluzej-ale-zarabiaja-wciaz-za-,nId,2197821
 

OPZZ - akcja

eeeeeeeeeee

Zapraszamy dzieci pracowników WABCO Polska do udziału w konkursie plastycznym
eeee

(29.04.2016) Przyłącz się do ''Dnia bez śmiecenia'', który przypada 11 maja. Zachęć swoje dziecko do wykonania skarbonki świnki z dostępnych w domu odpadów.

Prace należy składać do 9 maja do godz. 15.00:
• w LP1 – w biurze nr 32
• w LP2 – na recepcji
• w Remanie – na recepcji.

REGULAMIN

REGULAMIN KONKURSU PLASTYCZNEGO
DLA DZIECI
POSTANOWIENIA OGÓLNE
§ 1
Konkurs służy promowaniu, inicjowaniu i rozwijaniu na terenie zakładu pracy różnych form popularyzacji
problematyki ochrony środowiska naturalnego.
§ 2
Organizatorem konkursu jest Zespół SHE w WABCO Polska.
§ 3
Prace wykonane i opisane zgodnie z wymogami regulaminu należy dostarczyć do zespołu SHE najpóźniej
do 09.05.2016 do godz. 15.00.
UCZESTNICY KONKURSU
§ 4
W konkursie mogą wziąć udział dzieci pracowników WABCO Polska (za wyjątkiem dzieci członków jury i ich
rodzin), w wieku do 18 lat.
WARUNKI UCZESTNICTWA W KONKURSIE
§ 5
Zwycięzcą konkursu jest uczestnik, który wykona najciekawszą skarbonkę świnkę wykonaną z butelki PET
oraz rolek po papierze toaletowym oraz innych, dowolnie wybranych przez uczestnika odpadów.
§ 6
Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest dostarczenie do Organizatora konkursu prac w określonej przez
Organizatora formie i wyznaczonym terminie. Prace należy składać w:
- LP1- biurze nr 32
- LP2- na recepcji
- Remanie- na recepcji
§ 7
Każdy Uczestnik może dostarczyć jedną pracę.
§ 8
Akceptowane są tylko prace indywidualne.
§ 9
Na odwrocie pracy należy podać następujące informacje:
- imię, nazwisko i wiek dziecka
- imię i nazwisko rodzica/ opiekuna dziecka pracującego w WABCO Polska, obszar pracy (VS, Zespół)
Prace, które nie będą spełniały powyższych warunków nie będą podlegały ocenie przez jury.
JURY
§ 10
Prace złożone na Konkurs ocenia jury w następującym składzie:
•Jadwiga Oryszczak (SHE)
•Beata Barańska (SHE)
•Katarzyna Skórzewska (SHE)
•Dominika Grobelna (SHE)
•Piotr Wilk (SHE)
•Rafał Kaliszuk (SHE)
NAGRODY
§ 11
Wyniki konkursu zostaną ogłoszone w maju 2016 roku na portalu @WABCO PL oraz na tablicach
informacyjnych.
POSTANOWIENIA KOŃCOWE
§ 13
Organizator informuje, iż dostarczone na konkurs prace będą zwracane.
§ 14
Dodatkowe informacje na temat konkursu można uzyskać u Dominiki Grobelnej, Specjalisty ds. Ochrony
Środowiska, osobiście lub pod numerem telefonu 1304.
§ 15
Niniejszy regulamin będzie dostępny na portalu @WABCO PL oraz na tablicach informacyjnych.
§ 16
Każdy uczestnik składający pracę przenosi na firmę WABCO Polska Sp. z o.o. prawa autorskie do projektu,
publikacji i komercyjnego wykorzystania.
§ 18
Dostarczenie prac na konkurs jest równoznaczne z przyjęciem wszystkich warunków regulaminu.
29 kwietnia 2016 r.
Zespół SHE

 

Z PRZYKROŚCIĄ ZAWIADAMIAM O ŚMIERCI NASZEJ KOLEŻANKI ANI KANIEWSKIEJ

eqeqeqeq

Kochani, Pogrzeb Ani Kaniewskkiej odbedzie się w sobote 7.05.2016 o godzinie 11.00 na cmentarzu przy ul.Bardzkiej

04.05.2016 Środa

Dostałeś pracę i co dalej? Jak pozytywnie przejść okres próbny?

Trzy miesiące - tyle przeważnie trwa okres próbny, który musi przejść nowy pracownik w większości firm. Ten czas zarówno jemu, jak i pracodawcy pozwala sprawdzić, czy podjęta przez nich decyzja o rozpoczęciu współpracy była słuszna. Jak przetrwać te 12 tygodni i co robić, aby wywrzeć dobre wrażenie i szybko się zaadaptować?

Świetnie przygotowałeś CV, wykazałeś się na rozmowie kwalifikacyjnej i wreszcie sukces! Pokonałeś szereg innych kandydatów i zdobyłeś upragnione stanowisko. Gratulacje oczywiście ci się należą, ale teraz przed tobą okres próbny - czas, kiedy będziesz trochę "na cenzurowanym". Jak przekonać do siebie współpracowników oraz pokazać nowym przełożonym, że warto ci zaufać i zatrudnić na dłużej?
Daj się lubić

Osobom, które lubimy, więcej wybaczamy - tak już po prostu zostaliśmy "zaprogramowani". Ta zasada działa również w relacjach zawodowych, co zresztą dla osób, które zaczynają pracę w nowym miejscu, jest pozytywną wiadomością. Jeśli bowiem od samego początku zadbasz o dobre relacje ze współpracownikami, ewentualne drobne błędy, do których swoją drogą prawo ma każdy, nie będą przez nich tak skrupulatnie wychwytywane czy wykorzystywane przeciwko tobie.

 

Jak wzbudzić sympatię u nowych kolegów i koleżanek? Warto zacząć od drobiazgów - przyjaznego uśmiechu, zapamiętania imion i miłej rozmowy podczas przerwy na kawę czy lunch. Spróbuj zorientować się, czym interesują się poszczególne osoby - to z pewnością pomoże w znalezieniu wspólnego tematu.

 

Czytaj więcej na : http://praca.interia.pl/news-dostales-prace-i-co-dalej-jak-pozytywnie-przejsc-okres-probn,nId,2192358

 

 

 

 

ŚWIATOWY DZIEŃ BEZPIECZEŃSTWA I OCHRONY ZDROWIA W PRACY

SSS


APEL PREZYDIUM

Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych
z dnia 19 kwietnia 2016 roku
z okazji Dnia Bezpieczeństwa i Ochrony Zdrowia w Pracy
Światowy Dzień Bezpieczeństwa i Ochrony Zdrowia w Pracy jest obchodzony 28 kwietnia przez ruch związkowy jako Międzynarodowy Dzień Pamięci Ofiar Wypadków przy Pracy i Chorób Zawodowych. W Polsce, Uchwałą Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 9 lipca 2003 roku został ustanowiony Dniem Bezpieczeństwa i Ochrony Zdrowia w Pracy i od tego czasu na trwale wpisał się do kalendarza kwietniowych Dni Pamięci.
28 kwietnia to ważna data dla pracowników, pracodawców, związków zawodowych, społecznego i państwowego nadzoru nad warunkami pracy. Wspominamy pracowników tracących życie w wypadkach przy pracy, oddajemy cześć tym, którzy zginęli, zostali ranni lub ponieśli uszczerbek na zdrowiu z powodu złych warunków pracy. Organizacje związkowe zrzeszone w Ogólnopolskim Porozumieniu Związków Zawodowych także podejmują w tym Dniu wiele inicjatyw: organizują seminaria, konferencje, wystawy, spotykają się na kameralnych spotkaniach.
Pamiętajmy o tych, którzy zginęli w pracy !
28 kwietnia 2016 roku, polskim związkom zawodowym przyświeca hasło międzynarodowego ruchu związkowego: ,,Twoje bezpieczeństwo i zdrowie w miejscu pracy zależy od silnego prawa, jego właściwego wdrożenia oraz silnych związków zawodowych" (,,At work, your health and safety depends on Strong laws. Strong enforcement. Strong unions.").
To ważne przesłanie, bo podkreśla 3 aspekty, od których zależy bezpieczeństwo w pracy:
 silne i stabilne prawo, które wciąż w wielu krajach, także w Polsce nie chroni w sposób skuteczny przed potencjalnie śmiertelnymi zagrożeniami dla zdrowia pracownika w miejscu pracy;
 silne egzekwowanie prawa, od którego zależy poziom kultury bezpieczeństwa i przestrzeganie praworządności w miejscu pracy w zakresie bhp;
 silne związki zawodowe, ponieważ są one najlepszą ochroną dla pracowników, a zakłady pracy o silnej reprezentacji związkowej i działaniu społecznej inspekcji pracy mają znacznie mniejszą wypadkowość.
Przypominajmy, nie tylko w tym Dniu, że na świecie co 15 sekund pracownik umiera wskutek wypadku przy pracy lub choroby zawodowej. Każdego dnia 6300 ludzi ginie w wyniku zdarzeń wypadkowych – to ponad 2,3 miliona zgonów rocznie. Także w Polsce, wciąż niepokoi, daleki od oczekiwań, stan dbałości o zdrowie i życie zatrudnionych: świadczy o tym większa niż rok temu liczba wypadków śmiertelnych aż o 15,2% (w 2015r. - 303 wypadki śmiertelne, w 2014r. – 262).
Wielu pracujących na umowach cywilnoprawnych czy samozatrudnionych nie ma żadnej ochrony.
Dlatego OPZZ apeluje do :
 ogólnokrajowych i zakładowych organizacji członkowskich OPZZ - o godne i uroczyste obchody Dnia Bezpieczeństwa i Ochrony Zdrowia w Pracy;
 pracodawców - o wzmacnianie działań prewencyjnych, promowanie dobrych praktyk, doskonalenie systemów zarządzania bezpieczeństwem pracy, w tym zarządzania stresem;
 rządzących i stanowiących prawo - o jego lepsze wdrażanie i egzekwowanie;
 organów nadzoru i kontroli - o wzmożenie działań prewencyjnych, szczególnie w tych sektorach gospodarki narodowej, w których pracownicy najczęściej ulegają wypadkom i zapadają na choroby zawodowe;
 Sejmu RP - o przeprowadzenie debaty na temat bezpieczeństwa i ochrony zdrowia w miejscu pracy oraz stanu warunków pracy w Polsce.
Niech GODNA PRACA będzie BEZPIECZNĄ PRACĄ !
Prezydium
Ogólnopolskiego Porozumienia
Związków Zawodowych

W ZAKŁADCE PRAWO PRACY MACIE DO PRZECZYTANIA PROPOZYCJĘ NOWEGO REGULAMINU PRACY
PROSZĘ SIĘ Z NIM ZAPOZNAĆ I PRZEKAZAĆ MI EWENTUALNE UWAGI

POZDRAWIAM

JAREK

20.04.2016 Środa

Po 40. roku życia powinniśmy pracować tylko trzy dni w tygodniu. Potwierdzają to ostatnie badania.

1. Naukowcy twierdzą, że wraz z wiekiem spada nasza wydajność
2. Osoby powyżej 40 r.ż. powinny pracować 25 godzin w tygodniu
3. Większa liczba godzin obniża funkcje poznawcze
Wyniki przeprowadzonego niedawno badania zostały opublikowane w Melbourne Institiute Worker Paper Series. W doświadczeniu wzięło udział 3 tys. mężczyzn i 3,5 tys. kobiet z Australii w wieku powyżej 40 lat.

Zaproszeni do udziału w eksperymencie rozwiązywali serię testów poznawczych. Naukowcy analizowali w tym czasie ich efektywność.

Okazało się, że osoby które pracują maksymalnie 25 godzin w tygodniu osiągają najlepsze wyniki. Najmniejszą wydajność wykazywały osoby, które pracują bez dni wolnych. Badani, którzy poświęcają życiu zawodowemu 55 godzin w tygodniu osiągnęli gorsze wyniki niż emeryci i bezrobotni uczestnicy eksperymentu.

czytaj więcej na: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19942299,po-40-roku-zycia-powinnismy-pracowac-tylko-trzy-dni-w-tygodniu.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta



08.04.2016 Piątek

12 zł za godzinę od stycznia 2017 roku

Minimalne wynagrodzenie w wysokości 12 zł za godzinę pracy na umowie zleceniu wejdzie w życie 1 stycznia 2017 roku - uzgodnili partnerzy społeczni w Radzie Dialogu Społecznego. Wprowadzono też inne poprawki do projektu o minimalnym wynagrodzeniu, które uporządkują rynek pracy, ograniczą zjawisko zaniżania płac, ale jednocześnie dadzą przedsiębiorcom czas i możliwość dostosowania się do tej rewolucyjnej zmiany - uważa Konfederacja Lewiatan.

Pracodawcy i związkowcy uzgodnili wprowadzenie zmian w projekcie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za prace oraz niektórych innych ustaw przygotowanym przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. - Przede wszystkim przesunięto termin wejścia w życie stawki do 1 stycznia 2017 r. Ponadto z obowiązku tego wyłączono te podmioty, które samodzielnie decydują o miejscu i czasie realizacji zlecenia lub świadczenia usług oraz pobierających wynagrodzenie oparte na systemie prowizyjnym - mówi dr Grzegorz Baczewski, dyrektor departamentu dialogu społecznego i stosunków pracy Konfederacji Lewiatan.

Czytaj więcej na :http://praca.interia.pl/zarobki/news-12-zl-za-godzine-od-stycznia-2017-roku,nId,2181514

 

CAŁA PRAWDA

PENSJA


Zdrowych i wesołych świąt Życzy Jarek

16.03.2016 Środa

Zarobki w miastach różnej wielkości w 2015 r.

Mediana wynagrodzeń Polaków znacząco różniła się w zależności od wielkości miejscowości, w której pracowali. Najmniejsze wynagrodzenia otrzymywali pracownicy w małych miastach, a największe zatrudnieni w Warszawie. Stolica została wyszczególniona w zestawieniu, z uwagi na pozyskane dane, znacznie odbiegające od reszty regionów.

Wynagrodzenia pracowników w różnych grupach wiekowych

Mediana zarobków różniła się znacząco dla różnych grup wiekowych. Warto zauważyć, że w miejscowościach małych oraz w Warszawie najlepiej zarabiającymi były osoby z przedziału wiekowego 36-40, podczas gdy w miastach średnich i dużych największe wynagrodzenie otrzymywały osoby powyżej 65. roku życia. Niezależnie od typu miasta, najmniej zarabiały osoby pomiędzy 18 a 25. rokiem życia. W tabeli 1 na czerwono zaznaczone zostały najwyższe wartości median zarobków.

Czytaj więcej na http://praca.interia.pl/zarobki/news-zarobki-w-miastach-roznej-wielkosci-w-2015-r,nId,2161398

15.03.2016 Wtorek
Choroby zza biurka

Bóle pleców, głowy i ramion, dyskopatia, zespół cieśni kanału nadgarstka, kłopoty z krążeniem i żylaki - to wcale nieprzypadkowa lista dolegliwości. Właśnie na tego rodzaju problemy zdrowotne narażasz się, jeśli dzień w dzień spędzasz wiele godzin, siedząc za biurkiem. Sprawdź, co dokładnie ci grozi i jak możesz ustrzec się przed najpowszechniejszymi schorzeniami.

Wygodnie, ale nie zawsze zdrowo

Ludzkie ciało nie jest stworzone do trwania w bezruchu, a tym bardziej siedzenia przez wiele godzin. Tymczasem według statystyk 7 na 10 czynnych zawodowo Polaków pracuje właśnie w tej pozycji, co oznacza, że spędza w ten sposób około dwa tysiące godzin rocznie. To nie tylko nie jest naturalne dla naszego kręgosłupa, ale w dodatku obciąża go dużo bardziej niż stanie czy chodzenie. Do powstawania przeciążeń często przyczyniamy się też my sami. W jaki sposób?

 

- Kiedy siedzimy za biurkiem, często bezwiednie się garbimy i wysuwamy głowę do przodu. To sprawia, że nacisk wywierany na kręgi i krążki międzykręgowe zwiększa się wielokrotnie, a dodatkowo skutkuje zmęczeniem i nadmiernym rozciągnięciem mięśni grzbietu oraz przykurczem mięśni klatki piersiowej - tłumaczy lekarz ortopeda Tomasz Poboży ze Szpitala Medicover.

 

Najczęściej odczuwalne efekty to obolałe plecy, ramiona i kark. W dłuższej perspektywie zagrożenia dla zdrowia są jednak dużo poważniejsze. Częste i nadmierne obciążanie kręgosłupa może doprowadzić między innymi do choroby potocznie nazywanej wypadnięciem dysku, a także przyczynić się do rozwoju zmian zwyrodnieniowych.

 

Czytaj więcej na http://praca.interia.pl/news-choroby-zza-biurka,nId,2158307

 



 

 

 

11.03.2016 Piątek

Kodeks pracy wymaga zmian. Prace mają ruszyć już we wrześniu.

- Kodeks pracy nie odpowiada na dzisiejsze potrzeby rynku – ocenia Jacek Męcina z Rady Dialogu Społecznego. Konieczne jest uproszczenie regulacji oraz doprecyzowanie przepisów dotyczących czasu pracy i zawierania umów o pracę.

Kodeks powinien wspierać mniejsze przedsiębiorstwa oraz firmy rodzinne, a także promować wśród pracodawców zatrudnianie na etat. Co jeszcze powinno się zmienić? Więcej na ten temat dowiecie się w materiale wideo.

link: http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/kodeks-pracy-wymaga-zmian-prace-maja-ruszyc,59,0,2036283.html

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI DNIA KOBIET

DZIEŃ KOBIET

AKTUALNOŚCI WABCO POLSKA

DZIEŃ KOBIET

W tym roku Pan Dyrektor Piotr Sroka zrobił wielką niespodziankę wszystkim Naszym Paniom. Każda z nich dostała w prezencie z okazji Dnia Kobiet kartę podarunkową o wartości 100 pln do Drogerii Natura.

dewqew

W imieniu wszystkich Pań, serdecznie dziękujęmy

Zarząd Związku


JUTRO DZIEŃ KOBIET !!!!!!!!!!!

dasdad

29.02.2016 Poniedziałek

Wielki mit płacy minimalnej. Jej podniesienie nie zwiększa bezrobocia

Wprowadzenie godzinowej płacy minimalnej nie jest równoznaczne ze zwolnieniami. Przeczą temu statystyki, badania i przykłady innych państw.

Gdy w 2008 r. płaca minimalna wzrosła o rekordowe w tym stuleciu 20 proc. (z 936 do 1126 zł), pracodawcy załamywali ręce i wieszczyli Armagedon na rynku pracy. Część zatrudnionych, w szczególności młodych lub wykonujących proste zadania, miała stracić etaty. Przewidywano, że bezrobocie poszybuje w górę, skurczy się liczba miejsc pracy, rozszerzy szara strefa. Okazało się jednak, że stopa bezrobocia - zamiast rosnąć - spadła i to aż o 2 pkt proc. (z 11,5 proc. w styczniu do 9,5 proc. w grudniu 2008 r.). Ubyło prawie 300 tys. bezrobotnych, a przybyło 470 tys. pracujących. Z kolei w 2002 r., jedynym w XXI w., w którym najniższe wynagrodzenie zamrożono (nie wzrosło ani o złotówkę w porównaniu z 2001 r.), bezrobocie spadało, ale tylko o 0,1 pkt proc. (z 18,1 do 18 proc.). Czy to oznacza, że także dzisiejsze opinie ekonomistów i pracodawców, którzy przekonują, że wprowadzenie 12-złotowej minimalnej stawki godzinowej dla zleceniobiorców i samozatrudnionych spowoduje wzrost bezrobocia, można traktować jedynie jako groźby bez pokrycia? A może jest dokładnie odwrotnie, tzn. że wzrost płacy minimalnej lub objęcie nią kolejnych grup zawodowych powoduje wzrost zatrudnienia? Bo przecież wyższe płace oznaczają wyższą konsumpcję, a ta przekłada się na wzrost produkcji, który wymaga większej liczby rąk do pracy.

Czytaj więcej na http://praca.interia.pl/zarobki/news-wielki-mit-placy-minimalnej-jej-podniesienie-nie-zwieksza-be,nId,2153305#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

WAŻNA INFORMACJA !!!

Każdy z Was, kto chciałby aby podczas rozmowy postabsencyjne lub dyscyplinującej albo jakiejkolwiek innej przeprowadzanej pomiędzy Wami a Pracodawcą, uczestniczył Przewodniczący Związku Zawodowego jest proszony o uzupełnienie i dostarczenie poniższego dokumentu. Jeśli ktoś miałby z tym problem , to zapraszam do mnie, pomogę taki dokument wypełnić.

dadad

Ma to na celu zwiększenie Waszej ochrony podczas przeprowadzania wszelkich rozmów pomiędzy Wami a Pracodawcą.

pozdrawiam

Jarosław Gadawski


18.02.2016 Czwartek

CIEKAWA HISTORIA

SYN: Tato, mogę Cię o coś zapytać?
TATA: No jasne, o co chodzi?
SYN: Tato, ile zarabiasz na godzinę?
TATA: To nie twoje sprawa. Dlaczego zadajesz mi takie pytanie?
SYN: Ciekawy byłem. Powiedz mi proszę ile zarabiasz na godzinę.
TATA: No,jak tak bardzo chcesz wiedzieć zarabiam 100 $ na godzinę.
SYN: Oj! (z opuszczoną głową), tato, pożyczyłbyś mi 50 $?
Tata się wkurza.
TATA: Jedyny motyw dlaczego mnie o to zapytałeś, bo chciałeś żebym pożyczył ci pieniędzy na zakup jakieś głupiej zabawki, albo innej bezsensownej rzeczy do swojego pokoju i do łóżka.
Zastanów się nad tym dlaczego jesteś takim egoistą. Ja pracuję ciężko cały dzień a ty zachowujesz się tak niedojrzale.

Mały chłopczyk poszedł w ciszy do swojego pokoju i zamknął drzwi.
Mężczyzna usiadł i myśląc o pytaniu chłopca i jeszcze bardziej się zdenerwował. Jak on mógł zadać mi takie pytanie. Zaczął rozmyślać.
Może miał potrzebę kupić coś niezbędnego za te 50 $, nie pyta często o pieniądze.
Mężczyzna poszedł do pokoju chłopca i otworzył drzwi.

TATA: Śpisz synku?
SYN: Nie tato, nie śpię
TATA: Tak sobie pomyślałem, że może byłem zbyt surowy dla ciebie. To był naprawdę ciężki dzień dla mnie i wyładowałem się na tobie. Oto 50 $ o które mnie poprosiłeś.
Mały chłopiec usiadł na łóżko i uśmiechnął się.
SYN: Ach, dziękuję tato.
Po czym spod poduszki wyciągnął pomarszczone banknoty. Mężczyzna zobaczywszy, że chłopiec miał pieniądze zaczyna się denerwować.
TATA: Dlaczego chcesz pieniądze skoro je masz?
SYN: Ponieważ nie miałem wystarczająco, ale teraz już mam.
Tato, mam 100 $ teraz. Mogę kupić jedną godzinę z twojego czasu. Proszę przyjdź wcześniej jutro z pracy. Chciałbym zjeść z tobą kolację.
Tata oniemiał. Objął synka i błagał o przebaczenie.

PAMIĘTAJCIE O TYM

To jest tylko historyjka, która ma przypomnieć wam wszystkim, że nie jest tylko ważne aby pracować ciężko całe życie. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że czas ucieka nam między palcami, a my nie spędzamy go z osobami bliskimi, ważnymi, tymi które kochamy. Jeżeli umarlibyśmy jutro, firma dla której pracujemy łatwo nas zastąpi w kilka dni, ale rodzina i przyjaciele będą nas opłakiwać przez resztę ich życia. Pomyślmy więc dlaczego tak bardzo jesteśmy pochłonięci pracą. Istnieją ważniejsze rzeczy.

05.02.2016 Piątek

Negocjacje Regulaminu Wynagradzania

W dniu dzisiejszy działające wspólnie Związki Zawodowe w WABCO Polska, przedłożyły Pracodawcy następujące pismo.

regulamin wynagradzania

02.02.2016 Wtorek

WABCO, INTEC, Spartank. Wrocławskie firmy wiodą prym wśród Diamentów Forbesa

Znamy laureatów najnowszej edycji Diamentów Forbesa, czyli rankingu najdynamiczniej rozwijających się firm w kraju. Wśród dolnośląskich przedsiębiorstw prym wiodą te z Wrocławia - na czele stawki, w poszczególnych kategoriach, uplasowały się trzy firmy z naszego miasta: WABCO, INTEC i Spartank.
WABCO, INTEC, Spartank. Wrocławskie firmy wiodą prym wśród Diamentów Forbesa
Bardzo dobrze w rankingu wypadł też wrocławski Work Service

Diamenty Forbesa to zestawienie, które od 2006 roku redakcja miesięcznika "Forbes" opracowuje wspólnie z firmą Bisnode Polska.

- W rankingu znajdują się firmy, które w trzech ostatnich latach najbardziej dynamicznie zwiększały swoją wartość - tłumaczą autorzy zestawienia.

Wyróżnione przedsiębiorstwa podzielono na trzy kategorie, wedle przychodów ze sprzedaży: firmy małe (od 5 do 50 mln zł), średnie (50-250 mln zł) i duże (powyżej 250 mln złotych).

czytaj więcej na: http://www.tuwroclaw.com/wiadomosci,wabco-intec-spartank-wroclawskie-firmy-wioda-prym-wsrod-diamentow-forbesa,wia5-3273-27475.html





28.01.2016 czwartek

Raport EY: 80 procent firm gotowa dać podwyżkę

Jak wynika z wynika z raportu firmy doradczej EY pt. „Wzrost przedsiębiorstw przez wzrost płac". Płaca netto w Polsce może rosnąć bardziej dynamicznie. Przedsiębiorcy są gotowi podwyższyć płace pracownikom, jeśli zostaną obniżone obciążenia fiskalne, a także jeśli wzrośnie motywacja i produktywność pracowników. Tymczasem obecnie polskie prawo dopuszcza narzędzia, które przedsiębiorcy mogliby częściej wykorzystywać, aby podnieść płace pracownikom, równocześnie nie podnosząc swoich kosztów.

Najważniejszym aktywem przedsiębiorstw jest kapitał ludzki. To pracownicy tworzą wartość firm i są źródłem ich sukcesu. Pracodawcy zdają sobie sprawę, że dla utrzymania dobrego zespołu i rozwijania go niezbędne jest zapewnienie odpowiedniej pensji i motywacji do pracy. 4 na 5 badanych chciałoby płacić swoim pracownikom więcej.

- Jeśli porównamy przedsiębiorstwa z polskim i z zagranicznym kapitałem, z którymi pracujemy, to struktura wynagrodzeń dosyć mocno się różni. W polskich firmach pensje zwykle są niższe. Poza tym proporcja wynagrodzenia zmiennego do całej pensji jest w Polsce niższa niż w spółkach z Europy Zachodniej - mówi Michał Grzybowski, Partner w Dziale Doradztwa Podatkowego EY. - Jednak powoli te modele się do siebie zbliżają - dodaje.

Czytaj więcej na http://praca.interia.pl/news-raport-ey-80-procent-firm-gotowa-dac-podwyzke,nId,2134678#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

28.01.2016 Czwartek

Podatki i składka na ZUS to jedna czwarta naszych pensji
.

Podatki i składka na ZUS zabierają nam jedną czwartą pensji – wyliczyła firma doradcza PwC. Polska pod tym względem jest blisko średniej europejskiej. Procentowo najwięcej pieniędzy po potrąceniu składek i podatków zostaje w kieszeniach Cypryjczyków, a najmniej – Niemców.

- Jesteśmy w średniej europejskiej. Można powiedzieć, że obciążenia podatkowe i ZUS-owskie nie są w żaden sposób ani nadmierne, ani zbyt małe – mówi money.pl Grzegorz Ogórek, menedżer w dziale prawno-podatkowym PwC.

Jak wynika z opublikowanego w środę raportu PwC „Podatek dochodowy od osób fizycznych w Unii Europejskiej", w przypadku osób o przeciętnych zarobkach, średnie wynagrodzenie netto - czyli po odjęciu podatku dochodowego od osób fizycznych oraz składek pracowniczych na ubezpieczenia społeczne - w krajach Europejskiego Obszaru Gospodarczego i Szwajcarii wynosi około 76 proc. wynagrodzenia brutto. Polska znajduje się nieco poniżej średniej dla krajów unijnych ze wskaźnikiem 74 proc.

Czytaj więcej na:http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/podatki-i-skladka-na-zus-to-jedna-czwarta,218,0,2006490.html



26.01.2016 Wtorek

Bezrobocie w Polsce nadal jednocyfrowe. Wielkopolska liderem

W grudniu kondycja rynku pracy w Polsce się pogorszyła. Według najnowszych danych GUS, stopa bezrobocia w ostatnim miesiącu ubiegłego roku wyniosła 9,8 procent. Najwięcej osób bez pracy było w województwie warmińsko-mazurskim, a najmniejszym bezrobociem może pochwalić się Wielkopolska.

W listopadzie ubiegłego roku stopa bezrobocia rejestrowanego wynosiła 9,6 procent. Grudniowy wynik jest również gorszy od prognoz analityków, którzy spodziewali się odczytu na poziomie 9,7 procent. W obliczeniach nie pomyliło się Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Wyliczona przez resort stopa bezrobocia jest identyczna w stosunku do tego, co podał GUS.

Biorąc pod uwagę dane z końca 2014 roku, na rynku pracy widać znaczącą poprawę. W grudniu 2014 roku odsetek osób bez pracy wyniósł 11,4 procent.

czytaj więcej na: http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/bezrobocie-w-polsce-nadal-jednocyfrowe,208,0,2005456.html

14.01.2016 Czwartek
Moi Drodzy

Poniżej przedstawiam Wam pismo jakie otrzymał w dniu dziesiejszym Dyrektor WABCO Polska. W związku z jego zarzutem, iż pismo z dnia 5.01.2016 było napisane lakonicznie i nie wiadomo o co nam tak naprawdę chodzi.

Prosze o zapoznanie się z jego treścią.



ttet
rwrwrwr
rwrw3

10.01.2016 Niedziela  BARDZO WAŻNA WIADOMOŚĆ

DO WSZYSTKICH PRACOWNIKÓW WABCO POLSKA
 
W związku z nieprzestrzeganiem przez Pracodawcę ustalonych porozumień, nieuzasadnionymi zmianami w kartach godzinowych, wprowadzaniem w ocenie związków zawodowych zadaniowego czasu pracy na stanowiskach nie do tego przeznaczonych, nieuzasadnionym śrubowaniu celów, uzasadnionym podejrzeniu łamania wolności związkowej. Związki Zawodow działające w WABCO Polska  w piątek przekazały Pracodawcy następujące pismo.
 
Jednocześnie informyjemy , że Związki Zawodowe podejmą kolejne kroki przewidziane prawem.

13.01.2016 Środa

Ofert pracy będzie przybywać, głównie w dużych miastach. Coraz trudniej pozyskać pracownika.

2016 rok będzie pozytywny dla pracowników – liczba ofert pracy będzie rosnąć, szczególnie w sprzedaży, obsłudze klienta oraz finansach. W niektórych sektorach, jak IT, wyraźnie zaczyna brakować wykwalifikowanej kadry. To powoduje, że pracodawcy muszą szukać nowych sposobów na pozyskiwanie pracowników. Dla nich ten rok będzie pełny wyzwań również ze względu na zmiany w prawie.

- Zarówno ostatni kwartał 2015 roku, jak i cały ten rok upłynęły pod znakiem rosnącej liczby ofert pracy i spadku bezrobocia - mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Michał Filipkiewicz z portalu Praca.pl. - Ten trend utrzyma się także w tym roku. Będzie więcej ofert pracy w większości branż, najwięcej w sprzedaży i IT. Deficyt pracowników IT jeszcze się pogłębi.

Jak wynika z raportu Praca.pl, w ostatnim kwartale ubiegłego roku najwięcej ofert pracy pojawiło się w branżach IT, księgowość, finanse i bankowość, przemysł oraz inżynieria. Jednak ich dominacja się zmniejsza. Zapotrzebowanie na pracowników wyraźnie redukuje sektor bankowy. O ile w ostatnim kwartale 2014 roku ogłoszenia tej branży stanowiły 13,6 proc., to pod koniec 2015 roku było ich zaledwie 8 proc. Podobny spadek pojawił się w administracji i w ofertach dla kadry zarządzającej.

Czytaj więcej na : http://praca.interia.pl/news-ofert-pracy-bedzie-przybywac-glownie-w-duzych-miastach-coraz,nId,1953120

 

 

04.01.2016 Poniedziałek

Kłopotliwi pracownicy - jak rozpoznać, czy jesteśmy jednym z nich?

- Od tego, jak postrzegają nas współpracownicy i szef, zależy nasza przyszłość. Nawet jeżeli jesteśmy ekspertem w swojej dziedzinie, nasze notowania na rynku pracy automatycznie spadają, gdy okaże się, że inni nie lubią lub, co gorsza, nie chcą z nami pracować - twierdzi Michał Środa, ekspert ds. rekrutacji GoWork.pl. W odnoszeniu sukcesów w pracy chodzi nie tylko o posiadanie twardych umiejętności i doświadczenia - chodzi też o umiejętność budowania relacji ze współpracownikami. Sprawdź, czy jesteś pracownikiem z którym inni nie chcą pracować.

Postrzegasz kierownictwo jako swoich przeciwników

Uważasz, że pracownicy, którzy dobrze dogadują się ze swoimi szefami, to lizusy, a relacje podwładny-menedżer zawsze traktujesz jako "my kontra oni". Pod uwagę powinieneś wziąć więc to, że taka postawa może dotrzeć do twojego szefa, a nikt nie chce mieć w zespole osób podkopujących autorytet i ignorujących zasady dobrej współpracy.

Czytaj więcej na http://praca.interia.pl/news-klopotliwi-pracownicy-jak-rozpoznac-czy-jestesmy-jednym-z-ni,nId,1945701


WSZYSKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWYM ROKU ŻYCZY PRZEWODNICZĄCY :)
 
30.12.2015 środa 
 
Wynagrodzenia w 2015 r. Wielu pracowników dostało podwyżki!

Wielkimi krokami zbliża się nowy rok - czas podsumowań oraz postanowień. Jak 2015 rok zapisał się na rynku wynagrodzeń? Dla kogo był dobry, gdzie płace rosły najszybciej? Co przyniesie nam nadchodzący rok? Według analityków Sedlak & Sedlak , w 2015 roku wielu pracowników dostało podwyżki. Najlepiej opłacane było górnictwo i wydobycie, gdzie przeciętne wynagrodzenie wyniosło 8 284 PLN brutto. Drugą najlepiej opłacaną branżą była produkcja wyrobów tytoniowych.
 
Pierwszy kryzys nowego stulecia został już zażegnany. W 2014 roku nastąpił wysoki realny wzrost płac. Wynagrodzenia w gospodarce narodowej nominalnie wzrosły o 3,65%, co było jednoznaczne ze wzrostem realnym, ponieważ w tym samym czasie średnioroczna inflacja osiągnęła 0%. Według prognoz opublikowanych w listopadzie przez NBP, średnie wynagrodzenie w 2015 roku nominalnie wzrośnie o 3,7%.

Co więcej, siła nabywcza złotego rośnie. W listopadzie 2015 roku wystąpiła 0,6% deflacja, a trend deflacyjny utrzymuje się od początku roku. Oznacza to, że realnie średnioroczny wzrost wynagrodzeń będzie jeszcze większy i realnie osiągnie on wyższy poziom niż wzrost płac odnotowany w 2014 roku.  W 2015 roku wielu pracowników dostało podwyżki, a według prognoz analityków pozytywny trend ma się utrzymać również w 2016 roku. Według Raportu płacowego Sedlak & Sedlak z 2014 roku, ponad 76% firm deklarowało podwyżki w 2015 roku.

Czytaj więcej na http://praca.interia.pl/news-wynagrodzenia-w-2015-r-wielu-pracownikow-dostalo-podwyzki,nId,1946131#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
 
29.12.2015 Wtorek
 
Czeka nas globalny wzrost płac w 2016! Czekamy na największe podwyżki od trzech lat

Pracownicy na całym świecie mogą oczekiwać wzrostu realnych wynagrodzeń o 2,5 proc. - najwięcej w ciągu ostatnich trzech lat - ponieważ podwyżki płac zbiegną się z historycznie niską stopą inflacji.

W 2016 r. europejscy pracownicy mogą się spodziewać przeciętnego wzrostu płac na poziomie 2,8 proc., który po uwzględnieniu 0,5-proc. stopy inflacji, przełoży się na realny wzrost wynagrodzeń o 2,3 proc. Za sprawą niskiej inflacji realne płace pracowników z Europy Zachodniej wzrosną o 2 proc., podczas gdy w przypadku Europy Wschodniej wzrost ten wyniesie 2,9 proc.


Optymistyczne prognozy dla Europy
 
- Warto podkreślić, iż w przypadku pracowników zatrudnionych w Polsce, realny prognozowany wzrost wynagrodzeń na poziome 3,4 proc. jest jednym z najwyższych w Europie. Wpływa na to utrzymująca się deflacja, spowodowana światowym spadkiem cen paliw i żywności oraz dobra kondycja polskiej gospodarki. Prognoza ta oznacza, że notowany w Polsce wzrost gospodarczy nareszcie będzie odczuwalny w kieszeniach pracowników, w których zostanie więcej pieniędzy - komentuje Barbara Giemza, dyrektor działu Productized Services Hay Group w Polsce.

Reszta artykułu pod linkiem: http://praca.interia.pl/zarobki/news-czeka-nas-globalny-wzrost-plac-w-2016-czekamy-na-najwieksze-,nId,1943236
 
29.12.2015 Wtorek
 
Rynek pracy w 2015 roku umocnił pozycję pracowników

Kondycja polskiego rynku pracy w mijającym roku była wyjątkowo dobra. Stopa bezrobocia spadła do najniższej od 2008 roku, rósł popyt inwestycyjny i konsumpcja. To wszystko przełożyło się na stabilny wzrost gospodarczy, który stymulował powstawanie nowych miejsc pracy. Wraz z umacniającym się rynkiem pracownika, wzrasta presja płacowa i rosną deficyty wśród kandydatów do pracy. W niektórych regionach Polski mamy już do czynienia z formalnym, a nie realnym problemem bezrobocia.

Reszta artykułu pod linkiem: http://praca.interia.pl/news-rynek-pracy-w-2015-roku-umocnil-pozycje-pracownikow,nId,1943490
 
 
 
28.12.2015 Poniedziałek

Kumulacja dni wolnych. Pracować czy zamykać firmę?

Czy przedłużony okres świąteczny to dla firm same problemy? Okazuje się, że przy dobrym zarządzaniu urlop dla wszystkich pracowników może też przynieść korzyści.

Duże firmy produkcyjne na początku roku przedstawiają swoim pracownikom planowany rozkład urlopów, gdzie jest zaznaczone, kiedy fabryka zamyka się na np. dwa tygodnie. Wtedy wszyscy pracownicy muszą wziąć wolne.
- Takie planowanie pozwala na uniknięcie problemów związanych z roszadami czy niepełnym obsadzeniem działów. Wówczas lepiej zamknąć firmę, niż otwierać ją dla kilku osób - mówi Katarzyna Szczupał-Vieweg, prezes Staufen Polska.

Reszta artykułu pod linkiem: http://praca.interia.pl/news-kumulacja-dni-wolnych-pracowac-czy-zamykac-firme,nId,1943648
 

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO WSZYSTKIM CZŁONKOM ZWIĄZKU ZAWODOWEGO ŻYCZY PRZEWODNICZĄCY WRAZ Z ZARZĄDEM ZWIĄZKU

wqrwrwr

21.12.2015 Poniedziałek

RDS: Układy zbiorowe trzeba upowszechnić!!!

Wzmocnienie dialogu społecznego na szczeblu firm i reprezentatywności związków zawodowych, uproszczenie przepisów o czasie pracy i ujednolicenie umów – to jedne z pierwszych tematów, jakie rząd i partnerzy społeczni będą poruszać na forum Rady Dialogu Społecznego

Zapytaliśmy członków zespołu prawa pracy RDS o zagadnienia, jakie powinny być w pierwszej kolejności podjęte przez partnerów społecznych i rząd. Z naszej sondy jasno wynika, że priorytetem może być upowszechnienie układów zbiorowych, bo taki cel akceptują i wspierają wszystkie strony dialogu. Zgadzają się także co do konieczności podniesienia progów reprezentatywności organizacji związkowych (aby ograniczyć możliwość blokowania porozumień z pracodawcą przez małe związki) oraz rozszerzenia prawa do zrzeszania się w takie organizacje przez osoby zatrudnione na innej podstawie niż umowa o pracę. Więcej rozbieżności budzi np. kwestia wprowadzenia jednolitej umowy o pracę.

reszta artykułu pod linkiem: http://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/914047,rds-uklady-zbiorowe.html

IDĄ IDĄ ŚWIĘTA !!!

rwrwrwr

POLECAM WSZYSTKIM SUPER STRONĘ Z CIEKAWYMI INFORMACJAMI

 

17.12.2015 czwartek

Chińczycy będą pracować cztery i pół dnia w tygodniu.

W Chinach rozpoczęto wprowadzanie oficjalnej polityki skracania tygodnia pracy do czterech i pół dnia. Takie działanie ma na celu pobudzenie krajowej konsumpcji i wydatków na spędzanie czasu wolnego.

Chongqing jest pierwszym miastem w Chinach, które zredukuje tydzień pracy do 4,5 dnia. 30 milionów mieszkańców miasta będzie mieć tym samym weekend trwający 2 i pół dnia.

Do wprowadzenia krótszego tygodnia pracy i przedłużenia czasu wolnego swoich mieszkańców przymierzają się też dwie chińskie prowincje - Hebei i Jiangxi.

reszta artykułu pod linkiem: http://www.pulshr.pl/prawo-pracy/chinczycy-beda-pracowac-cztery-i-pol-dnia-w-tygodniu,30433.html

Prawo Pracy

W niniejszym rozdziale postaramy się przybliżyć pokrótce najważniejsze regulacje prawa pracy w Chinach. Jest to temat niezwykle obszerny jak i bardzo skomplikowany. Chcielibyśmy, aby na podstawie niniejszego tekstu można było zrozumieć generalne założenia i regulacje chińskiego prawa pracy. Ponieważ jest to temat trudny z chęcią odpowiemy na wszelkie pytania. Wszystkie zawarte poniżej informacje z pewnością przydadzą się zarówno pracodawcom jak i pracownikom.

Prawo pracy w Chinach zmienia się w zastraszającym tempie. Wynika to przede wszystkim z prowadzonej polityki przez rząd chiński, nastawionej na zwiększenie ochrony praw pracowniczych, często wprowadzanej także w celu powstrzymania wzrostu ceny siły roboczej. Obecnie obowiązują dwie główne ustawy prawa pracy, stara „Prawo pracy" i nowa „Kontrakty w prawie pracy". Obecnie większe znaczenie ma ta druga, ponieważ przepisy pierwszej z nich będą miały zastosowanie w sytuacji gdy w ustawie „Kontrakty w prawie pracy" nie zostało poruszone zagadnienie, o którym mowa we wcześniejszej ustawie.

Pierwszego stycznia 2008r. weszła w życie nowa ustawa „Kontrakty w prawie pracy" całkowicie zmieniająca dotychczasowe prawo pracy w Chinach.

Poniżej znajdują się najważniejsze, w naszym przekonaniu przepisy tejże stawy.

Art. 7 Umowę uznaje się za zawartą z dniem przystąpienia osoby do wykonywania pracy. Pracodawca zobowiązany jest do prowadzenia rejestru zatrudnionych pracowników w celach dokumentacyjnych.

Art. 8 W momencie zatrudnienia pracownika przez pracodawcę, pracodawca zobowiązany jest do zgodnego z prawdą poinformowania pracownika o warunkach i miejscu pracy, niebezpieczeństwach związanych z wykonywaniem podejmowanej pracy, warunkach bezpiecznej produkcji, zarobkach, a także o innych związanych z wykonywaną pracą informacjach, o których poinformowaniu zażąda pracownik. Pracownik z kolei zobowiązany jest do przedstawienia zgodnie z prawdą wszelkich niezbędnych informacji do zawarcia umowy o pracę.

Art. 10 Umowa o pracę musi być zawarta w formie pisemnej. W przypadku przystąpienia osoby do wykonywania pracy bez zawarcia takiej umowy, umowa w formie pisemnej powinna zostać sporządzona w ciągu jednego miesiąca od dnia przystąpienia do wykonywania pracy {...}.

Art. 11 W przypadku przystąpienia osoby do wykonywania pracy bez zawarcia umowy w formie pisemnej konieczne jest jasne określenie wysokości wynagrodzenia za wykonywaną pracę. W braku takiego określenia pracownikowi przysługuje wynagrodzenie równe wynagrodzeniu określonemu w układach zbiorowych prawa pracy zawartych przez pracodawcę ze swoimi pracownikami. Gdy przedsiębiorca nie zawarł takiego układu ze swoimi pracownikami, pracownikowi należy się wynagrodzenie adekwatne do wykonywanej pracy.

Art. 12 Wyróżnia się trzy rodzaje umowy o pracę: umowę na czas określony, umowę na czas nieokreślony, umowę na czas wykonywania określonej pracy.

Art. 17 Umowa o pracę powinna zawierać:

1.Imię, nazwisko, adres zamieszkania przedstawiciela bądź innej uprawnionej osoby działającej w imieniu przedsiębiorcy.

2.Imię, nazwisko, adres zamieszkania, numer dowodu osobistego bądź innych ważnych dokumentów osoby zatrudnianej.

3.Rodzaj zawieranej umowy o pracę.

4.Opis wykonywanej pracy, a także miejsce jej wykonywania.

5.Godziny pracy, dni wolne od pracy.

6.Wynagrodzenie za wykonywaną pracę.

7.Ubezpieczenie społeczne.

8.Informacje dotyczące warunków pracy i ochrony pracowników.

9.Wszelkie inne informacje wymagane przez odpowiednie ustawy.

Ponadto strony mogą w umowie o pracę zawrzeć ustalenia dotyczące okresu próbnego, szkoleń, dodatkowych bonusów czy nieujawniania tajemnicy firmowej, a także dodatkowych ubezpieczeń.

Art. 19 Jeżeli okres umowy o pracę jest nie krótszy niż 3 miesiące i nie dłuższy niż rok pracodawca może ustalić z pracownikiem okres próbny nie przekraczający jednego miesiąca. Jeżeli okres umowy o pracę jest nie krótszy niż rok i nie dłuższy niż 3 lata okres próbny nie może przekraczać 2 miesięcy. Jeżeli okres umowy o pracę jest równy lub dłuższy niż 3 lata albo zawarto umowę o pracę na czas nieokreślony, okres próbny nie może przekraczać 6 miesięcy. Można zawrzeć z tym samym pracownikiem tylko jedną umowę o pracę na okres próbny. (...).

Art. 20 Wynagrodzenie pracownika w okresie próby nie może być mniejsze niż 80% wynagrodzenia pracownika nie odbywającego okresu próbnego, wykonującego pracę tego samego rodzaju. Jednakże wynagrodzenie to nie może być niższe niż pensja minimalna ustalona dla danego regionu.

Art. 23. Pracodawca i pracownik mogą ustanowić w umowie o pracę postanowienia zakazujące ujawniania tajemnicy firmowej. Pracodawca wówczas zobowiązany jest płacić dodatkowe miesięczne wynagrodzenie z tytułu przestrzegania przez pracownika powyższych ustaleń. W razie złamania tychże postanowień przez pracownika, pracownik zobowiązany jest do wynagrodzenia szkody z tego tytułu powstałej.

Art. 31 Pracodawca powinien wyraźnie określić godziny pracy i system wykonywania pracy. Pracodawca nie ma prawa zmuszać pracownika do wykonywania pracy przekraczający ustalony czas pracy. Jeżeli pracownik wykonuje pracę ponad ustalony czas pracy pracodawca zobowiązany jest do wypłacenia dodatkowego wynagrodzenia zgodnie z właściwym prawem krajowym.

Art. 36 Pracodawca i pracownik mają prawo rozwiązać umowę o pracę za obopólną zgodą.

Art. 37 Pracownik może wypowiedzieć umowę składając na piśmie wypowiedzenie z 30 dniowym wyprzedzeniem. W okresie próby 30 dniowy okres nie obowiązuje.

Art. 39 Pracodawca może rozwiązać umowę o pracę w sytuacji gdy pracownik:

1.w sposób udowodniony nie wykonuje pracy w sposób niesatysfakcjonujący pracodawcę.

2.W sposób wyraźny łamie zasady i regulaminy obowiązujące w Pracodawcy przedsiębiorstwie.

3.W sposób wyraźny zaniedbuje swoje obowiązki albo pobiera łapówki powodując tym samym poważną szkodę w działaniach przedsiębiorstwa.

4.Zawarł umowę o pracę z innym przedsiębiorcą, która to stanowi przeszkodę w wykonywaniu obowiązków wynikających z umowy o pracę z pierwszym przedsiębiorcą.

5. (...)

6. Jeżeli toczone jest przeciwko niemu postępowanie karne.

Art. 40 Pracodawca może rozwiązać umowę o pracę z 30 dniowym okresem wypowiedzenia albo bez takiego okresu wypłacając od razu wynagrodzenie za jeden miesiąc pracy w sytuacji:

1.Gdy po odpowiednim okresie czasu przeznaczonym na leczenie i rekonwalescencje lub z powodu doznania uszczerbku na zdrowiu pracownik nie jest w stanie wykonywać swoich obowiązków wynikających z umowy o pracę i nie zdołał zawrzeć z pracodawcą nowej umowy o pracę określającej obowiązki, które byłby w stanie wykonywać.

2.Pracownik okazał się niekompetentny w wykonywaniu swoich obowiązków nawet po przejściu odpowiednich szkoleń i przyuczeń.

3.Zaistniały okoliczności znacznie zmieniające znaczenie umowy, przez co praca stała się niewykonalna, a pracownik i pracodawca nie doszli do konsensusu co do zmiany tejże umowy.

Art. 47 Pracownikowi przysługuje odprawa, której wysokość zależy od ilości przepracowanych w firmie lat. Za każdy przepracowany rok przysługuje jednomiesięczna pensja. W przypadku przepracowania okresu krótszego niż rok pracownikowi przysługuje odprawa równowarta odprawie należnej za przepracowanie całego roku. Jeżeli średnia płaca pracownika w ciągu roku jest 3 krotnie wyższa od średniej pensji pracowników w danym okręgu, to wysokość takiej odprawy będzie równowarta odprawie równej 3 krotnej wysokości średniej pensji w danym okręgu i może być należna za co najwyżej 12 lat pracy. Dla celów niniejszej umowy za pensje miesięczną uznaje się średnią pensję z 12 ostatnich miesięcy przed zakończeniem lub rozwiązaniem umowy.

Komentarz: Bez względu na to z jakiego powodu pracownik odejdzie z firmy (wypowie umowę, umowa o pracę wygasła, pracodawca w sposób zgodny z prawem wypowie umowę o pracę) pracodawca zobowiązany jest do wypłacenia odprawy w wysokości zależnej od jego średniej pensji za ostatnie 12 miesięcy i ilości lat przepracowanych.

Art. 68 Praca „na pół etatu" jest to praca wykonywana nie dłużej niż 4 godziny dziennie i nie więcej niż 24 godziny w ciągu tygodnia. Wynagrodzenie kalkulowane jest według ilości przepracowanych godzin.

Art. 69 Umowa o pracę na pół etatu może zostać zawarta w formie ustnej. Pracownik zatrudniony na pół etatu może zawrzeć kolejną umowę na pół etatu z jednym bądź kilkoma pracodawcami. Jednakże następne umowy nie mogą naruszać postanowień wcześniejszej umowy.

Art. 91 Jeżeli pracodawca zatrudni pracownika, który pozostaje zatrudniony przez innego pracodawcę, co powoduje szkodę dla wcześniejszego pracodawcy, nowy pracodawca zobowiązany jest do pokrycia powstałej szkody.

Komentarz: każdy pracownik w Chinach obowiązany jest do posiadania swego rodzaju książeczki pracy. Jeżeli w niej zapisane jest że obecnie potencjalny pracownik nie pozostaje w żadnym stosunku pracy oznacza to, że możemy takiego potencjalnego pracownika zatrudnić. Jeżeli jednak potencjalny pracownik wprowadza nas w błąd, to on będzie zobowiązany do pokrycia ewentualnej szkody.

Ponadto, co należy jeszcze wiedzieć o prawie pracy w Chinach?

Jeżeli pracownik pracuje na rzecz jednego przedsiębiorcy nie przerwanie przez 10 lat to wówczas na żądanie pracownika pracodawca zobowiązany jest do zawarcia umowy na czas nieokreślony. To samo tyczy się sytuacji gdy pracodawca zawiera z pracownikiem trzecią z kolei umowę o pracę na czas nieokreślony.

W Chinach wyróżnia się standardowy system pracy ( 8 godzin pracy na dzień, 40 godzin w tygodniu, jeden obowiązkowy dzień wolny w tygodniu, co najwyżej 3 godziny nadgodzin na dzień, przy czym każda godzina płatna w wysokości 150% normalnej godziny pracy); system pracy kombinowanej (rozliczany jest w systemie rocznym, nie więcej niż 2000 godzin pracy na rok, funkcjonuje wobec pracowników z branży budowlanej czy pracowników sezonowych, podlega specjalnemu rządowemu nadzorowi); zmienny system pracy (wymagana jest zgoda odpowiedniego urzędu).

Arbitraż w prawie pracy. (Nowa ustawa o mediacji i arbitrażu w sporach z zakresu prawa pracy weszła w życie dnia 1 maja 2008r.)

W Chinach rozwiązywanie sporów pracowniczych odbywa się w sposób odmienny aniżeli w Europie. Wzmocniona jest tutaj znacząco pozycja pracowników. Skierowanie sprawy do arbitrażu jest bezpłatne! Powoduje to wzrastającą liczbę pozwów przeciwko pracodawcom. Przeglądając blogi dotyczące prawa pracy w Chinach czy podczas naszej pracy w kancelarii w Szanghaju wiele firm zagranicznych narzekało na Arbitraż. Uważano, że jest on stronniczy. Z pewnością jakaś jest w tym racja, aczkolwiek za każdym razem po zapoznaniu się ze sprawą w której to pracodawcy Ci przegrali zauważyliśmy wiele błędów popełnionych przez pracodawców, często wynikających z nieznajomości prawa chińskiego. Wielu prawników zaleca by za wszelką cenę próbować „iść" na ugodę z pracownikami po powstaniu sporu, pamiętając przy tym by po zawarciu takiej ugody Ci podpisali, że zrzekają się możliwości wystąpienia przed arbitraż. Jest to oczywiście jakiś sposób, ale jeżeli rzeczywiście mamy rację i jest to udokumentowane (w Chinach zwraca się szczególną uwagę na dowód z dokumentu) w naszym odczuciu nie balibyśmy się aż tak arbitrażu (oczywiście jeżeli działamy zgodnie z prawem).

Jak wygląda taka procedura?

W sprawach z zakresu: o niezapłaconą pensję, wydatków poniesionych na leczenie w związku z uszczerbkiem na zdrowiu powstałym w wyniku wypadku przy pracy, odprawy, kar nieprzekraczających 12 krotnej pensji minimalnej w danym regionie, a także sporów dotyczących godzin pracy, dni wolnych i ubezpieczeń społecznych pracodawca po wydaniu orzeczenia, z którym się nie zgadza nie może odwołać się do sądu, może tylko żądać uchylenia orzeczenia jeżeli zaistnieją szczególne ku temu okoliczności. Z kolei pracownik zawsze ma prawo odwołać się od orzeczenia do właściwego sądu ludowego.

W każdej innej sprawie obowiązuje system: obowiązkowy arbitraż, a potem ewentualne 2 instancje.

Okres przedawnienia do składania roszczeń wynosi jeden rok i liczony jest od momentu od kiedy pracownik dowiedział lub mógł się dowiedzieć o powstałej szkodzie lub o niezgodnym z prawem zachowaniu pracodawcy.

Wszystko to wskazuje, że Chiny idą w stronę ochrony pracowników. Rzecz jasna, najważniejsze jest jak teoria współgra z praktyką. Wydaje się, że mimo pewnych niedociągnięć Chiny dają pozytywne sygnały, ukierunkowując się na ochronę praw pracowników. W każdym bądź razie należy bezwzględnie przestrzegać praw pracowniczych w swojej firmie. W przeciwnym razie możemy narazić się na ogromne kary co pokazuje ostatnio praktyka.

Układy zbiorowe prawa pracy.

Obecnie w Chinach istnieje ogromna presja na wzrost zarobków. Jedną z przyczyn jest szalejąca inflacja. Szczególnie problem ten widoczny jest w takich metropoliach jak Szanghaj czy Pekin. Jednakże z pewnością przez jeszcze długi czas Chiny będą największą fabryką świata. Zarobki w wewnętrznych Chinach wciąż są bardzo niskie, aczkolwiek zmiany są nieuniknione. Z tego też powodu rząd stara się wzmocnić pozycję pracownika względem pracodawcy kosztem wzrostu zarobków.

W 2010r. wprowadzono nowe prawo dotyczące obowiązkowych zbiorowych układów prawa pracy. Mają one zapobiec wzrastającej fali strajków wśród pracowników, a także wzmocnić rolę pracowników względem pracodawcy. Obecnie jest to temat numer jeden w Chinach. Każda firma zatrudniająca 25 pracowników ma obowiązek utworzenia związku zawodowego, natomiast firma, w której pracuje mniej niż 25 pracowników obowiązana jest do wytypowania osoby odpowiedzialnej za prawa pracownicze w firmie. Zgodnie z chińskim prawem równowartość 2% sumy zarobków wszystkich pracowników powinna być przeznaczona na działalność tychże związków. Powyższe obowiązuje także firmy zagraniczne działające na terenie Chin. Do tej pory firmy te z reguły nie miały w swoich szeregach związków zawodowych, a ponieważ część procedur jest wciąż czasem niezbyt jasna najwięcej spraw w 2011r. z zakresu prawa pracy dotyczy właśnie tworzenia związków.

14.12.2015 Poniedziałek

Płaca minimalna - jednakowa stawka dla całej Unii Europejskiej?

Są państwa na świecie, które nie posiadają regulacji prawnych dotyczących najniższej możliwej stawki, którą może otrzymać pracownik za swoją pracę. W Europie jest grono państw, które nie wprowadziły płacy minimalnej, takie jak Islandia, Szwecja, Norwegia, Finlandia, Włochy, Szwajcaria i Austria.

W Polsce takie wynagrodzenie funkcjonuje od 1956 roku. Stawka minimalna jest jednakowa dla całego państwa i obecnie (2015 rok) wynosi 1750 zł brutto miesięcznie Osoby, które pracują pierwszy rok obowiązuje nieco obniżone minimum - 1400 zł brutto.

Czytaj więcej na http://praca.interia.pl/zarobki/news-placa-minimalna-jednakowa-stawka-dla-calej-unii-europejskiej,nId,1938405#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

23.11.2015 Poniedziałek

Pracownik na żądanie - nowe przekleństwo rynku pracy?
Marzeniem pracodawców nie jest już zatrudnienie na czasowej umowie. Idealny podwładny wykonuje obowiązki tylko wtedy, gdy firma tego potrzebuje.

Zapożyczone z niemieckiego słowo "arubaito" po japońsku oznacza fuchę, chałturę, dorywczą pracę. Zatem określenie "arbeiter" Japończycy połączyli z angielskim słowem "freelancer" i tak oto powstał "freeter", czyli młody człowiek, który - z własnej woli lub z braku etatów - pozostaje bez stałego zatrudnienia.

Na całym świecie są ich już miliony. Brak takiej stabilności - w zależności od szerokości geograficznej - może przejawiać się w różny sposób. W Polsce, która jest europejskim liderem pod względem stosowania czasowego zatrudnienia, najczęściej polega na zastępowaniu umów o pracę kontraktami cywilnoprawnymi lub samozatrudnieniem.

 

reszta artykułu pod linkiem http://praca.interia.pl/news-pracownik-na-zadanie-nowe-przeklenstwo-rynku-pracy,nId,1925428

 

 

 

 

 

23.11.2015 Poniedziałek

ZBIÓRKA ELEKTROZŁOMU W WABCO POLSKA

sdsds

rewr

18.11.2015 Środa

LIST

Jan Guz pisze do Beaty Szydło

o

Szanowna Pani Premier.

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych gratuluje Pani objęcia funkcji Premiera Rządu RP.
W programie wyborczym Prawa i Sprawiedliwości odnajdujemy szereg postulatów OPZZ. Liczymy, że w ciągu najbliższych miesięcy nowy rząd przejdzie do ich realizacji. Deklarujemy w tym zakresie współpracę i współdziałanie.

Poniżej zwracamy uwagę na kluczowe propozycje, które są zbliżone lub tożsame z postulatami OPZZ zawartymi w programie „Godna praca".

W zakresie emerytur - skrócenie wieku emerytalnego.
Blisko sześć lat temu OPZZ złożył w Sejmie projekt obywatelski dodatkowego rozwiązania umożliwiającego wcześniejsze przejście na emeryturę w zależności od stażu ubezpieczeniowego â€" 35 lat dla kobiet, 40 lat dla mężczyzn.

W zakresie wzrostu wynagrodzeń.
Pobudzanie popytu wewnętrznego poprzez wzrost wynagrodzeń.
Wprowadzenie zasady, że płaca minimalna nie może być niższa niż 50% przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej.

Likwidacja przepisu pozwalającego wypłacać osobom po raz pierwszy wchodzącym na rynek pracy wynagrodzenie w wysokości 80% płacy minimalnej.

Wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej niezależnie od formy zatrudnienia. Propozycja OPZZ â€" 15 zł.

W zakresie polityki rodzinnej.
Inwestycje w rodzinę, powszechny dodatek rodzinny. Dodatek rodzinny w kwocie 500 złotych na każde drugie, trzecie i kolejne dziecko w rodzinie, świadczenia dla opiekunów osób niepełnosprawnych.
Zwiększenie dostępności do przedszkoli, wprowadzenie medycyny szkolnej.

W zakresie polityki podatkowej.
Obniżenie podatków dla najuboższych poprzez zwiększenie kwoty wolnej od podatku oraz wprowadzenie trzeciej wyższej stawki podatkowej dla najbogatszych. Dodatkowo OPZZ postuluje zmniejszenie stawek PIT dla najbiedniejszych oraz zwiększenie kwoty wolnej od podatku.
Powrót do niższych stawek podatku VAT, w tym wprowadzenie zerowej stawki na ubranka dziecięce.
Ustanowienie podatku od instytucji finansowych.

W zakresie polityki gospodarczej.
Rozbudowa sieci transportowej, w tym dróg zwiększenie nakładów na kolejnictwo. Odbudowa gospodarki morskiej.
Wzmocnienie nadzoru właścicielskiego i pozostawienie w rękach Skarbu Państwa spółek o znaczeniu strategicznym.
Zmiany w systemie zamówień publicznych.
Renegocjacja pakietu klimatyczno-energetycznego.
Maksymalnie efektywne wykorzystywanie węgla, jako podstawowego surowca energetycznego.
Wsparcie proinnowacyjne inwestycji.

W zakresie prawa pracy.
Deklaracja podjęcia działań w celu ograniczenia stosowania umów na czas określony i umów cywilno-prawnych. Ograniczenie liczby i czasu trwania takich umów.
Jednolite zasady opłacania składek na ubezpieczenie społeczne bez względu na rodzaj umowy.
Przywrócenie poprzednich zasad rozliczania czasu pracy (chodzi tu głównie o likwidację 12 miesięcznego okresu rozliczeniowego).
Wprowadzenie zasady potwierdzania zawarcia umowy o pracę na piśmie przed przystąpieniem do pracy
Ograniczenie liczby wyjątków dopuszczających pracę w niedziele i święta.
Utrzymanie ochrony przed zwolnieniem z pracy na 4 lata przed osiągnięciem wieku emerytalnego.
Zmiana zasady funkcjonowania i zatrudniania przez Agencje Pracy Tymczasowej, tak aby nie były źródłem omijania prawa pracy.
Wprowadzenie przepisów gwarantujących ochronę wypłaty wynagrodzeń pracownikom;
Usprawnienia funkcjonowania Państwowej Inspekcji Pracy i Sądów Pracy.

W zakresie ochrony zdrowia.
Krótsze kolejki, lepsza dostępność do świadczeń zdrowotnych.
Tańsze i dostępne leki refundowane.
Podniesienie rangi zawodu pracowników ochrony zdrowia (wynagrodzenia i warunki pracy).
Wyzwania demograficzne związane ze starzejącym się społeczeństwem.

Mamy nadzieję, że w obecnej sytuacji politycznej, realizacja w/w obietnic będzie się odbywała z poszanowaniem zasad dialogu społecznego i bezkolizyjnej współpracy politycznej w Parlamencie.
Deklaruję wolę dyskusji i współdziałania na rzecz dobrych zmian dla pracowników i społeczeństwa, licząc na spotkanie z Panią Premier w możliwie szybkim czasie.

Łączę wyrazy szacunku,

/- / J a n G u z
Przewodniczący OPZZ

Warszawa, 16.11.2015 r.

18.11.2015 Środa

E-zwolnienia lekarskie ograniczą możliwości popełniania nadużyć.
Od 1 stycznia 2016 r. lekarze będą mogli wystawiać elektroniczne zwolnienia lekarskie (e-ZLA). Przedsiębiorcy zatrudniający więcej niż pięć osób, mają obowiązek do końca 2015 roku założyć profil płatnika na Platformie Usług Elektronicznych ZUS. To znacznie przyspieszy proces informowania o chorobie pracownika i ułatwi przekazywanie zwolnienia. Dzięki profilowi płatnika będą one przekazywane przez lekarza jednocześnie do ZUS, płatnika oraz ubezpieczonego.

Absencja chorobowa Polaków

Zgodnie z danymi ZUS uwzględniającymi absencję jedynie z tytułu choroby własnej, liczba przekazanych przez lekarzy orzeczeń o niezdolności do pracy w 2014 roku wyniosła blisko 17 mln*. Wśród osób przebywających na zwolnieniach lekarskich z tytułu własnej choroby nieznacznie przeważały kobiety - blisko 54 proc. W skali całego kraju największa liczba zwolnień została wystawiona dla mieszkańców woj. śląskiego - 2,4 mln. Drugie pod tym względem jest Mazowsze - 2,1 mln zwolnień lekarskich, a trzeci region to Wielkopolska - ponad 1,7 mln. W tych statystykach nie zostały uwzględnione zwolnienia lekarskie wystawiane z tytułu opieki nad dzieckiem lub opieki nad innym członkiem rodziny, których liczba znacząco zwiększa ich ogólną liczbę.

 

reszta artykułu pod linkiem: http://biznes.interia.pl/finanse-osobiste/news/e-zwolnienia-lekarskie-ogranicza-mozliwosci-popelniania,2202835,4141

 



 

 

 

rfewrw

11.11.2015 Środa

eqeqeqeq

05.11.2015 Czwartek

Bodnar: Zatrudnieni na umowach cywilnoprawnych powinni zyskać urlop wypoczynkowy !!!
Pracujący na umowach cywilnoprawnych powinni zyskać ochronę przed mobbingiem, nagłym zwolnieniem, nadużywaniem nadgodzin. Nikt nie powinien być pozbawiany prawa do obrony swojej godności - uważa dr Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich.

Pracujący na umowach cywilnoprawnych powinni zyskać ochronę przed mobbingiem, nagłym zwolnieniem, nadużywaniem nadgodzin. Nikt nie powinien być pozbawiany prawa do obrony swojej godności - uważa dr Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich.

Dziennik Gazeta Prawna: Wystąpił pan do premier Ewy Kopacz o podjęcie działań, które miałyby na celu objęcie osób zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych niektórymi uprawnieniami pracowniczymi. Jakie gwarancje powinny otrzymać takie osoby?
Dr Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich: - Zakres ochrony dla takich zatrudnionych to istotne zagadnienie. Jeśli przyznamy im zbyt dużo uprawnień, ich umowy przestałyby się różnić od tych o pracę. Chodzi raczej o objęcie takich osób podstawowymi gwarancjami, które z jednej strony realizowałyby konstytucyjną zasadę, zgodnie z którą państwo chroni pracę, a z drugiej odnosiłyby się do innych konstytucyjnych wartości wynikających z praw i wolności jednostki, jak prawo do pracy czy kwestia ochrony godności. Zatrudnieni na cywilnoprawnych kontraktach powinni zyskać np. urlop wypoczynkowy, czyli zwolnienie ze świadczenia obowiązków.

reszta artykułu pod linkiem:http://praca.interia.pl/news-bodnar-zatrudnieni-na-umowach-cywilnoprawnych-powinni-zyskac,nId,1916792

 

 

04.11.2015 Środa

O dostatnią emeryturę musimy zatroszczyć się sami :)

System emerytalny nie gwarantuje odpowiedniej wysokości świadczeń, które mogłyby zapewnić spokojne i dostatnie życie po zakończeniu aktywności zawodowej. Sami musimy zatem zadbać o stabilną finansowo emeryturę - kluczowe jest, by o odpowiedniej formie oszczędzania lub inwestowania pomyśleć zawczasu.

reszta artykułu pod linkiem: http://biznes.interia.pl/raport/emerytury/news/o-dostatnia-emeryture-musimy-zatroszczyc-sie-sami,2192171,1021

 

 

03.11.2015 Wtorek

ILE POLSKA DAJE NA DZIECI?

Kto da ci 40 tys. zł na dziecko?

Polska państwem prorodzinnym? Nie żartujmy. Firma analityczna PwC sporządziła raport, w którym sprawdziła, na ile od państwa może liczyć rodzina 2+2 w krajach Unii Europejskiej. Świadczenia wahają się od 9264 euro (ok. 40 tys. zł) do 20,5 euro(85 zł) rocznie. Na którym miejscu w rankingu znalazła się Polska?

Zobacz też: 500 zł na dziecko? W tych krajach dają nawet 10 tys. becikowego

Ranking powstał na podstawie rodziny czteroosobowej, w której oboje rodziców pracuje i zarabia średnią krajową dla danego kraju. Dzieci mają 4 oraz 8 lat i uczęszczają do publicznych placówek.....

reszta artykułu pod linkiem:

http://finanse.wp.pl/gid,17949808,kat,1033781,title,Ile-Polska-daje-na-dzieci-Nie-zgadniesz,galeria.html

03.11.2015 Wtorek

Ruszają negocjacje zmian w prawie pracy. Na pierwszy ogień płaca minimalna !!!

Rozszerzenie uprawnień do zrzeszania się w związki zawodowe i zasady wzrostu płacy minimalnej. To pierwsze tematy dla Rady Dialogu Społecznego.

Wszystko wskazuje, że wybory parlamentarne i zmiana ekipy rządzącej nie opóźnią w istotny sposób rozmów i konsultacji w sprawie zmian ważnych dla firm i pracowników. W najbliższy czwartek obradować będzie Prezydium Rady Dialogu Społecznego, a 18 listopada odbędzie się pierwsze posiedzenie plenarne nowego forum negocjacji rządu, pracodawców i związków zawodowych.

– Nie chcemy czekać z rozpoczęciem dialogu. Zależy nam na tym, aby pracę jak najszybciej rozpoczęły zespoły zajmujące się poszczególnymi dziedzinami polityki społecznej i sfery zatrudnienia. Kiedy zacznie funkcjonować nowy rząd, jego przedstawiciele zastąpią tych powołanych już przez Prezydenta RP – wskazuje Piotr Duda, przewodniczący NSZZ „Solidarność" i RDS (tę drugą funkcję pełni z ramienia związków zawodowych; będzie ona piastowana rotacyjnie przez przedstawicieli wszystkich stron dialogu).

reszta artykułu pod linkiem: http://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i-kariera/artykuly/902802,ruszaja-negocjacje-zmian-w-prawie-pracy-na-pierwszy-ogien-placa-minimalna.html




02.11.2015 Poniedziałek

Bezrobocie w Polsce to fikcja. Masa ludzi pracuje w "podziemiu"

Rząd triumfalnie ogłasza, że stopa bezrobocia spadła do poziomu jednocyfrowego. W praktyce jest niższa nawet o 1/3. Wystarczy odliczyć osoby, które legalnie pracować nie chcą.

Kiedy Rafał Książek, przedsiębiorca z Piaseczna, ogłosił, że w powiecie o bardzo wysokim poziomie bezrobocia chce otworzyć niewielki zakład produkcyjny, sądził, że na jedno z 15 nowo tworzonych miejsc pracy będzie przypadać co najmniej kilku chętnych do podjęcia zatrudnienia. Na spotkanie z nim zorganizowane przez publiczny pośredniak przyszły jednak... trzy osoby. Przy czym dwie w ogóle nie były zainteresowane podjęciem etatu. Pojawiły się, bo w przeciwnym razie zostałyby wykreślone z rejestru bezrobotnych, a więc straciłyby ubezpieczenie zdrowotne. Poprosiły, by przedsiębiorca potwierdził na piśmie, że nie chce ich zatrudnić i szybko opuściły pomieszczenie, w którym miały się odbywać rozmowy. Trzecia osoba uważnie słuchała, na czym ma polegać praca, zadawała pytania, była wyraźnie zainteresowana etatem.

reszta artykułu pod linkiem: http://praca.interia.pl/news-bezrobocie-w-polsce-to-fikcja-masa-ludzi-pracuje-w-podziemiu,nId,1913275

 
W niedzielę Święto !!!

28.10.2015 Środa

Trybunał Konstytucyjny: Kwota wolna od podatku niezgodna z konstytucją

Trybunał Konstytucyjny uznał przepisy określające kwotę wolną od podatku za niezgodne z konstytucją.

Obecnie kwota wolna od podatku jest stała i wynosi rocznie 3091 złotych. Pozwala to na pomniejszenie podatku o 556 złotych i 2 grosze, czyli 18 proc. kwoty wolnej od podatku. Trybunał rozpatrywał sprawę na wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich.

Suma, którą każdy podatnik może zarobić bez konieczności płacenia podatku - w przeliczeniu na miesiąc - wynosi 257 złotych. Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich pozostawianie tej kwoty na bardzo niskim poziomie - bez waloryzacji - powoduje nadmierne obciążenie podatkami najuboższych członków społeczeństwa. W ocenie rzecznika narusza to zasadę sprawiedliwości społecznej, ponieważ obowiązkiem wobec fiskusa są obciążone osoby mające dochody poniżej minimum egzystencji.

reszta artykułu pod linkiem:

http://biznes.interia.pl/podatki/news/trybunal-konstytucyjny-kwota-wolna-od-podatku-niezgodna-z,2189108,4211

28.10.2015 Środa

Wybory 2015: Zadłużona, ale rosnąca gospodarka po PO. Co zrobi PiS?

Po ośmiu latach rządów PO zostawia kraj z 3-procentowym wzrostem PKB, większym o dwie trzecie eksportem i o 10 procent wyższym poziomem zatrudnienia. Z drugiej strony za czasów tej partii dług publiczny i zadłużenie zagraniczne wzrosły o grubo ponad połowę. Co z tym zrobi PiS i ile swobody ma w swoich działaniach? Na te pytania próbują odpowiedzieć ekonomiści Ryszard Bugaj i Stanisław Gomułka.

Średni poziom wzrostu gospodarczego wyniósł w latach rządów Platformy Obywatelskiej i PSL 3 procent rocznie. Nie inaczej jest zresztą obecnie - w drugim kwartale (najświeższe dane) wzrost sięgnął 3,3 proc.

reszta artykułu pod linkiem:

http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/wybory-2015-zadluzona-ale-rosnaca,18,0,1940498.html




22.10.2015 Piątek

Wybory parlamentarne 2015. Sprawdź, co proponują poszczególne partie.

Tuż przed wyborami parlamentarnymi partie polityczne prześcigają się w obietnicach. Dotyczą one kwestii gospodarczych, społecznych i polityki zagranicznej. Poniżej prezentujemy podsumowanie ich programów.

fssf

źródło: http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/wybory-parlamentarne-2015-sprawdz-co,252,0,1936124.html

22.10.2015 Czwartek

Rynek pracy w Polsce. Bezrobocie spadło do poziomu najniższego od 2008 roku
.

Stopa bezrobocia w Polsce spadła do poziomu najniższego od 2008 roku - wynika z danych opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny. Chociaż sytuacja na rynku pracy jest lepsza niż przed rokiem, to zimą liczba osób bez pracy może jeszcze wzrosnąć.

Aktualizacja, godz. 11.15

Według informacji opublikowanych w piątek przez GUS bezrobocie w Polsce wyniosło we wrześniu 9,7 procent. Miesiąc wcześniej był to wynik na poziomie 10 procent, chociaż w piątek GUS zweryfikował te dane na 9,9 procent. Choć różnica nie jest duża, to jednak warto podkreślić, że po raz ostatni jednocyfrową stopę bezrobocia w Polsce odnotowaliśmy w maju 2008 roku. Później bezrobocie rosło do pułapu nawet 13,9 procent na początku ubiegłego roku.

dalszy ciąg artykułu pod linkiem: http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/rynek-pracy-w-polsce-bezrobocie-spadlo-do,186,0,1936570.html

UWAGA KONKURS !!!
fdsfsf

Ranking konkursu:

 
A.S - 4 deklaracje
A.St - 4 deklaracje
M.P - 2 deklaracje
P.M - 1 deklaracja

08.10.2015 Czwartek

REKORDOWO NISKIE BEZROBOCIE W POLSCE !!!
Stopa bezrobocia spadła we wrześniu do 9,9 procent. Tak wynika z szacunków resortu pracy i polityki społecznej.

aktualizacja 15:55

To najlepszy wynik od 7 lat - zaznaczył minister Władysław Kosiniak-Kamysz. Rekordowa była również liczba ofert pracy zgłoszonych przez pracodawców.

Jak podaje resort pracy stopa bezrobocia rejestrowanego we wrześniu spadła do 9,9% z 10% w sierpniu. - Tak dobrego wyniku nie odnotowano na rynku pracy od 7 lat. Od czasu transformacji ustrojowej stopa bezrobocia tylko raz spadła do jednocyfrowego poziomu. Jeszcze 2 lata temu wynosiła 13% - stwierdził minister pracy i polityki społecznej.
ciąg dalszy artykułu pod linkiem:

link: http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/rekordowo-niskie-bezrobocie-najlepszy-wynik,79,0,1922639.html


05.10.2015 Poniedziałek

PISZĄ O NAS NA ŁAMACH OPZZ

Razem silniejsi! Porozumienie w WABCO Polska

Jarosław Gadawski, OPZZ Konfederacja Pracy: Uważam tego typu porozumienie za duży sukces organizacji związkowej. Nasze doświadczenia warto przekazywać innymi kolegom przewodniczącym, aby uwierzyli, że związki zawodowe działając wspólnie, potrafią wynegocjować bardzo dobre porozumienie.

WABCO jest obecnie jedną z większych firm we Wrocławiu, zatrudnia obecnie około 2500 pracowników. Trzy miesiące trwały rokowania w ramach sporu zbiorowego między zarządem firmy a związkami działającymi w zakładzie: OPZZ Konfederacja Pracy, ZZ Pracowników WABCO i ZOZ NSZZ „Solidarność".

W końcu, po rozpatrzeniu postulatów pracowników zgłaszanych przez zakładowe organizacje związkowe zarząd podjął decyzję o wdrożeniu Pakietu Socjalnego. Pracodawca wyraził gotowość wdrożenia dodatkowych świadczeń, ponosząc związane z tym koszty. Wprowadzono m.in. dodatkową, 10 – minutową płatną przerwę dla pracowników zatrudnionych w podstawowym zmianowym czasie pracy. Wprowadzono „Procedurę przeciwdziałania mobbingowi i dyskryminacji" w zatrudnieniu. Wynegocjowano także nowe, dodatkowe zasady pracy w godzinach nadliczbowych. Uzgodniono listę sytuacji, kiedy pracownik może odmówić wykonania polecenia pracy w godzinach nadliczbowych.

- Jako przewodniczący związku uważam, że moja firma wyznacza pozytywny trend i daje przykład innym zakładom pracy. Jednocześnie, nasze porozumienie podnosi poprzeczkę pracodawcom na dolnośląskim rynku pracy. Wiedząc o tym, koledzy w firmach takich jak Bosch, Toyota, Hammilton czy GKN, mogę również o taki pakiet powalczyć, powołując się na porozumienie w WABCO – mówi Jarosław Gadawski z Konfederacji Pracy.

BP OPZZ

link : http://www.opzz.org.pl/-/razem-silniejsi-porozumienie-w-wabco-polska?redirect=http%3A%2F%2Fwww.opzz.org.pl%2Fstrona-testowa%3Fp_p_id%3D101_INSTANCE_YpaplhK6OaQL%26p_p_lifecycle%3D0%26p_p_state%3Dnormal%26p_p_mode%3Dview%26p_p_col_id%3D_118_INSTANCE_qm4Wg5oIa20r__column-1%26p_p_col_pos%3D1%26p_p_col_count%3D5

01.10.2015 Czwartek

BEZROBOCIE W POLSCE 7,2 %

Bezrobocie w UE. Zobacz, w którym kraju jest najwyższe?

Bezrobocie w strefie euro wyniosło w sierpniu 11 procent - podał Eurostat. Lepszy wynik zanotowała cała Unia Europejska, gdzie stopa bezrobocia wyniosła 9,5 procent. Najsłabiej pod względem kondycji rynku pracy wypada Hiszpania, a najlepiej Niemcy. Bezrobocie w Polsce według Eurostatu wyniosło 7,2 procent.

Europejski urząd statystyczny szacuje, że łącznie w 28 krajach UE bez pracy było 23 mln mężczyzn i kobiet, z czego 17 mln stawili obywatele strefy euro. W porównaniu do lipca 2015 roku, liczba bezrobotnych zmniejszyła się o 33 tysiące w całej wspólnocie i o tysiąc w strefie euro.

Krajem o najniższym bezrobociu w sierpniu były Niemcy (4,5 procent), a na drugim miejscu uplasowały się Czechy (5 procent). Z kolei najwyższy odsetek bezrobotnych był w Hiszpanii (22,2 procent). W Polsce stopa bezrobocia wyniosła 7,2 procent.

dalszy ciąg artykułu pod linkiem...http://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/wiadomosci/artykul/bezrobocie-w-ue-zobacz-w-ktorym-kraju-jest,146,0,1916562.html



16.09.2015 Środa
Od 1 stycznia 2016 r. minimalne wynagrodzenie pracownika, zatrudnionego w pełnym miesięcznym wymiarze czasu pracy, nie może być niższe niż 1850 zł brutto.

Od 1 stycznia 2016 r. minimalne wynagrodzenie pracownika, zatrudnionego w pełnym miesięcznym wymiarze czasu pracy, nie może być niższe niż 1850 zł brutto - poinformował resort pracy. Oznacza to wzrost płacy minimalnej o 100 zł wobec 2015 r.

MPiPS zapowiada wzrost płacy minimalnej od 1 stycznia 2016 r. /123RF/PICSEL

MPiPS zapowiada wzrost płacy minimalnej od 1 stycznia 2016 r.
/123RF/PICSEL

"Kwota 1850 zł została określona w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 11 września 2015 r. w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2016 r." - podało Ministerstwo Pracy.
Płaca minimalna - wady i zalety
Płaca minimalna - wady i zalety

Polemika nad tym, czy płaca minimalna ma więcej plusów, czy minusów może budzić kontrowersje, ponieważ nie wszystkie argumenty mają taką samą wagę, a problem należy rozpatrywać całościowo. Sprzeciw dla płacy minimalnej nie jest ukierunkowany jedynie w stronę jej całkowitego zniesienia. W... czytaj więcej

Propozycję Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej dotyczącą wzrostu płacy minimalnej o 100 zł do 1850 zł w 2016 r. rząd przyjął na początku czerwca. W połowie lipca Komisja Trójstronna (KT) nie podjęła wspólnej uchwały o wysokości płacy minimalnej w przyszłym roku. Związkowcy nie uczestniczyli w pracach komisji, gdyż bojkotowali jej prace od 2013 r. Brak wspólnej uchwały KT oznaczał, że płaca minimalna w 2016 r. wyniesie nie mniej niż proponowane przez rząd 1850 zł - o 100 zł więcej niż obecnie. Tylko w razie wspólnej uchwały KT rząd musiałby uwzględnić inną kwotę. Komisja miała ustawowy termin do 15 lipca, by podjąć taką uchwałę.

reszta artykułu pod linkiem..............

http://praca.interia.pl/zarobki/news-mpips-zapowiada-wzrost-placy-minimalnej-od-1-stycznia-2016-r,nId,1886715

 

 





10.09.2015 Czwartek

Upadły zakład Fagora jeszcze w tym roku wznowi produkcję?

fot. Gregor Niegowski

Upadły zakład Fagora jeszcze w tym roku wznowi produkcję?


Według naszych informacji Bosch - niemiecki inwestor z którym syndyk podpisała w kwietniu przedwstępną umowę - robi wszystko, by fabryka była gotowa do produkcji podzespołów AGD w ciągu kilku miesięcy. Chodzi o prace w tłoczni, lakierni czy emalierni.

 

Produkcja w byłym zakładzie Fagor Mastercook we Wrocławiu ruszy jeszcze w tym roku? Hale stanęły w połowie kwietnia, wszyscy pracownicy zostali zwolnieni. W sumie 800 osób. W tym samym czasie syndyk podpisał przedwstępną umowę z Boschem, jedynym zainteresowanym przejęciem upadłego zakładu. Według informacji Radia Wrocław do podpisania ostatecznej umowy mogłoby dojść jeszcze w październiku. Reprezentujący Boscha Marcin Dudarski nie ukrywa, że wszystko jest już dopięte na ostatni guzik. Oznacza to, że produkcja mogłaby ruszyć do końca roku. Informacje Radia Wrocław potwierdza szef zakładowej Solidarności Lech Bąk.

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem

źródło: http://www.prw.pl/articles/view/45080/Upadly-zaklad-Fagor-Mastercook-we-Wroclawiu-jeszcze-w-tym-roku-wznowi-produkcje

03.09.2015 Czwartek

PROPOZYCJA - inicjatywa z jaką Związki Zawodowe chcą wyjść do Pracodawcy.

Wynegocjowanie porozumienia lub jako jednego z elementów Układu Zbiorowego Pracy

Proszę piszcie komentarze co o tym sądzicie?

Art. 8
1. W przypadku rozwiązania umowy o pracę na podstawie ustawy z dnia 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunku pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (Dz. U. z dnia 22 maja 2003), pracownicy, których stosunek pracy zostanie rozwiązany w związku ze zwolnieniem grupowym, otrzymają oprócz odprawy pieniężnej w wysokości przewidzianej w Ustawie, dodatkową odprawę w wysokości:

a) jednomiesięcznego wynagrodzenia – jeżeli pracownik był zatrudniony u Pracodawcy do 2 pełnych lat włącznie.
b) dwumiesięcznego wynagrodzenia – jeżeli pracownik był zatrudniony u Pracodawcy powyżej 2 pełnych lat do 4 pełnych lat włącznie.
c) trzymiesięcznego wynagrodzenia – jeżeli pracownik był zatrudniony u Pracodawcy powyżej 4 pełnych lat do 8 pełnych lat włącznie.
d) pięciomiesięcznego wynagrodzenia – jeżeli pracownik był zatrudniony u Pracodawcy powyżej 8 pełnych lat do 11 pełnych lat włącznie.
e) siedmiomiesięcznego wynagrodzenia – jeżeli pracownik był zatrudniony u Pracodawcy
powyżej 11 pełnych lat do 15 pełnych lat włącznie.
f) dwunastomiesięcznego wynagrodzenia – jeżeli pracownik był zatrudniony u Pracodawcy powyżej 15 pełnych lat włącznie.

2. Wyżej wymieniona odprawa nie przysługuje w przypadku, gdy pracodawca zaproponuje pracownikowi pracę na innym stanowisku, zgodnie z kwalifikacjami pracownika, lub zapewni mu na własny koszt przeszkolenia do wykonywania innego zawodu, przy zachowaniu, co najmniej dotychczasowej płacy a pracownik na to nie wyrazi zgody.
3. Wyżej wymieniona odprawa przysługuje również w przypadku likwidacji zakładu pracy we Wrocławiu.

Art. 9
W przypadku wypowiedzenia umowy o pracę z przyczyn niedotyczących pracowników, okres
wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na czas nie określony jest uzależniony od okresu
zatrudnienia u Pracodawcy i wynosi:
1) 2 tygodnie, jeżeli pracownik był zatrudniony krócej niż 6 miesięcy,
2) 1 miesiąc, jeżeli pracownik był zatrudniony, co najmniej 6 miesięcy,
3) 3 miesiące, jeżeli pracownik był zatrudniony, co najmniej 3 lata,
4) 4 miesiące, jeżeli pracownik był zatrudniony co najmniej 10 lat,
5) 5 miesięcy, jeżeli pracownik był zatrudniony co najmniej 20 lat.

pozdrawiam

Jarek

OFERTA WSPÓŁPRACY Z KANCELARIĄ PRAW !!!!

Nadszeł czas aby związki miały swoją kancelarię prawną, abyście również mogli korzystać z tej formy pomocy.
Poniżej oferta, proszę się z nią zapoznąć, we wrześnie przeprowadzimy referendum związkowe, czy jesteście za?

Podpisanie umowy z kancelarią, wiązać się będzie z podniesieniem składki związkowej o 4 pln.
Uważam , że jest to mała kwota za tak szeroką pomoc.

"SYGNA" Konsorcjum Kancelarii Prawnych

Oferta współpracy
1. Na zasadach przewidzianych umową i w ramach uzgodnionego wynagrodzenia
ryczałtowego (płatnego miesięcznie), proponujemy następujący zakres usług:
a/ świadczenie pomocy prawnej na rzecz Związku Zawodowego w sprawach ze stosunków
prawnych z zakresu:
- prawa pracy (indywidualnego i zbiorowego),
- prawa związkowego (w tym statutowego),
- prawa cywilnego,
- prawa administracyjnego,
- prawa karnego,
b/ świadczenie pomocy prawnej na rzecz Związkowców ze stosunków prawnych z zakresu:
- prawa pracy (indywidualnego i zbiorowego),
- prawa związkowego (w tym statutowego),
2. Świadczenie pomocy prawnej, o której mowa w pkt 1 lit a (tj. na rzecz Związku
Zawodowego) polegałoby na wykonywaniu następujących czynności:
a/ poradnictwo prawne, to jest:
- porady i konsultacje dot. konkretnych zdarzeń i problemów prawnych,
- analiza przedłożonych dokumentów,
- wyjaśnianie znaczenia treści przepisów prawnych,
- wyjaśnianie wątpliwości co do stanu prawnego,
- opiniowanie przedłożonych przez Zleceniodawcę projektów pism i dokumentów
Zleceniodawcy jak i przez Niego otrzymanych;
b/ sporządzanie projektów umów, pism, podań i innych dokumentów Zleceniodawcy,
c/ sporządzenie opinii prawnych, dot. wskazanego zagadnienia prawnego (do dwóch
miesięcznie),
d/ reprezentacja Związku Zawodowego w postępowaniach przed sądami rejonowymi, sądami
okręgowymi, sądami administracyjnymi oraz organami egzekucyjnymi;
e/ doradztwo prawne w prowadzonych przez Związek Zawodowy z pracodawcą rozmowach,
negocjacjach, rokowaniach nie wyłączając sporów zbiorowych;
f/ udział w spotkaniach z pracodawcami (do 1 kwartalnie).
3. Świadczenie pomocy prawnej, o której mowa w pkt 1 lit b (tj. na rzecz Związkowców)
polegałaby na wykonywaniu następujących czynności:
a/ poradnictwo prawne, to jest:
- porady i konsultacje dot. konkretnych zdarzeń i problemów prawnych,
- analiza przedłożonych dokumentów,
- wyjaśnianie znaczenia treści przepisów prawnych,
- wyjaśnianie wątpliwości co do stanu prawnego,
- opiniowanie przedłożonych przez Związkowca projektów pism i dokumentów dotyczących
Związkowca jak i przez Niego otrzymanych;
b/ reprezentacja Związkowca w postępowaniach przed sądami rejonowymi i sądami
okręgowymi oraz organami egzekucyjnymi w sprawach dotyczących Jego roszczeń pracowniczych.
4. Czynności, o których mowa w w pkt 2 i pkt 3, w zależności od ich charakteru, byłyby
wykonywane:
- drogą elektroniczną – za pomocą adresów poczty elektronicznej,
- za pośrednictwem faksu - za pomocą wskazanych numerów telefonicznych,
- telefonicznie – za pomocą wskazanych numerów telefonicznych,
- w formie pisemnej - gdy taką wolę odrębnie wyrazi Zleceniodawca lub Związkowiec, albo
gdy będzie to wynikać z przepisów prawa,
- w czasie stawiennictwa w sądach i na spotkaniach,
- w czasie dyżuru.
5. Zasady wynagradzania:
a/ Wynagrodzenie ryczałtowe miesięczne - bez względu na ilość zleconych czynności (zadań) - 1050
zł brutto/miesięcznie,
albo
b/wynagrodzenie mieszane - ryczałt w 615 zł brutto/miesięcznie obejmujące do 6 godzin pracy w
miesiącu + 123 zł brutto za 7 i kolejne rozpoczęte godziny pracy.
W obu przypadkach faktura wystawiana na koniec miesiąca.
b/ z tytułu reprezentacji (Związku Zawodowego i Związkowca) przed sądem rejonowym i
okręgowym, organem egzekucyjnym - wynagrodzenie dodatkowe w wysokości kosztów zastępstwa
procesowego (prawnego) przyznanego przez sąd/organ w orzeczeniu kończącym postępowanie.
Wynagrodzenie dodatkowe będzie płatne w chwili uzyskania przez Związek Zawodowy/Związkowca
zwrotu kosztów od przeciwnika. Ze względu na zawiłość sprawy lub nakład pracy strony ustalą
wynagrodzenie umowne - w tym jego wysokość i termin płatności.
c/ oprócz wynagrodzenia wymienionego pod lit. a i lit. b Zleceniobiorca może otrzymać dodatkową
premię za wynik lub nakład pracy. Decyzję w tej sprawie podejmuje Związek Zawodowy na wniosek
Zleceniobiorcy lub z własnej inicjatywy. Zleceniobiorca nie ma jednakże roszczenia o zapłatę
dodatkowej premii, chyba że taka premia zostanie mu wyraźnie przyznana przez Związek
Zawodowy.
d/ Wynagrodzenie, o którym mowa pod lit. a byłoby każdego roku kalendarzowego
waloryzowane w oparciu o roczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych za rok ubiegły,
publikowany przez Główny Urząd Statystyczny.

JEST TO OFERTA BARDZO KORZYSTNA, PONIEWAŻ CHCEMY PODPISAĆ UMOWĘ RAZEM ZE ZWIĄZKIEM ZZ PRACOWNIKÓW WABCO.
DLATEGO WYCHODZI TYLKO 4 PLN OD OSOBY.

Pozdrawiam
Jarek

28.07.2015 Środa

Jak powinna wyglądać praca w upały? Brak dress code'u, sjesta i zimne napoje
.

W wielu krajach wysokie temperatury są tym czynnikiem, który powoduje, że firmy mają obowiązek zapewnić swoim pracownikom specjalne warunki pracy.

Za oknem temperatury przekraczają 30 stopni. To znak, że jesteśmy w środku lata i mamy do czynienia z najgorętszym okresem roku. W takich okolicznościach praca może stać się zdwojonym wyzwaniem, ale również miejscem schronienia przed upałem. W tych dniach zarówno Polacy jak i Europejczycy mają specjalne prawa.

Sjesta we Włoszech Grecji i Hiszpanii

Włosi, Grecy czy Hiszpanie korzystają ze sjesty, a polscy pracownicy powinni mieć zapewniony dostęp do napojów, klimatyzacji lub wentylatorów. Brak organizacji tych warunków może dla pracujących skutkować utratą zdrowia, a dla firm będzie się wiązać z karami finansowymi i odpowiedzialnością przed sądem.

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem

źródło: http://www.pulshr.pl/prawo-pracy/jak-powinna-wygladac-praca-w-upaly-brak-dress-code-u-sjesta-i-zimne-napoje,27501,0.html



02.07.2015 Czwartek

Apel

Rady Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowychz dnia 1 lipca 2015 roku

Trybunał Konstytucyjny 2 czerwca br. wydał wyrok otwierający drogę do zrzeszania się w związkach zawodowych wykonujących pracę zarobkową, w szczególności zatrudnionych na umowach cywilno-prawnych i samozatrudnionych. Wyrok zaczął obowiązywać w momencie opublikowania w dzienniku ustaw. Niezależnie od działań podjętych przez ustawodawcę wydany wyrok ma moc powszechnie obowiązującą i jest ostateczny. Określa w sposób wiążący zakres podmiotowy zrzeszania się w związkach zawodowych. Wolność ta, w zdaniem Trybunału przysługuje każdemu pracownikowi w rozumieniu konstytucyjnym.
W praktyce oznacza to, że każda osoba wykonująca pracę zarobkową będzie mogła tworzyć organizacje związkowe i zrzeszać się w nich na zasadach przewidzianych w statutach, w ramach uprawnień jakie posiadają związki zawodowe, w tym:
• prawo do prowadzenia rokowań zbiorowych w celu poprawienia warunków zatrudnienia, w tym zawierania układów zbiorowych pracy,
• prawo prowadzenia sporu zbiorowego,
• zakaz dyskryminacji,
• reprezentowanie indywidualnych oraz zbiorowych praw i interesów nowych członków organizacji związkowych.
Jest to również pierwszy krok do tego, aby chociaż częściowo wyrównywać uprawnienia pracowników i zleceniobiorców oraz samozatrudnionych.
Dla właściwej realizacji tego zadania niezbędne jest podjęcie szeregu działań przez organizacje członkowskie OPZZ oraz struktury terytorialne.
Rada Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych zwraca się z apelem o:
• przegląd statutów pod kątem możliwości zrzeszania się tej grupy zatrudnionych,
• rozpoczęcie działań informacyjnych, w tym, organizację spotkań informacyjno-szkoleniowych organizowanych przez rady wojewódzkie OPZZ, zainteresowanie mediów, plakaty,
• tworzenie warunków organizacyjnych do wstępowania nowych grup członków.
Rada Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych zwraca się do kierownictwa OPZZ o przeanalizowanie innych niezbędnych zmian prawnych będących następstwem rozszerzonej definicji pracownika w rozumieniu konstytucyjnym, na którą zwrócił uwagę Trybunał Konstytucyjny.
Rada Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych zwraca się do osób zatrudnionych na umowach cywilno-prawnych oraz samozatrudnionych o organizowanie się w związki zawodowe w celu obrony swoich interesów i zwracanie się do branżowych związków zawodowych i struktur terytorialnych OPZZ po informacje i wsparcie
Rada
Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych

29.06.2015 Poniedziałek

Sejm uchwalił ustawę o Radzie Dialogu Społecznego.

Sejmu uchwalił w czwartek (25 czerwca) ustawę o Radzie Dialogu Społecznego, która zastąpi obecną Komisję Trójstronną - rządu, pracodawców i pracowników.

Za przyjęciem ustawy głosowało 425 posłów, przeciw było trzech a jeden wstrzymał się od głosu. Posłowie debatowali nad projektem w środę (24 czerwca), nie odesłali go do komisji; w drugim czytaniu nie zgłosili poprawek.

Wniosek o bezzwłoczne przejście do dalszych prac złożył w środę (24 czerwca) Waldemar Pawlak (PSL). Podkreślił, że Sejm powinien jak najszybciej uchwalić projekt i nie powinien ingerować w tekst wspólnie wynegocjowany między rządem, pracodawcami, a związkami zawodowymi.

Wszystkie kluby poparły go, a PO wycofała wcześniejszy wniosek o skierowanie projektu do komisji. Również klub PiS przychylił się do przyspieszenia prac. Janusz Śniadek (PiS) przekonywał, że na 35. rocznicę Porozumień Sierpniowych Polska powinna mieć nowe ramy dialogu rządzących, pracodawców i pracowników.

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem

źródło: http://www.pulshr.pl/zwiazki-zawodowe/sejm-uchwalil-ustawe-o-radzie-dialogu-spolecznego,27003.html

PODZIĘKOWANIE !!!

fsfdaasf

12.06.2015 Piątek

MAMY POROZUMIENIE
 
 

08.06.2015 Poniedziałek

We wrocławskiej fabryce Wabco nadal wrze. Pracownicy żądają 500 złotych podwyżki !!!

Fot. archiwum
W zakładzie produkcyjnym koncernu Wabco nadal trwa spór zbiorowy. Związkowcy przeprowadzili w fabryce referendum - ich działania poparli niemal wszyscy pracownicy, którzy za najważniejszy z postulatów uznali żądanie podwyżki w wysokości 500 złotych dla każdej z zatrudnionych tam osób.

Ponad 86 proc. pracowników za najważniejszy postulat uważa żądanie podwyżki w wysokości 500 złotych
 
Zdesperowani pracownicy wrocławskiej fabryki Wabco: dlaczego firma wmawia, że nie stać jej na lepsze płace?
We wrocławskiej fabryce Wabco w zeszłym tygodniu związki zawodowe weszły w spór zbiorowy z pracodawcą. - Dlaczego firma, która ma trzeci rok z rzędu coraz lepsze wyniki finansowe na czysto po opodatkowaniu i stać ich na nowy zakład we Wrocławiu i centrum badawcze, dalej wmawia pracownikom na zebraniach z nimi, że nie stać ich na lepsze płace - pytają zdesperowani pracownicy zakładu. 2015-04-21
 
Będzie strajk we wrocławskiej fabryce Wabco? Związkowcy wszczynają spór zbiorowy. Co na to firma?
We wrocławskim zakładzie produkcyjnym koncernu Wabco wrze - związki zawodowe domagają się spełnienia kilkunastu postulatów i grożą strajkiem, jeśli nie zostaną one zrealizowane. Co na to przedstawiciele koncernu? - Wabco nie komentuje pogłosek i zasłyszanych informacji dotyczących działalności firmy - piszą w oświadczeniu. 2015-04-16
 
Najważniejsze inwestycje zagraniczne ubiegłego roku: produkcja nad usługami
Magistrat podsumował najważniejsze inwestycje zagraniczne ubiegłego roku. - Odnotowaliśmy wyraźniejsze niż w poprzednich latach zainteresowanie firm produkcyjnych, co jest widoczne w liczbie miejsc pracy utworzonych w tym sektorze - mówią przedstawiciele Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej. Niekwestionowanym liderem wśród inwestorów z tej branży jest Amazon, który w dwóch centrach zatrudni kilka tysięcy osób. 2014-01-23
 
 
Od jakiegoś czasu we wrocławskim zakładzie produkcyjnym koncernu Wabco wrze - związki zawodowe domagają się spełnienia kilkunastu postulatów i grożą strajkiem, jeśli nie zostaną one zrealizowane.

Chodzi m.in. demontaż monitoringu, uregulowanie zasad pracy w nadgodzinach, urealnienie zarobków, utworzenie komisji etyki, wprowadzenie możliwości korzystania z kart typu MultiSport czy objęcie emerytowanych pracowników systemem opieki medycznej Medicover.

Organizacje związkowe w połowie kwietnia weszły w spór zbiorowy z pracodawcą i od tamtego czasu toczą się rokowania. Związkowcy pod koniec maja zorganizowali w zakładzie referendum pracownicze.

Wzięło w nim udział ponad tysiąc pracowników. Zdecydowana większość, bo 93,2 procent, poparła działania związków zawodowych prowadzone w ramach sporu zbiorowego.

Spośród dziesięciu postulatów związkowców, pracownicy za najważniejszy (dla 86,2 proc. osób) uznali żądanie podwyżki wynagrodzenia w wysokości 500 złotych brutto dla każdego pracownika.

Za ważne uznali też dokonanie zmian w systemie premiowania (47,6 proc.) i zwiększenie odpisu na Fundusz Świadczeń Socjalnych do poziomu 1271,21 złotych (41,8 proc.).

Przypominamy również oświadczenie zarządu Wabco na temat sytuacji w zakładzie:

WABCO nie komentuje pogłosek i zasłyszanych informacji dotyczących działalności firmy.

WABCO konsekwentnie realizuje politykę inwestycji w rozwój zakładów produkcyjnych, by lepiej służyć swoim klientom na świecie, w tym w Polsce. W ostatnich latach firma zainwestowała ponad 100 mln złotych w budowę centrum badawczo-rozwojowego i drugiej fabryki we Wrocławiu. Dodatkowe inwestycje w budowę nowych linii produkcyjnych, modernizację maszyn i urządzeń oraz rozwój infrastruktury w i wokół zakładu tylko 2014 roku wyniosły ponad 30 mln złotych.

Zatrudnienie wśród pracowników bezpośredniej produkcji, jak i w funkcjach globalnych, takich jak Marketing, Finanse, Rozwój Produktu czy Zakupy Strategiczne wzrosło w ciągu ostatnich 5 lat o 40%.

WABCO oferuje swoim pracownikom wynagrodzenie i system premiowania odpowiadające warunkom lokalnego rynku, pracę z wykorzystaniem innowacyjnych technologii, międzynarodowe środowisko pracy gwarantujące wymianę wiedzy i rozwój. Jako globalna, odpowiedzialna społecznie firma, WABCO przestrzega lokalnego prawa i regulacji prawa pracy, zapewniając równe traktowanie wszystkim pracownikom.

Założony w 1999 roku zakład produkcyjny WABCO we Wrocławiu, jest ważnym węzłem globalnych zasobów WABCO – centrum badawczo-rozwojowym oraz inżynierii produkcji, silnie wspierającym działalność w skali globalnej. Pełni rolę centrum rozwoju nowych technologii, inżynierii produktu oraz kultury Lean w międzynarodowej organizacji WABCO.

WABCO Polska zatrudnia około 2000 osób.
 
 

28.05.2015 Czwartek

WYNIKI REFERENDUM PRACOWNICZEGO
 

Udział pracowników - 1059

 
Głosów ważnych 1055  co stanowi 99,62%
Głosów Nieważnych 4 co stanowi 0,38 %
 

Pytanie nr 1

 
Czy popierasz działania związków zawodowych w WABCO Polska prowadzone w ramach sporu zbiorowego z Pracodawcą?
 
TAK 987 osób co stanowi 93,2 %
NIE 28 osób co stanowi 2,64 %
BRAK 40 osób co stanowi 3,78%
 

Pytanie nr 2

Wskaż trzy postulaty związków zawodowych, które są dla Ciebie najważniejsze?:
 
1. Demontaż systemu monitoringu wizyjnego z obszaru produkcji, stołówki oraz palarni i przyjęcia zasady, że elementy systemu monitoringu mogą być montowane tylko za wiedzą i zgodą działających w WABCO Polska związków zawodowych.
 
32,4 % osób uważa ten postulat dla nich za ważny
 
2. Dokonanie regulacji zasad organizowania pracy w nadgodzinach, zwłaszcza nieuzasadnionego wydawania poleceń służbowych.
 
40 % osób uważa ten postulat dla nich za ważny
 
3. Dzałające w WABCO Polska związki zawodowe żądają podwyżki wynagrodzenia w wysokości 500 pln/brutto dla każdego pracownika.
 
86,2 % osób uważa ten postulat dla nich za ważny
 
4. Unormowania zasad funkcjonowania oraz współpracy Pracodawcy ze związkami zawowodymi , a zwłaszcza odstąpienie od wydanego pracownikom zakazu komunikowania się z przedstawicielami związków zawodowych w godzinach pracy.
 
23,1 % osób uważa ten postulat dla nich za ważny
 
5. Utworzenia i uruchomienia Komisji Etyki w WABCO Polska, na zasadach proponowanych przez związki zawodowe.
 
17 % osób uważa ten postulat dla nich za ważny
 
6. Dokonanie zmian w systemie premiowania.
 
47,6 % osób uważa ten postulat dla nich za ważny
 
7. Zwiększenia odpisu na Fundusz Świadczeń Socjalnych do poziomu 1271,21 pln
 
41,8 % osób uważa ten postulat dla nich za ważny
 
8. Wdrożenia i zapisanie w Regulaminie Pracy WABCO Polska dodatkowej płatnej przerwy w wymiarze 10 minut, dla wszystkich pracowników w obszarze produkcji.
 
35,3 % osób uważa ten postulat dla nich za ważny
 
9. Wprowadzenia dla pracowników WABCO Polska możliwości korzystania z obiektów sportowo-rekreacyjnych w postaci karty Multisport.
 
37,3 % osób uważa ten postulat dla nich za ważny
 
10. Objęcia emerytów, byłych pracowników WABCO Polska , systemem opieki medycznej, poprzez kartę Medicover dla tych osób.
 
19,7 % osób uważa ten postulat dla nich za ważny
 

PODSUMOWANIE

Najważniejsze dla WAS postulaty to:
 
3. Dzałające w WABCO Polska związki zawodowe żądają podwyżki wynagrodzenia w wysokości 500 pln/brutto dla każdego pracownika.

86,2 % osób uważa ten postulat dla nich za ważny
 
6. Dokonanie zmian w systemie premiowania.

47,6 % osób uważa ten postulat dla nich za ważny
 
7. Zwiększenia odpisu na Fundusz Świadczeń Socjalnych do poziomu 1271,21 pln

41,8 % osób uważa ten postulat dla nich za ważny
 

Dziękuję oczywiście wszystkim tym, którzy wzięli w Naszym referendum czynny udział :))))

 

28.05.2015 Czwartek

Praca na kilku etatach i głodowe pensje. Ile Polacy mogą tak pracować?
 
6,4 proc. Polaków pracuje na kilku etatach w różnych firmach. To ponad 2 miliony osób. Dla porównania w Unii Europejskiej odsetek takich osób stanowi około 4 proc. Wynika z tego, że w Polsce prawie dwa razy więcej osób decyduje się na wieloetatowość niż w UE - takie obliczenia podaje amerykański serwis Ozy.com, który zapracowaniu, a właściwie przepracowaniu Polaków poświęcił materiał.

Cytowani eksperci wskazują, że Polacy wciąż starają się "nadgonić" dystans dzielący ich od zachodnich krajów. To swego rodzaju rekompensata za lata komunizmu, w którym społeczeństwu brakowało wszystkiego, od papieru toaletowego po telewizory. Teraz rynek oferuje wszystko, czego można sobie zażyczyć, trzeba tylko na to zarobić. Stąd zlecenie podejmowane za zleceniem i etat łączony z kolejnym miejscem pracy. Chcą mieć więcej, dlatego pracują więcej i szybciej.

Biznes Polacy Chińczykami Europy? Eurostat podał dane o kosztach pracy
Niestety, na co zwraca uwagę serwis Ozy.com, w zamian za swój wysiłek Polacy nie otrzymują wiele. Średnia krajowa nad Wisłą to 950 dolarów, a i tak większość społeczeństwa zarabia mniej.

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem
 
 

20.05.2015 Środa

OD DZIŚ REFERENDUM PRACOWNICZE !!!
 
 

18.05.2015 Poniedzialek

 
Oto przykład co jest ważne dla Pracodacy podczas negocjacji w ramach sporu zbiorowego. Przeszadza mu po kilku latach od drukowania gazetki związkowej fakt używania przez Przewodniczącego Dariusz Zygmańskiego loga firmy. Jakby gazetka nie była jej częścią. Wazne, gazeta jest oficjalnie zarejestrowana w sądzie we Wrocławiu i zgodnie z wnioskiem nosi nazwę WABCO aktualności.
 
13.05.2015 Środa

KOMUNIKAT

rtewtwt


13.05.2015 Środa

Pismo przekazane Pracodawcy dotyczące postulatu 2.

fss


13.05.2015 Środa

Sprostowanie

Odnosząc się do pisma z dnia 13.05.2015 Związek Zwawodowy OPZZ informuję.

Pracodawca wywiązuje się z obowiązku informowania strony związkowej o sytuacji gospodarczej i finansowej Spółki WABCO Polska, regularnie na co miesięcznych spotkaniach, oraz przedstawia rzeczywiste wyniki osiągane w ramach prowadzonej działalności zgodnie z obowiązującym polskim prawem.Dodatkowo co roku związki zawodowe otrzymują wymagane prawem raport finansowy WABCO Polska. Związki zawodowe nigdy nie kwestionowały tego stanu. W tekście z dnia 7 maja, związki zawodowe postulowały o przekazanie informacji rzeczywistego wkładu WABCO Polska w efekt finasowy całej gupy WABCO.

Jeżli z tekstu zamieszczonego w dniu 7 maja Pracodawca wyciągnął niesłuszne lub błędne wnioski.

Związek Zawodowy OPZZ oczywiście za nie przeprasza.

ZZ OPZZ Konfederacja Pracy

Pismo z dnia 13 maja od Pracodawcy

ewrwq
07.05.2015 czwartek

W ZWIĄZKU Z TYM, ŻE PRACODAWCA KATEGORYCZNIE ODMAWIA ZREALIZOWANIA POSTULATU
3 ORAZ 6, TŁUMACZĄC ŻE JEST ON NIEWYKONALNY.


3. Urealnienia zarobków pracowników WABCO Polska w oparciu o rzeczywiste dane dotyczące
wielkości i wartości produkcji zakładu.


ORAZ

6. Przekazywania przedstawicielom związków zawodowych pełnych danych o rzeczywistej
wielkości i wartości produkcji.


ZWIĄZKI ZAWODOWE ZREZYGNOWAŁY Z POSTULATU 6 A POSTULAT 3 OTRZYMAŁ NOWE BRZMIENIE:

3. Działające w WABCO Polska związki zawodowe żądają podwyżki wynagrodzenia w wysokośći 500
pln/brutto dla każdego pracownika
.






WERRW


07.05.2015 Czwartek

Kolejne pismo do Pracodawcy

Pismo dotyczy odmowy nagrywania spotkań negocjacji postulatów w ramach sporu zbiorowego.

Dlaczego Pracodawca odmawia nam nagrywania spotkań? Odpowieddźcie sobie sami.

sdsds
06.05.2015 Środa

Nie niskimi kosztami pracy, a wydajnością powinna konkurować Polska.


70 proc. unijnej średniej - taki poziom osiągnął nasz produkt krajowy brutto na głowę mieszkańca (fot.fotolia)

- Konieczna jest zmiana głównego czynnika przewagi konkurencyjnej naszej gospodarki. Obecnie są nim atrakcyjne koszty pracy, a powinna być - wyższa wydajność i innowacyjność - mówi Grzegorz Sielewicz, główny ekonomista Coface'a na Europę Centralną.

Trzy czwarte dystansu do unijnej zamożności w 2018 r. będzie za nami - donosi "Puls Biznesu".

70 proc. unijnej średniej - taki poziom osiągnął nasz produkt krajowy brutto na głowę mieszkańca. W 2004 r., gdy weszliśmy do UE, nie przekraczał nawet połowy średniej.

"Obecne tempo wzrostu jest przyzwoite, choć nie ma powodów do zachwytu. Nadal jesteśmy gospodarką wschodzącą, która notuje i powinna notować wzrost wyższy niż w krajach rozwiniętych" - wskazuje Grzegorz Sielewicz, główny ekonomista Coface'a na Europę Centralną.

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem

05.05.2015 Wtorek

WSPÓLNY KOMUNIKAT ZWIĄZKÓW ZAWODOWYCH W SPRAWIE NEGOCJACJI SPORU ZBIOROWEGO

rwe
05.05.2015 Wtorek

PISMO PRZEKAZANE PRACODAWCY

ETWTE
30.04.2015 Czwartek

AKTUALNE PISMO DOTYCZĄCE ROKOWAŃ

oczywiście przekazane w dniu dzisiejszym Pracodawcy

dddsds


21.04.2015 Wtorek

POROZUMIENIE ZAWARTE POMIĘDZY STRONĄ NIEMIECKĄ A POLSKĄ W WABCO

wrerwr
15.04.2015 Środa

SPÓR ZBIOROWY W WABCO POLSKA

Procedura prowadzenia sporu zbiorowego w zakładzie pracy

I etap – wystąpienie przez organizację związkową z żądaniami.

• przedmiotem sporu zbiorowego mogą być: warunki pracy i płacy, świadczenia socjalne oraz prawa i wolności związkowe (art. 1 ww. ustawy),
• nie jest dopuszczalne prowadzenie sporu zbiorowego w celu poparcia indywidualnych żądań pracowniczych, jeżeli ich rozstrzygnięcie jest możliwe w postępowaniu przed organem rozstrzygającym spory o roszczenia pracowników, np. odwołania od niezgodnego z prawem wypowiedzenia umowy o pracę rozstrzyga sąd pracy (art. 4 ust. 1),
• w zakładzie pracy, w którym działa więcej niż jedna organizacja związkowa, każda z nich może reprezentować w sporze zbiorowym interesy stanowiące przedmiot tego sporu, jeżeli działające w zakładzie pracy organizacje związkowe tak postanowią, w sporze zbiorowym występuje wspólna reprezentacja związkowa (art. 3 ust. 1 i 2),
• spór zbiorowy istnieje od dnia wystąpienia przez organizację związkową do pracodawcy z żądaniami, jeżeli pracodawca nie uwzględnił wszystkich żądań w terminie określonym w wystąpieniu, nie krótszym niż 3 dni (art. 7 ust. 1).

II etap – rokowania.

• jeżeli pracodawca nie spełni wysuniętych żądań, niezwłocznie po ich zgłoszeniu jest zobowiązany podjąć rokowania (art. 8),
• pracodawca jest zobowiązany zawiadomić o powstaniu sporu właściwego okręgowego inspektora pracy (art. 8),
• czas trwania rokowań jest nie określony,
• w toku rokowań organizacja związkowa i pracodawca mogą uzgodnić zawieszenie prowadzenia sporu zbiorowego na czas określony wskazany przez podanie pewnego okresu (np. 3 miesiące) lub jakiegoś zdarzenia przyszłego, np. do momentu zawarcia przez zakład pracy układu z wierzycielami,
• rokowania kończą się podpisaniem przez strony porozumienia, a w razie nieosiągnięcia porozumienia - sporządzeniem protokołu rozbieżności ze wskazaniem stanowisk stron (art. 9),
• po zakończeniu etapu rokowań mogą być stosowane inne niż strajk formy akcji protestacyjnej, nie zagrażające życiu lub zdrowiu ludzkiemu, bez przerywania pracy, z zastrzeżeniem przestrzegania obowiązującego porządku prawnego, np. „pikieta" poza terenem zakładu pracy przeprowadzona przez pracowników nie zobowiązanych w tym czasie do świadczenia pracy (art. 25 ust. 1).

III etap – mediacja.

• jeżeli po podpisaniu protokołu rozbieżności organizacja związkowa podtrzymuje zgłoszone żądania, spór jest dalej prowadzony z udziałem mediatora (art. 10),
• mediatora ustalają wspólnie strony sporu zbiorowego, jeżeli strony sporu zbiorowego nie porozumieją się w sprawie wyboru mediatora, dalsze postępowanie jest prowadzone z udziałem mediatora wskazanego, na wniosek jednej ze stron, z listy mediatorów prowadzonej przez Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Socjalnej (art. 11 ust. 1 i 2),
• koszty postępowania mediacyjnego, w tym wynagrodzenia mediatora ponoszą strony sporu zbiorowego w równych częściach, chyba że uzgodnią inny ich podział (art. 111),
• jeżeli w związku z żądaniem objętym sporem jest konieczne ustalenie sytuacji ekonomiczno-finansowej zakładu pracy, mediator może zaproponować przeprowadzenie w tej sprawie ekspertyzy, jeśli strony nie postanowią inaczej, koszty ekspertyzy obciążają zakład pracy (art. 13 ust. 2),
• jeżeli przebieg postępowania mediacyjnego uzasadnia ocenę, że nie doprowadzi ono do rozwiązania sporu, organizacja związkowa może zorganizować jednorazowo i na czas nie dłuższy niż 2 godziny strajk ostrzegawczy (art. 12),
• postępowanie mediacyjne kończy się podpisaniem przez strony porozumienia, a w razie nieosiągnięcia porozumienia - sporządzeniem protokołu rozbieżności ze wskazaniem stanowisk stron, czynności tych dokonuje się przy udziale mediatora (art. 14),
• nieosiągnięcie porozumienia rozwiązującego spór zbiorowy w postępowaniu mediacyjnym uprawnia do podjęcia akcji strajkowej (art.15).

IV etap – strajk.

• strajk polega na zbiorowym powstrzymywaniu się pracowników od wykonywania pracy (art. 17 ust. 1), nie jest więc strajkiem w rozumieniu ww. ustawy tzw. „strajk włoski",
• czas trwania akcji strajkowej jest nie określony,
• strajk jest środkiem ostatecznym i nie może być ogłoszony bez uprzedniego wyczerpania możliwości rozwiązania sporu w drodze rokowań i mediacji, strajk może być zorganizowany bez zachowania tych etapów, jeżeli bezprawne działanie pracodawcy uniemożliwiło przeprowadzenie rokowań lub mediacji, a także w wypadku, gdy pracodawca rozwiązał stosunek pracy z prowadzącym spór działaczem związkowym (art. 17 ust. 2),
• udział w strajku jest dobrowolny (art. 18),
• niedopuszczalne jest zaprzestanie pracy w wyniku akcji strajkowych na stanowiskach pracy, urządzeniach i instalacjach, na których zaniechanie pracy zagraża życiu i zdrowiu ludzkiemu lub bezpieczeństwu państwa (art. 19 ust. 1),
• strajk zakładowy ogłasza organizacja związkowa po uzyskaniu zgody większości głosujących pracowników, jeżeli w głosowaniu wzięło udział co najmniej 50% pracowników zakładu pracy, ogłoszenie strajku powinno nastąpić co najmniej na 5 dni przed jego rozpoczęciem (art. 20 ust. 1 i 3),
• udział pracownika w strajku zorganizowanym zgodnie z przepisami ustawy nie stanowi naruszenia obowiązków pracowniczych, w okresie strajku zorganizowanego zgodnie z przepisami ustawy pracownik zachowuje prawo do świadczeń z ubezpieczenia społecznego oraz uprawnień ze stosunku pracy, z wyjątkiem prawa do wynagrodzenia (art. 23 ust. 1 i 2),
• związki zawodowe decydują o tworzeniu i wykorzystaniu funduszów strajkowych (art. 24).

Odpowiedzialność za naruszenie przepisów ustawy.

• kto w związku z zajmowanym stanowiskiem lub pełnioną funkcją przeszkadza we wszczęciu lub w prowadzeniu w sposób zgodny z prawem sporu zbiorowego albo nie dopełnia obowiązków określonych w tej ustawie podlega karze grzywny (art. 26 ust. 1),
• tej samej karze podlega ten, kto kieruje strajkiem lub inną akcją protestacyjną zorganizowaną wbrew przepisom ustawy (art. 26 ust. 2),
• za szkody wyrządzone strajkiem lub inną akcją protestacyjną zorganizowaną wbrew przepisom ustawy organizator ponosi odpowiedzialność na zasadach określonych w Kodeksie cywilnym (art. 26 ust. 3).

źródło: http://www.solidarnosc.bspz.pl/index.php/section-blog/42-ogolneprawo/168-procedura-prowadzenia-sporu-zbiorowego

13.04.2015 Poniedzialek

Jak zabić motywację wśród pracowników?

Oto 8 niezawodnych metod.

1.

Rozwój zawodowy
Stale informuj swój zespół, że firma oszczędza – przede wszystkim na pracownikach i ich rozwoju. Zachęcaj ich do pozostawania po godzinach i zlecaj im możliwie powtarzalne i monotonne zadania. Zadawaj swoim pracownikom ironiczne pytania o ich dalszy rozwój, dziw się, dlaczego tu zostali. Od czasu do czasu obetnij im premie, stopniowo zmniejszaj pakiet socjalny – o ile w ogóle istnieje. Patrz się krzywo na wszelkie przejawy niezależności i inicjatywy. Na jakiekolwiek prośby o podwyżkę, zmianę zakresu obowiązków reaguj negatywnie lub ucinaj temat. Odmowę wyjaśniaj cięciami w firmie i potrzebą oszczędności. Poinformuj podwładnych, że firma jest w trakcie szukania bezpłatnych stażystów, którzy po zakończeniu stażu za połowę wynagrodzenia regularnych pracowników będą wykonywali ich dotychczasowe obowiązki. Warto też przy tej okazji krótko dodać, że „Idą zmiany" i nigdy nie wrócić do tematu.

2.

Wizja
W żadnym razie nie komunikuj pracownikom wizji firmy, a najlepiej, jeśli nie ma ona żadnej wizji. Będziesz mógł z przyjemnością obserwować, jak twoi podwładni nie wiedzą, na czym się skupiać, a najlepsi z nich dzień po dniu będą pracować coraz mniej efektywnie. Jeśli jednak istnieje wizja firmy i kierunek zmian, najlepiej, aby pracownicy dowiadywali się o niej pokątnie, nigdy wprost. Gdy jednak pracownik zapyta o to wprost, potraktuj go jak dziecko i powiedz, że dowie się o niej w swoim czasie, ale jeszcze nie teraz. Atmosfera niepewności sprawi, że działania pracowników będą doraźne i chaotyczne, a motywacja do pozostania w tym miejscu pracy coraz niższa.

3.

Toksyczne relacje
Nadawaj sprzeczne komunikaty, jednego dnia pochwal pracownika, a następnego skrytykuj – najlepiej na oczach całego zespołu. Dla przykładu raz na jakiś czas zwolnij kogoś, bez informowania zespołu o powodach tej decyzji. Równie ważne jest, aby zwolniona osoba była tak samo zaskoczona, jak reszta zespołu. Wzbudzi to ich strach i skłoni do większego posłuszeństwa.

Inwestuj w toksycznych pracowników. Ich negatywne nastawienie do wszystkich projektów będzie skuteczniejsze w obniżaniu motywacji i zaangażowania zespołu niż najbardziej drakońska polityka oszczędności i cięcia.

4.

Organizacja czasu
Organizuj jak najwięcej spotkań. Najlepiej, aby trwały możliwie długo. Dyskutuj na nich o sprawach ogólnych, w żadnym razie nie wyznaczaj konkretnych celów i planów działania. Podczas spotkań na wszelkie pytania odpowiadaj „nie wiem". Mów, że niewiele od Ciebie zależy. Pisz wiele maili o sprawach mało ważnych, wysyłaj je do wszystkich. Rób wiele ankiet i obarczaj pracowników obowiązkami, które niewiele wnoszą dla wyniku firmy.

5.

Komunikacja
Jeśli podejmujesz decyzje dotyczące funkcjonowania zespołu, informuj o tym tylko wybranych pracowników. Dla lepszego efektu dobrze jest także przekazywać inne informacje różnym osobom. Staraj się mówić i pisać mało precyzyjnie, unikaj sporządzania szczegółowych instrukcji i wytycznych. Wykonuj wiele rutynowych czynności na wiele różnych sposobów, aby nikt się nie domyślił, jaka jest ostateczna i prawidłowa wersja. Zlecaj wykonywanie podobnych zadań różnym osobom, ale nie informuj ich o tym. Unikaj komunikowania wprost, wyrażaj się w możliwie wieloznaczny i ogólny sposób.

6.

Zarządzanie wertykalne
Manifestuj swoją władzę. Wydawaj dużo różnych poleceń. Na wszelkie pytania o zasadność decyzji, odpowiadaj „bo tak". Nie dyskutuj. Nie pozwalaj swoim pracownikom na podejmowanie jakichkolwiek, nawet najmniejszych decyzji. Sprawuj nad wszystkim kontrolę. Jeśli widzisz, że pracownik robi błąd, nie informuj go o tym, tylko poczekaj, aż zaliczy wpadkę – wtedy będziesz mógł go skrytykować publicznie - wówczas twoja krytyka będzie merytorycznie uzasadniona, a ty pokażesz się z pozycji władzy.

7.

Docenianie pracowników
Pod żadnym pozorem nie doceniaj swoich pracowników. Jeśli uda im się coś osiągnąć, staraj się to wytłumaczyć czynnikami zewnętrznymi. Jeśli ostatecznie zostaniesz już zmuszony do wyrażenia uznania, zawsze dodaj „ale". Chwilę po tym, jak już będziesz zmuszony kogoś pochwalić, natychmiast zacznij szukać słabych stron. Zawsze warto je mieć na podorędziu. Stosuj zasadę – chwalić – w ogóle, krytykować – tylko publicznie. Im więcej osób usłyszy publiczną krytykę, i im więcej ironii będzie w komentarzu, tym lepiej.

8.

Przywództwo
To pracownicy muszą dostosować się do swojego kierownika, a nie odwrotnie. Dlatego sprawuj nam nimi autorytarną władzę. Każ się dostosowywać do wielu zasad, ale pamiętaj, aby je często zmieniać. Jeśli się uśmiechasz, to tylko ironicznie. Kontakt z zespołem ogranicz do minimum, a najlepiej udawaj, że zespołu w ogóle nie ma. Udawaj, że ich nie widzisz. Faworyzuj różnych pracowników i wybierz sobie kozła ofiarnego. Raz na jakiś czas zamień ich pozycje. Nie pozwól, aby zespół mógł się integrować.

źródło: http://forsal.pl/galerie/862851,zdjecie,1,jak-zabic-motywacje-wsrod-pracownikow-oto-8-niezawodnych-metod-antyporadnik.html

31.03.2015 Wtorek

WSPÓLNA AKCJA STRONY ZWIĄZKOWEJ W WABCO POLSKA

INFORMACJA DLA PRACOWNIKÓW

Moi Drodzy, żebyście mieli jasność oraz pełną informację poniżej zamieszczam pisma przekazane Pracodawcy według dat oraz ich historię.

W związku z ewidentym przeciąganiem negocjacji dotyczących regulaminu pracy, ponieważ według naszej oceny kolejne spotkania niczegoby już nowego nie wniosły oraz jednoczesnym zerwaniu rozmów w dniu 23 marca, przez Dyrektora Zakładu Pracy.

W związku z tym, że nie pozostawił nam już innego wyjścia - Postanowiliśmy działać

24 marzec 2015 - przekazaliśmy pismo Zarządowi WABCO Polska oraz Zarządowi WABCO w Brukseli z żądaniami.

egwwg
rwrw

2. 27 marca 2015 - przekazaliśmy pismo z dokładnymi postulatami strony związkowej.

fsfsa

3. 30 marca - przekazliśmy pracodacy pismo dotyczące, nieprzekraczalnego terminu 14 dni na realizację Naszych postulatów, w innym przypadku w dniu 14 kwietnia wszczynamy tzw. spór zbiorowy.

fss

Jenocześnie rozdaliśmy i przekazaliśmy wszystkim pracownikom poniższą ulotkę:

fsfsf
MUSICIE ZROZUMIEĆ, ŻE W TEJ CHWILI POTRZEBUJEMY WASZEGO WSPARCIA, KAŻDEGO Z WAS,

CZŁONKA ZWIĄZKU ZAWODOWEGO, PRACOWNIKA, WYJŚCIA SĄ JUZ TYLKO DWA. ALBO

OSIĄGNIEMY ZAŁOŻONE CELE ALBO NASZA PRZYSZŁOŚĆ JEST POD DUŻYM ZNAKIEM ZAPYTANIA.

TYLKO RAZEM MOŻEMY ZMIENIĆ NASZĄ FABRYKĘ.RAZEM SILNIEJSI.



Wizyta związków zawodowych w Hanowerze.
wer


W dniach 13.03.2015- 14.03.2015 przedstawiciele związków zawodowych Wabco Polska uczestniczyli w oficjalnym spotkaniu ze związkami działającymi w Wabco Niemcy. Mieliśmy okazję zobaczyć jak wygląda zakład w Hanowerze, jakie są różnice w pracy dla pracowników oraz jakie jest podejście pracodawcy do podwładnych. Dowiedzieliśmy się także jak wygląda zatrudnienie w poszczególnych lokalizacjach niemieckich, a więc w Hanowerze, Gronau oraz Mannhaim.
Oto kilka faktów wynikających z wizyty:
- w Niemczech pracuje około 3100 osób z czego większość w Hanowerze, wśród tych osób około 20 % stanowią Polacy,
- pracownicy posiadają karty sportowe do, których pracodawca dopłaca, bo wie że to dobry czynnik motywacyjny i jest to dobre dla zdrowia,

- w toaletach nikt nie oszczędza i nadal znajdują się tam ręczniki papierowe, na stanowisku wykonywania tabliczek znamionowych były nawet rosliny zielone,
- pracownicy pracują 7 godzin 45 minut i mają w tym czasie 45 min darmowej przerwy oraz 23 min przerwy płatnej,
- na produkcji jest bardzo czysto, nie zauważa się kierowników ponaglających pracowników, funkcjonują tak jak u nas karty godzinowe,
- na stołówce płaci się wejściową kartą pracowniczą, a nie gotówką. Każdy pracownik może zasilić sobie w/w kartę odpowiednią ilością pieniędzy,
-na produkcji, a tymbardziej na stołówce nie ma kamer i inwigilacji pracowników,
- 90% pracowników produkcyjnych należy do związku zawodowego i regularnie odprowadza 1% swojego zarobku na związek IG Metall,
- pracodawca udostępnił związkom zawodowym bezpłatnie pomieszczenie, które składa się z kilku pokoi, a na etacie związkowym jest kilka osób,
Podsumowując niby Wabco to jedna wielka rodzina, a jakże inaczej wygląda praca za naszą zachodnią granicą. Nie zauważa się tam takiego „wyścigu szczurów" jak u nas.
Mamy nadzieję, że również do nas dotrą dobre praktyki stosowane w Niemczech.

Jednocześnie podpisano porozumienie pomiędzy stroną niemiecką a polską o treści:

Wspólne oświadczenie
Przedstawicieli pracowników WABCO Polska i WABCO Niemcy
W celu wspólnej wymiany pomysłów oraz informacji po raz pierwszy w zakładzie w Hanowerze spotkali się reprezentanci pracowników polskiej i niemieckiej załogi.
Po przyjacielskim powitaniu przez hanowerskie kierownictwo w osobie Pani dyrektor Bohnsack oraz po szczegółowym oprowadzeniu po zakładzie, dziewięciu przedstawicieli pracowników miało okazję do pogłębionych dyskusji na temat kulturowych i specyficznych dla obu krajów uwarunkowań, które napotykają w trakcie swojej działalności.
Nie trzeba specjalnie podkreślać, że przy bardzo różnych sytuacjach wyjściowych i czasami trudnych dla przedstawicieli pracowników uwarunkowań działów produkcji i rozwoju występujących w poszczególnych lokalizacjach, niezmiernie interesująca była możliwość przedyskutowania poszczególnych uwarunkowań pracy przedstawicieli oraz wyciągnięcia pierwszych wniosków.
Dzięki otwartej i pełnej zaufania atmosferze mogły być zawiązane pierwsze kontakty oraz uzgodniono, że w interesie naszych załóg i lokalizacji, będzie miała miejsce bardziej intensywna wymiana pomysłów i informacji pomiędzy przedstawicielami załóg pracowniczych. Na zakończenie przedstawiciele polskich pracowników zaprosili przedstawicieli niemieckich pracowników do złożenia rewizyty w Polsce.

W przedstawicielstwie pracowników:
WPL: Dariusz Zygmański – Centrala Związków Zawodowych - Forum Związków Zawodowych (FZZ)

WPL: Jaroslaw Gadawski - Polskie Porozumienie Związków Zawodowych (OPZZ)

WPL: Thomas Martowicz – Centrala związku - Solidarność (NSZZ Solidarność)

WDE: Jens Schäfer - GBR przewodniczący WABCO Hannover/Gronau, BRV Hannover
WDE: Armin Schmidt - st. GBR przewodniczący WABCO Hannover/Gronau, BRV Gronau
WDE: Jürgen Brunauer – przewodniczący rady pracowniczej WABCO Mannheim
WDE: Markus Doberstein – członek rady pracowniczej WABCO Mannheim
WDE Michael Zyla – członek rady pracowniczej WABCO Hannover, st. przewodniczący EWC WABCO/Brüssel
IG Metall Hannover: Pia Pachauer - 2. pełnomocnik administracyjny lokalizacji Hannover

 yuioo


yyuii

źródło: NSZZ Solidarność Gazetka Związkowa 04.2015

24.03.2015 Wtorek

Jest porozumienie pracodawców, związków zawodowych i rządu w sprawie dialogu społecznego.


Fot. pixabay

Szefowie organizacji pracodawców, związków zawodowych i minister pracy doszli do porozumienia i uzgodnili projekt nowej ustawy o dialogu społecznym.

Konfederacja Lewiatan ma nadzieję, że zostanie ona uchwalona jeszcze w pierwszej połowie roku i w ten sposób rozpocznie działalność Rada Dialogu Społecznego.

Partnerzy społeczni uzgodnili projekt ustawy regulujący funkcjonowanie instytucji dialogu społecznego na szczeblu krajowym i regionalnym. W miejsce Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych powstanie Rada Dialogu Społeczneg . Najważniejszą zmianą będzie poszerzenie kompetencji Rady Dialogu Społecznego, a szczególnie partnerów społecznych. Oprócz ustawy wypracowano również projekt regulaminu Rady.

- Cieszę się, że doszliśmy do porozumienia. Ten kompromis jest w interesie pracowników, pracodawców i rządu. Teraz czekamy na jak najszybsze powołanie nowej platformy dialogu społecznego i powrót do efektywnego dialogu. Choć zdaję sobie sprawę, że najlepsze nawet zapisy ustawowe, bez otwartości, zaufania i dobrych praktyk, nie przesądzą o ostatecznym wyniku - mówi Henryka Bochniarz, prezydent Konfederacji Lewiatan.

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem


źródło: http://www.pulshr.pl/prawo-pracy/jest-porozumienie-pracodawcow-zwiazkow-zawodowych-i-rzadu-w-sprawie-dialogu-spolecznego,25263.html

23.03.2015 Poniedziałek

A NAM SIĘ POWTARZA ŻE NIE MA KASY :(

fdfdd
21.03.2015 Piątek

Płaca minimalna w Polsce za dwa, trzy lata powinna wynosić 2 tys. zł.

- Państwo powinno regulować minimum płacowe na pewnym rozsądnym poziomie, bez możliwości zawierania umów śmieciowych - mówi Jerzy Krzanowski, wiceprezes Grupy Nowy Styl.
Jerzy Krzanowski, Fot. nowystylgroup.pl

Jerzy Krzanowski, wiceprezes Grupy Nowy Styl i jeden z najbogatszych Polaków uważa, że wynagrodzenie powinno zależeć od rynku. Pensje pracowników dużych miast są wyższe, ponieważ koszty życia są tam znacznie większe.

- Każde miasto ma określone koszty życia. Ci pracujący w Jaśle i ci w Warszawie mają zupełnie inne warunki. Dlatego koszt siły roboczej jest różny. Gdyby ludzie zarabiali wszędzie po równo, nie byłoby tu ani jednego miejsca pracy - mówi Krzanowski.

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem


źródło: http://www.pulshr.pl/prawo-pracy/krzanowski-nowy-styl-placa-minimalna-w-polsce-za-dwa-trzy-lata-powinna-wynosic-2-tys-zl,25229.html

20.03.2015 Czwartek

"W Polsce ofert pracy będzie więcej niż chętnych"

Polscy pracodawcy muszą się przygotować na zupełnie nową dla nich sytuację, czyli na walkę o fachowców. W ocenie resortu pracy już w lecie tego roku na rynku będzie więcej ofert zatrudnienia niż zainteresowanych nimi wykwalifikowanych bezrobotnych. – Rok 2015 zapowiada się bardzo dobrze, w związku z tym nasz cel to jednocyfrowe bezrobocie. Myślę, że w lipcu lub sierpniu jesteśmy w stanie zejść poniżej 10 proc. - zapowiada wiceminister pracy Jacek Męcina.

Polska gospodarka ma się coraz lepiej. Jak podaje Eurostat, w styczniu produkcja przemysłowa wzrosła o 4,4 proc. Bezrobocie wprawdzie, jak policzył Główny Urząd Statystyczny, wzrosło do 12 proc., jednak na początku roku zwykle spada zatrudnienie, a obecnie bez pracy i tak jest znacznie mniej Polaków niż rok temu.

– Rok 2014 to czas przewartościowania na rynku pracy. Bezrobocie zmniejszyło się prawie o 2 pkt proc. – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Jacek Męcina, wiceminister pracy i polityki społecznej. – Rok 2015 zapowiada się tak samo dobrze, w związku z tym nasz cel jest znów ambitny – to jednocyfrowe bezrobocie. Myślę, że w lipcu lub sierpniu jesteśmy w stanie zejść poniżej 10 proc. i celem będzie utrzymanie tego wyniku do końca roku.

To oznacza, że wkrótce polscy pracodawcy znajdą się w nowej sytuacji. Przez ostatnie 25 lat mogli przebierać w pracownikach. Na miejsce tych zwolnionych czekała kolejka chętnych. Teraz będą zmuszeni docenić swoich pracowników.

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem

18.03.2015 środa

DO CZEGO PROWADZI TOLEROWANIE ŁAMANIA PRZEPISÓW PRAWA PRACY I PRZYMYKANIE

OKA NA DZIAŁANIA MENADŻERÓW !!!



Zdjęcie ilustracyjne/123/RF PICSEL

Niemcy: 3 mln pracowników bierze środki dopingowe

 

3 mln pracowników w Niemczech sięga po środki pobudzające lub uspokajające, aby sprostać konkurencji w miejscu pracy, zwiększyć swoją wydajność lub opanować stres - wynika z raportu kasy chorych DAK. Ich liczba wzrasta.


Liczba zatrudnionych korzystających - pomimo braku wskazań medycznych - ze środków dopingowych wydawanych tylko na receptę wzrosła w ciągu sześciu lat z 4,7 proc. do 6,7 proc. wszystkich pracujących - informuje DAK. Milion zatrudnionych sięga regularnie po doping.

Autorzy raportu twierdzą, że w rzeczywistości liczba osób szpikujących się lekarstwami ze względu na presję w miejscu pracy jest znacznie wyższa - może wynosić nawet 5 mln.

DAK zwraca uwagę, że wbrew popularnym mitom najbardziej zagrożoną grupą nie jest kadra kierownicza, lecz pracownicy gorzej wykwalifikowani oraz zatrudnieni zagrożeni utratą pracy. W tej grupie lekarstwa "na stres" bierze 8,5 proc. osób. Wśród kadry kierowniczej z dopingu korzysta natomiast tylko 5,1 proc. badanych.

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem

ŹRÓDŁO:  http://fakty.interia.pl/swiat/news-niemcy-3-mln-pracownikow-bierze-srodki-dopingowe,nId,1700138#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

12.03.2015 czwartek

Sześciu na dziesięciu Polaków popiera akcje protestacyjne.


Fot. Andrzej Wawok

Ponad połowa Polaków twierdzi, że strajki są słuszne wobec sytuacji, jaka panuje w naszym kraju. Niezadowolenie niektórych grup społecznych może przekształcić się w jeszcze więcej protestów - wynika z sondażu TNS Polska.

Na początku tego roku protestowali górnicy i rolnicy, protesty zapowiedziały też pielęgniarki. Z przeprowadzonego w lutym badania TNS Polska wynika, że 61 proc. Polaków uważa, że w obecnej sytuacji, jaka panuje w naszym kraju, podejmowanie akcji strajkowych jest słuszne. Przeciwnego zdania jest nieco ponad jedna czwarta ankietowanych (27 proc.) . Częściej akcje strajkowe uważają za słuszne mieszkańcy wsi niż miast (65 proc. wobec 58 proc.) . Odsetek osób, które uważają, że akcje strajkowe są obecnie zdecydowanie słuszne, jest dwukrotnie większy od odsetka tych, którzy oceniają takie działania jako zdecydowanie niesłuszne (16 proc. wobec 8 proc.).

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem


źródło: http://www.pulshr.pl/zwiazki-zawodowe/szesciu-na-dziesieciu-polakow-popiera-akcje-protestacyjne,25040.html

11.03.2015 ŚRODA

WYBORY DO RADY PRACOWNIKÓW WABCO POLSKA

13.03 oraz 16.03 PROSZĘ GŁOSUJCIE

NASI KANDYDACI

ANNA KAPERA

dddsds

JERZY PASTUSZKO

fdfd

ZBIGNIEW WIELEBIŃSKI

fdfd

ZBIGNIEW KLAMCZYŃSKI

fdre
09.03.2015 poniedziałek

Fiat Auto Poland: W fabryce w Tychach trwa strajk włoski.


Pracownicy Fiat Auto Poland domagają się podwyżek/ fot. mat.pras.

W fabryce Fiata w Tychach oraz w spółkach kooperujących trwa strajk włoski. Pracownicy domagają się podwyżek.

W fabryce Fiata i spółkach zależnych od niej ekonomicznie trwają spory zbiorowe na tle płacowym i pogotowie strajkowe. Związkowcy domagają się zbiorowych podwyżek wynagrodzeń.

Chcą, by pensje pracowników Fiata wzrosły o 500 zł brutto od 1 stycznia 2015 roku. Kolejny postulat dotyczy dostosowania wielkości zatrudnienia do zwiększonego poziomu produkcji. Zdaniem Wandy Stróżyk, przewodniczącej Solidarności w Fiat Auto Poland, od 2013 roku do FAP powinno zostać przyjętych ok. 700 pracowników.

W ramach sporu zbiorowego w spółkach zależnych ekonomicznie od FAP zgłoszony został postulat podwyżek w wysokości 420 zł brutto dla wszystkich pracowników.

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem


źródło: http://www.pulshr.pl/zwiazki-zawodowe/fiat-auto-poland-w-fabryce-w-tychach-trwa-strajk-wloski,24924.html

09.03.2015 Poniedziałek

Lewiatan chce rzetelnych przetargów. Tworzy katalog dobrych praktyk.


Sama nowelizacja nie wystarczy, by w obszarze zamówień publicznych wybierać najlepszą ofertę. Potrzeba przede wszystkim odpowiedniego podejścia, właściwych procedur oraz dobrych praktyk.

Cena nabycia nie jest już wyłącznym kryterium rozstrzygania przetargów, a zamawiający powinien wymagać od wykonawcy zatrudniania na podstawie umowy o pracę. To podstawowe zmiany, jakie niesie za sobą nowelizacja ustawy Pzp, która weszła w życie 19 października 2014 roku.

W związku z tym Lewiatan przekaże w ciągu tygodnia zestaw wzorcowych dokumentów do zarekomendowania Urzędowi Zamówień Publicznych (UZP). Dokumenty są swoistym vademecum umożliwiającym właściwe konstruowanie przetargów, co tym samym zabezpiecza interes wszystkich uczestników rynku – zamawiającego, wykonawcy oraz pracowników.

Uwzględnia on tak istotne aspekty jak: wdrażanie w procedurach przetargowych jasnych kryteriów jakościowych i odejście od dominującej roli kryterium ceny, wymaganie zatrudnienia pracowników na umowy o pracę do realizacji konkretnych zamówień publicznych oraz pełną waloryzację umów w toku.

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem

01.03.2015 Poniedziałek

Lepsza ciepła, państwowa posadka od pracy w prywatnej firmie? Oto, jak jest naprawdę.


fot. pixabay


Jak pracować to lepiej w urzędzie, spółce skarbu państwa czy w "korpo"? U Polaka czy obcokrajowca? Instytut Great Place to Work w Polsce postanowił to sprawdzić.

Średni wskaźnik pozytywnych odpowiedzi respondentów w kluczowym twierdzeniu „biorąc wszystko pod uwagę, uważam, że moja firma jest wspaniałym miejscem pracy" wyniósł 43 proc. i jest to odsetek, który utrzymuje się od 6 lat na podobnym poziomie.

To cały czas o wiele gorzej w porównaniu z czołówką firm nagradzanych w konkursach organizowanych przez Great Place to Work. Warto jednak zwrócić uwagę na to, w jakich firmach pracownicy uczestniczący w sondażu są najbardziej zadowoleni.

Okazuje się, że pracownicy firm prywatnych, a zwłaszcza firm z kapitałem zagranicznym są częściej gotowi określić swoją firmę jako wspaniałe miejsce pracy.

Tylko 47 proc. pracowników firm prywatnych odpowiedziało w sondażu, że pracuje w wyjątkowym i przyjaznym miejscu pracy, gdy tymczasem jeszcze mniej, bo jedynie 39 proc. zatrudnionych w administracji państwowej czy spółkach skarbu państwa zgadzało się z takim stwierdzeniem.

dgdg

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem

26-02-2015 czwartek

W zagranicznej spółce pracuje się lepiej?

Polacy zatrudnieni w spółkach z zagranicznym kapitałem najczęściej oceniają swoją firmę jako wspaniałe miejsce pracy - pisze "Rzeczpospolita".
W zagranicznej spółce pracuje się lepiej?

Tak wynika z najnowszych danych Instytutu Great Place to Work, który zbadał opinie ponad 1000 Polaków.

Odsetek osób wysoko oceniających swojego pracodawcę utrzymuje się na podobnym poziomie od 6 lat, podobnie jak przewaga firm prywatnych, a zwłaszcza tych z zagranicznym kapitałem.

I to właśnie tam pracownicy uważają swoją firmę za wspaniałe miejsce pracy: w zagranicznych spółkach deklaruje to 47 proc. zatrudnionych, podczas gdy w krajowych 43 proc.

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem

25-02-2015 Środa

Zmienią się przepisy dotyczące ochrony przed molestowaniem w pracy?


fot. sxc.hu

Minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz podkreśla, że w polskim prawie są przepisy chroniące przed molestowaniem seksualnym w pracy, ale jeśli trzeba je przejrzeć, zweryfikować czy wzmocnić, jest na to otwarty.

W zeszłym tygodniu Państwowa Inspekcja Pracy zapowiedziała kontrolę w telewizji TVN, gdzie - według doniesień medialnych - mogło dochodzić do przypadków molestowania seksualnego, a także dyskryminacji i mobbingu.

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem


źródło: http://www.pulshr.pl/prawo-pracy/zmienia-sie-przepisy-dotyczace-ochrony-przed-molestowaniem-w-pracy,24745,1.html



17-02-2015 Wtorek

Hejt czy ujawnianie oszustw: Czym są czarne listy pracodawców na Facebooku?


Fot. Facebook/ Czarna lista pracodawców z Warszawy i okolic

Tysiące polubień, kilkadziesiąt donosów dziennie. Czarne listy pracodawców na Facebooku stały się hitem w internecie i sporym wyzwaniem dla pracodawców.

 

Na Facebooku szybko pojawiają się czarne listy pracodawców, które cieszą się ogromną popularnością wśród użytkowników serwisu. Warszawska czarna lista ma ponad 24 tys. polubień, krakowska – 18 tys., poznańska – 15 tys., a Trójmiasta – 23 tys. Codziennie do administratorów trafia kilkadziesiąt wiadomości, a moderatorzy nie nadążają z ich publikacją.

 

– Komunikacja w social media jest dwustronna. Z jednej strony pozwala kandydatom na swobodną wypowiedź i dzielenie się swoim zdaniem, z drugiej strony warto spojrzeć na nią z punktu widzenia marki pracodawcy. Nigdy wcześniej pracodawcy nie mieli możliwości bezpośredniej interakcji z kandydatami, która jest tak prosta i dostępna – mówi Izabela Bartnicka, ekspert Grupy Pracuj.

 

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem


źródło: http://www.pulshr.pl/prawo-pracy/hejt-czy-ujawnianie-oszustw-czym-sa-czarne-listy-pracodawcow-na-facebooku,24548.html

 

13.02.2015 Piątek

Państwowa Inspekcja Pracy ma nowy bat na pracodawców - to Facebook

Państwowa Inspekcja Pracy śledzi z uwagą tzw. czarne listy pracodawców, tworzone spontanicznie przez internautów. Informacje tam zawarte mogą być podstawą do kontroli przedsiębiorców, którzy łamią prawo.

 

Fot. Fotolia

 

O skuteczności nowego narzędzia w rękach pracowników, mówi rzeczniczka PIP - Danuta Rutkowska.

 

 

Państwowa Inspekcja Pracy śledzi z uwagą tzw. czarne listy pracodawców, tworzone spontanicznie przez internautów.Jak je wykorzystuje i czy są przydatne, mówią: rzeczniczka PIP - Danuta Rutkowska i Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

 

Zaleganie z wypłatą przez kilka miesięcy, zatrudnianie bez zezwolenia cudzoziemców, nieprzestrzeganie przepisów BHP - to tylko przykłady skarg na pracodawców, które pojawiają się na portalach społecznościowych.

 

PIP bardzo dokładnie sprawdza wpisy

 

- Mimo, że są anonimowe, nie są ignorowane, mówi Danuta Rutkowska. Gdy się pojawiły, od razu stały się przedmiotem naszego zainteresowania. – Bardzo starannie je sprawdzamy – podkreśla.

 

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem


źródło: http://www.wnp.pl/wiadomosci/244434.html

13.02.2015 Piątek

Wciąż niewiele firm wprowadziło elastyczny czas pracy


Fot. pixelio.de

Już ponad po wprowadzeniu regulacji dotyczących elastycznego czasu pracy nowe przepisy funkcjonują bez zarzutu. Niewielka liczba zgłoszeń nieprawidłowości w zakresie stosowania tego sposobu organizacji pracy, które wpłynęły do Okręgowych Inspektoratów Pracy, pokazuje, że pracodawcy nie nadużywali przyznanych im przywilejów.

 

Wyniki badania zleconego przez Ministerstwo Gospodarki pokazują, że większość firm nie zdecydowała się na wprowadzenie ruchomego modelu zatrudnienia w 2014 roku. Wdrożyło go jedynie 38 proc. przedsiębiorstw i 25 proc. instytucji publicznych. Elastyczny czas pracy był najczęściej stosowany w małych firmach, w hotelarstwie i gastronomii, usługach zdrowotnych i opiece społecznej, usługach administracyjnych oraz branży energetycznej.

 

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem


źródło: http://www.pulshr.pl/prawo-pracy/wciaz-niewiele-firm-wprowadzilo-elastyczny-czas-pracy,24511.html

 

09.02.2015 Poniedziałek

Zwolnienia lekarskie w formie elektronicznej


For. shutterstock

Od 1 stycznia lekarze mogą wystawiać pacjentom elektroniczne zwolnienia lekarskie. Tradycyjne L4 na razie jeszcze nie znikną, ale mają być honorowane tylko do końca 2017 r.

E-zwolnienia będą przesyłane do ZUS i pracodawców drogą elektroniczną bezpośrednio z gabinetów lekarskich. Ma to usprawnić obieg dokumentów, uprościć procedury oraz oszczędzić pacjentom i lekarzom czasu, który tracili na własnoręczne przekazywanie druków.

Jak zaznacza sekretarz Naczelnej Izby Lekarskiej dr n. med. Konstanty Radziwiłł, "warunkiem wprowadzenia tych innowacji jest przede wszystkim istnienie infrastruktury, która to umożliwi". Oznacza to konieczność wyposażenia gabinetów lekarskich w komputery, odpowiednie programy i przyłącza, gwarantujące bezpieczne przesyłanie danych pacjentów.

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem

04.02.2015 środa

Żeby Polska przestała być Chinami Europy, HR-owcy muszą wziąć się do pracy.


Polska jest montownią dla Europy Zachodniej. Inwestycje w badania i rozwój są niezbędne. Fot. Pixabay

Jeśli nasza gospodarka ma być konkurencyjna, a nie stanowić zaplecze taniej siły roboczej, to konieczna jest profesjonalizacja działów HR.

Zagraniczni inwestorzy wciąż postrzegają Polskę jako atrakcyjny kraj do lokowania biznesu. Oprócz wykwalifikowanej kadry pracowniczej, atrakcyjnych ulg w specjalnych strefach ekonomicznych głównym czynnikiem przyciągającym do nas zagraniczny kapitał jest tania siła robocza.

W opinii Tomasza Hanczarka, prezesa Work Service, ten trend się zmieni. Polska stanie się potęgą gospodarczą, jeśli zwiększymy nakłady na badania i rozwój i przestaniemy być tzw. montownią dla Europy Zachodniej.

– Musimy zacząć rozwijać gospodarkę opartą na wiedzy. Polacy są bardzo pracowitym i mądrym narodem. Jako kraj postkomunistyczny potrzebujemy czasu, być może kolejnych 25 lat, na dogonienie Zachodu w kwestii zamożności i poziomu życia – uważa szef Work Service.

Jego zdaniem w procesie tym bardzo istotna jest rola pracodawców i HR . – Wspólnie powinniśmy dążyć do zatrzymania w kraju największych talentów, pozwolić im na stały rozwój i zmienianie świata. Mimo ogromnej roli, jaką odgrywa dziś technologia, cały potencjał do tworzenia wielkich rzeczy tkwi w ludziach – podkreśla.

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem

02.02.2015 poniedziałek

Kodeks pracy w Polsce nagminnie łamany.

Polski kodeks pracy nie jest zły, głównym problemem są nadużycia i przyzwolenie na jego łamanie - podkreślają eksperci.

Eksperci uczestniczący wczoraj (31 stycznia) w warszawskiej konferencji PPS i OPZZ, podkreślili że w obecnej sytuacji jako główny problem rynku pracy identyfikuje się bezrobocie, a nie relacje między pracodawcą a pracownikiem, trudno jest wyegzekwować przestrzeganie prawa od firm działających w Polsce.

Wskazali na niską skuteczność inspekcji pracy, niskie kary za łamanie przepisów oraz niską ściągalności kar. Zauważyli też, że zapowiedzi władz o ograniczeniu tzw. umów śmieciowych nie są realizowane, a sama praca nie gwarantuje wyjścia z ubóstwa.

Andrzej Radzikowski, wiceprzewodniczący prezydium Ogólnopolskiego Zrzeszenia Związków Zawodowych, za największy problem w odniesieniu do prawa pracy uznał zastępowanie umów o pracę na czas nieokreślony kontraktami na czas określony, umowami cywilno-prawnymi i samozatrudnieniem.

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem

28.01.2015 środa

Trójstronne spotkanie w resorcie pracy. Związkowcy wracają do stołu.


Foto: tvn24

Minister pracy, liderzy związków zawodowych oraz organizacji pracodawców spotkają się w poniedziałek po południu w Warszawie, żeby rozmawiać o przyszłości dialogu społecznego w Polsce i nowej ustawie regulującej tę kwestię.
Spotkanie zostało zaplanowane 7 stycznia podczas debaty na temat przyszłości dialogu społecznego, która odbyła się u prezydenta Bronisława Komorowskiego. Minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz zaprosił wtedy przedstawicieli pracodawców i związków zawodowych na dalsze rozmowy.
Komisja Trójstronna nie może podejmować uchwał
Resort podał, że poniedziałkowe spotkanie będzie zamknięte, a udział w nim potwierdzili liderzy central związkowych NSZZ "Solidarność", OPZZ i Forum Związków Zawodowych. Obecność zadeklarowali również Pracodawcy RP, Konfederacja Lewiatan, Związek Rzemiosła Polskiego i Business Centre Club.


 .............................................................cząg dalszy pod linkiem

27.01.2015 wtorek

Związki zawodowe w sieci dyskontów Pepco

W ogólnopolskiej sieci sklepów Pepco Poland sp. z. o.o. zarejestrowano NSZZ „Solidarność" w Regionie Dolny Śląsk.

- Chcemy bronić praw, interesów oraz godności pracowników poprzez reprezentowanie ich wobec pracodawcy indywidualnie i zbiorowo - mówi Malwina Stępień przewodnicząca „S" przy Pepco. - Wybraliśmy NSZZ „Solidarność", bo dowiedzieliśmy się o organizacjach związkowych Solidarności działających skutecznie w innych firmach. Pomyśleliśmy, że to dobra droga dla nas - ocenia Stępień.

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem

21-01-2015 środa

Związkowcy chcą natychmiast negocjować kwestie pracownicze z Kopacz.


Na zdj. szef OPZZ Jan Guz, szef Solidarności Piotr Duda, dzef Forum Związków Zawodowych Tadeusz Chwałka oraz Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności/Fot. PTWP (Michał Oleksy)

Liderzy trzech central związkowych - NSZZ "S", Forum ZZ i OPZZ - zwrócili się w piśmie do premier Ewy Kopacz o natychmiastowe rozpoczęcie negocjacji na bazie postulatów zgłoszonych przez stronę związkową podczas wrześniowych protestów 2013 r. w Warszawie.

Spotkanie liderów i delegacji central Związkowych - NSZZ "Solidarność", Forum Związków Zawodowych (Forum ZZ) i Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych (OPZZ) odbyło się we wtorek (20 stycznia) w siedzibie śląsko-dąbrowskiej "S" w Katowicach.

"Po dzisiejszym spotkaniu postanowiliśmy wspólnie, jako krajowe sztaby protestacyjne, zwrócić się do pani premier o natychmiastowe rozpoczęcie negocjacji w obszarach postulatów, które przedstawiliśmy półtora roku temu, na 200-tys. demonstracji we wrześniu 2013 roku" - powiedział szef Solidarności Piotr Duda na konferencji po spotkaniu związkowców NSZZ "S", Forum ZZ i OPZZ.

Duda poinformował, że postulaty dotyczą m.in. wieku emerytalnego, emerytur pomostowych, umów śmieciowych, patologii w agencjach pracy tymczasowej i elastycznego czasu pracy. Jak zaznaczył, chce, aby w tych tematach rozpoczęły się negocjacje z rządem. "Dlatego zwracamy się do pani premier o natychmiastowe rozpoczęcie negocjacji" - oświadczył.

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem

13.01.2015 wtorek

Założyli „Solidarność" w polskim Amazonie

W polskim oddziale firmy Amazon został założony pierwszy związek zawodowy. Członkowie „NSZZ Solidarność" pragną wywalczyć godne wynagrodzenia dla pracowników. Zapowiadają także szereg negocjacji z zarządem światowego giganta branży sprzedaży wysyłkowej.


(Amazon.com)

Wśród wymienionych obszarów negocjacji związek zawodowy zapowiada rozmowy dotyczące regulaminu pracy w polskim oddziale firmy Amazon, a także zmian w regulaminie wynagradzania i otrzymywania świadczeń socjalnych.

- Kiedy zawodzi dialog, będziemy korzystać z innych narzędzi: przez protesty, pikiety do strajku włącznie. Są to jednak narzędzia ostateczne – informuje w swym komunikacie Zakładowa Organizacja Związkowa NSZZ „Solidarność" Amazon Fulfilment Poland sp. z o.o.

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem

13.01.2015 wtorek

Związkowcy z FagorMastercook przeciw warunkom zwolnień grupowych.

Związkowcy będącego w stanie upadłości zakładu FagorMastercook protestują przeciwko warunkom zwolnień grupowych. Syndyk chce przeznaczyć na odprawy 4 mln zł, gdy tymczasem - jak twierdzą związkowcy - wcześniej ta kwota miała być ponad dwa razy większa.

W poniedziałek związkowcy w ramach protestu oflagowali zakład i wywiesili na jego bramie baner.

Szef zakładowej Solidarności we wrocławskiej fabryce FagorMastercook Lech Bąk powiedział PAP, że zwolnienia grupowe, które obejmą łącznie ponad 800 osób, powinny rozpocząć się pod koniec stycznia. Związki muszą jednak podpisać z syndykiem zakładu regulamin zwolnień. "Tu nie ma porozumienia, ponieważ pani syndyk chce przeznaczyć na odprawy 4 mln zł, gdy wcześniej była mowa o 9 mln zł" - podkreślił Bąk.

Wyraził też oburzenie postępowanie syndyk Teresy Kalisz, która po raz trzeci odmówiła podpisania umowy sprzedaży pozostającej w upadłości fabryki spółce BSH Bosch Siemens.

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem

13.01.2015 wtorek

Iwona Hickiewicz: Pracodawcy wciąż nadużywają umów śmieciowych.


Iwona Hickiewicz, fot. mat. pras.

– Większość stwierdzonych w zeszłym roku przez Państwową Inspekcję Pracy nieprawidłowości dotyczyła sposobu zatrudniania oraz wypłaty świadczeń pracowniczych – mówi Iwona Hickiewicz, szefowa Głównego Inspektoratu Pracy.

Jakie kwestie w Kodeksie pracy budzą największe wątpliwości pracodawców?

Iwona Hickiewicz, Główny Inspektor Pracy: – Na niezrozumiałe przepisy skarżą się zwłaszcza mali pracodawcy, gdy tłumaczą się inspektorom z popełnianych naruszeń. Mówią o skomplikowanych regulacjach prawnych w zakresie czasu pracy. Wskazują na nieracjonalność prawa pracy, które nakłada na nich zbyt dużo obowiązków, zwiększa biurokrację i powstawanie zbędnych, dodatkowych kosztów.

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem

09.01.2015 Piątek

Rywalizacja w pracy motywuje, gdy nie jest brutalną walką !!!


fot. fotolia

Z rywalizacją jest jak ze sportem. Gdy wszyscy pracownicy przestrzegają reguł gry, a te z kolei są klarowne i niezmienne, wówczas cały zespół z menedżerem na czele osiąga sukcesy.

Podczas globalnej ankiety Monster.com 20 proc. respondentów odpowiedziało, że rywalizacja zmusiła ich do rezygnacji ze stanowiska. Z kolei 26 proc. deklaruje, że rozważa odejście z tego powodu. Czy rzeczywiście rywalizacja to negatywne zjawisko w pracy, które demotywuje pracowników?

Wyścig szczurów

Rywalizacja może mieć różne oblicza. Z jednej strony mamy wyścig szczurów, podczas którego miejsce pracy staje się kłębowiskiem gryzoni walczących o lepszą pozycję, większą pensję czy premię, knując i szykując intrygi.

– Czasem zdarza się, że pracownicy posuwają się do niezdrowej rywalizacji, prowadzącej do nadmiernego wysiłku, a tym samym do ich przemęczenia. Czasem dążymy do ideału, którego nie jesteśmy w stanie osiągnąć, a to powoduje frustrację oraz niską samoocenę – mówi Marta Buszko, HR menedżer w Grupie OEX. – Rywalizacja szkodzi wówczas, gdy rodzi konflikty, zaburza pracę zespołową czy prowadzi do niemoralnych zachowań - dodaje.

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem


źródło: http://www.pulshr.pl/pr-wewnetrzny/rywalizacja-w-pracy-motywuje-gdy-nie-jest-brutalna-walka,20163,1.html

 
I TO JEST UZWIĄZKOWIENIE :) VW Poznań, sama Solidarność ma 4,3 tysiąca członków :)
09.01.2015 Piątek

W poznańskiej fabryce Volkswagena pikieta o podwyżki.


Fabryka Volkswagena w Poznaniu-Antoninku (Fot. Tomasz Kamiński / Agencja Gazeta)

 



Pracownicy polskiej fabryki Volkswagena zapowiedzieli na piątek pikietę. W tym czasie związki negocjują zasady ustalania wynagrodzeń na najbliższe lata.
Artykuł otwarty
- Pierwotnie planowaliśmy pikietę na sobotę, ale ostatecznie zapadła decyzja, że odbędzie się ona w piątek. Tego dnia będzie miała miejsce kolejna runda negocjacji związanych z ustalaniem płac na 2015 r. i następne lata - mówi "Wyborczej" Piotr Olbryś, szef "Solidarności" VW w Poznaniu.

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem

Źródło: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,17226875,W_poznanskiej_fabryce_Volkswagena_pikieta_o_podwyzki.html#ixzz3OIuoiNb4

 
08.01.2015 czwartek

Prezydent rozmawiał z pracodawcami i związkowcami na temat odbudowy dialogu społecznego.


fot. prezydent.pl

Podsumowaniu niełatwej - jak powiedział prezydent Bronisław Komorowski - pracy nad odbudową systemu dialogu społecznego poświęcone było środowe spotkanie zorganizowane w Pałacu Prezydenckim z udziałem m.in. ministra pracy, przedstawicieli związkowców i pracodawców.

Komorowski spotkał się w Pałacu Prezydenckim z ministrem pracy i polityki społecznej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, przedstawicielami związków zawodowych oraz organizacji pracodawców będących stronami Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych.

"Spotkaliśmy się ponad rok temu w podobnym gronie, kiedy nastąpiło zawieszenie mechanizmu dialogu społecznego w wyniku decyzji związków zawodowych, które w pracach Komisji Trójstronnej nie chciały brać udziału. Ale spotkaliśmy się wtedy głównie po to, by szukać sposobu wyjścia z sytuacji zaistniałej. Serdecznie dziękuję, że dzisiaj będziemy mogli usłyszeć opinie o efektach pracy opartej o propozycję ustawy związkowej" - mówił prezydent na wstępie spotkania.

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem

źródło: http://www.pulshr.pl/zwiazki-zawodowe/prezydent-rozmawial-z-pracodawcami-i-zwiazkowcami-na-temat-odbudowy-dialogu-spolecznego,23800,1.html

07-01-2015 Środa

Bronisław Komorowski spotka się z przedstawicielami związków zawodowych.


Fot. PTWP

Prezydent Bronisław Komorowski spotka się w środę (07 stycznia br.) z ministrem pracy i polityki społecznej, przedstawicielami związków zawodowych oraz organizacji pracodawców będących stronami Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych.

Według kancelarii prezydenckiej, podczas spotkania, które odbędzie się 07 stycznia br. o godz. 13 w Pałacu Prezydenckim, "omówiony zostanie stan prac nad nową formułą dialogu społecznego w Polsce".

Związki zawodowe ponad rok temu zawiesiły swój udział w Komisji Trójstronnej, przez co m.in. nie może ona podejmować uchwał. Związki uznały, że dialog jest pozorowany, bo postulaty związkowe nie są brane pod uwagę. Pod koniec października 2013 r. zgłosiły one pomysł nowej ustawy o dialogu społecznym.

Czytaj też: Jaki "twór" zastąpi Komisję Trójstronną?

Związki chcą, by Komisję zastąpiła nowa, niezależna instytucja - Rada Dialogu Społecznego. Miałaby ona m.in. obowiązkowo opiniować wszystkie, a nie tylko rządowe, projekty ustaw.

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem

źródło: http://www.pulshr.pl/zwiazki-zawodowe/bronislaw-komorowski-spotka-sie-z-przedstawicielami-zwiazkow-zawodowych,23783.html

19-12-2014 Piątek

„Rób, jak ci każę". Przywództwo skazane na porażkę?


Fot. Shutterstock

Rozwój przywództwa jest numerem jeden wśród wyzwań, jakim muszą stawić czoła firmy na całym świecie. Aż 86 proc. menedżerów uważa, że to kwestia ważna i pilna.

Jak wynika z badania Deloitte przeprowadzonego wśród 2,5 tys. menedżerów z całego świata, współczesny biznes, aby prężnie się rozwijać, potrzebuje przywództwa w nowym wydaniu.

– Tradycyjnie przywództwo było definiowane dość jednostronnie: lider przewodzi, inni podążają za nim. Według takiego podejścia dominujący i powszechnie akceptowany jest styl przywództwa, który można opisać krótko: „rób, jak ci każę" – mówi Joanna Pommersbach, lider praktyki Leadership & Talent Hay Group Polska.

Teraz taka postawa już się nie sprawdzi. Poza tym dobre postawy przywódcze są dziś szczególnie potrzebne w organizacjach o spłaszczonej strukturze.

Inna kwestia, że współcześnie niezbędne atrybuty przywódcy nie są nikomu dane raz na zawsze. Szef musi je sobie wypracować, szczególnie jeśli ma do czynienia z pokoleniem Y – dla którego fakt, że ktoś jest szefem nie jest jednoznaczny z tym, że jest autorytetem. Takiego kredytu zaufania i szacunku nie dostaje się za darmo.

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem

 

18-12.2014 czwartek

Inspekcja Pracy zaskoczy pracodawcę: kontroler wejdzie do firmy bez uprzedzenia.

ewr
źródło: ShutterStock

Kontroler wejdzie do firmy bez wcześniejszego uprzedzenia przedsiębiorcy o swojej wizycie i jej celu. Takie zmiany przygotowali posłowie.
Prenumerata Dziennika Gazety Prawnej – pakiet fachowych publikacji i narzędzi dla specjalistów

Na pierwsze czytanie czeka poselski projekt nowelizacji ustawy z 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz.U. z 2013 r. poz. 672 ze zm.). Przewiduje on nie tylko zniesienie obowiązku uprzedzania z 7-dniowym wyprzedzeniem pracodawców o planowanej kontroli Państwowej Inspekcji Pracy, ale także zwolnienie inspektorów PIP z obowiązku okazania upoważnienia do przeprowadzania działań na terenie zakładu.

W ocenie posłów SLD, którzy przygotowali projekt, obowiązujące od 2009 r. zasady wszczynania kontroli ograniczają skuteczność działań inspekcji. Ich zdaniem zapowiedziana kontrola najczęściej uniemożliwia ustalenie rzeczywistego stanu przestrzegania prawa pracy i zasad bhp. Co prawda ustawa przewiduje pewne odstępstwa od formalnych rygorów związanych z podjęciem obowiązków przez inspekcję pracy, ale w ocenie autorów projektu są one zbyt wąskie.

Szansa na zmiany
Potrzebę podniesienia skuteczności działania inspekcji pracy widzą także posłowie rządzącej koalicji. – Dyskusja nad ograniczeniami dotyczącymi formalności związanych z kontrolą PIP jest potrzebna. Moim zdaniem niewątpliwie należy podjąć prace w kierunku zwiększenia skuteczności inspekcji. Choć pewnie trudno będzie znaleźć złoty środek, który z jednej strony pozwoli inspektorom skutecznie przeprowadzać kontrole, a z drugiej nie będzie dezorganizował funkcjonowania firmy – stwierdza Aleksander Sosna, poseł PO, który zawodowo jest inspektorem pracy.

– Po kilku latach obowiązywania ograniczeń w sposobie prowadzenia kontroli przez PIP warto sprawdzić, czy przepisy pozwalają inspekcji na skuteczną realizację powierzonych jej zadań. Owszem, swoboda działalności gospodarczej jest ważna, ale jej zapewnienie nie może blokować możliwości weryfikacji warunków pracy i bezpieczeństwa załogi – podkreśla Józef Zych, poseł PSL.

Kogo i jak kontroluje inspekcja pracy
Kogo i jak kontroluje inspekcja pracy
źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Inicjatywę popierają też posłowie PiS.

Za jest również PIP, która od lat domaga się nowelizacji przepisów. – Wielokrotnie wskazywano, że wcześniejsze powiadomienie o kontroli zazwyczaj niweczy efekty, jakie można by osiągnąć, wszczynając działania bez uprzedzenia – mówi Iwona Hickiewicz, główny inspektor pracy.

Dodaje, że wprowadzenie obowiązku dostarczania upoważnień do przeprowadzenia kontroli wywarło istotny negatywny wpływ na organizację pracy PIP i skuteczność jej działań.

Zmiana nieuzasadniona
Propozycję zmiany ustawy o swobodzie działalności gospodarczej krytykuje natomiast Ministerstwo Gospodarki.

– Zarzut wskazujący, iż ustawa utrudnia przeprowadzanie kontroli, a także obniża skuteczność i sprawność działań PIP, nie znajduje uzasadnienia – twierdzi Danuta Ryszkowska-Grabowska, rzecznik prasowy resortu.


W ocenie Ministerstwa Gospodarki część zaproponowanych przez posłów wyłączeń dotyczy standardów przeprowadzania kontroli przez wszystkie inspekcje. Należą do nich m.in. okazanie legitymacji służbowej, doręczenie upoważnienia, wpis organu do książki kontroli, dokonywanie czynności w obecności kontrolowanego. – Tego typu procedury nie tylko porządkują czynności kontrolne, ale także sprzyjają przestrzeganiu praworządności. Dzięki nim zwiększa się poczucie bezpieczeństwa prawnego kontrolowanych przedsiębiorców – dodaje Danuta Ryszkowska-Grabowska. Zakres nowelizacji nie podoba się także organizacjom pracodawców.

– Jesteśmy zdecydowanie przeciwni propozycji wzmocnienia uprawnień organów inspekcji pracy. Zniesienie obowiązku uprzedzania przedsiębiorcy o postępowaniu kontrolnym jest złym pomysłem. Takie niespodziewane kontrole zakłócałyby funkcjonowanie firm i wprowadzały sporo zamieszania – stwierdza Zbigniew Maciąg, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Etap legislacyjny

Projekt nowelizacji czeka na pierwsze czytanie

źródło: http://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i-kariera/artykuly/842662,inspekcja-pracy-kontroler-wejdzie-do-firmy-bez-uprzedzenia.html

10-12-2014 środa

Dni wolne w 2015 r. Zaplanuj sobie urlop

adad
źródło: Fotolia / fedorovalena

W roku 2015 wypada aż 113 dni wolnych od pracy, z czego 13 to te ustawowe: 6 świątecznych wypada w sobotę lub niedzielę, a 7 - w dni robocze. Jeśli dobrze to rozegramy, czeka nas kilka przedłużonych weekendów.
Najbliższa okazja, by wydłużyć sobie wypoczynek, nadarzy się już na przełomie 2014 i 2015 roku. Tradycyjnie duża grupa pracowników zdecyduje się na urlop pomiędzy świętami Bożego Narodzenia a Nowym Rokiem lub - a może również - między 1 stycznia a Świętem Trzech Króli, przypadającym 6 stycznia. Między czwartkiem 25 grudnia a wtorkiem 6 stycznia 2015 roku będziemy mogli nie pojawić się w pracy przez 13 dni! Wystarczy, że weźmiemy pięć dni wolnego.

Po wyczerpującym urlopowaniu czeka nas okres odpoczynku od świąt. W lutym i marcu nie wypadają żadne dni ustawowo wolne od pracy.

W okresie wiosenno-letnim szaleństwa też nie ma. Wielkanoc wypada 4-6 kwietnia (sobota-poniedziałek). Długi weekend majowy też będzie w 2015 r. wyjątkowo krótki: 1-3 maja to okres od piątku do niedzieli. 4 czerwca (czwartek) będziemy obchodzili Boże Ciało. Biorąc jeden dzień wolnego odpoczniemy przez cztery.

15 sierpnia, czyli Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny i Święto Wojska Polskiego, wypada w 2015 roku w sobotę. Później znów dwa miesiące "odpoczynku od urlopów". Przypadający 1 listopada Dzień Wszystkich Świętych wypada w niedzielę, a Święto Niepodległości w 2014 roku przypadnie w środę. Biorąc dodatkowe dwa lub cztery dni urlopu można odpocząć nawet przez dziewięć dni.

ad

Nadchodzi jednak grudzień 2015, a wraz z nim - kolejne urlopowe szaleństwo. Pomimo że Boże Narodzenie wypada w weekend, jeśli dobrze zaplanujemy urlop, to między piątkiem 25 grudnia a wtorkiem 6 stycznia 2016 roku, będziemy mogli wypoczywać aż przez 13 dni i potrzebnych do tego będzie tylko sześć dni urlopu.

źródło: http://finanse.wp.pl/kat,1013819,title,Dni-wolne-w-2015-r-Zaplanuj-sobie-urlop,wid,17011906,wiadomosc.html

08-12-2014 Poniedziałek

Plaga zleceń, które powinny być etatami.

adfasf


W pierwszej połowie tego roku Państwowa Inspekcja Pracy wykryła już 1,1 tys. firm podpisujących z pracownikami umowy cywilnoprawne wbrew prawu. W niektórych branżach ponad połowa takich umów powinna być bowiem etatem.
Paulina ma 21 lat, pracuje w sklepie spożywczym na jednym z osiedli w warszawskim Ursusie. Oprócz tego studiuje na Wydziale Transportu Politechniki Warszawskiej. Praca za ladą jest dla niej tymczasowa, w przyszłości chciałaby pracować w firmie logistycznej.

Ze względu na obowiązki studenckie w sklepie pracuje tylko dwa i pół dnia. Ale pracuje w wyznaczonych godzinach i tym samym miejscu, jej praca podlega kontroli przez szefową, a obowiązki naszej rozmówczyni są ściśle określone. Zgodnie z art. 22 Kodeksu pracy Paulina powinna więc podpisać umowę o pracę. Ale tak się nie stało. Wykonuje swoje obowiązki w oparciu o umowę-zlecenie. Nasza rozmówczyni przyznaje jednak, że na tym etapie kariery nie ma to dla niej specjalnego znaczenia i nie zamierza się z szefową wykłócać o etat. - Sklep mam niemal pod samym domem, poza tym szefowa idzie mi na rękę, układając grafik. Jest to bardzo wygodne - opowiada.


Ale niezasadne zastępowanie umów o pracę umowami cywilnoprawnymi to od lat specjalność polskich pracodawców. Mimo iż sytuacja na rynku pracy poprawia się - w październiku bezrobocie spadło do 11,3 proc. z 11,5 proc. we wrześniu - firmy opieszale przyznają podwyżki, a do tego niechętnie dają etaty.

Pokazują to dane Państwowej Inspekcji Pracy, z których wynika, że w 2014 r. niewłaściwie zawartych umów-zleceń i o dzieło będzie prawdopodobnie najwięcej od lat. W niektórych branżach na etaty powinna być zamieniona ponad połowa umów cywilnoprawnych.

GazetaPraca.pl dotarła do danych PIP za pierwsze półrocze 2014 r. W tym czasie inspektorzy "nakryli" 1,1 tys. firm, w których pracownicy mieli umowy cywilnoprawne, choć powinni podpisać umowy o pracę. Dla porównania tyle samo było w całym 2011 r. W 2012 r. firm zastępujących etaty umowami podlegającymi rygorom Kodeksu cywilnego było 1,3 tys., a w 2013 - 1,9 tys. Sukcesywnie rosła też liczba pracowników, których te nadużycia dotknęły. W 2011 r. było to 7,3 tys. osób, rok później 8,9 tys., a w 2013 - 9,5 tys. Przez pół roku 2014 r. inspektorzy pracy ustalili, że proceder dotyczył 6,3 tys. osób. - Rzeczywiście, nieprawidłowości w zakresie zawierania umów cywilnoprawnych w warunkach umów o pracę przybywa. Patrząc na dane za pierwsze pół tego roku, można się spodziewać, że liczba naruszeń będzie wyższa niż w 2013 r. - przyznaje Danuta Rutkowska, rzeczniczka głównego inspektora pracy.

Najczęściej umowy cywilnoprawne niezgodnie z prawem podpisywane były w budownictwie. Na 302 skontrolowane kontrakty 166 powinno być umowami o pracę (55 proc.). Druga branża w tym niechlubnym rankingu to zakwaterowanie i usługi gastronomiczne. Tutaj na umowy o pracę powinno być zamienione 40 proc. zleceń i dzieł (155 z 392). W branży handel i naprawy inspektorzy skontrolowali 1,1 tys. umów - 403 zostały zawarte z naruszeniem prawa (36,5 proc.). W przemyśle zdaniem PIP niezasadnie zawarto 384 z 1417 umów cywilnoprawnych, czyli 27 proc.

Częściej naruszenia zdarzają się w mikroprzedsiębiorstwach, czyli takich, które zatrudniają mniej niż 10 osób i w firmach małych, czyli zatrudniających mniej niż 50 osób. Zdaniem Danuty Rutkowskiej w przypadku przedsiębiorców z branży budowlanej regułą jest częsta zmiana miejsca świadczenia pracy oraz bardzo duża rotacja pracujących. A to z kolei sprzyja zawieraniu umów cywilnoprawnych zamiast umów o pracę. - W firmach z branży handel i naprawy przypadki naruszania art. 22 par. 1 Kodeksu pracy występują przede wszystkim w małych sklepach - mówi Rutkowska. - Nie wytrzymują one konkurencji z dużymi placówkami handlowymi i - aby utrzymać się na rynku - starają się obniżyć koszty, między innymi poprzez zastępowanie umów o pracę umowami cywilnoprawnymi - dodaje.

źródło: http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90443,17046891,Plaga_zlecen__ktore_powinny_byc_etatami.html?utm_source=newsletter&utm_medium=AutopromoWew&utm_campaign=gp_newsletter

04-12-2014 Czwartek

Pierwsi pracownicy odchodzą z Amazona. "Nie da się tak zapieprzać"

adas

Z wrocławskiego centrum logistycznego Amazona zaczęli zwalniać się pierwsi pracownicy. - Nie da się tak zapieprzać. Skaner tobą kieruje. Pokazuje, gdzie masz podejść, i zaczyna odliczać ci czas: 26 sekund, 18, 7 - na dotarcie na miejsce. I tak przez 10 godzin. A przed tobą wciąż nieskończona ilość paczek
Artykuł otwarty
O pracy w centrum logistycznym Amazona na Bielanach Wrocławskich opowiada nam pracownik, który niedawno stamtąd odszedł. Prosi o nieujawnianie jego nazwiska.

Nic nie da się nadrobić

Wykonujesz trzy czynności: chodzisz, skanujesz, przenosisz. I tak przez 10 godzin. Skaner tobą kieruje. Pokazuje gdzie masz podejść i zaczyna odliczać ci czas: 26 sekund, 18, 7 - na dotarcie na miejsce. Za każdym razem czas jest inny, ale zawsze tak samo jest go niewiele. Jeśli nie zdążysz w czasie, jaki wyliczył ci system, twój menedżer może wysłać ci wiadomość. KorpoSMS-a na skaner: "pracuj szybciej". Twój szef widzi wszystko, co robisz. Jeśli się zatrzymasz - widzi to. Jeśli się pomylisz - widzi to. Pomyłkę możesz zgłosić, ale nie możesz jej cofnąć.

A przed tobą wciąż nieskończona ilość paczek. Będąc operatorem nie jesteś w stanie pracować tak, żeby w ciągu godziny zrobić więcej i mieć dzięki temu przerwę na fajkę. Bez względu na to ile zrobisz, w następnej godzinie będziesz tak samo załadowany pracą. Zawsze jest więcej do wykonania, niż możesz zrobić. Nie możesz odpocząć czy rozłożyć sobie pracy. Towar wciąż napływa. "Syzyfowe prace" czytałeś. Nie myślałeś, że będziesz je robił. Musisz równomiernie pracować przez dziesięć godzin. Przed tobą nieskończona ilość paczek. Świat nie przestaje kupować, a ty musisz mu to dostarczyć.

Co słyszałeś

Nigdy nie kupiłeś niczego w Amazonie. Przecież nie ma polskiej strony, a ty nie czytasz po angielsku. Przed otwarciem centrum logistycznego na Bielanach znalazłeś teksty o warunkach pracy w takich samych miejscach na Zachodzie. Słyszałeś o strajkach w niemieckich oddziałach, krótkich terminach realizacji zadań, skrajnej presji na zwiększanie wydajności oraz złych zasadach organizacji pracy. Słyszałeś o poleceniach spływających na skaner co 33 sekundy przez 10 godzin w Anglii, ale też stawce godzinowej o 0,2 funta wyższej od minimalnej. I czytałeś, że firma obiecywała, że w Polsce nie powtórzy tych błędów, że będzie bliżej pracownika.

Amazon zazwyczaj się nie reklamuje, wierząc w swoją renomę i marketing szeptany, ale jego logo zobaczyłeś na koszulkach piłkarzy Śląska w meczu z Lechem Poznań. Na stadionie rozdawano też ulotki zachęcające do pracy w magazynach. Stawki godzinowe od 12,50 zł dla pracowników fizycznych, dla operatorów wózków od 16 zł, do tego darmowy dojazd na terenie miasta i obiady za złotówkę. Zarobisz tyle samo, co w Niemczech. Tylko w innej walucie. Nie masz pracy, wchodzisz w to.

Nie rozróżnisz dnia od nocy

Praca jest w systemie, którego nie znasz. Twoje szkolenie trwało kwadrans. Pracujesz dziesięć godzin dziennie przez cztery dni w tygodniu, od niedzieli do środy, albo od środy do soboty. Firma promuje ten system jako korzystny. Teoretycznie masz w tygodniu "dodatkowy" dzień wolny. To fikcja, bo chociaż pracujesz 40 godzin tygodniowo, tak jak w każdej innej firmie, to jesteś po czterech dziesięciogodzinnych dniach tak zmęczony, że cały ten "dodatkowy" dzień wykorzystujesz na dojście do siebie. Jest jeszcze tzw. donut, czyli poniedziałek, wtorek, czwartek i piątek. Zakład musi być zawsze w pełni obsadzony. Pieniądz nie śpi.

Zaczynasz o szóstej, więc musisz być po piątej na miejscu. Transport zakładowy z dworca wyjeżdża przed piątą. Z domu wychodzisz o czwartej i jedziesz nocnym. Pracujesz do szesnastej trzydzieści, w domu jesteś o osiemnastej. Nocna zmiana jest od osiemnastej do piątej trzydzieści. Twoi koledzy z nocki przesypiają cały dzień, by wieczorem znowu pracować.

Choć w zasadzie nie ma znaczenia, czy pracujesz na dniówki, czy nocki. Do wnętrza molocha na Bielanach nie dociera światło. Pracując w środku, nie jesteś w stanie rozróżnić pory dnia. Wszyscy pracują w takim systemie, twój lider i menedżer też. Prawo pozwala wydłużyć dzień pracy nawet do 12 godzin, więc nie wiadomo, jak będziesz pracował w przyszłości.

Nadgodziny nie są wymuszane, ale czujesz, że ośmiu kolegów, którzy przyjechali do pracy przed tobą, patrzy na ciebie z pogardą. Kiedy wychodzisz, oni zostają. Gdzieś w Ameryce Jeff Bezos, założyciel Amazona, kiwa głową z uznaniem. Ci pracownicy z radością przyjmują nadgodziny zlecone przez firmę. Po to tu przyszli. Osiem godzin w tygodniu, a cztery w ciągu doby. Pieniądz nigdy nie śpi.

Brawa, oznaka przodownika

Dzień zaczynasz od apelu. Zebranie trwa kilka minut, lider czyta, jakie są cele, przypomina wyniki z wczoraj. Najważniejsze są zadania na dzisiaj. Grupa 100 pracowników musi spakować 150 tysięcy paczek. W ciągu minuty magazyn powinny opuszczać trzy produkty, aby nie był przepełniony. Lider czyta ogłoszenia firmowe, podrzuca hasło jakościowe.

Potem jesteś już cyfrą na ekranie menedżera. Nie musi ruszać się z miejsca. Nadzoruje po kilka linii i musi zapewnić pracę i materiały wszystkim pracownikom. Widzi tylko liczby. Zwraca uwagę na dolne kilka procent, 10-12 osób, które pracują najgorzej. Znajdzie je i wyśle im wiadomość. Statystycznie 5 proc. osób się zwolni, a 5 proc. zasłuży na pochwałę.

Po półgodzinnej przerwie obiadowej odbywa się jeszcze jedno zebranie. Podsumowuje się, gratuluje się, albo przypomina o tym, ile brakuje do wypełnienia limitu. Czyta się nazwiska przodowników pracy. Bije się brawo.

Nagrody są typowo amerykańskie. Jeśli nie wystarcza ci satysfakcja, dostaniesz oznakę. Wyczytają twoje nazwisko na apelu, koledzy będą bić ci brawo. Premia 15-procentowa obłożona jest takimi warunkami, że mało kto ją zobaczy.

Druga część dnia kończy się bez apelu. Menedżerowie spotykają się po pracy, szeregowi wychodzą. Albo zostają na nadgodziny.

Liderzy pomagają menedżerowi. Są naturalnymi przywódcami wyłowionymi z tłumu. Dostają medale, żeby imponować świeżakom. Widzisz uśmiechniętego z orderami, więc bijesz mu brawo na dzień dobry. A jego zadaniem jest utrzymać cię w przekonaniu, że codziennie jest pierwszy dzień. Bo tylko pierwszego dnia masz tyle entuzjazmu i zapału, co niemowlę. Motywują, krzyczą, są wilczkami z Bielan.

Źle policzona wypłata? Zdarza się

Praca jest twoim życiem. Dostajesz jedzenie, a jeśli zasłużysz, to też satysfakcję. Poza przerwą na śniadanie masz jeszcze pół godziny na posiłek. Możesz w tym czasie pograć też z kolegami w ping-ponga, jeśli nie chcesz obrzydliwej kiełbasy i ziemniaków. Lepsze jedzenie jest w barze "Mewa". Masz też dwie piętnastominutowe przerwy. Wszystkiego razem więcej niż daje prawo. Bo ono daje pół godziny na osiem godzin. Możesz pójść siku albo zatrzymać się i myśleć o Kim Kardashian, ale to wpływa na ocenę.

Nie ocenia cię przełożony. To system mierzy wydajność i jakość. Raz w tygodniu dostaniesz wydruk, czy jesteś odpowiednio szybki. Jak popełniasz błąd, to dowiesz się w którym dniu, w której minucie i w której sekundzie. Jeśli źle odłożyłeś czy zeskanowałeś towar, to dostaniesz upomnienie. Jeśli będziesz je kolekcjonował jak nalepki w Żabce, to czeka cię rozmowa z przełożonym. Po kumulacji porozmawiasz z kadrami. Kolejne stopnie eskalacji mogą doprowadzić do tego, że firma wypowie ci umowę. Zgodnie z prawem, bo ma twarde dowody, że się z niej nie wywiązałeś. A nawet jeśli się wywiążesz, być może i tak nie dostaniesz pieniędzy.

Panuje duży bałagan z wypłatami. Amazon zlecił to zewnętrznej firmie, która źle liczy składniki wynagrodzenia, nie płaci ZUS-u, opóźnia wypłaty. Paski z wypłaty dostajesz pocztą. Poleconym. Chodziłeś cały miesiąc do pracy, ale na wydruku masz 20 nieusprawiedliwionych godzin? Zdarza się. Twoje L4 jest nieopłacone, bo pracodawca spóźnił się o jeden dzień. Zdarza się. Ktoś inny dostaje twoją wypłatę? Zdarza się. Nie masz kogo zapytać. Panie w kadrach rozkładają ręce jak Jezus w Rio. System nie myli się tylko na własną niekorzyść.

Rozliczasz się w okresie trzymiesięcznym. Zrobiłeś w październiku 130 godzin, w listopadzie 150, a w grudniu 200. Wychodzi średnio 160 godzin. Nie przekraczasz limitów, ale dostajesz pół wypłaty w jedynym miesiącu, mniej więcej całą w drugim i większą w trzecim. Niby wszystko się zgadza, ale rachunki za mieszkanie, prąd czy telefon musisz płacić co miesiąc w stałej kwocie.

Jaki krem na bąble na nogach?

Największe obłożenie jest w listopadzie i grudniu. Wtedy potrzeba najwięcej ludzi. Mniej we wrześniu czy październiku. Praca jest monotonna i ciężka fizycznie. Nie ma płodozmianu. Rzadko się przerzuca pracowników między sekcjami. Chyba że coś się stanie. Masz robić cały czas to samo. Kiedy nie robisz, może cię zastąpić każdy, bo każdy potrafi chodzić, skanować i przenosić.

Na całym świecie Amazon zatrudnia najbiedniejszych w danym kraju. Głównie imigrantów. W Niemczech pracują Polacy. W Polsce ich nie ma. Firma szuka więc ludzi w schroniskach dla bezdomnych i w zakładach karnych. Niektórzy przecież niedługo wyjdą. Ci najniżej wykwalifikowani i mający najniższe potrzeby zadowolą się białą kiełbasą. Nie czytali "Syzyfowych prac". Ich nie zdziwi, że z dnia na dzień zmienił się menedżer czy lider. Nikt o to nie pyta. Nie trzeba być kreatywnym. Trzeba odtwarzać to, co jest zaplanowane.

Rozmawiasz z przełożonymi tylko o tym, czy coś zrobiłeś, czy nie. Rozmawia się tylko o liczbach. Z wózkiem przechodzi się cztery kilometry na godzinę. W ciągu dziesięciu godzin robisz więc kilkadziesiąt kilometrów.

Z kolegami nie rozmawiasz, bo nie masz czasu. Mijacie się co chwilę w trakcie kilkudziesięciosekundowych odcinków. Ludzie migają ci przed oczami. Są ich tu setki. Nie znasz nikogo. W takich warunkach nie założysz związku zawodowego. Nie zawalczysz o lepszą kiełbasę. Wracając, doradzacie sobie tylko wzajemnie, że na bąble na nogach najlepszy jest Sudocrem - wysusza, złuszcza i leczy, więc nie trzeba przebijać samemu bąbli i odcisków.

Dostaniesz rabat

Klienci są zadowoleni, bo wszystko jest im podporządkowane. W magazynie jest wszystko, od płyt i książek, przez ubrania, po konsole, garnki i młoty udarowe. Dlatego przy wyjściu z hali przechodzisz przez bramkę i punkt ochrony jak na lotnisku. Jeśli coś wyniosłeś, bramka zapiszczy. Przy wejściu na twój sprzęt elektroniczny jest naklejany kod paskowy. I tak nie możesz z niego korzystać w czasie pracy.

Musisz walczyć do ostatniej sekundy, żeby paczka wyjechała. Bo - jak słyszysz - na tę paczkę może czekać chore dziecko. Jak ocenisz, że książka z zagiętą kartką, bluza z wystającą nitką albo album z rysą na okładce nadają się do wysłania? Musisz sam siebie zapytać, czy podarowałbyś to swojej ukochanej. Codziennie zadajesz sobie to pytanie kilkadziesiąt razy. Codziennie masz swój mały dzień niepodległości. Skoro nikogo nie obchodzi, czy dobrze się czujesz, to masz przynajmniej to minimum samodzielności.

Swoją Amerykę już masz, dokładnie taką, jakiej chciałeś. We wrocławskiej hali nawet kible są tak samo usytuowane, jak w amerykańskich. System organizacji pracy jest jak ze snu Henry'ego Forda. Nikt nie patrzy na różnice kulturowe. To, co jest oczywiste dla Amerykanina, dla ciebie też musi być.

Twój menedżer już nauczył się codziennie z radością wypełniać tę samą tabelkę, a ty? Jeff Bezos chciał, żeby firma nazywała się "relentless", czyli bezwzględny. Wejdź w przeglądarkę, wpisz relentless.com. Jesteś na stronie Amazona. Możesz coś sobie kupić, masz dziesięcioprocentowy rabat jako pracownik. Ale nigdy tego nie zrobisz.

***

Pod koniec października na porannej zmianie pracę przerwali pracownicy pięciu niemieckich zakładów Amazona. Łącznie około 1750 osób skarżyło się na wyznaczanie zbyt krótkich terminów realizacji zadań, skrajną presję na zwiększanie wydajności oraz złe zasady dotyczące organizacji pracy. W połowie października z wrocławskiego centrum logistycznego firmy na Bielanach Wrocławskich zaczęli zwalniać się pierwsi pracownicy. Po miesiącu od otwarcia zakładu.

ŹRÓDŁO
:Cały tekst: http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,17053225,Pierwsi_pracownicy_odchodza_z_Amazona___Nie_da_sie.html#ixzz3KuNendbj

 


03-12-2014 wtorek

Wystąpienie Jana Guza – przewodniczącego OPZZ, na uroczystym posiedzeniu Rady OPZZ.

Wystąpienie Jana Guza – przewodniczącego OPZZ, na uroczystym posiedzeniu Rady OPZZ.
Koleżanki i Koledzy,
Szanowni Goście i Przyjaciele,
30 lat temu, grupa odważnych, bezkompromisowych działaczy związkowych, poszukując nowej formuły ruchu zawodowego, powołała w Bytomiu Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych.
To był początek długiej drogi. Wiodła ona nas przez barykady, demonstracje, ale też dialog i negocjacje. Nie było łatwo. Tak oto zbudowaliśmy wielką rodziną OPZZ. Dziś jesteśmy trochę starsi, bardziej doświadczeni ale zwycięscy.
W Waszych oczach wciąż widzę ten sam ogień, zapał i pasję, co przed laty. Bo właśnie to nas wyróżnia – bezkompromisowość, zaangażowanie, oddanie sprawie, uczciwość – po prostu etos OPZZ.
Te 30 lat to był ważny okres. Jako jedna z niewielu organizacji działaliśmy w dwóch systemach polityczno – gospodarczych. Wypracowaliśmy miejsce ruchu związkowego w nowej rzeczywistości. Niezależnie jednak od ustroju, zawsze walczyliśmy o dobro ludzi pracy.
Czynnie działaliśmy w przełomowych momentach historii Polski. Spieraliśmy się przy Okrągłym Stole o sprawiedliwość społeczną i nowy kształt naszej Ojczyzny, byliśmy na barykadach walki o dobro pracujących, protestowaliśmy przeciwko niszczeniu praw pracowniczych i ograniczeniom socjalnym.
Staliśmy ramię w ramię z pracownikami, gdy trzeba było ratować likwidowane zakłady pracy, gdy trwała walka o zagrożony byt społeczeństwa, o wyższe wynagrodzenia pracowników, o powszechny dostęp do służby zdrowia, godne emerytury i świadczenia społeczne.
Nie wszyscy doczekali tego wspaniałego jubileuszu. Niejedna łza kręci się w oku wspominając Józka Wiadernego, Staszka Wiśniewskiego, Romualda Sosnowskiego, Staszka Bara i wielu innych. Mam nadzieję, że byliby z nas dumni, z osiągnięć naszego ruchu.
Uczcijmy pamięć tych co odeszli chwilą milczenia.
Koleżanki i Koledzy,
30 lat działań OPZZ, to nasza historia, to powód do dumy i inspiracja na przyszłość. I właśnie o tej przyszłości musimy pamiętać przede wszystkim.
Musimy pamiętać, że obecnie zmagamy się z brutalną rzeczywistością. Od lat walczymy z patologiami polskiej wersji kapitalizmu – miała być społeczna gospodarka rynkowa – wyszedł krwiożerczy kapitalizm rodem z XIX wieku.
Dlatego OPZZ sprzeciwia się stanowczo bezrobociu, biedzie, wypaczeniom rynku pracy, umowom śmieciowym, nierównościom społecznym, pogłębiającemu się rozwarstwieniu, komercjalizacji i prywatyzacji kolejnych obszarów życia społecznego.
Nie ma innej drogi dla współczesnych związków zawodowych, niż szeroka konstruktywna współpraca wielu sił społecznych. Mamy swoje propozycje i projekty rozwiązań, które wnosimy do parlamentu, także z innymi partnerami społecznymi i wprowadzamy je do debaty publicznej. Występujemy na szerokich forach reprezentując interesy ludzi pracy. Nasze pomysły i postulaty popiera większość społeczeństwa!
Cieszymy się wciąż rosnącym zaufaniem społecznym. Według najnowszych badań socjologicznych – 70% obywateli pragnie, aby związki zawodowe w większym stopniu kształtowały rzeczywistość polityczną i gospodarczą kraju.
Staramy się łączyć, a nie dzielić.
Od wielu miesięcy, mimo zaszłości historycznych i różnic programowych, współpracujemy z NSZZ Solidarność i Forum Związków Zawodowych. We wrześniu ubiegłego roku ponad 200 tysięcy manifestantów wyraziło sprzeciw wobec polityki rządowej. Dzisiaj związkowcy z transportu, przemysłu wydobywczego, nauczyciele, budowlani ze wszystkich central związkowych razem wyrażają swój gniew wobec złych regulacji prawnych.
W mojej ocenie nasza współpraca jest udana i korzystna dla kraju, dla ludzi pracy. Oczywiście wiele nas różni, często mamy różne koncepcje działania, ale jednoczy nas wspólny cel – dobro ludzi pracy.
Aktywnie działamy na arenie międzynarodowej. W ramach Europejskiej i Międzynarodowej Konfederacji Związków Zawodowych walczymy ze skutkami międzynarodowego kryzysu gospodarczego. Jesteśmy aktywną częścią europejskiej rodziny związkowej. Blisko współpracujemy, a raczej współtworzymy Międzynarodową Organizację Pracy.
Gdy zaczynaliśmy działać w tych organizacjach często towarzyszyła nam nieufność – dzisiaj jesteśmy cenionym partnerem. Działamy wszędzie tam, gdzie dzieje się krzywda.
Oczywiście wiele zadań wciąż przed nami. Na ostatnim kongresie OPZZ, w maju tego roku przyjęliśmy program działania na następne lata. Przypomnę kilka postulatów:
- działania na rzecz likwidacji umów śmieciowych;

- promowanie zatrudnienie na umowę o pracę na czas nieokreślony;

- wprowadzenie minimalnej płacy, zgodnie ze standardami Unii Europejskiej, na poziomie 50% średniej krajowej oraz płacy godzinowej – szczególnie przy umowach cywilno-prawnych;

- działania na rzecz zmiany praw emerytalnych – przypominam nasz postulat – 35/40 (prawo do emerytury dla kobiet po przepracowaniu 35 lat i dla mężczyzn po 40 latach pracy)
- podniesienie najniższych świadczeń emerytalno-rentowych przynajmniej do poziomu minimum socjalnego;
- wprowadzenie progresywnego systemu podatkowego;

- zwiększenie kompetencji Państwowej Inspekcji Pracy;

- rozpowszechnienie branżowych układów zbiorowych – mamy tu na koncie już pierwsze jaskółki zmian. Udało się doprowadzić do porozumienia w przemyśle budowlanym, trwają rozmowy z Konfederacją Pracodawców Lewiatanem w sprawie budowy porozumień w kolejnych obszarach.

Tu, w gronie przyjaciół, możemy też szczerze powiedzieć, że 30 lat to nie tylko pasmo sukcesów. Nadal mamy wiele do zrobienia, jeżeli chodzi o nas samych. Przede wszystkim nie zdołaliśmy zreformować własnej struktury. Pamiętajmy, że skuteczne są i będą przede wszystkim silne, jednolite organizacje związkowe.
Poprawić powinniśmy komunikację między strukturami związkowymi: podstawą konfederacji związków zawodowych powinna być zasada – jeden za wszystkich, wszyscy za jednego! Górnicy, hutnicy, pielęgniarki i nauczyciele powinni solidarnie walczyć o godne warunki świata pracy – to nasz cel.
Marzą mi się nowoczesne struktury związkowe, szybko reagujące na wydarzenia, w pełni skomunikowane, będące na bieżąco informowane o działaniach centrali. Hasłem na przyszłość jest wspólnota celów i skuteczność.
Usprawnienia wymaga system finansowania OPZZ. Niestety w przeszłości nie wszyscy troszczyli się jednako o dobro naszej organizacji.
OPZZ dostrzega wagę narzędzia, jakim jest dialog społeczny dlatego zawsze jest gotowe do podjęcia działań na rzecz wznowienia sprawiedliwego, skutecznego, efektywnego dialogu. Komisja Trójstronna nie spełnia pokładanych w niej nadziei i oczekiwań. Była fasadą, która zasłaniała samowolę władzy. Nie mogliśmy dłużej się na to godzić, stąd zawieszenie udziału w jej pracach, które poparło według badań opinii publicznej – 80% pracowników.
Mamy swoje propozycje rozwiązań ustawowych w tym zakresie. Oczekujemy na podjęcie działań przez panią Premier i rząd.
Zawsze byliśmy blisko ludzi pracy, blisko słabych, wykluczonych, dyskryminowanych. Nigdy nie sprzeniewierzyliśmy się swoim ideałom. Przez te 30 lat osiągnęliśmy wiele. Przyczyniliśmy się do awansu cywilizacyjnego kraju. Wymuszając zmiany, doprowadziliśmy do wzrostu stopy życiowej naszych obywateli.
Chcemy zmieniać Polskę na bardziej sprawiedliwą, solidarną, egalitarną. By żyło się lepiej – nie tylko elitom ale też pracownikom, rolnikom, emerytom czy dzieciom.
Przyszłość jest naszą szansą i wyzwaniem - dla nas, wezwaniem do wytężonej pracy. To nasz czas! To czas dla otwarcia drzwi dla przyszłości naszego kraju i przyszłych pokoleń. To czas pokazania wszystkim wątpiącym, że jesteśmy jednością!
Nie mam wątpliwości, że bez Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Polska byłaby biedniejsza, bardziej rozwarstwiona, niesprawiedliwa.
Jeśli ktoś wątpi w siłę i znaczenie związków zawodowych, wątpi w sens ruchu pracowniczego, pyta czy we współczesnej Polsce jest miejsce dla ruchu związkowego to dzisiejszy dzień – 30-lecia Ogólnopolskiego Porozumienia Związków zawodowych - przynosi mu jasną odpowiedź!
Tak, jesteśmy potrzebni!
Odpowiedź przynoszą tysiące zaangażowanych, pełnych poświęcenia działaczy, którzy każdego dnia upominają się o prawa pracownicze i kontynuują tym samym przedsięwzięcie rozpoczęte przed trzema dekadami.
Koleżanki i Koledzy,
pragnę podziękować wszystkim za te 30 lat aktywności i ciężkiej pracy. Za budowę dobra wspólnego, za rozwój OPZZ. Za wasze zaangażowanie i trud – bez Was nie byłoby OPZZ.
Drodzy Goście, Przyjaciele,
Dziękuję, że jesteście z nami.
Niejednokrotnie się spieramy, ale także wspieramy – wasza obecność tutaj jest dla nas bardzo ważnym sygnałem i znakiem, że droga, którą wybraliśmy jest słuszna.
Mam nadzieję, że kolejne dekady przyniosą nam i ludziom pracy w Polsce - wiele sukcesów.
Życzę wszystkim satysfakcji z wykonywanych zadań, odwagi i siły w realizacji kolejnych wyzwań. Nadziei w sercu i trafnych zrządzeń losu. Niech każdy dzień wypełniony będzie radością.

02-12-2014 wtorek

Oskładkowanie umów cywilnoprawnych – Polacy są na tak

fasfasf

Jak wynika z danych Centrum Badania Opinii Społecznej, większość Polaków uważa za słuszne wprowadzenie obowiązkowego odprowadzania składek do ZUS od umów cywilnoprawnych (umów zlecenia i umów o dzieło) na takich samych zasadach, jak w przypadku umów o pracę. Takie rozwiązanie spotkało się z poparciem ponad połowy respondentów, a co trzeci Polak jest zdecydowanym zwolennikiem tego typu zmian. Sprzeciw wobec oskładkowania umów wyraziło 28% respondentów.
Pakiet antywirusowy Kaspersky z Dziennikiem Gazetą Prawną

Polacy raczej optymistycznie odnoszą się do idei oskładkowania umów cywilnoprawnych na takich samych zasadach jak umowy o pracę. Dostrzegają jednak wiele negatywnych skutków, jakie może przynieść realizacja tego pomysłu.

Jak wynika z danych Centrum Badania Opinii Społecznej, większość Polaków uważa za słuszne wprowadzenie obowiązkowego odprowadzania składek do ZUS od umów cywilnoprawnych
Jak wynika z danych Centrum Badania Opinii Społecznej, większość Polaków uważa za słuszne wprowadzenie obowiązkowego odprowadzania składek do ZUS od umów cywilnoprawnych

Respondenci obawiają się, że wprowadzenie obowiązku odprowadzania składek emerytalno-rentowych od umów o dzieło oraz rozszerzenie zakresu składek od umów zleceń spowoduje, że pracodawcy będą bardziej skłonni do zatrudniania pracowników bez jakichkolwiek umów – na czarno (taką odpowiedź wskazało 68% osób).

Polaków niepokoi także zagrożenie przerzucania dodatkowych kosztów pracy na pracowników – poprzez obniżanie pensji osób zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych (64% wskazań).

Zdaniem ponad połowy respondentów takie zmiany mogą także przyczynić się do zmniejszenia zatrudnienia i wzrostu bezrobocia w Polsce oraz ograniczenia szans młodych ludzi na znalezienie pracy i zdobycie doświadczenia zawodowego.

źródło: http://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i-kariera/artykuly/837083,oskladkowanie-umow-cywilnoprawnych-polacy-sa-na-tak.html

02-12-2014 wtorek

Polacy lekceważą bezpieczeństwo?

W 2013 r. w Polsce doszło do 88 tysięcy wypadków przy pracy. Ta liczba nie przemawia jednak do zatrudnionych. Ponad połowa z nich nie przejmuję się z ryzykiem zawodowym
Jak wynika z raportu "Bezpieczeństwo pracy w Polsce 2014"*, aż dwie trzecie Polaków przyznaje, że charakter ich pracy wiąże się z zagrożeniem dla zdrowia lub życia. Co więcej, jeden na trzech pracowników był świadkiem lub słyszał o wypadku w swojej firmie. Co piąty natomiast doświadczył rażących naruszeń przepisów BHP, dokonywanych zarówno przez pracowników, jak i pracodawców. Efekty takich zaniedbań często są tragiczne w skutkach.

Z danych Państwowej Inspekcji Pracy wynika, że w 2013 r. śmierć wskutek wypadków przy pracy poniosło 315 osób, a dla 735 wypadek wiązał się z ciężkimi obrażeniami ciała. Śmiertelne ofiary wypadków to najczęściej osoby starsze, w wieku 50-59 lat. Niemal co trzecia ofiara zaliczała się właśnie do tej grupy wiekowej. Do najtragiczniejszych w skutkach wypadków dochodziło najczęściej w budownictwie, przemyśle oraz transporcie. Z ustaleń inspektorów wynika, że najczęściej przyczynami tych wypadków były upadki z rusztowania lub drabiny, porażenia prądem, osunięcia ziemi przy wykopach i zdarzenia komunikacyjne. Niestety, w niemal co drugim przypadku (46,5 proc.) przyczyną wypadków był błąd pracownika.


Nieświadomy jak Kowalski

Ciągle jednak świadomość pracowników w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy jest niewielka. Ledwie 13 proc. zatrudnionych ma świadomość zagrożeń w miejscu pracy. Dla pozostałych zabezpieczenia zapewniane przez pracodawcę są wystarczające, by nie czuć zagrożenia związanego z wykonywaniem obowiązków zawodowych.

Jednak analiza wyników kontroli Państwowej Inspekcji Pracy pokazuje, że zabezpieczenia zapewniane przez pracodawców nie zawsze są wystarczającą gwarancją. Z winy pracodawców doszło do niemal tylu wypadków, co z winy samych pracowników.

Najczęściej przełożeni nie sprawowali odpowiedniego nadzoru nad pracownikami, nie umieli odpowiednio zorganizować im pracy albo tolerowali odstępstwa od zasad BHP.

- Wyniki te wskazują, jak ważna jest edukacja w zakresie BHP. Pomimo że większość pracowników czuje się bezpiecznie w swoim miejscu pracy, a swoją wiedzę z zakresu procedur bezpieczeństwa ocenia dobrze, to realny poziom ryzyka jest znaczący. Wskazuje na to nie tylko wysoki odsetek rażących naruszeń przepisów BHP, ale także duża liczba wypadków - komentuje Andrzej Smółko, prezes CWS-boco Polska. Jego firma oraz PW Krystian, Lafarge i TenCate Protective Fabrics powołały "Koalicję Bezpieczni w Pracy", której celem jest promowanie kultury bezpieczeństwa pracy oraz zwiększanie świadomości społecznej w tej kwestii.

Sami pracownicy, jeśli już doszukają się w swoim zawodzie zagrożenia dla ich zdrowia, to najczęściej jest ono związane ze zdarzeniami komunikacyjnymi. Co piąty uważa, że największe ryzyko w ich pracy to właśnie wypadek samochodowy. Co szósty jest zdania, że największym zagrożeniem jest praca na wysokości, a co dziewiąty wskazywał na niebezpieczne maszyny jako źródło zagrożenia bezpieczeństwa w miejscu pracy.

W dużej firmie bezpieczniej

Z raportu "Bezpieczeństwo pracy w Polsce 2014" wynika, że zdecydowana większość pracowników (ponad 90 proc.) zna procedury bezpieczeństwa. Zadeklarowali oni, że wiedzą, jak postąpić w sytuacji złamania lub nieprzestrzegania przez firmę takich procedur, i zadeklarowali, że o ewentualnym zdarzeniu powiadomiliby PIP. Ponadto pracownicy uważają, że najbardziej o ich bezpieczeństwo dbają największe zakłady. Mają one lepszą organizację i zakres szkoleń BHP niż małe lub mikro przedsiębiorstwa. Z badań PIP wynika, że w dużych zakładach (zatrudniających ponad 250 pracowników) faktycznie panuje największy porządek i najłatwiej ustalić przyczyny wypadku.

Witold Polkowski z organizacji Pracodawcy RP zwraca jednak uwagę na to, że deklaracje pracowników nie mają wiele wspólnego ze świadomością realnych zagrożeń występujących w firmie. Pracownicy - uważa Polkowski - oceniają szkolenia BHP jako użyteczne, a tak naprawdę odbywają się one według programów od lat nieaktualizowanych. - Pracownicy uważają się za dobrze przeszkolonych, deklarując znajomość przepisów i procedur BHP. Przeczą temu jednak analizy przyczyn większości wypadków przy pracy. Są one spowodowane właśnie odstępstwami od procedur BHP - mówi ekspert.

Skąd więc u polskich pracowników tak duże poczucie bezpieczeństwa w miejscu pracy? Zdaniem Grzegorza Kowalczyka z firmy badawczej Millward Brown, która przeprowadziła badanie na potrzeby raportu "Bezpieczeństwo pracy w Polsce 2014", Polacy mają dość luźny stosunek do zagrożeń związanych z ich zawodem. - Panuje przeświadczenie, że przykre doświadczenia spotykają najczęściej kogoś innego. Stąd tak wysoki wskaźnik poczucia bezpieczeństwa i przeświadczenie, że jest się doskonale przeszkolonym w tym zakresie - komentuje Kowalczyk.

*Badanie "Bezpieczeństwo pracy w Polsce 2014" zostało zrealizowane na reprezentatywnej próbie Polaków pracujących zawodowo przez instytut badawczy Millward Brown na zlecenie Koalicji Bezpieczni w Pracy w lipcu 2014 roku.

źródło: http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90443,16970872,Polacy_lekcewaza_bezpieczenstwo_.html?utm_source=newsletter&utm_medium=AutopromoWew&utm_campaign=gp_newsletter

02-12-2014 wtorek

Polacy pracują dla pieniędzy. W głowie mają tylko premie i podwyżki

ccsac
źródło: fot. shutterstock

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych oraz Homo Homini dla Enxoo, regularna pensja i premia są aż dla 78 proc. osób kluczowymi czynnikami decydującymi o ich motywacji do pracy.

Okazuje się, że aspekty niematerialne, związane na przykład z możliwością rozwoju zawodowego i satysfakcją z pracy mają dla Polaków drugorzędne znaczenie. Awans motywuje 8 proc. pytanych pracowników dużych i średnich firm, a satysfakcja z wykonywanej pracy jest ważna tylko dla zaledwie 4 proc. ankietowanych.

Czytaj też: Co Polaków motywuje do pracy? Oto ich wymarzone warunki

70 proc. badanych stwierdziło, że jest odpowiednio zmotywowana do pracy, a tylko 30 proc. respondentów przyznało, że planuje zmianę pracy w ciągu najbliższych dwóch lat. Najczęstszy powód? Niskie wynagrodzenie.

Czytaj też: Premie finansowe mogą... zrujnować biznes i zniszczyć firmę

Łatwiej zmiana pracy przychodzi osobom z krótkim stażem - od miesiąca do dwóch lat (40 proc.). Wśród osób, które pracują w jednym miejscu 10 lat i więcej ten odsetek wynosi 20 proc.

*Badanie zostało przeprowadzono w dniach 24-29 września tego roku na grupie 500 pracowników średnich i dużych firm.


żródło: http://www.pulshr.pl/wynagrodzenia/polacy-pracuja-dla-pieniedzy-w-glowie-maja-tylko-premie-i-podwyzki,22908.html

02-12-2014 Wtorek

Polacy niezadowoleni ze swoich pensji. Zarabiają pięć razy mniej niż w Luksemburgu

af

Tylko niespełna połowa pracujących Polaków uważa, że ich praca przynosi dobre zarobki. Jak wypadamy na tle Unii Europejskiej?

Jak wynika z raportu CBOS opublikowanego w 2014 roku, ponad połowa Polaków uważa, że zarabia mało. Nie jest to zaskoczeniem, zważywszy na fakt, że wynagrodzenia w Polsce należą do najniższych w Europie - donosi Sedlak&Sedlak.

Czytaj też: Polacy coraz bardziej niezadowoleni ze swoich płac

Unia Europejska charakteryzuje się znacznym zróżnicowaniem zarobków. Przeciętne miesięczne wynagrodzenia Europejczyków w 2013 roku wahały się od 409 euro w Bułgarii do 4 663 euro w Luksemburgu. Poza Luksemburczykami wysokie przeciętne miesięczne wynagrodzenie otrzymywali Duńczycy i Irlandczycy, którzy w 2013 roku zarabiali przeciętnie odpowiednio 4 561 euro i 3 949 euro.

Czytaj też: Polskie płace od zachodnich dzieli olbrzymia przepaść

Polacy w tym samym roku otrzymywali średnie miesięczne wynagrodzenie brutto w wysokości 865 euro. Choć zarobki w naszym kraju są relatywnie niskie, to i tak znacznie przewyższaj pensje Litwinów, Łotyszy, Rumunów i Bułgarów.

żródło: http://www.pulshr.pl/wynagrodzenia/polacy-niezadowoleni-ze-swoich-pensji-zarabiaja-piec-razy-mniej-niz-w-luksemburgu,22916.html

14-11-2014 Piątek

Odpowiedź Burmistrza Miasta Oleśnicy w sprawie naszego autobusu

fasf



14-11-2014 Piątek

Ile będą wynosiły emerytury w przyszłym roku?

Na 2015 rok rząd zaplanował nowy rodzaj waloryzacji, procentowo-kwotowy. Dzięki niemu najniższa emerytura oraz renta rodzinna wyniesie 880,45 zł - podaje "Dziennik Gazeta Prawna".
Świadczenia emerytalno-rentowe są podnoszone 1 marca każdego roku decyzją rządu. Waloryzacja dotyczy uprawnionych do emerytur i rent z ZUS i KRUS. Ma też znaczenie przy obliczaniu wysokości emerytur i rent byłych funkcjonariuszy służb mundurowych, żołnierzy zawodowych oraz sędziów i prokuratorów w stanie spoczynku.

W tym roku świadczenia podwyższano zgodnie z mechanizmem cenowo-płacowym. Według niego wskaźnikiem waloryzacji jest średnioroczny poziom cen towarów i usług konsumpcyjnych w poprzednim roku kalendarzowym zwiększony o co najmniej 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim roku kalendarzowym.

Na przyszły rok zaplanowano jednak zmiany. Podwyżka będzie m.in. tym większa, im świadczenie niższe albo przyznane jak najwcześniej. Jak podaje "DGP", według nowej zasady, świadczenia z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych zostaną podwyższone o 1,08 proc., jednak nie mniej niż o 36 zł brutto. Dotyczy to osób, których emerytura nie przekracza 3333,33 zł. Nowy sposób liczenia oznacza też, że osoba o najniższej emeryturze czy rencie dostanie 880,45 zł, tymczasem przy zastosowaniu poprzedniej metody dostałaby 853,57 zł.

Pozostałe świadczenia, niepodlegające ustawowej podwyżce, zostaną podwyższone na innych zasadach. Dodatkowe kwoty będą obliczone proporcjonalnie na podstawie relacji pomiędzy wysokością świadczenia, a wysokością minimalnej emerytury. Na przykład minimalna podwyżka w przypadku rent z powodu częściowej niezdolności do pracy oraz renty inwalidzkie III grupy ma wynieść 27 zł. Zaś ci, którzy pobierają emeryturę częściową, dostaną o 18 zł więcej.

Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna" od 1 marca 2015 roku najniższe świadczenia będą wynosić:

Emerytura, renta z tytułu niezdolności do pracy dla osób całkowicie niezdolnych do pracy i renty rodzinnej - 880,45 zł
Renta socjalna - 739,58 zł
Renta socjalna dla osoby tymczasowo aresztowanej lub odbywającej karę pozbawienia wolności - 369,79 zł
Renta z tytułu niezdolności do pracy dla osób częściowo niezdolnych do pracy - 675,13 zł
Renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem lub chorobą zawodową oraz renty rodzinnej wypadkowej - 1056,54 zł
Renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem lub chorobą zawodową - 810,17 zł

źródło: http://finanse.wp.pl/kat,1033719,title,Ile-beda-wynosily-emerytury-w-przyszlym-roku,wid,17028027,wiadomosc.html

12-11-2014 środa

Rekompensata za nocną pracę w 2015 r.

fsfa
Za pracę w godzinach nocnych należy się rekompensata /©123RF/PICSEL

 



Prawo pracy dopuszcza pracę w nocy, uznając jednak wykonywanie zadań służbowych w takiej porze za uciążliwe dla pracownika. Z tego względu pracodawca jest zobowiązany zrekompensować nocną pracę specjalnym dodatkiem, wypłacanym obok normalnego wynagrodzenia za pracę. Jego wysokość powiązana jest z poziomem minimalnego wynagrodzenia za pracę obowiązującego w danym roku. Wraz ze zmianą tego wynagrodzenia ulegają też zmianie kwoty dodatku.

 

Jednym z obowiązków pracodawcy jest wyznaczenie w zakładzie pory nocnej, w przedziale godzin między 2100 a 700 (art. 1517 K.p.). Zakładowa pora nocna powinna trwać 8 godzin, jednak konsekwencją zaniedbania przez pracodawcę obowiązku jej wyznaczenia jest to, że ulega ona wydłużeniu o 2 godziny, tj. obejmuje 10 godzin. Z pracą w porze nocnej związana jest gratyfikacja dla pracownika w postaci dodatku za pracę w nocy (art. 1518 K.p.). Przysługuje on za każdą godzinę pracy w tej porze (nawet, jeżeli zdarza się sporadycznie). Pracodawca, który zaniecha wyznaczenia godzin pory nocnej w swoim zakładzie, potencjalnie ponosi więc większe koszty nocnej pracy, z uwagi na wydłużenie tej pory.

Ustawowa wysokość dodatku za pracę w nocy wynosi 20% stawki godzinowej wynikającej z minimalnego wynagrodzenia za pracę (art. 1518 § 1 K.p.). Kwota wspomnianego dodatku jest więc powiązana z poziomem minimalnego wynagrodzenia za pracę obowiązującego w danym roku kalendarzowym (1.750 zł w 2015 r.). Podniesienie pensji gwarantowanej na dany rok oznacza podwyżkę tych dodatków (patrz tabela). Przy czym ustalone na bazie wynagrodzenia minimalnego "ustawowe" kwoty dodatków są wielkością gwarantowaną, którą pracownik musi otrzymać. To dolny pułap, od którego pracodawca może uczynić wyjątek na korzyść pracowników - poprzez odpowiednie zapisy w regulacjach zakładowych lub w umowie o pracę. Niedopuszczalny jest przy tym ruch w drugą stronę, tj. obniżenie wysokości dodatku za pracę w nocy poniżej ustawowej wysokości lub też całkowite pozbawienie pracowników prawa do niego.

Dodatek nocny w zależności od wymiaru

Metodyka obliczania dodatku za pracę w porze nocnej została określona w rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Socjalnej w sprawie sposobu ustalania wynagrodzenia w okresie niewykonywania pracy oraz wynagrodzenia stanowiącego podstawę obliczania odszkodowań, odpraw, dodatków wyrównawczych do wynagrodzenia oraz innych należności przewidzianych w Kodeksie pracy (Dz. U. z 1996 r. nr 62, poz. 289 ze zm.). W celu obliczenia dodatku do wynagrodzenia za godzinę pracy w porze nocnej należy:

obowiązujące w danym roku minimalne wynagrodzenie za pracę podzielić przez liczbę godzin pracy przypadających do przepracowania w danym miesiącu,
otrzymaną godzinową stawkę dodatku pomnożyć przez liczbę godzin przepracowanych przez pracownika w nocy w danym miesiącu (§ 4b rozporządzenia).
Przez liczbę godzin przypadających do przepracowania w danym miesiącu rozumie się liczbę godzin nominalnie obowiązującą pracowników do przepracowania w tym czasie (np. w styczniu 2015 r. będzie to 160 godz.).

Do obliczenia dodatku nie stosuje się jako dzielnika faktycznej liczby przepracowanych godzin, gdyż prowadziłoby to do różnicowania wysokości tego dodatku w zależności od rozkładu czasu pracy obowiązującego danego pracownika. Potwierdza to Główny Inspektorat Pracy, który w piśmie z dnia 23 stycznia 2008 r. uznał, że przez liczbę godzin pracy przypadających do przepracowania w danym miesiącu, przez którą - w celu obliczenia dodatku za pracę w porze nocnej - trzeba podzielić minimalne wynagrodzenie za pracę, należy rozumieć wymiar obliczony zgodnie z zasadami wskazanymi w art. 130 K.p.

Niektórym można wypłacić ryczałt

Alternatywną wobec dodatku formą rekompensaty za pracę w nocy jest ryczałt. Jednak może on być przyznany tylko pod określonymi warunkami. Krąg pracowników uprawnionych do otrzymania tego świadczenia jest ograniczony. Ryczałt za pracę w porze nocnej może zastąpić dodatek nocny wyłącznie w przypadku pracowników wykonujących stale pracę w porze nocnej poza zakładem pracy. Przy czym pracodawca powinien ustalić jego wysokość odpowiednio do przewidywanego wymiaru pracy w godzinach nocnych. Podkreślił to Sąd Najwyższy, który w wyroku z dnia 1 grudnia 1998 r., sygn. akt I PKN 464/98, orzekł, iż: "Jeżeli pracodawca może spełnić świadczenie pieniężne w formie ryczałtu, to ryczałt ten powinien odpowiadać choćby w przybliżeniu świadczeniu, które przysługuje pracownikowi na ogólnych zasadach".

W uzasadnieniu do przywołanego orzeczenia SN wskazał, że jeżeli pracodawca może spełniać określone świadczenie pieniężne w formie ryczałtu, to nie może być on ustalony dowolnie, lecz powinien odpowiadać choćby w przybliżeniu temu świadczeniu, które przysługuje pracownikowi na zasadach ogólnych. Dlatego zastąpienie dodatku nocnego ryczałtem znacznie odbiegającym od ustawowej wysokości tego dodatku jest nieprawidłowe i nie pozbawia pracownika roszczenia o ewentualne wyrównanie należności.

źródło: http://biznes.interia.pl/firma/news/rekompensata-za-nocna-prace-w-2015-r,2056696,1852#iwa_item=4&iwa_img=0&iwa_hash=37302&iwa_block=business_news

 


07-11-2014 piątek

Koniec taniej siły roboczej? Firmy nie są w stanie znaleźć w Polsce pracowników

fsafsf
fot: Vitor Lima/Flickr, licencja CC BY 2.0

Taką tezę stawia czwartkowa "Rzeczpospolita" i sypie przykładami firm, które nie są w stanie znaleźć pracowników do inwestycji w Polsce.

Kto jest na liście? Np. produkująca fotele do aut Faurecia nie może znaleźć szwaczek za 2,5 tys. zł. Problemy ma Amazon w swoich magazynach i Samsung w AGD we Wronkach.

Samsung pracowników dowozi z kilkudziesięciu kilometrów, Amazon ratuje się pracownikami z Kotliny Kłodzkiej, a zasięg poszukiwań i dojazdów koncern zwiększył do 100 km od magazynów.

Jak pisze "Rz", powołując się na przedstawicieli największej w kraju firmy kadrowej Work Service, rąk do pracy brakuje zwłaszcza w zachodniej i południowej Polsce. Czyli właśnie w tych regionach, które zwolnieniami podatkowymi i niskimi kosztami pracy próbowały przyciągać inwestorów.

BIZNES
Polska promuje się tanią siłą roboczą. Taki mamy klimat, przegrywamy z USA
Podwyżki pensji jeszcze za tym trendem nie idą. Ale dziennik przekonuje, że w przyszłym roku firmy nie będą miały wyjścia.

źródło: http://www.biztok.pl/gospodarka/koniec-taniej-sily-roboczej-firmy-nie-sa-w-stanie-znalezc-w-polsce-pracownikow_a18610

04.11.2014 Wtorek

Pracodawcy RP: mniej Kodeksu pracy, więcej układów zbiorowych



Pracodawcy chcieliby ograniczenia zapisów Kodeksu pracy do niezbędnego minimum i regulowania wszystkich pozostałych kwestii w układach zbiorowych pracy. Minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz uważa, że potrzebne jest "nowe otwarcie" w tym obszarze.
Artykuł otwarty
W ocenie prezydenta Pracodawców RP Andrzeja Malinowskiego polskie prawo pracy jest przeregulowane, dlatego powinniśmy zmierzać do jego decentralizacji, "pozostawiając w Kodeksie pracy jedynie normy ogólne o charakterze ochronnym".

"Uważamy, że wiele norm zawartych w Kodeksie pracy można z powodzeniem przenieść na poziom zakładów pracy, pozostawiając je do autonomicznej decyzji pracodawców i pracowników" - powiedział w poniedziałek Malinowski podczas konferencji w ministerstwie pracy, której współorganizatorem była jego organizacja. Przyczyniłoby się to rozwinięcia autentycznego dialogu w firmach, a układy zbiorowe pracy powinny stać się Kodeksami pracy dla firm - podkreślił.

Zdaniem ministra Kosiniaka-Kamysza potrzebne jest nie tylko nowe otwarcie, ale też "nowa jakość i nowa chęć do zawierania układów zbiorowych pracy". "Na pewno żadna ustawa, żadne rozporządzenie nie narzuci obowiązku zawarcia układu. Na tym polega ich dobrowolność, że muszą wynikać z potrzeby środowiska oddolnego, a nie narzucania odgórnie" - powiedział. "Musi być tutaj bardzo równe i podmiotowe traktowanie wszystkich partnerów" - podkreślił minister.

W jego ocenie układy zbiorowe są tą przestrzenią prawa pracy, która może spowodować, że jakość pracy, warunki pracy i konkurencyjność polskiej gospodarki będzie większa. Jak dodał ma świadomość, iż Polska nie jest w tej sprawie liderem, a dobry przykład można znaleźć u naszych zachodnich sąsiadów. "Warto skorzystać z tych dobrych wzorców" - dodał Kosiniak-Kamysz.

W niemieckich uwarunkowaniach układy zbiorowe i porozumienia z radami zakładowymi są podstawą regulacji stosunków pracy. Od 1949 do 2006 r. zawarto tam ponad 36 tys. takich układów - podała doradca Pracodawców RP Monika Gładoch z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. W 2011 r. zawarto ich tam 3,5 tys. w firmach i ponad 2,2 tys. z organizacjami pracodawców.

Wiceminister pracy Jacek Męcina zaznaczył, że statystyka układów pracy w Polsce wygląda bardzo niepokojąco. Notowany jest drastyczny spadek liczby noworejestrowanych ponadzakładowych układów zbiorowych, układy zbiorowe są wypowiadane.

Męcina powiedział, że kluczowymi kwestiami, które należy rozważyć przy ewentualnych zmianach prawa, to możliwość zawierania układów zbiorowych na czas określony. "W krajach zachodnich zobowiązanie zawierane jest na określony czas, a wraz z upływem tego czasu strony zmuszone są dla potwierdzenia, albo modyfikacji wzajemnych zobowiązań" - powiedział. Innym kierunkiem zmian mogłyby być układy ponadzakładowe dla firm powiązanych ze sobą kapitałowo lub organizacyjnie.

Wiceminister podkreślił, że w nowych regulacjach proponowanych przez resort - np. dotyczących rozliczania czasu pracy - zapisana została przestrzeń do dialogu i porozumienia się pracowników i pracodawcy, zamiast sztywnych regulacji kodeksowych. "Osobiście jestem zwolennikiem jak największego otwierania prawa na takie regulacje układowe zwłaszcza na poziomie zakładów" - zadeklarował.

Wiceprzewodniczący OPZZ Andrzej Radzikowski mówił, że układ jest dla związkowców pewnym zobowiązaniem, co do zasad pracy i płacy w oparciu o możliwości przedsiębiorstwa i oczekiwań pracowników. W jego ocenie już obecnie jest przestrzeń do zawierania układów zbiorowych, ale "bardziej brak woli i świadomości powoduje, że mamy ich tak mało".

"Wiele firm chciało konkurować na rynku obniżeniem standardów pracy i płacy do poziomu umów śmieciowych i wypowiadało układy zbiorowe. To bardzo niebezpieczne zjawisko, bo nie prowadzi ani do nowoczesnej gospodarki, a nie do rozwoju negocjacji zbiorowych" - ocenił Radzikowski. To nie tylko zaniżone dochody dla pracowników, ale też niższe dochody państwa" - dodał.

W 2013 r. do Państwowej Inspekcji Pracy wpłynęły 152 wnioski o rejestrację zakładowych układów zbiorowych pracy. W 2012 r. było ich 115. Zarejestrowano 109 układów, które objęły ogółem ponad 43,8 tys. pracowników.(PAP)

źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,16908136,Pracodawcy_RP__mniej_Kodeksu_pracy__wiecej_ukladow.html#ixzz3I5emY6aZ

 


03.11.2014 Poniedziałek

dadad
źródło: ShutterStock

5 pomysłów na zmianę prawa pracy. Zlikwidują płacę minimalną i pięciodniowy tydzień pracy?

Dłuższy tydzień pracy, zmiany w płacy minimalnej i umowach cywilnoprawnych – rząd, pracodawcy, a zwłaszcza związki zawodowe mają wiele propozycji na zmianę uprawnień zatrudnionych. Nie zawsze są one korzystne dla pracowników.
Likwidacja grobu jest możliwa? Dowiedz się na jakich warunkach

Pomysłów na zmianę prawa pracy w Polsce jest wiele, a ścierają się tutaj dwie opcje: wrażliwi społecznie (reprezentowani w Polsce przez związki zawodowe) chcieliby jeszcze większej ochrony zatrudnionych, ich oponenci (reprezentowani przez organizacje pracodawców) nie chcą do tego dopuścić, wskazując, że obowiązujące przepisy i tak związują ręce przedsiębiorcom i spowalniają rozwój gospodarczy.

 

Obydwie siły próbują wywierać wpływ na rząd, a zgłaszane propozycje zmian są zazwyczaj wypadkową obydwu tych opcji. Część propozycji jest jednak na tyle kontrowersyjna (czytaj: radykalna), że nie mają szans na realizację. Oto kilka najgłośniejszych propozycji zgłaszanych w ostatnim czasie.

1. Płaca minimalna
Polskie prawo gwarantuje wszystkim zatrudnionym na umowę o pracę minimalne wynagrodzenie, podnoszone co roku o wskaźnik inflacji. Jej podwyżkę może zaproponować także rząd, co niedawno zrobił - w 2015 roku płaca minimalna ma wzrosnąć z 1680 zł do 1750 zł. Niezadowolenia decyzji tej nie kryli niezadowolenia zarówno pracodawcy, jak i związkowcy. Przy okazji po raz kolejny rozpętała się dyskusja - która toczy się zresztą od lat - o tym, jak wysoka powinna być płaca minimalna, a nawet, czy powinna w ogóle istnieć.

Według związków, podwyżka zaproponowana przez premiera jest zbyt mała a najniższa płaca powinna stanowić ponad 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia i być od niego zależna, czyli wynosić około 1950 złotych. Jeżeli związkowcy musieliby iść na kompromis, to graniczną minimalną sumą jest 1800 zł brutto. Działacze wskazują, że w porównaniu z Europą nasza płaca minimalna jest wciąż niska.

Pracodawcy oponują twierdząc, że poziom płacy minimalnej nie odbiega znacząco od podobnej relacji w innych krajach europejskich (chociaż obydwie strony powołują się przy tym na wyniki badań w UE, czasami te same, ale inaczej interpretowane) i oczywiście rządowa podwyżka im się także nie podoba. Organizacje pracodawców chciałyby w ogóle zlikwidować płacę minimalną, a w zamian zrezygnować z części podatków i innych danin w nich zawartych, zwiększając w ten sposób płace netto najniżej zarabiających. Business Center Club wysunęło też propozycję, polegającą na zróżnicowaniu wysokości najniższej pensji ze względu na wysokość bezrobocia i wielkość przeciętnego wynagrodzenia w danym regionie.

 

Związkowcy odrzucają ten pomysł, skłaniają się natomiast ku dwóm innym propozycjom: zróżnicowaniu płacy minimalnej ze względu na branże (na przykład inne stawki dla fryzjerów, dla programistów czy dla pracowników biurowych) oraz minimalnej pracy godzinowej, która według OPZZ miałaby wynosić minimum 11 zł. Oczywiście w obydwu przypadkach nieprzekraczalną barierą miałaby być wysokość płacy minimalnej, najlepiej wyższej niż jest teraz.

2. Wynagrodzenia będą jawne
Związkowcy chcieliby także wprowadzić jawność płac wszystkich pracowników i pracodawców. OPZZ obiecywał nawet projekt ustawy w tej sprawie. "Ujawnienie PIT, szczególnie przez osoby zajmujące ważne funkcje w życiu społecznym, ucięłoby spekulacje na temat poziomu dochodów elit biznesu, polityków czy dziennikarzy. Dzięki temu powszechna stałaby się wiedza, jaka jest relacja między poziomem wynagrodzeń związkowców (nawet tych najlepiej zarabiających) i poziomem dochodów prezesów spółek, elit dziennikarskich czy środowisk politycznych" - tłumaczyła w 2013 roku w swoim stanowisku strona związkowa.

Ponadto upowszechnienie tych informacji mogłoby pomóc walczyć z dyskryminacją płacową w firmach. O tym, komy tak naprawdę służy tajemnica płac w Polsce, przeczytasz tutaj>>

Jak na razie projektu nie ma, a zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego i Kodeksu pracy wynagrodzenie jest zaliczane do dóbr osobistych pracowników, podlega ochronie i jest objęte tzw. autonomią informacyjną. Jak potwierdził Sąd Najwyższy w uchwale z 1993 roku, wysokość zarobków poszczególnych pracowników jest tajna, a ich udostępnienie jest naruszeniem dóbr osobistych. Pracodawca nie ma przy tym prawa przekazywać informacji o zarobkach pracownika nie tylko innym osobom zatrudnionym firmie (czyli współpracownikom), ale także osobom trzecim. Wyjątki muszą wynikać z konkretnych przepisów prawa.

3. Dłuższy tydzień pracy
Wiele kontrowersji wywołał poselski projekt ustawy nowelizującej przepisy Kodeksu pracy. Zgodnie z nim pracodawca za przepracowany dzień wolny będzie miał prawo wypłacić zatrudnionemu dodatek do wynagrodzenia za każdą przepracowaną godzinę w tym dniu. Teraz w takiej sytuacji pracownikowi należy się dzień wolny, nawet wówczas, gdy pracownik wolałby gotówkę. 

Według związków zawodowych i Polskiej Inspekcji Pracy zmiana oznaczałby likwidację pięciodniowego tygodnia pracy. Zdaniem PIP, wypłata dodatku na wniosek zatrudnionego sprawiłaby, że rekompensowanie w ten sposób zatrudnienia w dniu wolnym stałoby się powszechną praktyką.

 

Tym opiniom stanowczo zaprzeczył minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz i zaznaczył, że projekt PO nie wprowadza sześciodniowego tygodnia pracy. "Tydzień pracy jest pięciodniowy i to się nie zmieni. Nie po to były pewne zmiany, które zaszły wiele lat temu, żeby wracać do złego kierunku" - mówił minister w Sejmie 20 października, broniąc propozycji PO.

4. Ozusowanie śmieciówek
Donald Tusk, zanim odszedł z rządu, postanowił zrobić jeszcze porządek z umowami, na jakich pracują Polacy. A dane są niepokojące - na umowach śmieciowych, czyli kontraktach zawieranych, by ominąć prawo pracy (chodzi o umowy zlecenia, o dzieło i samozatrudnienie) - pracuje co szósty Polak>> W swoim tzw. drugim exposé były już premier przedstawił wyliczenia, z których wynika, iż ponad 5,5 miliona ludzi nie płaci lub płaci zaniżone składki na ubezpieczenia i obciążenia podatkowe. W związku z tym Tusk ogłosił zresztą rok 2014 "początkiem końca śmieciówek". "Rozpoczniemy prace nad zakończeniem niechlubnej ery śmieciówek; (...) śmieciówki to praca odarta z godności i poczucia bezpieczeństwa na przyszłość. Zaproponujemy rozwiązania, które będą pierwszymi krokami, które będą początkiem tego marszu" - mówił Tusk, przedstawiając plany rządu na ten rok.

Rząd zaczął od oskładkowania umów-zleceń. Propozycje - z pewnymi oporami - poparli zarówno pracodawcy, jak i związki,i w efekcie w październiku Sejm uchwalił regulacje w tej sprawie. Zgodnie z nowelizacją ustawy o ubezpieczeniach społecznych od 1 stycznia 2015 r. ozusowane zostaną dochody członków rad nadzorczych, a dopiero od 1 stycznia 2016 r. powstanie obowiązek odprowadzania składek do ZUS od wszelkich umów zleceń do wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę.

 

5. Maksymalny limit trwania umów
Rząd chce także znowelizować Kodeks pracy, aby przeciwdziałać nadużywaniu zawierania terminowych umów o pracę.

Zgodnie z przedstawionymi w październiku propozycjami Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, okres zatrudnienia na podstawie umowy o pracę na czas określony nie będzie mógł przekroczyć 33 miesięcy. Ponadto łączna liczba tych umów nie będzie mogła przekraczać trzech. Jeżeli limity te zostaną przekroczone, to dzień po upływie 33 miesięcy, bądź od dnia zawarcia czwartej umowy, pracownik będzie traktowany jak zatrudniony na podstawie umowy na czas nieokreślony.


Propozycje MPiPS zakładają również, że długość okresu wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na czas określony ma być uzależniona od okresu zatrudnienia u danego pracodawcy analogicznie, jak w przypadku umowy zawartej na czas nieokreślony. Okresy wypowiedzenia umowy na czas określony i na czas nieokreślony miałyby więc wynosić: 2 tygodnie - w przypadku zatrudnienia u danego pracodawcy przez okres krótszy niż 6 miesięcy; 1 miesiąc - w przypadku zatrudnienia przez okres co najmniej 6 miesięcy oraz 3 miesiące - w przypadku zatrudnienia okresu co najmniej 3 lat.

źródło: http://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i-kariera/artykuly/832303,5-pomyslow-na-zmiane-prawa-pracy-zlikwiduja-place-minimalna-i-pieciodniowy-tydzien-pracy.html
22-10-2014 środa

CIEKAWE KIEDY TO NASZ ZARZĄD ZROZUMIE

Sukces firmy zależy od zaangażowania pracujących w niej ludzi

Szefowie najlepszych firm, które uzyskują najwyższy poziom zaangażowania ludzi, pracują tygodniowo dziesięć godzin krócej niż prezesi firm z przeciętnymi wynikami biznesowymi i poziomem zaangażowania - mówi Edward Stanoch.

Jak wygląda nowoczesne zarządzanie ludźmi?

Edward Stanoch, dyrektor zarządzający na Europę Wschodnią i szef europejskiej praktyki talent management w Aon Hewitt: Realizuje się ono w czterech wymiarach. Pierwszy dotyczy zarządzania efektywnością osobistą (leading yourself), czyli jak zarządzam samym sobą. Później patrzymy z perspektywy umiejętnego zarządzania innymi ludźmi (leading people). Kolejnym wymiarem jest zarządzanie zmianą. Dotyczy ono kryzysów wewnętrznych, zmian w organizacji czy wprowadzania jakiegoś nowego systemu w firmie. Ostatnim wymiarem jest zarządzanie biznesem, czyli swoim obszarem funkcjonalnym. Chodzi o to, aby pracodawca miał umiejętność efektywnej realizacji działań w określonym czasie.

Podczas naszego ostatniego badania okazało się, że szefowie najlepszych firm, które uzyskują najwyższy poziom zaangażowania pracowników, pracują tygodniowo dziesięć godzin krócej niż prezesi firm, które wykazują przeciętny poziom zaangażowania i przeciętne wyniki biznesowe. Reasumując - najważniejszym aspektem w nowoczesnym zarządzaniu ludźmi jest zaangażowanie ludzi.

Czyli mam rozumieć, że najpierw jest zaangażowanie i ono jest najważniejsze, a dopiero potem są pozostałe czynniki, które mogą pomóc w zoptymalizowaniu procesów zarządzania zasobami ludzkimi?

- Zaangażowanie jest miarą wynikową. Załóżmy sytuację, w której mamy stuosobowy zespół sprzedażowy, a poziom zaangażowania wynosi 30 procent, czyli nie jest wysokie. Teraz trzeba zrozumieć, gdzie ten potencjał jest zablokowany i jak go uwolnić.

Na początku jest diagnoza problemu, następnie ustalamy plan treningowy, czyli jak wprowadzić zmiany, aby problem zneutralizować. Należy uznać wskaźnik zaangażowania za istotny wskaźnik biznesowy, bo z każdym niezaangażowanym pracownikiem wiążą się koszty.

Co dokładnie rozumie pan przez zaangażowanie?

- Zacznijmy od tego, co oznacza dla organizacji zaangażowany pracownik. Po pierwsze taki pracownik wypowiada się pozytywnie o firmie, w której pracuje. Nie myśli o możliwościach, jakie na niego teoretycznie czekają poza firmą. Koncentruje się na pracy i chce w tej firmie pozostać.

Ponadto stara się dać firmie więcej niż się od niego oczekuje. Przykładowo, jeśli widzi, że można zmniejszyć koszty, to będzie się starał to zrobić. Będzie wychodził poza zakres definiowanych obowiązków. Dla niego ważne jest, aby firma osiągnęła sukces. Najlepsze firmy uzyskują wskaźnik powyżej 70 proc., czyli 70 proc. zatrudnionych przejawia te pozytywne cechy.

Ale są organizacje, np. administracja, gdzie taki poziom trudno uzyskać, a mimo wszystko funkcjonują. Co w takim razie dzieje się, kiedy proporcje zaangażowania rozkładają się odwrotnie?

- Mniejsze zaangażowanie powoduje, że efektywność nie jest na zadowalającym poziomie. Niezaangażowanie wynika czasem z barier, które pracownik musi pokonać, w związku z czym wydłuża się czas jego pracy. Wtedy ważną rolę odgrywają liderzy. Pytanie, czy potrafią jasno wyznaczyć cele i pokazać, co się stanie, jeśli osiągnie się sukces.

Przykładowo nasza efektywność indywidualna wzrośnie o 10-15 proc. jeżeli znajdziemy czas, aby zrealizować jakąkolwiek aktywność fizyczną w ciągu dnia. Obojętnie, czy będzie to w trakcie pracy, czy już po. Kiedyś powstał pomysł, aby ludzie w trakcie pracy mieli możliwość drzemki. I ja jestem za. W naszej firmie jest specjalne pomieszczenie, gdzie pracownik może zrobić sobie krótką drzemkę. Myślę, że czasami jest to nawet niezbędne. Tak właśnie przejawia się świadome zarządzanie.

Aon Hewitt oprócz tego, że diagnozuje problemy w obszarze HR klientów, to też optymalizuje procesy. W jaki sposób zwiększyć to zaangażowanie, o którym pan tyle powiedział. I zrobić to tak, żeby nie doprowadzić do sytuacji, w której pracownicy kończą swoją pracę sporo po dzwonku...

- Mamy 19 czynników badania zaangażowania. Pomagają nam one zlokalizować problem. Począwszy od sprawdzenia jakości zarządu, jakości przywództwa, menedżerów, współpracowników przez badanie systemu wynagrodzeń i motywacji. Zwracamy też uwagę na to, jak wyglądają poszczególne procesy w organizacji. Na podstawie tego można łatwo określić, gdzie są obszary, które należy poprawić tak, aby wzrosło zaangażowanie.

Badając firmę prowadzimy lokalną analizę wskaźnikową, która pozwala nam zobrazować, co się stanie, gdy poprawimy w 100 proc. satysfakcję z danego wskaźnika. Na przykład w naszych badaniach często pojawia się problem komunikacji w firmie. Nie przebiega ona wystarczająco sprawnie. Pracownicy oczekują jasnych komunikatów.

Jeśli jest niski poziom satysfakcji w obszarze dotyczącym kariery w organizacji, pracodawca, aby poprawić zaangażowanie, może dookreślić ścieżkę kariery i rozwoju. Zakomunikować, że w ogóle jest możliwość interesującej ścieżki kariery. Pracownicy chcieliby poznać te możliwości i sposób, w jaki mogą z nich skorzystać.

Jeśli problem jest zlokalizowany i wiemy, jak go zniwelować - to ile trwa wdrożenie nowych rozwiązań w organizacji?

- Nie można jednoznacznie określić tego w czasie. Zależy to od wielu czynników, m.in. od wielkości firmy czy od skali problemu. Uważam, że żadne zmiany nie przyjmują się szybko. Tak więc mówimy tutaj raczej o przynajmniej roku. Ale badamy daną organizację co kwartał, co pół roku, w celu monitorowania przebiegu zmian. Przy mniejszych firmach oczywiście ten czas jest krótszy ze względu na mniejszy zespół ludzi.

Gdy wchodzicie do firmy, by przeprowadzić taki audyt zaangażowania, to pracownicy traktują was jak zbawców czy może jednak z rezerwą? Wiadomo, że np. przy audytach finansowych zawsze pojawia się jakiś niepokój. Jak to jest w wypadku audytu w obszarze HR?

- Zawsze gdy ktoś przychodzi z zewnątrz i bada firmę, pojawia się obawa o wyniki końcowe takiego badania. Sprawdzenie zaangażowania przeprowadzamy anonimowo. Jeśli chodzi o jakąkolwiek zmianę, to ci bardziej otwarci pracownicy upatrują w tym szansę i cieszą się, że ktoś podejmuje się wyzwania, aby zatrudnić firmę z zewnątrz, by poprawiła ogólny stan organizacji.

Jesteśmy stroną obiektywną, która zauważa problem i komunikuje go obu stronom. Staramy się być profesjonalistami i chcemy, aby klient nie traktował nas jako koszt, ale jako tych, którzy zapewnią zwrot z inwestycji.

Czyli mam rozumieć, że wynagrodzenie doradców z Aon zależy od poprawy wyników finansowych klienta?

- Przy dużych projektach owszem. Jednak w takiej sytuacji musi być jasno zdefiniowane, na co mamy wpływ w organizacji, a na co nie.

Czy ciągłe udowadnianie skuteczności waszej oferty i treningów jest wynikiem obecnie trudnej sytuacji na rynku? Czy może zawsze tak było?

- Myślę, że to nie jest wynik dzisiejszego stanu rzeczy. W usługach profesjonalnych, takich których udzielają przykładowo prawnicy, konsultanci czy specjaliści, trzeba udowodnić swoją wartość. Jest to niezbędne, aby móc konkurować na rynku i uzyskać uznanie klientów.

Spytam zatem inaczej - wzrasta presja na efektywność usług HR?

- Jesteśmy firmą doradczą, która specjalizuje się w zarządzaniu kapitałem ludzkim. Kładziemy duży nacisk na zwrot z inwestycji. Tak naprawdę działamy w trzech obszarach. Jednym z nich jest właśnie budowanie zaangażowania pracowników. Oprócz tego pomagamy liderom, aby umiejętnie budowali zaangażowanie. I trzeci obszar to monitorowanie efektywności organizacyjnej. Analizujemy, czy wszystkie zachodzące w organizacji procesy są rzeczywiście efektywnymi systemami.

Chodzi mi konkretnie o to, czy czujecie presję klienta, który korzystając z waszych usług, chce mieć pewność, że coś na tym zyska?

- Presja zawsze była i jest nadal. Jednak teraz jest to raczej umiejętność zadawania pytań. Mamy dziś pół tysiąca firm. Do tego dwa tysiące firm mają aspiracje i obroty rzędu stu milionów. Ci pracodawcy mają świadomość, że inwestowanie w rozwój liderów, zwiększa przewagę konkurencyjną firmy, buduje zaangażowanie. Rozwija i zwiększa produktywność.

Wróćmy jeszcze do wspomnianej na początku efektywności osobistej. Ma ona trzy wymiary - fitness, wellness, selfness. I to jest coś, co chcemy wprowadzić za niedługo na rynek polski. Chcemy coś takiego propagować, aby na koniec dnia produktywność pracownika wzrastała. Jednak aby do tego dojść, należy zmienić nawyki. Liderzy są od tego, aby te dobre nawyki przyjąć i tym samym dawać innym przykład, jak można to zmienić.

No dobrze... Ale pamiętam jak w czasach przed kryzysem bardzo modną usługą HR był coaching. Obecnie nie jest aż tak popularny. Może dlatego, że trudno wyliczyć z niego zyski?

- Myślę, że dalej coaching jest powszechny, jednak zmienił nieco swoje cele. Wyobraźmy sobie, że mam lidera jednostki, któremu oferuję coaching. Pytanie, jak ten coaching ma mu pomóc? Zakładam, że w zależności od tego, jaki jest punkt startowy tego menedżera, w jakimś czasie chciałbym zauważyć zmianę. I tę zmianę mogę zmierzyć w prosty sposób.

Jeżeli jest przykładowo szef sprzedaży, to będę obserwował, co się będzie działo po stronie sprzedaży. W tym momencie również mogę zbadać wskaźnik zaangażowania jego zespołu i to, jakim on jest liderem. Czy jest pracownikiem, który buduje środowisko powodujące, że w trudnych warunkach firma będzie odnosiła sukces.

Myślę, że obecnie źródła presji na menedżerów są znacznie większe niż przed kryzysem. Żyjemy w czasach, w których jest tak naprawdę jedna wielka mgła, a my się w niej ledwo poruszamy, nie potrafiąc jednoznacznie wskazać, czy zaistniała sytuacja to faktycznie jakiś trend długotrwały. To też w jakiś sposób wpływa na menedżerów, w tym również na mnie.

Uważam więc, że dobry coaching obecnie ma swoje miejsce na rynku. Wtedy, kiedy widzimy, że jesteśmy w stanie komuś pomóc. Na przykład, gdy ktoś był na właściwej ścieżce i nagle z niej zboczył albo znajduje się w nowym miejscu pracy z nowymi obowiązkami. Pamiętam, że ogromnym wyzwaniem była dla mnie sytuacja, w której zostałem mianowany szefem AON w tej części Europy. Musiałem wejść w nową rolę, podjąć szereg nowych wyzwań i coaching mi pomógł.

Mówi pan o ciągłych zmianach, o mgle, w której porusza się menedżer... Jest aż tak źle?

- W czasie kryzysu zwiększyło się tempo zmian. Do tego pole walki się zmniejszyło, bo - skupiając się na mojej branży - jest mniejszy popyt na usługi HR. Natomiast konkurentów przybyło. W związku z tym konieczność zmian jest wysoka.

Pytanie, czy my mamy czas na refleksję? Rolą naszych konsultantów, coachów i mentorów jest też stworzenie środowiska, w którym człowiek znajdzie czas na ową refleksję. I nasi trenerzy starają się pomagać firmom, zarządom, zespołom, które takiego wsparcia potrzebują. Nie nazwę tego jednak team coachingiem, bo to za duże słowo. Jedynie aranżujemy ten czas, w którym menedżerowie łapią oddech.

źródło: http://www.pulshr.pl/wywiad/sukces-firmy-zalezy-od-zaangazowania-pracujacych-w-niej-ludzi,13335.html


21-10-2014 Wtorek

Ozusowanie umów zleceń ze zmianami. Kiedy zostaną wprowadzone?

adada
Fot. Fotolia

Obowiązek odprowadzania składek na ubezpieczenie społeczne od wszystkich umów zleceń zostanie wprowadzony w 2016 roku. Sejm decyduje się na to przesunięcie, aby pracodawcy mieli czas na renegocjację długoterminowych umów z pracownikami.

21 października sejm zajmie się projektem zakładającym oskładkowanie umów zleceń i dochodów z zasiadania w radach nadzorczych. Do projektu wprowadzono dwie istotne poprawki, a jedna z nich dotyczy daty wejścia w życie nowych regulacji.

Czytaj też: Oskładkowanie umów-zleceń zmniejszy liczbę miejsc pracy?

- Nowelizacja ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych ma spowodować ozusowanie umów zleceń. Chodzi o to, aby osoby, które pracują na takich umowach budowały kapitał na przyszłe emerytury - mówi sprawozdawca komisji Izabela Mrzygłocka (PO). Zaznacza, że proponowane zmiany mają na celu wyeliminowanie patologii panującej obecnie na naszym rynku pracy.

Komisja bardzo intensywnie pracowała nad tą nowelą i wprowadzono do niej kilka poprawek. - Najważniejsze z nich, to dwa terminy wejścia w życie nowej ustawy. Część jej przepisów zacznie obowiązywać już od stycznia 2015 r. Będą one dotyczyć oskładkowania rad nadzorczych - informuje Mrzygłocka. - Z kolei druga część przepisów wejdzie w życie od stycznia 2016 r. i zobowiązywać będzie pracodawców do odprowadzania składek na ubezpieczenie społeczne od wszystkich umów zleceń.

Jak tłumaczy, "rozbicie" to jest konieczne, aby przedsiębiorcy mieli odpowiednio długi czas na dostosowanie się do nowych regulacji rynku pracy. - Jeśli chodzi o rady nadzorcze, to nie mieliśmy żadnych dylematów. Sprawa jest relatywnie prosta i zmiany można szybko wprowadzić. Natomiast jeśli chodzi o pozostałe umowy zlecenia, to komisja stwierdziła, że niezbędny będzie odpowiednio długi okres, aby pracodawcy mogli się przystosować do nowych przepisów - mówi posłanka PO.

Mrzygłocka wskazuje, że druga istotna poprawka, którą wprowadziła komisja, dotyczy renegocjacji długoterminowych umów. - W związku z tym, że część umów pomiędzy przedsiębiorcami ma charakter długoterminowy, do projektu wprowadziliśmy też zapis umożliwiający renegocjacje umów pomiędzy wykonawcą a zamawiającym. Renegocjacje te mogą jednak wystąpić tylko z tytułu ozusowania umów zleceń - wyjaśnia.

Mrzygłocka uważa, że gdyby posłowie nie wprowadzili do projektu tych dwóch poprawek, nowe regulacje mogłyby przynieść efekt odwrotny do zamierzonego.

- Istnieje niebezpieczeństwo, że gdyby nie te poprawki, to chcąc wprowadzić dobre, propracownicze przepisy spowodowalibyśmy powiększenie szarej strefy, wypchnięcie pracowników z umów zleceń na umowy o dzieło, a ponadto obciążylibyśmy pracodawców dodatkowymi kosztami - zaznacza.

Projekt, którym zajmie się sejm pozytywnie oceniają związkowcy. - Projekt rządu to krok w dobrym kierunku i w części realizuje nasze postulaty - ocenia przewodniczący NSZZ Solidarność, Piotr Duda.

- Niestety, oskładkowanie umów cywilno-prawnych i wynagrodzeń z rad nadzorczych planowane jest tylko do poziomu minimalnego wynagrodzenia, a my domagamy się (oskładkowania) od całego dochodu, tak jak to ma miejsce przy pracy na etat. U pani premier leży nasz projekt ustawy w tym zakresie, dlatego dalej będziemy domagali się jego wprowadzenia" - zaznacza.

Podobną opinię wyraził wiceprzewodniczący OPZZ Andrzej Radzikowski. - Propozycję tę oceniamy jako pierwszy krok w zrównaniu w prawie umowy zlecenia i umowy o pracę - mówi.

Czytaj też: Oskładkowanie umów zapewni ochronę pracujących i pozwoli kontrolować pracodawcę

Dodaje, że nieuzasadnione zróżnicowanie w opodatkowaniu pracy było przyczyną dużego zainteresowania przedsiębiorców zawieraniem umów zleceń. - To generowało dodatkowy zysk firm, gdyż umowy zlecenia nie przewidują urlopów ani nie dają norm ochronnych czasu pracy - wskazuje.

Przedsiębiorcy z Konfederacji Lewiatan cieszą się natomiast z wydłużenia vacatio legis, początkowo bowiem przepisy miały wejść w życie już po 3 miesiącach od ich ogłoszenia. - Ustanowienie tak krótkiego okresu przejściowego bez odpowiednich rozwiązań systemowych może przynieść dalece niekorzystne skutki, w tym wzrost bezrobocia i poszerzenie szarej strefy na rynku pracy. To z kolei oznaczałoby ogromne zagrożenie dla pracowników, z uwagi na to, że wiele firm byłoby zmuszonych do istotnej redukcji zatrudnienia - wskazuje ekspert Lewiatana, Marek Kowalski.

źródło: http://www.pulshr.pl/prawo-pracy/ozusowanie-umow-zlecen-ze-zmianami-kiedy-zostana-wprowadzone,22299,1.html


20-10-2014 poniedziałek

Oskładkowanie umów zapewni ochronę pracujących i pozwoli kontrolować pracodawcę

dada
fot.fotolia

Oskładkowanie umów o dzieło zapewni z jednej strony ochronę ubezpieczeniową pracujących, z drugiej pozwoli ZUS-owi kontrolować, czy pracodawcy, stosując umowy o dzieło, nie uciekają przed etatem - wyjaśnił wiceminister pracy Marek Bucior.

MPiPS pracuje nad zmianami w oskładkowaniu umów cywilnoprawnych. Gotowy jest już projekt ustawy o oskładkowaniu tzw. zbiegu umów zleceń do kwoty minimalnego wynagrodzenia, w fazie koncepcji jest natomiast oskładkowanie umów o dzieło - miałaby być od nich odprowadzana składka emerytalna, w sytuacji, gdy jest to jedyne źródło dochodu. Składka emerytalna wynosi obecnie 19,52 proc. podstawy wymiaru.

Czytaj też: "Ozusowanie" śmieciówek to skuteczna blokada elastyczności na rynku pracy

Do końca tygodnia koncepcja MPiPS ma zostać rozesłana członkom Komisji Trójstronnej na piśmie, z prośbą o ustosunkowanie się do niej.

"Przede wszystkim nie mówimy jeszcze o żadnej propozycji, rozmawiamy o pewnym toku myślenia" - podkreślił Bucior.

"Zdajemy sobie sprawę, że świat się tak zmienił, że każdy ucieka z opłacaniem składek na ubezpieczenie społeczne, co akurat nie jest właściwe, bo stawia osoby potencjalnie ubezpieczone w bardzo złej sytuacji. Bo te osoby albo nie są ubezpieczone, albo są ubezpieczone na bardzo niskie kwoty, a co za tym idzie, ich świadczenia w przyszłości też będą bardzo niskie" - powiedział Bucior.

"Rozumiemy również, że takie ucieczki idą w kierunku umów o dzieło, a przy tym mamy wrażenie, że te umowy są tylko z nazwy umowami o dzieło, a faktycznie to jest świadczenie pracy na etacie, tudzież na umowie zlecenie" - zaznaczył wiceminister.

"I w związku z tym uważamy, że powinniśmy od tych faktycznych umów o dzieło pobierać składkę na ubezpieczenie emerytalne" - podkreślił.

Przypomniał, że składkę na ubezpieczenie emerytalne można opłacić "kwotowo, w danym dniu przy odbiorze dzieła". Pozwoli to - zdaniem Buciora - by ZUS miał zarejestrowane umowy o dzieło i mógł przy okazji również przeprowadzać ich kontrole. "Wtedy będzie się okazywało, czy faktycznie mieliśmy do czynienia z umową o dzieło, czy też np. ze zwykłym stosunkiem pracy" - powiedział Bucior.

W poniedziałek koncepcja została przedstawiona na posiedzeniu Zespołu ds. ubezpieczeń społecznych Komisji Trójstronnej, o czym napisała wtorkowa "Rzeczpospolita". W posiedzeniu uczestniczyli jedynie przedstawiciele rządu i pracodawców. Związki zawodowe konsekwentnie od czerwca odmawiają udziału w pracach KT. Zespół ustalił jednak, że "ze względu na istotę problemu i nieobecność strony związkowej", materiały dot. oskładkowania zostaną przesłane, do wszystkich stron KT z prośbą o opinię.

"Chcemy przelać nasze przemyślenia na papier. Pierwsze zręby już mamy i pewnie do końca tygodnia roześlemy członkom KT" - powiedział Bucior. "Mamy nadzieję, że na kolejne posiedzenie zespołu przyjdą wszystkie strony KT. Jeśli nie, to mamy nadzieję, że przekażą swoje stanowisko na piśmie" - dodał.

Zmiany w oskładkowaniu umów cywilnoprawnych zapowiedział w połowie stycznia premier, podkreślając, że "umowa zlecenie, umowa o dzieło, prawa autorskie nie może być - a w tej chwili jest ze względu na dotychczasowe przyzwyczajenia i przepisy - prostym sposobem na omijanie obowiązków, które spoczywają na wszystkich innych obywatelach".



źródło: http://www.pulshr.pl/prawo-pracy/oskladkowanie-umow-zapewni-ochrone-pracujacych-i-pozwoli-kontrolowac-pracodawce,17627.html

17-10-2014 Piątek

Whirlpool kupuje Indesit. Komisja Europejska wydała zgodę

afaf
Łódzka fabryka Indesit Company

Whirlpool przejmuje swojego konkurenta, firmę Indesit. Komisja Europejska wydała w tej sprawie zgodę. Cała transakcja ma zostać sfinalizowana do końca roku.

10 lipca Whirlpool Corporation oraz holding Fineldo S.p.A zawarły wiążącą umowę w sprawie sprzedaży. Cena, jaką Whirlpool Corp zapłaci za 60,4 proc. udziałów we włoskim Indesicie, wynosi 758 mln euro. Większościowy pakiet akcji przełoży się na 66,8 głosów na walnym zgromadzeniu. Dzięki fuzji powstanie największa firma produkująca duże AGD w Europie.

- To szansa na wzrost i podnoszenie wartości naszego europejskiego biznesu - stwierdził w komunikacie Jeff M. Fettig, prezes Whirlpool Corporation.

KE uznała, że transakcja nie budzi obaw dotyczących zachowania odpowiedniego poziomu konkurencji w UE. Nowy podmiot nadal będzie miał wielu znaczących rywali, takich jak np. Electrolux, Samsung, LG, BSH czy Candy.

Whirlpool to marka numer 1 na świecie wśród producentów urządzeń AGD. W Polsce uhonorowana prestiżowym tytułem Superbrand. W Europie zatrudnia blisko 70 tys. osób, z czego w Polsce daje 4 tys. miejsc pracy w sześciu fabrykach.

Z kolei Indesit posiada w naszym kraju zakłady produkcji kuchenek w Łodzi, a także pralek i zmywarek w Radomsku. Oprócz tego ma też zakłady produkcyjne we Włoszech, Wielkiej Brytanii, Rosji i Turcji. W sumie zatrudnia około 16 tys. pracowników.

źródło: http://www.biztok.pl/gospodarka/whirlpool-kupuje-indesit-komisja-europejska-wydala-zgode_a18145

15-10-2014 Środa SKĄD MY TO ZNAMY?

Dla prezesa Biedronki nawet chwasty wyrwą !!!

Czyszczenie parkingu, polerowanie sklepu, a nawet wyrywanie chwastów. To wszystko robią pracownicy sklepu Biedronka w Łęczycy, bo szef firmy ma przyjechać z "niezapowiedzianą wizytą".

Łubudubu na cześć dyrektora zarządzającego Jeronimo Martins (właściciel m.in. marek Biedronka, Hebe) to pomysł kierowników regionu oraz okręgu. To oni nakazali pracować po godzinach, tak aby dyskont błyszczał. Cały proceder ujawnia "Gazeta Wyborcza", według której za nadgodziny na cześć Pedro Pereira da Silvy ekspedienci dostaną 50 groszy za godzinę.

Sprawę na forum pracowniczym podniósł jeden ze zmuszonych do dziwnych prac. Jak opisuje, oprócz m.in. wyrywania chwastów, w trakcie wizyty na sklepie ma być pełna załoga, czyli 14 osób. Tymczasem normalnie są to tylko 3-4 osoby. Strach szefów regionu przed Pedro Pereira da Silvą jest tak duży, że nawet słupy ogłoszeniowe w pobliżu mają być czyste.

Pod wpisem wielu pracowników Biedronki przyznaje, że podobne praktyki były także w innych sklepach, które miał odwiedzić szef dyskontu. Jeden z nich pisze, że w takim wypadku stosuje się zasadę "towar na baczność, czysto jak w szpitalu na zakaźnym i pełna obsada". Jak dodają, w ten sposób oszukuje się kierownictwo, że wszystko jest w porządku.

- Stanowisko naszej firmy w sprawie warunków i sposobu organizacji pracy jest jednoznaczne. Cele i zadania wyznaczane pracownikom powinny być realizowane z poszanowaniem wszystkich praw osób zatrudnionych. Nie może być mowy o pracy ponad siły - cytuje komunikat prasowy "Gazeta Wyborcza". Dodaje, że według Jeronimo Martins Polska szeregowi pracownicy sklepów zarabiają 2 tys. zł brutto miesięcznie, więc stawka za nadgodziny to około kilkunastu złotych.

Pedro Perreira da Silva słynie z dokładności. Podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy (gdzie Biedronka rozdaje gościom jedzenie i alkohol) Portugalczyk często zwracał pracownikom uwagę na źle postawione skrzynki z napojami czy zbyt powolne sprzątanie.

Biedronkę nadzoruje ponownie od kilku miesięcy. W maju zastąpił na stanowisku Tomasza Suchańskiego, który przeniósł się do Portugalii i został wicedyrektorem ds. finansowych. Da Silva jest od czterech lat dyrektorem operacyjnym całego Jeronimo Martins. Wcześniej przez dziesięć lat zarządzał tylko polską siecią dyskontów.


Źródło: http://www.biztok.pl/gospodarka/dla-prezesa-biedronki-nawet-chwasty-wyrwa_a18156


13-10-2014 Poniedziałek

6 form nacisku szefa na pracownika, czyli do czego nielegalnie zmuszają nas firmy.

frewf
źródło: ShutterStock

Państwowa Inspekcja Pracy nazywa weksle in blanco, do podpisywania których firmy zmuszają podwładnych, plagą i domaga się ich likwidacji. Jednak jest to tylko jeden wielu - często nielegalnych - kroków pracodawcy, mających na celu podporządkowanie sobie pracownika.
"Chcesz zdać na prawo jazdy? aż 400 pytań z oficjalnej bazy egzaminacyjnej!"

Przepisy prawa pracy często są niejasne. Firmy wykorzystują ten fakt, aby ograniczyć uprawnienia podwładnych.

1. Weksle in blanco
Dwa lata temu Polska Inspekcja Pracy próbowała (nieskutecznie) nakłonić rząd do wprowadzenia ustawowego zakazu weksli in blanco i deklaracji wekslowych, podsuwanych pracownikom przez pracodawców w momencie zatrudniania.

Do ich podpisywania wraz z umową o pracę zmuszani są najczęściej pracownicy salonów fryzjerskich, sprzedawcy, handlowcy, kelnerzy, kasjerzy, kierowcy, cukiernicy, piekarze, operatorzy maszyn, a nawet pracownicy budowlani. Chodzi głównie o zawody, w których firma powierza swoim pracownikom mienie.

I w ten właśnie sposób pracodawcy tłumaczą używanie weksli: mają one chronić zakład w wypadku, gdyby pracownik nie rozliczył się z powierzonego mu sprzętu, pieniędzy na delegację czy rachunków telefonicznych. Ponadto ma to zapobiegać wynoszeniu do konkurencji przez podwładnych wiedzy i baz danych.

 

Na korzyść pracodawców działa w tym wypadku fakt, że w Kodeksie pracy brak artykułu, który wprost zabraniałby podpisywania umów lojalnościo­wych czy weksli. Jednak w orzecznictwie Sądu Najwyższego przeważa stanowisko, zgodnie z którym ich wystawianie jako środka zabezpieczenia roszczeń jest nieważne. Na przykład w wyroku z 26 stycznia 2011 r. SN orzekł, że przepisy Kodeksu pracy regulują całościowo (w nielicznych wyjątkach można tylko powołać się na przepisy Kodeksu cywilnego) zasady odpowiedzialności materialnej pracowników za szkody wyrządzone pracodawcy i wykluczają stosowanie w tym zakresie zabezpieczeń wekslowych na podstawie prawa wekslowego.

Rok temu sprawę weksli podjęła znowu Platforma Obywatelska i w partyjnym projekcie zaproponowała, aby weksle podpisywane jako zabezpieczenie przyszłych roszczeń pracodawcy były nieważne. Za brak przestrzegania tego zakazu pracodawcy miałaby grozić grzywna w wysokości od 1 tys. zł do 30 tys. zł.

2. Tajemnica wynagrodzeń
Często również pracodawcy w odrębnym oświadczeniu do umowy o pracę lub w wewnętrznych regulacjach międzyzakładowych zobowiązują pracowników do nieujawniania swojego wynagrodzenia osobom trzecim. Firmy powołują się w taki przypadku na ochronę interesów zatrudniającego, argumentując między innymi, że wyciek informacji o wynagrodzeniach mógłby obniżyć ich możliwości znalezienia dobrych pracowników na rynku. Pracodawcy przywołują też na przepisy chroniące tajemnicy przedsiębiorstwa i podkreślają, że podwładni powinni być lojalni wobec firmy.

 

Tymczasem w Polsce obowiązuje tajemnica płac, jednak chroni ona dobra osobiste nie pracodawcy, ale pracownika, bo do nich zaliczane jest wynagrodzenie. Jak podkreślają eksperci, pracownik może więc nim swobodnie dysponować. Ponadto według Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, takie działanie wcale nie leży w interesie zakładu. "Informacja dotycząca wysokości wynagrodzenia w istocie jest informacją związaną ze stosunkiem pracy konkretnego pracownika, nie zaś z funkcjonowaniem firmy" - czytamy w oświadczeniu MPiPS z 2011 roku.

Prawnicy podkreślają więc, że umieszczanie zapisów o nieujawnianiu pensji w umowach pracowników jest niezgodne z prawem i pracownika te deklaracje po prostu nie obowiązują.

3. Szkolenie w weekendy
Niejasne prawo nie sprzyja także w wielu przypadkach rozliczaniu szkoleń pracowników w weekendy. Wiele firm organizuje je bowiem nie tylko poniedziałku do piątku, ale także w
sobotę i niedzielę - oczywiście im za to nie płacąc.

Firmy wykorzystują w ten sposób lukę prawną, żaden przepis Kodeksu pracy nie określa bowiem górnego limitu godzin szkoleń zawodowych w roku wliczanych do czasu pracy. Nie wiadomo zatem, czy za udział w szkoleniu poza godzinami pracy przysługuje pracownikowi wynagrodzenie lub dzień wolny od pracy.

 

Wydaje się jednak, że pracodawca może zobowiązać pracowników do uczestnictwa w szkoleniu, jeżeli jest to związane z ich obowiązkami. Powinien wtedy wydać polecenie służbowe (obowiązek taki może też wynikać z umowy o pracę) i zawsze - jak podkreśla PIP - wliczyć godziny spędzone na szkoleniu do czasu pracy. Zgadzają się z tym stanowiskiem prawnicy i zaznaczają, że jeśli pracodawca wyda pracownikowi polecenie udziału w szkoleniu w sobotę, powinien jednocześnie udzielić mu innego dnia wolnego od pracy lub zapewnić dodatkowe wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych. Co więcej, nieusprawiedliwiona nieobecność pracownika na takim szkoleniu może skutkować analogicznymi konsekwencjami jak nieusprawiedliwiona nieobecność w pracy.

Jeżeli natomiast udział w szkoleniu nie ma związku z obowiązkami pracownika i jest wynikiem jego dobrowolnej decyzji (podwładny ma jednocześnie możliwość odmowy udziału w szkoleniu), to w takim wypadku czasu szkolenia nie wlicza się do czasu pracy.

4. Szef zmusza do spotkania integracyjnego
Do czasu pracy nie wlicza się również tak zwanych spotkań czy wyjazdów integracyjnych, a to oznacza, że pracodawca nie może wyznaczyć spotkania integracyjnego w weekend i zmusić zatrudnionych do udziału w nim pod groźbą wyciągnięcia konsekwencji służbowych.

 

Wyjazd integracyjny jest bowiem zaliczany do czasu wolnego pracownika, o którym szef nie może decydować. Tak więc jeśli impreza tego typu zostanie zorganizowana w weekend, powinna zostać zaliczona do czasu pracy, a więc zazwyczaj uznana za nadgodziny, za które przysługuje dodatkowe wynagrodzenie.

Dodatkowo w takiej sytuacji pracownik może być w podróży służbowej z prawem do zwrotu kosztów i ewentualnych diet.

5. Pracownik bez przerwy pod telefonem komórkowym
Pracodawcy często nakładają też na podwładnych zbyt duża liczbę obowiązków, w tym zmuszają pojedyncze osoby do pełnienie dyżuru „pod telefonem komórkowym" przez całą dobę, w trakcie którego pracownik musi mieć włączony aparat i liczyć się z tym, że po wezwaniu przez pracodawcę będzie musiał świadczyć pracę i stawić się w miejscy pracy w określonym czasie.

W tym wypadku przepisy jednoznacznie wskazują, że jeden pracownik nie może w sposób ciągły pełnić dyżuru przez całą dobę. Czas dyżuru nie może bowiem naruszać prawa do minimalnych odpoczynków dobowych (co najmniej 11 godzin) oraz tygodniowych (co najmniej 35 godzin; w związku z przejściem na inną zmianę roboczą może on zostać skrócony, jednak nie bardziej niż do 24 godzin). I dotyczy to zarówno przypadków, kiedy dyżur jest w danej dobie jedynym obowiązkiem pracownika, jak i gdy część czasu pracował, a dyżur dopełniał czas pracy.

Pracownik nie może także zgodzić się na tego typu sytuację - Kodeks pracy nie pozwala w sposób ważny prawnie zatrudnionym rezygnować z przepisów ochronnych dotyczących czasu pracy.

6. Pracodawca kombinuje z umowami
Firmy w Polsce starają się także ciąć koszty za wszelką cenę i w efekcie dopuszczają się szeregu nadużyć, jeżeli chodzi o umowy zawierane z pracownikiem.

 

Przede wszystkim zakłady zatrudniają więc pracowników na umowach zlecenia i o dzieło, które powinny być zawierane tylko na wykonanie określonego zajęcia czy dzieła, a w praktyce osoby pracujące na ich podstawie są etatowymi pracownikami - bez umowy o pracę oczywiście. Szacuje się, że problem ten dotyczy około 1,2 mln wszystkich zatrudnionych.

Na początku 2014 roku premier Donald Tusk zapowiedział zakończenie "niechlubnej ery" umów śmieciowych i zaproponował oskładkowanie zleceń. Według ostatnich planów, ozusowanie tego typu umów miałoby obowiązywać od 2016 roku. Więcej przeczytasz o tym tutaj>>

Inną formą nacisku na pracownika jest zmuszanie go do założenia własnej firmy. W takiej sytuacji może on poinformować PIP o problemie, ale sprawę i tak prawdopodobnie będzie musiał rozstrzygnąć sąd, który prawdopodobnie przyzna rację poszkodowanej osobie. W tego typu sprawie Sąd Najwyższy (sygn. akt. I PK 85/10) orzekł w 2010 roku, że fakt, iż pracodawca zmusza podwładnego do przejścia z etatu na kontrakt, może wskazywać na nieważność takich postanowień jako zmierzających do obejścia przepisów Kodeksu cywilnego.

Zarówno śmieciówki, jak i samozatrudnienie nie mogą być więc formą nacisku i formą wykorzystywania pracownika.

źródło: http://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i-kariera/artykuly/827946,6-form-nacisku-szefa-na-pracownika-czyli-do-czego-nielegalnie-zmuszaja-nas-firmy.html

13-10-2014 Poniedzialek

Co czwarty pracownik był świadkiem mobbingu w miejscu pracy.


fot. shutterstock

Czy pracodawcy dopuszczają się mobbingu wobec swoich pracowników? Ilu zatrudnionych doświadczyło szykan na własnej skórze?

W drugiej edycji badania „Szykany w miejscu pracy" CBOS zapytał Polaków o kwestię mobbingu. Pytania odnosiły się zarówno do osobistych doświadczeń, jak i ogólnego występowania zjawiska szykanowania w miejscu pracy - informuje Sedlak & Sedlak.

Czytaj też: Szykany w pracy. Czy zaostrzone prawo przyczyniło się do poprawy sytuacji?

Okazuje się, że mniej więcej co szósty pracownik (17 proc.) zadeklarował, że w ciągu ostatnich pięciu lat osobiście doświadczył szykan ze strony swojego przełożonego. Pracownicy byli rzadziej szykanowani przez współpracowników – z ich strony mobbingu doświadczył co dwunasty pracownik (8 proc.).

Na bardziej ogólne pytanie, o występowanie szykan w miejscu pracy, odsetek osób, które odpowiedziały twierdząco, był wyższy – niemal co czwarty pracownik (24 proc.) zadeklarował, że w jego miejscu pracy zdarzały się przypadki szykanowania przez przełożonych. Niemal co piąty zatrudniony (17 proc.) stwierdził, że w jego miejscu pracy dochodziło do mobbingu ze strony współpracowników.

Czytaj też: Większość Polaków dobrze czuje się w swoim miejscu pracy

Negatywny wpływ mobbingu dotyczy nie tylko samego pracownika (niszcząc karierę, czy negatywnie wpływając na jego zdrowie psychiczne), lecz także całego przedsiębiorstwa. Z punktu widzenia funkcjonowania firmy, pracownicy, którzy doświadczają szykanowania stają się nieefektywni, tracą zaangażowanie w pracę oraz przestają identyfikować się z organizacją. Często konsekwencją tego jest wysoka fluktuacja kadr.

13-10-2014 poniedziałek

Bierzemy zbyt dużo nadgodzin i za mało odpoczywamy.

Sonda

Czy musisz pracować w nadgodzinach?

66,3 % - tak
33,7 % - nie

- Moja goła pensja to 1500 złotych na rękę. Muszę brać nadgodziny, by zarobić te minimum 2 tys. zł, bo inaczej nie utrzymam domu - opowiada pan Adam, pracownik jednej z opolskich firm. - Z szefem często ich nawet nie odnotowujemy w papierach, bo okazałoby się, że łamiemy prawo.

Państwowa Inspekcja Pracy potwierdza, że w przypadku 23 procent pracowników w Polsce ewidencja czasu pracy jest źle prowadzona. Dotyczy to nie tylko prywatnych, ale i państwowych zakładów pracy.

Kontrolerzy znaleźli na Opolszczyźnie urząd, w którym pracownikom w ogóle nie liczono nadgodzin, mimo że w ciągu trzech lat przypadków takich naliczono 300.

Z kolei pracownik w jednym z opolskich sklepów przepracował 560 nadgodzin. Firma nie zrekompensowała mu jednak tzw. przekroczenia normy dobowej. Dopiero po interwencji PIP w Opolu wypłacono mu 3169 zł.

Z danych zebranych podczas zeszłorocznych kontroli wynika też, że 38 procent pracodawców zapomina o zapewnieniu pracownikom dnia wolnego w zamian za pracę w święto.

- Główną przyczyną naruszeń przepisów o czasie pracy jest ich nieznajomość lub lekceważenie przez pracodawców - tłumaczy Łukasz Śmierciak, rzecznik OIP. - U części pokutuje przekonanie, iż kwestia czasu pracy pracowników to sprawa drugorzędna, ważniejsze dla nich jest utrzymanie firmy na rynku w trudnym okresie.

Według kontrolerów OIP kolejnym powodem naruszeń z tego obszaru jest po prostu brak pieniędzy w kasie firmy albo próba tzw. optymalizacji kosztów, co często jest równoznaczne z wyzyskiem pracowników. Taniej jest bowiem dać nadgodziny etatowemu pracownikowi, niż zatrudnić kolejnego. ( brzmi znajomo jak u nas w WABCO)

Problem widzą związki zawodowe. - Ludzie godzą się na nadgodziny, nawet ponad ujęty prawem limit, bo zwykła pensja to często najniższa krajowa. A za to ciężko im przeżyć - mówi Cecylia Gonet, przewodnicząca opolskiej "Solidarności". I dodaje, że związki zawodowe informują OIP o takich praktykach. - Niestety, nie zawsze kontrolerzy na to reagują - dodaje Cecylia Gonet.

Inspekcja pracy twierdzi, że do wszystkich sygnałów podchodzi z dużą uwagą. W ubiegłym roku na Opolszczyźnie przeprowadzono 106 kontroli czasu pracy w firmach.

źródło: http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20140917/REGION/140919544

13-10-2014 Poniedziałek

W Polsce rozpowszechnia się zjawisko tzw. biednych pracujących.


- Płaca minimalna na poziomie połowy średniego wynagrodzenia pozwoli na godne życie - mówi Sebastian Koćwin, przewodniczący Rady Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Województwa Opolskiego.
Sebastian Koćwin, przewodniczący Rady Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Województwa Opolskiego
OPZZ domaga się wprowadzenia minimalnej płacy godzinowej w wysokości co najmniej 11 zł brutto. Skąd taka kwota?
Minimalna stawka godzinowa byłaby skorelowana z minimalnym miesięcznym wynagrodzeniem za pracę. Domagamy się jej już od wielu miesięcy, a teraz ponownie poruszyliśmy ten temat, ponieważ minister Kosiniak-Kamysz chyba zapomniał o swojej obietnicy danej w listopadzie 2013. Niestety, płaca minimalna dotyczy jedynie osób zatrudnionych na umowach o pracę, natomiast osoby zatrudnione na "śmieciowych" umowach cywilnoprawnych dostają często 5-6 zł za godzinę pracy, a można też znaleźć przypadki niższych stawek. Pracodawcy bardzo często próbują obejść przepisy. Interesuje ich tylko kwestia ekonomii i zysku, a my jako związkowcy musimy znaleźć odpowiedni sposób, aby zmienić sytuację na korzystniejszą dla zatrudnionych. Nawet wynagrodzenie minimalne musi zapewniać zatrudnionym odpowiednie warunki egzystencji.

 

Czy wprowadzenie sztywnej stawki minimalnej nie spowoduje wzrostu szarej strefy? Praktyka jest taka, że pracodawca woli zapłacić pod stołem, niż odprowadzać horrendalne podatki...
Oczywiście, znamy przypadki, w których pracodawcy proponują nawet 1 zł za godzinę pracy i pewnie "pod stołem" wypłacają nieco więcej, ale musimy walczyć z tego typu praktykami. Dlatego jednym z postulatów OPZZ jest np. zwiększenie uprawnień i pieniędzy na działanie Państwowej Inspekcji Pracy, bo to PIP musi kontrolować firmy i badać, czy nie ma tam nieprawidłowości.

Jaka jest szansa na wprowadzenie takiej stawki minimalnej, bo zgody pracodawców na tak gwałtowną podwyżkę z 1600 zł brutto miesięcznie do 2 tys. zł brutto nie będzie.
W tym roku płaca minimalna wynosi 1680 zł brutto, od przyszłego będzie to 1750 zł brutto. Naszym celem w kilkuletniej perspektywie jest doprowadzenie do sytuacji, w której płaca minimalna będzie wynosiła 50 proc. średniego wynagrodzenia. Naszym zdaniem wynagrodzenie w takiej kwocie pozwoliłoby na to, by już w miarę godnie żyć, tzn. wynająć mieszkanie, opłacić media, zjeść i od czasu do czasu wyjść np. do kina. Wynagrodzenia, które w chwili obecnej otrzymuje duża część społeczeństwa, pozwalają co najwyżej na wegetację. Z tego powodu rozpowszechnia się u nas zjawisko tzw. biednych pracujących, czyli osób, które mimo ciężkiej codziennej pracy nie są w stanie zaspokoić podstawowych potrzeb. Dążymy do wyższej płacy minimalnej małymi krokami, dając czas pracodawcom na stopniowe dostosowanie się do pewnych cywilizowanych wymogów.

źródło: http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20141009%2FREPORTAZ01%2F141009466

08-10-2014 środa

Benefity pozapłacowe w Kompanii Piwowarskiej - ciekawy artykuł



Artykuł w formie studium przypadku opisuje sposób w jaki Kompania Piwowarska podchodzi do budowania polityki wynagrodzeń. W studium skupiono się przede wszystkim na benefitach pozapłacowych bazujących m.in. na strategii i wartościach spółki. W tekście można znaleźć wskazówki jak konstruować pakiety świadczeń, dlaczego – mimo małego ich wpływu na przyciąganie, motywowanie i utrzymanie pracowników – warto je wdrażać oraz jak z sukcesem komunikować. Opisane są składniki pakietu motywacyjnego oraz zasady korzystania z nich. Podzielono się również wyzwaniami związanymi z rozszerzeniem zawartości pakietu na ponad 3000 grupę pracowników oraz efektami podjętych działań. Artykuł będzie przydatny menedżerom oraz specjalistom HR odpowiedzialnym za obszar wynagrodzeń i motywacji pracowników.

1. Wprowadzenie
Kompania Piwowarska S.A. jest największym przedsiębiorstwem piwowarskim w Polsce. Powstała w 1999 r. i obecnie posiada browary w Białymstoku, Poznaniu oraz Tychach. Od 2009 r. jedynym właścicielem spółki jest SABMiller (dawniej South African Breweries International), który w 1995 r. zakupił pakiety większościowe w Lech Browary Wielkopolski S.A., a rok później - w Browarach Tyskich Górny Śląsk S.A. Do portfela marek należy TYSKIE, ŻUBR, LECH, Dębowe Mocne, Pilsner Urquell, Redds, Grolsch, Miller Genuine Draft oraz Peroni Nastro Azzurro. W 2010 r. spółka w Polsce zatrudniała 3200 osób.
Misją Kompanii Piwowarskiej jest być najbardziej podziwianą firmą branży piwowarskiej w Polsce i tym samym wzmacniać reputację SABMiller na świecie. Spółka chce być preferowanym pracodawcą, partnerem biznesowym oraz posiadać w swoim portfelu preferowane marki. Firma wierzy, że to jakie ma wyniki zawdzięcza pracującym w niej ludziom. Dlatego m.in. w polityce wynagrodzeń stara się, aby wynagrodzenia w Kompanii Piwowarskiej były konkurencyjne z punktu widzenia rynku, sprawiedliwe wewnętrznie (spółka dba by pracownicy byli wynagradzani tak samo za tą samą pracę), nastawione na wynagradzanie specjalistycznej wiedzy i opierające się na wynikach pracownika, zespołu jak i całej firmy. Punktem odniesienia dla poziomu płac na danych stanowiskach jest rynek, na którym Kompania Piwowarska konkuruje o pracowników na danym poziomie czyli takim jak w ponad 30 czołowych polskich firm FMCG (rynek dóbr szybkozbywalnych). Poniżej przedstawione zostanie w jaki sposób spółka kształtuje system benefitów pozapłacowych, będący jednym z elementów polityki wynagrodzeń.

2. Benefity pozapłacowe a inne elementy systemu wynagrodzeń
W Kompanii Piwowarskiej system świadczeń dodatkowych do pakietu wynagrodzeń jest bardzo bogaty. Kształtowany jest on od wielu lat. Natomiast największa zmiana w systemie nastąpiła w 2008 r., kiedy częścią ze świadczeń dostępnych wcześniej tylko dla kadry menedżerskiej (opieka medyczna), zostali objęci wszyscy pracownicy spółki.

Nie ulega wątpliwości, że polityka wynagrodzeń wpływa na przyciąganie, motywowanie i utrzymanie pracowników. Jak widać jednak benefity pozapłacowe mają umiarkowany bądź mały wpływ na wymienione elementy. Mimo to, jak pokazuje praktyka rynkowa, środki zainwestowane w świadczenia pozapłacowe dają większy zwrot niż te same środki dane pracownikom w formie pieniężnej. Do otrzymanej podwyżki, pracownik szybko się przyzwyczaja i o niej zapomina. W przypadku świadczeń dodatkowych dużo zależy od percepcji pracowników. Jeśli faktycznie benefity wpisują się w ich potrzeby, to będą dla nich miały nawet większą wartość niż płaca podstawowa. Dodatkowo niektóre świadczenia są korzystne ze względów podatkowych. Dlatego właściwe zbudowanie systemu benefitów daje pracodawcy siłę przetargową na rynku pracy. Biorąc pod uwagę fakt, że obecnie jest duża dostępność informacji rynkowej, warto odpowiednio system tych benefitów kształtować i komunikować.

3. Benefity versus wartości korporacyjne
W Kompanii Piwowarskiej rozszerzając system benefitów zastanawiano się przede wszystkim co może być dla pracowników najbardziej korzystne i przydatne w pracy oraz w życiu pozazawodowym. Wszelkie propozycje musiały się oczywiście wpisywać w strategię spółki, cele i możliwości finansowe. Istotne również było oparcie się o wartości, którymi spółka się kieruje. Pierwsza z nich brzmi: „ludzie stanowią naszą najtrwalszą przewagę". Dlatego m.in. Kompania Piwowarska stara się z pracownikami wiązać na długo i inwestować w ich rozwój. Myśląc o benefitach spółce zależało, by były one dostępne dla jak najszerszej grupy i faktycznie pozwalały zadbać o stan fizyczny, psychiczny oraz o komfort pracowników. To było przesłanie, którym się kierowano szukając rozwiązań poszerzających ówczesny wachlarz świadczeń. I rzeczywiście odzwierciedlają to przede wszystkim dwa zaproponowane pracownikom benefity: opieka medyczna i pakiet sportowy, które umożliwiają pracownikom dbanie o zdrowie. Na poziomie profilaktyki (uprawianie sportu – również w gronie rodzinnym oraz dostęp do lekarzy wszystkich specjalności) i nie tylko (pakiet medyczny daje pracownikom komfort - dostęp do lekarzy bez kolejek i długiego czasu oczekiwania).

4. Na co zwrócić uwagę?
W Kompanii Piwowarskiej w prace nad koncepcją rozszerzenia pakietu świadczeń pozapłacowych zaangażowany był przede wszystkim dział personalny oraz osoba odpowiedzialna wewnątrz firmy za komunikację. Konstruując pakiet firma patrzyła co oferuje rynek. Zależało jej bowiem na tym, żeby pakiety były konkurencyjne i interesujące dla pracowników. Dlatego porównywano ofertę rynkową w stosunku do tego co było dostępne w firmie oraz co było dla Kompanii Piwowarskiej ważne (m.in. wspomniane wartości). Oferta bowiem powinna być nie gorsza niż rynkowa. Łatwiej dostrzegalny jest deficyt atrakcyjno-retencyjny pakietu niż w przypadku innych elementów wynagrodzenia (w tym pieniężnych). Należy natomiast pamiętać, że świadczenia nie zredukują efektu niewłaściwego wynagrodzenia pieniężnego jak i elementu motywacji wewnętrznej. Są one ważniejsze niż wynagrodzenia mierzalne. Bardzo ważnym etapem było również poznanie preferencji pracowników. To ważne by mieli oni szansę się wypowiedzieć. Dodatkowo pozwala to zweryfikować oczekiwania i percepcję pracowników względem celów wyznaczonych przez organizację dla elementów pakietu wynagrodzeń. W tym celu w 2004 r. wśród pracowników przeprowadzona została ankieta koncentrująca się głównie na świadczeniach związanych z opieką medyczną.
Oczywiście zawsze trzeba mieć świadomość, że konstruując pakiet nigdy nie będzie się w stanie zaspokoić potrzeb wszystkich współpracowników. Natomiast to co może pracownikom dać poczucie większej satysfakcji i co brane było w Kompanii Piwowarskiej pod uwagę, to danie pracownikom możliwości wyboru, który może być nawet pozorny. Dlaczego? Bo powoduje on konfuzję – wzrost zainteresowania pracowników. Przykładowo w spółce oferując pracownikom opiekę medyczną, dano im możliwość wyboru spośród trzech operatorów usług medycznych. To naprawdę zwiększa w oczach pracowników atrakcyjność pakietu i daje inny sposób dopasowania do oczekiwań. Warto też – o ile to możliwe - wprowadzać zasady partycypacji i różnicować świadczenia względem szczebli zarządzania. Również zmienianie konstrukcji (lub choćby detali) oferowanych benefitów tak często jak to możliwe i sensowne podtrzymuje zainteresowanie pracowników oferowanym przez firmę pakietem.

5. Wyniki ankiety
Wyniki badania pokazały, że większość pracowników najbardziej doceni, jeśli w rozszerzonym pakiecie świadczeń pozapłacowych będą mieli możliwość korzystania z opieki medycznej oraz szerszego zakresu zajęć sportowych. Wcześniej te możliwości uzależnione były od lokalizacji, w której pracownicy wykonywali swą pracę. Firma wynajmowała m.in. hale sportowe, korty oraz udostępniała wejściówki na basen. Natomiast głównie korzystali z tych form pracownicy browarów. Dlatego ideą było dać taką możliwość wszystkim pracownikom na terenie całej Polski. Pewne zmiany pracownicy chcieli również wprowadzić w regulaminie korzystania z Funduszu Świadczeń Socjalnych. Kosztem zmniejszenia środków na dofinansowanie wczasów pracowniczych, zdecydowano zwiększyć zasoby na dofinansowanie wypoczynku dla dzieci pracowników.

6. Jak komunikować?
W Kompanii Piwowarskiej dba się o to by każdy pracownik miał równy dostęp do informacji na temat tego co dzieje się w firmie i w najbliższym otoczeniu. Nad zapewnieniem dostępu do informacji czuwa dział komunikacji wewnętrznej. Popularnymi w firmie kanałami informacyjnymi są:
1.Firmowy magazyn „Świat piwa". Jest on tworzony dla pracowników i przez nich. Informacjami na jakie zawsze wszyscy czekają są aktualności z życia firmy czyli informacje o zmianach i osiągnięciach Kompanii Piwowarskiej jak i relacje z imprez integracyjnych.
2.Elektroniczny biuletyn „KP Aktualności". Zawiera najświeższe i najciekawsze wiadomości o firmie i jej pracownikach – informacje, o których szczególnie warto dowiedzieć się jak najszybciej. Rozsyłany jest drogą e-mailową, a także wywieszany na tablicach ogłoszeń.
3.Infonet – czyli firmowy Intranet. Tu znajdują się wszelkie informacje związane z Kompanią Piwowarską, które mogą być potrzebne. Na co dzień Infonet jest źródłem przede wszystkim gotowych do pobrania formularzy, wzorów umów, szablonów i materiałów elektronicznych. Poza tym w Infonecie znajdują się aktualności, czat i forum oraz informacje o i dla poszczególnych działów.

W momencie rozszerzania zakresu pakietów świadczeń pozapłacowych Kompania Piwowarska nie przygotowała specjalnej komunikacji dotyczącej całego pakietu. Natomiast szczegółowo do grup docelowych były komunikowane poszczególne, wprowadzane elementy. Np. przy obejmowaniu pracowników opieką medyczną organizowane były spotkania z firmami świadczącymi te usługi. W biurach pojawiały się też plakaty i postery. Informacje były też przesyłane bezpośrednio do miejsca zamieszkania pracownika. W momencie zaś wprowadzania pakietu sportowego (co nastąpiło ok. roku od objęcia pracowników opieką medyczną), informacje w tej sprawie pojawiały się w Infonecie oraz w formie e-mailowej.
W odniesieniu do benefitów ważne jest, aby w komunikacji podkreślać całkowitą wartość pakietu wynagrodzeń. Istotne jest również, aby komunikacja w tym obszarze była częsta i przy każdej okazji. Najlepiej się też sprawdzają krótkie komunikaty, przy czym konieczna jest ich precyzja i prostota. Komunikaty powinny ułatwiać zainteresowanym pracownikom samodzielne pogłębianie wiedzy.
W Kompanii Piwowarskiej przypomina się też o świadczeniach pozapłacowych poprzez różnego rodzaju ankiety. Często taka ankieta skupia się na jednym beneficie. Pytając np. o ubezpieczenia dział personalny chce się dowiedzieć, czy pracownicy są zadowoleni z tych, z których mogą skorzystać. Przy okazji przypomina, że taki benefit jest dostępny oraz na jakich warunkach. Oprócz tej formy komunikacji cyklicznie zaplanowane są informacje przypominające w Infonecie, magazynie „Świat Piwa", czy elektronicznym biuletynie „KP Aktualności".

7. Pakiet świadczeń
Niewątpliwie na postrzeganie przez pracowników systemu wynagrodzeń mają wpływ czynniki emocjonalne: styl życia i pracy oraz jakość pracy. W Kompanii Piwowarskiej na system wynagrodzeń składają się:

Benefityaktywne

- nagrody materialne

- samochody służbowe do użytku prywatnego

- karta Multisport

Benefitypasywnwe

- opieka zdrowotna dla pracowników i ich rodzin

- wakacje dla dzieci

Krótkoterminowe zmienne

- premie roczne

- premia sprzedaży

- konkursy i nagrody

Wynagrodzenia podstawowe

- płaca zasadnicza

Dużą część całego systemu stanowią w Kompanii Piwowarskiej właśnie świadczenia pozapłacowe. System jest tak skonstruowany, że pracownik z pakietu, który mu się przynależy, może korzystać ale nie musi. Nie jest to jak na razie system kafeteryjny, choć pracownicy mają prawo do każdego z tych benefitów i w ramach benefitu mogą dokonać wyboru: opieki medycznej i deputatu piwnego. A zatem prześledźmy poniżej co w spółce wchodzi w skład świadczeń pozapłacowych.

1) Deputat piwny
Uprawnionymi do odebrania raz w miesiącu jednej zgrzewki piwa (24 puszki po 0,5 l) są wszyscy pracownicy zatrudnieni w ramach umowy o pracę. Można odebrać piwo takich marek jak: Lech Premium, Lech Free, Tyskie, Żubr, Dębowe Mocne, Redds Red, Redds Sun.

2) Opieka medyczna
Uprawnionymi do korzystania z opieki medycznej są pracownicy oraz członkowie ich rodzin. Opieka medyczna dostępna jest w postaci wykupionego abonamentu wybranego przez pracownika. Pracownicy mogą korzystać zarówno z opieki stacjonarnej jak i wizyt domowych o każdej porze dnia. To co jest czynnikiem wyróżniającym Kompanię Piwowarską na rynku w zakresie tego świadczenia, to danie pracownikom możliwości bezpłatnego korzystania z pakietu wraz z rodziną oraz możliwość wyboru w ramach trzech operatorów medycznych: Medicover oraz Grupy Lux Med, w tym Centrum Medycznego LIM. To jest bardzo cenne, bowiem każda placówka ma inną lokalizację oraz sposób traktowania pacjenta. Decydując się na usługi danej firmy, pracownik może mieć jeszcze korzyści w postaci zniżek na wybrane usługi, np. dentystyczne.
Takie skonstruowanie tego benefitu było świadomym wyborem spółki. Spółka ma wrażenie, że dzięki temu partnerzy jeszcze bardziej dbają o standard swych usług. I choć wydawałoby się, że u jednego operatora możnaby wynegocjować korzystniejsze warunki współpracy – choćby ze względu na liczbę wykupionych abonamentów – to jak pokazała praktyka Kompanii Piwowarskiej, nie musi to być regułą. Dlatego warto sięgać po niestandardowe rozwiązania.

3)Pakiet sportowy
Uprawnionymi do korzystania z pakietu sportowego są wszyscy pracownicy zatrudnieni w ramach umowy o pracę, członkowie ich rodzin oraz osoby towarzyszące. Pracownicy otrzymują od spółki sieciowy karnet sportowy, umożliwiający im korzystanie z różnych, nielimitowanych form sporotowo-rekreacyjnych na terenie kraju w różnych obiektach równocześnie (baseny, fitness, siłownie). W tym wypadku spółka zastosowała mechanizm partycypacji. Koszt pakietu dla pracownika jest w 50% dofinansowany przez pracodawcę, pozostałe pakiety są w 100% opłacane przez pracownika.

4) Samochody służbowe
Uprawnionymi do korzystania z samochodów służbowych do celów prywatnych są pracownicy – użytkownicy samochodów wykorzystywanych jako narzędzie ich pracy. Natomiast od pewnego poziomu zaszeregowania pracownika, samochód służbowy przysługuje jako benefit. Osoby zainteresowane wykorzystywaniem samochodu poza pracą, składają stosowne oświadczenie dotyczące korzystania z samochodów służbowych do celów prywatnych w oparciu o ryczałt będący podstawą do obliczenia zobowiązań podatkowych. Ryczałt stanowi bowiem przychód pracownika z tytułu wynagrodzenia o pracę.

5) Korzystniejsze oferty u operatorów telefonii komórkowej i bankowych
Kompania Piwowarska współpracując z operatorami telefonii komórkowej i z bankami wynegocjowała również korzystniejszą od rynkowej ofertę handlową dla swoich pracowników. Pracownik chcąc z niej skorzystać może - pokazując swój identyfikator usługodawcy - zakupić np. telefon na korzystniejszych warunkach, czy otrzymać korzystniejsze warunki przy braniu kredytu. Oferta operatorów telefonów komórkowych zmienia się bardzo dynamicznie, tak więc daje to efekt świeżości benefitu i podtrzymuje zainteresowanie nim.

6) Pozostałe benefity
Pracownicy Kompanii Piwowarskiej mogą jeszcze korzystać z innych świadczeń, które nie będą już tutaj szczegółowo opisane, np.:
-świadczenia przewidziane przez Regulamin Fundusz Świadczeń Socjalnych (w tym np. tańsze bilety do kin, teatrów (50% ceny rynkowej), dofinansowanie wypoczynku dzieci pracowników, pożyczki, zapomogi, wczasy pod gruszą, itd.),
-spotkania w pubach,
-imprezy integracyjne (w tym możliwość uczestnictwa w wydarzeniach przygotowanych przez dział marketingu, promujących poszczególne marki Kompanii Piwowarskiej, np. w imprezach muzycznych, wydarzeniach sportowych, biesiadach piwnych),

8. Wyzwania związane z rozszerzeniem pakietu benefitów
Przy wdrażaniu pakietu świadczeń pozapłacowych w dużej organizacji, pewnym wyzwaniem na etapie udostępniania pracownikom wypracowanych świadczeń, może być skumulowanie prac administracyjnych z tym związanych. Tego też doświadczyli pracownicy działu personalnego Kompanii Piwowarskiej. Ułatwieniem w tym procesie było natomiast to, że dla wszystkich pracowników zostały przewidziane te same standardy usług, jak również fakt, że na potrzeby obsługi administracyjnej pakietu medycznego utworzony został specjalny system do elektronicznej administracji świadczeniami. To umożliwia pracownikom pewien poziom samoobsługi, m.in. elektroniczne zgłaszanie i rejestrowanie zmian danych osobowych.
Wdrożone pakiety świadczeń pozapłacowych po pewnym czasie zaczynają tworzyć swoiste środowisko pracy. Pracownicy przestają je wtedy zauważać, tylko uznają za normę. Dlatego należy stale im o nich przypominać, podkreślając ich wartość dodaną. To też w Kompanii Piwowarskiej się sprawdza – można powiedzieć, że jest to klucz do sukcesu.

9. Efekty podjętych działań
Trudno jednoznacznie ocenić efekty podjętych przez Kompanię Piwowarską działań. Niewątpliwie wyniki ankiety satysfakcji i zaangażowania pokazują, że pracownicy są zadowoleni i doceniają podejmowane przez firmę w obszarze budowania pakietu świadczeń pozapłacowych działania. Obserwuje się wręcz stały wzrost zadowolenia ze świadczeń oferowanych przez firmę. Wskaźnik zadowolenia w tym obszarze jest jednym z wyższych w wynikach badania. To jest dla firmy najważniejsze. Dlatego patrząc z dłuższej perspektywy czasu, warto o pracowników zadbać właśnie poprzez udostępnienie im pakietu świadczeń pozapłacowych wpisującego się w ich potrzeby.

10. Dalsze plany
Badania rynkowe pokazują, że obecnie można na rynku zaobserwować pewną tendencję w obszarze konstruowania pakietu benefitów pozapłacowych. Firmy wyraźnie wybierają kafeteryjne systemy świadczeń. Dlatego w Kompanii Piwowarskiej również o tym się myśli. Jest to obszar, w którym w niedługim czasie pewnie nastąpią zmiany. Tym bardziej, że to może wpłynąć na większą konkurencyjność firmy jako pracodawcy na rynku.

źródło: http://www.kadry.abc.com.pl/czytaj/-/artykul/benefity-pozaplacowe-w-kompanii-piwowarskiej

08-10-2014 środa

"Mamy dużo gorsze warunki pracy niż na Zachodzie". Pracownicy hipermarketów pikietowali przed Sejmem


fot. Waniorek/Żelazna Studio

Związkowcy sekcji handlu NSZZ "Solidarność" i pracownicy sklepów wielkopowierzchniowych manifestowali dziś przed Sejmem. W petycji złożonej u marszałka Radosława Sikorskiego domagają się m.in. wyższych płac, zwracają uwagę na ciężkie warunki pracy.

- Domagamy się, żeby w Polsce zmieniono prawo, żeby dostrzeżono kobiety, które stanowią 72 proc. pracowników sektora handlu, które bardzo ciężko pracują, niejednokrotnie za najniższą krajową pensję. W wielu wypadkach są to umowy na czas określony i niepełny wymiar pracy - powiedział Alfred Bujara, przewodniczący sekretariatu banków, handlu i ubezpieczeń NSZZ "Solidarność" podczas konferencji prasowej w Sejmie.

Czytaj też: Hipermarkety zarabiają krocie, więc płacą pracownikom coraz więcej

- Trudno jest za to wyżyć. To są urągające warunki, mamy warunki dużo gorsze niż na zachodzie. To nam zafundowały przede wszystkim sieci handlowe, które swoich pracowników w krajach macierzystych traktują inaczej - dodał.

Czytaj też: Tesco: Związkowcy prowadzą negocjacje ws. podwyżek płac

W petycji związkowcy przedstawili swoje postulaty m.in. żądanie ustanowienia komisji ds. dialogu branżowego. - Na szczeblu krajowym związki nie mają partnera do rozmowy, zrzeszenia pracodawców handlu. To jest karygodne - zaznaczył Bujara.

W petycji zwracają m.in. uwagę na ciężkie warunki pracy, szczególnie dla kobiet. - Warunki pracy w hipermarketach i supermarketach się znacznie pogarszają. W ciągu 7 lat zatrudnienie spadło od 40 do 60 procent. Dzisiaj jeden pracownik wykonuje dwa razy więcej czynności niż dawniej - podkreślił Bujara.

Inne postulaty związkowców to: wzmożona, kompleksowa kontrola hipermarketów przez Państwową Inspekcję Pracy, a także, aby sieci handlowe w Polsce zostały opodatkowane.

08-10-2014 środa 

Będzie kolejna fabryka Volkswagena w Polsce


fot: mat.pras.

Volkswagen Poznań otrzymał prawomocne pozwolenie na budowę nowej fabryki koło Wrześni, podała spółka. W nowej fabryce od 2016 roku produkowana będzie nowa generacja modelu Volkswagen Crafter.

- Wydanie pozwolenia na budowę to dla nas kolejny krok w realizacji celu, jakim jest powstanie nowej fabryki we Wrześni. W ciągu 1,5 roku musimy uruchomić zakład. Budowa nowej fabryki motoryzacyjnej to także szansa dla polskich dostawców. Przedstawiciele Volkswagena kładą bowiem duży nacisk na pozyskiwanie lokalnych, polskich dostawców - powiedział prezes Jens Ocksen, cytowany w komunikacie.

Ocksen dodał, że dziś ok. 40 proc. części bezpośrednio produkcyjnych dostarczanych do poznańskiej fabryki Volkswagena pochodzi od polskich dostawców. Udział polskich przedsiębiorstw w wolumenie części pośrednio produkcyjnych jest jeszcze większy, bo wynosi 80 proc.

Od ponad 10 lat w Volkswagen Poznań produkowany jest miejski samochód dostawczy VW Caddy oraz Transporter T5. W skład nowego zakładu we Wrześni wchodzić będzie dział budowy karoserii, lakiernia oraz dział montażu, podano również.

Starosta Wrzesiński w dniu 6 października nadał klauzulę ostateczności decyzji o pozwoleniu na budowę fabryki w miejscowości Białężyce koło Wrześni. Fabryka powstanie na terenie Wrzesińskiej Strefy Aktywności Gospodarczej, która jest podstrefą Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „Invest-Park". Teren budowy obejmie obszar 220 ha.

07-10-2014 Wtorek

Związki żądają godzinowej płacy minimalnej


źródło: ShutterStock

OPZZ domaga się, aby nowy rząd wprowadził minimalną płacę godzinową w wysokości co najmniej 11 zł brutto.

Związkowcy podkreślają, że rozwiązanie takie popiera zdecydowana większość społeczeństwa. Ich zdaniem płaca minimalna (zarówno w wymiarze godzinowym, jak i miesięcznym) powinna docelowo wynosić co najmniej 50 proc. średniego wynagrodzenia. Oznaczałoby to, że najniższe wynagrodzenie miesięczne w przyszłym roku wyniosłoby około 2 tys. zł brutto, a godzinowa – 12 zł.

06-10-2014 Poniedziałek

Związki potrzebne? Co na to Polacy

38 proc. Polaków uważa działalność związków zawodowych za korzystną dla kraju, odmienne zdanie ma 31 proc. badanych - wynika z sondażu CBOS. 12 proc. pracowników najemnych deklaruje członkostwo w związkach; częściej są to starsi pracownicy, z sektora publicznego.

CBOS odnotowało, że w ostatnich ośmiu latach odsetek związkowców w Polsce pozostaje względnie stabilny i relatywnie niski, bo na początku lat 90. związkowcem był niemal co piąty Polak. W ubiegłej dekadzie odsetek osób deklarujących członkostwo w związkach zawodowych nie przekraczał 9 proc.

Statystyczny związkowiec według CBOS ma 44 lata, a pracownik niezrzeszony jest na ogół o pięć lat młodszy. Według CBOS członkostwu sprzyja zatrudnienie w przedsiębiorstwach państwowych i instytucjach publicznych oraz przynależność do takich grup zawodowych jak: technicy i średni personel, kadra kierownicza, specjaliści z wyższym wykształceniem. Patrząc według branż, CBOS zauważa, że relatywnie najwięcej związkowców jest w oświacie, nauce i ochronie zdrowia, a najmniej w handlu i usługach oraz w budownictwie.

39 proc. zatrudnionych (o 5 punktów procentowych więcej niż rok temu) deklaruje, że w ich przedsiębiorstwach działają związki zawodowe; 17 proc. wskazuje, że jest ich kilka (najczęściej chodzi o oświatę, naukę, ochronę zdrowia lub administrację, rzadziej o transport lub przemysł). W zakładach pracy 55 proc. pracujących nie ma związków zawodowych. Z badania wynika, że związki rzadziej funkcjonują w firmach prywatnych, zatrudniających mniejszą liczbę pracowników.

reszta artykułu pod linkiem


źródło: http://www.pulshr.pl/zwiazki-zawodowe/zwiazki-potrzebne-co-na-to-polacy,20556,1.html

 
01-10-2014 środa

Emerytury i renty wzrosną


Fotolia / Andy Dean


Rząd przyjął projekt noweli ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Zgodnie z nim przyszłoroczna waloryzacja tych świadczeń ma być nie mniejsza niż 36 zł. Po zmianach najniższe świadczenie wyniesie 880,45 zł.
- Przez niską inflację podwyżka emerytur i rent w przyszłym roku byłaby bardzo mała. Najniższa emerytura wzrosłaby zaledwie o 9 zł. Nie mogliśmy się na to zgodzić - tak potrzebę stworzenia projektu uzasadnił minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz, cytowany we wtorkowym komunikacie resortu.

Na zmianach w waloryzacji zyska 90 proc. emerytów
- Największe wsparcie otrzymają osoby z najniższymi emeryturami. Ich świadczenia wzrosną o 4,26 proc. Zamiast podwyżki o 9 zł, dostaną 36 zł - dodał minister.

Według niego na nowych zasadach waloryzacji zyska blisko 92 proc. emerytów i rencistów z ZUS oraz wszyscy z KRUS oraz otrzymujący zasiłki przedemerytalne i renty socjalne. Nikt na zmianie sposobu waloryzacji nie straci.

Jak poinformowało Centrum Informacyjne Rządu, projekt przygotowany przez resort pracy przewiduje jednorazową modyfikację obecnie funkcjonujących zasad waloryzacji świadczeń emerytalno-rentowych. Zgodnie z przyjętą propozycją od 1 marca przyszłego roku świadczenia z FUS zostaną podwyższone o 1,08 proc., jednak podwyżka nie może być mniejsza niż o 36 zł. "W ten sposób poziom najniższych świadczeń będzie dodatkowo chroniony" - podkreśliło CIR.

W efekcie proponowana waloryzacja podniesie najniższe świadczenia do poziomu zbliżonego do minimum socjalnego na jedną osobę w dwuosobowych gospodarstwach emeryckich oraz "zwiększy ich poczucie bezpieczeństwa i stabilności".

Obecnie świadczenia są podwyższane z założeniem zachowania siły nabywczej w stosunku do kosztów utrzymania w poprzednim roku kalendarzowym oraz wzrostu powyżej wskaźnika inflacji o minimum 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim roku.

Zastosowanie w przyszłym roku waloryzacji procentowo-kwotowej, czyli waloryzacji procentowej z gwarantowaną minimalną podwyżką na poziomie 36 zł spowoduje, że wszystkie świadczenia poniżej 3333,33 zł miesięcznie będą podwyższone w większym stopniu, niż gdyby przeprowadzono waloryzację według obecnie obowiązujących zasad. W efekcie proponowanych zmian osoby pobierające minimalne emerytury i renty dostaną 880,45 zł. Gdyby zastosować wyłącznie waloryzację procentową byłoby to 853,57 zł.

CIR podał, że w ramach waloryzacji o taki sam procent zostanie podwyższona podstawa wymiaru świadczenia z FUS. "Zachowanie realnej wysokości podstawy wymiaru jest niezbędne, ponieważ decyduje ona o wysokości świadczenia przeliczanego po waloryzacji, np. przy zgłoszeniu dotyczącym doliczenia okresów składkowych i nieskładkowych czy ustalaniu innego świadczenia" - czytamy w komunikacie.

W przypadku rent z powodu częściowej niezdolności do pracy oraz rent inwalidzkich III grupy, minimalna podwyżka ma wynieść 27 zł, czyli 75 proc. gwarantowanej minimalnej kwoty. "Dla osób pobierających emeryturę częściową kwota waloryzacji nie może być niższa niż 18 zł" - zaznaczono.

Odbiorcy renty socjalnej otrzymają to świadczenie w wysokości 84 proc. zwaloryzowanej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Do podwyższenia renty socjalnej nie będzie konieczne składanie wniosku przez świadczeniobiorcę, gdyż zajmie się tym ZUS lub organ emerytalno-rentowy z urzędu.

"Analogiczne zasady waloryzacji obejmą emerytury i renty rolników indywidualnych i służby mundurowe. Będą również dotyczyć emerytur pomostowych, nauczycielskich, świadczeń kompensacyjnych, rent dla kombatantów i inwalidów wojennych i wojskowych" - wynika z propozycji przyjętej przez rząd.

Świadczenia i zasiłki przedemerytalne mają być - zgodnie z przyjętą propozycją - powiększone o 36 zł.

Projekt noweli przewiduje ponadto rozszerzenie kręgu członków rodziny, którym będzie przysługiwać zasiłek pogrzebowy. Do tego grona dołączą: dziadkowie, dzieci w rodzinie zastępczej oraz osoby, nad którymi ustanowiono opiekę prawną.

Podczas konsultacji społecznych Polski Związek Emerytów, Rencistów i Inwalidów proponowane zmiany w waloryzacji przyjął z umiarkowanym zadowoleniem. Choć wskazywał, że jest to krok zmierzający w dobrym kierunku, to proponowane podwyżki uznał za zbyt skromne.

30.09.2014 Wtorek

Umowy na czas nieokreślony dla co drugiego etatowca

© apops - Fotolia.com /

Dla połowy pracujących podstawowym źródłem dochodów jest umowa o pracę na czas nieokreślony, zmniejszyła się mobilność zawodowa Polaków, osoby zatrudnione są na ogół zadowolone ze swej pracy i nie planują zmiany - wynika z opublikowanego sondażu CBOS.
W sierpniu, kiedy przeprowadzono badanie, co drugi ankietowany (51 proc.) deklarował, że pracuje zarobkowo.

Pracodawcy będą zwiększać zatrudnienie. Podwyżek raczej nie dadzą
Rekrutacja w Amazonie trwa
"Osoby aktywne zawodowo przeważają wśród mężczyzn (59 proc.), respondentów w wieku od 25 do 54 lat, mieszkańców dużych aglomeracji, wsi (52 proc.) oraz badanych legitymujących się wykształceniem wyższym (78 proc.) bądź zasadniczym zawodowym (57 proc.)" - zwrócono uwagę w komunikacie z badania.

Dla największej części pracujących podstawowym źródłem dochodów była umowa o pracę na czas nieokreślony - wskazało ją 50 proc. respondentów pracujących zarobkowo. Rzadziej wymieniano umowę o pracę na czas określony (17 proc.), pracę na własny rachunek poza rolnictwem (12 proc.) i pracę we własnym gospodarstwie rolnym (11 proc.). Nieliczni uczestnicy sondażu wskazywali umowy zlecenia (5 proc.), pracę dorywczą bez umowy (2 proc.) oraz umowę o dzieło, pracę stałą bez umowy lub inny rodzaj zatrudnienia (po 1 proc.).

"Zatrudnienie na umowie o pracę na czas określony oraz na umowach o dzieło lub zleceniach dominuje jedynie wśród najmłodszych ankietowanych. Zarobkowanie na podstawie kontraktów cywilnoprawnych jest też relatywnie częstsze wśród mieszkańców miast liczących co najmniej 500 tys. ludności i respondentów najsłabiej wykształconych" - zauważa CBOS.

Z kolei kobiety, osoby w wieku od 35 do 54 lat oraz badani mający wyższe wykształcenie ponadprzeciętnie często utrzymują się z pracy na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony. Ponadto, im starsza osoba, tym częściej prowadzi własne gospodarstwo rolne lub działalność gospodarczą poza rolnictwem.

W ciągu dekady z 36 proc. do 4 proc. stopniał odsetek osób aktywnych zawodowo twierdzących, że formuła obowiązującej ich umowy nie zmieniła się od ponad 15 lat. Grupa osób zarobkujących w ten sam sposób od 6 do 15 lat wzrosła z 28 proc. w 2004 r. do 43 proc. obecnie. Respondenci aktywni zawodowo, którzy pracują w ten sam sposób od roku do 5 lat stanowią obecnie 43 proc. wobec 24 proc. przed dekadą. Z 12 do 10 proc. spadła natomiast grupa zatrudnionych w tej samej formie krócej niż rok.

Przeciętny Polak pracuje nieco więcej niż 10 lat temu, każdego tygodnia przekraczając o ok. 6 godzin ustawowy czas pracy. Obecnie średnia wynosi 46,3 godzin w tygodniu, podczas gdy w 2004 r. było to 44,6 godzin.

Obecnie pracę powyżej 40 godzin w tygodniu zadeklarowało 43 proc. ankietowanych (o 4 pkt. proc. mniej niż w 2004 r.). Dokładnie 40 godzin w tygodniu pracuje także 43 proc. badanych (o 5 pkt. proc więcej). Poniżej 40 godzin pracuje dokładnie co dziesiąty respondent (spadek o 4 pkt proc.).

Jak zauważa CBOS, od ubiegłego roku zmniejszyła się mobilność zawodowa Polaków, bowiem aktualnie 77 proc. pracujących deklaruje, że w ciągu ostatnich pięciu lat nie zmienili pracy. To o 8 pkt. proc. więcej niż w styczniu 2013 r. Natomiast osoby, które przez ostatnie pięć lat zmieniły miejsce zatrudnienia, czyniły to przeciętnie dwa razy.

86 proc. ankietowanych aktualnie nie planuje zmieniać miejsca pracy, w tym aż 70 proc. wyraża takie przekonanie w sposób zdecydowany. Jeszcze rok temu przy dotychczasowym zatrudnieniu chciało pozostać 82 proc. pytanych, z czego 60 proc. było zdecydowanych. Obecnie 13 proc. pytanych zamierza zmienić swoją pracę, w tym 4 proc. jest zdecydowane, by zrobić to jak najszybciej. Rok temu było to odpowiednio 16 i 6 proc. uczestników badania.

Niemal trzy czwarte (73 proc.) pracujących zarobkowo jest zadowolonych ze swej pracy. Niezadowolenie wyraziło 7 proc. pytanych, co piąty (20 proc.) nie miał zdania.

CBOS zauważa, że choć od 1992 r. wśród aktywnych zawodowo wyraźnie umocniło się przekonanie, że znalezienie innej pracy dającej dochody zbliżone do obecnych nie sprawiłoby im większego problemu, to badani mający takie poczucie stale należą do mniejszości. Obecnie takie zdanie wyraża 25 proc. badanych, przed 22 laty było to 11 proc.

Sondaż CBOS został przeprowadzony w dniach 19-25 sierpnia tego roku metodą wywiadów bezpośrednich na liczącej 980 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

źródło: http://finanse.wp.pl/kat,1013819,title,Umowy-na-czas-nieokreslony-dla-co-drugiego-etatowca,wid,16920283,wiadomosc.html

 
29-09-2014 Poniedziałek

Spór o płacę minimalną w Polsce - podwyższać czy zlikwidować?

wyy
źródło: ShutterStock

W Polsce od lat toczy się dyskusja na temat płacy minimalnej. Naprzeciwko siebie stoją dwa obozy: jeden chętnie by ją podwyższył i wprowadził także najniższą obowiązkową stawkę godzinową, drugi ten rodzaj wynagrodzenia wini za bezrobocie w kraju i chciałby je w ogóle zlikwidować.

Minimalne wynagrodzenie w Polsce powinno być podnoszone co roku o wskaźnik inflacji. Ponadto, jeżeli w pierwszym kwartale roku, podczas którego trwają negocjacje w ramach Komisji Trójstronnej dotyczące wysokości płacy minimalnej, wysokość najniższej gwarantowanej ustawowo płacy jest niższa od połowy wysokości przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, to wypłacana kwota rośnie dodatkowo o 2/3 prognozowanego wskaźnika realnego przyrostu PKB.

Ponadto sam rząd może zaproponować większą miesięczną sumę, co niedawno zrobił - w 2015 roku płaca minimalna ma wzrosnąć z 1680 zł do 1750 zł. W czerwcu, kiedy padła rządowa propozycja, Donald Tusk chwalił się na konferencji prasowej: "Proponujemy - chyba po raz pierwszy w ostatnich latach - minimalne wynagrodzenie wyższe, niż wynikałoby to z naszego ustawowego zobowiązania". I tłumaczył działanie swojego gabinetu w ten sposób: "Chcemy w ten minimalny sposób rozpocząć takie działania, które pozwolą krok po kroku korzystać coraz większej grupie ludzi w Polsce z faktu, że przełamaliśmy zagrożenia kryzysowe".

Zadowolony z tych działań był chyba jednak tylko sam premier. Bowiem partnerzy rządu, z którymi powinien negocjować wysokość minimalnego wynagrodzenia, czyli przedstawiciele związków zawodowych i pracodawców, zgodnie (chociaż z innych) powodów skrytykowali zaproponowaną sumę. Zresztą prace Komisji Trójstronnej, gdzie strony mogłyby wypracować jakikolwiek kompromis, od czerwca 2013 r. są sparaliżowane po tym, jak swój udział w nich zawiesiła strona związkowa.

Kontrowersyjna płaca minimalna
Płaca minimalna od dawna budzi wiele kontrowersji - podważana jest zresztą nie tylko sama jej wysokość, ale także w ogóle sam sens istnienia. Ścierają się ze sobą przy tym dwie opcje: jedna podkreślająca społecznie znaczenie najniższej pensji, druga akcentująca jej gospodarczą nieefektywność.

Wrażliwi społecznie (reprezentowani w Polsce przez związkowców) argumentują, że najniższe dopuszczalne wynagrodzenie chroni pracujących przed ubóstwem i zapewnia im minimum potrzebne do egzystencji (tym bardziej, że w naszym kraju z jednej takiej pensji często musi utrzymać się cała rodzina). Stanowi więc ochronę w państwie takim jak Polska, gdzie pracodawcy szukają oszczędności poprzez zaniżanie wynagrodzeń do poziomu nie pozwalającego zatrudnionym na godne życie. Chodzi tutaj nie tylko o nisko wykwalifikowanych robotników, ale także ludzi poniżej 30. roku życia, dopiero wchodzących na rynek i mających małe doświadczenie zawodowe, którym zazwyczaj proponuje się najmniejsze stawki.

Przeciwnicy płacy minimalnej (reprezentowani w Polsce przez organizacje pracodawców) uważają jednak, że jest wprost przeciwnie, bowiem najniższe wynagrodzenie tak naprawdę wpędza młodych ludzi i osoby słabo wykwalifikowane w bezrobocie. Przedsiębiorcy bowiem, którzy mieliby zatrudnić kogoś za zawyżoną - według siebie - stawkę, w ogóle tego nie robią lub proponują potencjalnemu pracownikowi nielegalne zatrudnienie. W efekcie minimalna płaca hamuje powstawanie nowych miejsc pracy i albo wpycha część osób w szarą strefę, gdzie prawa pracownika nie są chronione w ogóle, albo jeszcze częściej zmusza pracodawców do stosowania umów cywilnoprawnych zamiast kodeksowych umów o pracę.

To właśnie tzw. śmieciówki są jednym z największych problemów pracowniczych. Z zasady nie są złe, jednak w Polsce są stosowane przez pracodawców zamiast umów o pracę, co pozwala uniknąć im płacenia składek na ubezpieczenia społeczne i do NFZ, a zatrudniać jednocześnie pełnoetatowego pracownika.

Zresztą na płacy minimalnej umocowane są też niektóre wskaźniki, w tym między innymi właśnie składki na ubezpieczenia społeczne i składki do ZUS dla nowych przedsiębiorstw. W miarę wzrostu najniższej pensji rosną również one i koło się w ten sposób zamyka - koszt pracy jest zbyt wysoki, by powstawały nowe, legalne miejsca pracy. Według Witolda Michałka, eksperta BCC i członka Komisji Trójstronnej, rządowa propozycja podwyższenia płacy minimalnej oznacza więc nie tylko czteroprocentowy wzrost kosztu zatrudnienia jednego pracownika z pensją minimalną. "Taka podwyżka wpłynie także na wzrost pozapłacowych kosztów pracy ponoszonych przez pracodawców. W skali roku oznacza to dla pracodawcy wzrost wydatku na jednego pracownika o ok. 1014 złotych." - twierdzi Michałek.

Propozycje zmian
Dlatego regularnie pojawiają się propozycje zmian. Organizacje pracodawców proponują między innymi, aby, zamiast podwyższać płacę minimalną, co według nich wcale nie pomaga najbiedniejszym, zrezygnować z części podatków i innych danin w nich zawartych, zwiększając w ten sposób płace netto najniżej zarabiających. To oni bowiem najsilniej odczuwają klin podatkowy, ze względu na bardzo niskie kwoty przychodów zwolnione z opodatkowania w Polsce. Zwolennicy tego rozwiązania argumentują, że podniesienie kwoty wolnej od podatku i zryczałtowanie składki zdrowotnej najlepiej pomogłoby kilkuset tysiącom najgorzej opłacanych Polaków.

Kolejna propozycja, wysunięta przez Business Center Club, to zróżnicowanie wysokości najniższej pensji ze względu na wysokość bezrobocia i wielkość przeciętnego wynagrodzenia w danym regionie. W skali całego kraju utrzymuje się około 40 proc. relacja minimalnego wynagrodzenia do przeciętnego wynagrodzenia, ale - jak wskazuje BCC - na poszczególnych obszarach jest to zachwiane. Przykładowo w województwie dolnośląskim przeciętne wynagrodzenie brutto wynosi 3709 zł, a poziom bezrobocia 13,5 proc. Jednak już w słabo rozwiniętym powiecie górowskim, przeciętne wynagrodzenie wynosi 2908 zł przy bezrobociu aż 27,9 proc. Proporcja płacy minimalnej do przeciętnego wynagrodzenia jest więc tam bardzo wysoka, dodatkowo bezrobocie także jest wyższe od przeciętnej. Według pracodawców, gdyby minimalne wynagrodzenie było tam niższe, zachęciłoby to pracodawców do zwiększenia legalnego zatrudnienia.

Na taką propozycję nie zgadzają związki zawodowe. Piotr Szmulewicz uważa nawet, że jest ona niezgodna z konstytucją, ponieważ państwo polskie powinno gwarantować równości swoich obywateli. "Dlaczego pracownicy w Lublinie mieliby dostawać 5 zł za godzinę, a w Warszawie - 25 zł" - pyta retorycznie ekspert OPZZ i wskazuje na kolejne zagrożenie związane z tym pomysłem, a mianowicie na możliwość powstania nierównej konkurencji skali regionu. Przedsiębiorcy mieliby bowiem przenosić firmy do regionów, gdzie najniższe wynagrodzenie byłoby niższe, tymczasem rolą państwa jest wyrównywać nierówności, a nie je tworzyć.

Pracodawcy zaznaczają, że zjawisko mogłoby wystąpić tylko na niewielką skalę, nie przekonuje to jednak związkowców. Są oni natomiast przychylni dwóm innym propozycjom: zróżnicowaniu płacy minimalnej ze względu na branże (na przykład inne stawki dla fryzjerów, dla programistów czy dla pracowników biurowych) oraz minimalnej pracy godzinowej, która według OPZZ miałaby wynosić minimum 11 zł.

W tej sprawie związek zdobyłby poparcie większości Polaków. Według sondażu przeprowadzonego przez CBOS, aż 74 proc. z nich popiera wprowadzenie minimalnej stawki za godzinę pracy, która miałaby dotyczyć również osób zatrudnionych na umowach-zleceniach. Ich zdaniem powinna ona wynosić aż 15 zł.

Oczywiście, zarówno w przypadku zróżnicowaniu ze względu na branże, jak i wprowadzeniu stawki godzinowej nieprzekraczalną barierą - według związków - miałaby być wysokość płacy minimalnej, najlepiej wyższej niż jest teraz.

Jak wysoka ma być płaca minimalna
Bo tak naprawdę osią dyskusji w Polsce nie jest reforma samego sposobu wypłacania minimalnego wynagrodzenia, ale jego wysokość. I to dlatego podwyżka zaproponowana przez Donalda Tuska, by zwiększyć minimalne wynagrodzenie o 80 zł, została skrytykowana przez obydwie strony.

Według związków, jest to kwota zbyt mała a najniższa płaca powinna stanowić ponad 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia i być od niego zależna, czyli wynosić około 1950 złotych. Działacze są gotowi iść na kompromis i obniżyć nieco swoje wymagania, ale i tak poniżej 1800 zł brutto nie zejdą. Wskazują, że w porównaniu z Europą nasza płaca minimalna jest wciąż niska.

Jednak pracodawcy przekonują, że poziom płacy minimalnej nie odbiega znacząco od podobnej relacji w innych krajach europejskich (obydwie strony powołują się przy tym na wyniki badań w UE, czasami te same, ale inaczej interpretowane). Ponadto, jak czytamy w komunikacie Konfederacji Lewiatan, "w porównaniu do minimalnego wynagrodzenia obowiązującego w dniu wejścia w życie ustawy (tj. kwoty 800 zł od dnia 1 stycznia 2003 r.) proponowana w projekcie wysokość minimalnego wynagrodzenia (1 750 zł) wzrośnie o ok. 119,0 proc.", czyli oczywiście i tak za dużo.

Na szybkie porozumienie zwaśnionych stron raczej nie ma co liczyć, tym bardziej, że od jakiegoś czasu w ogóle przestały rozmawiać. Co ciekawe, do kosztów dyskusji na temat stawek minimalnych pozapłacowej natury badacze zaliczają właśnie... powiększający się dystans dzielący pracodawców i pracowników, który niszczy tkankę społeczną i podobno działa odstraszająco na osoby znajdujące się na marginesie ubóstwa, zniechęcając je do poszukiwania pracy.

źródło: http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/823954,spor-o-place-minimalna-w-polsce-podwyzszac-czy-zlikwidowac.html


23.09.2014 wtorek

PLANOWANE PODWYŻKI PŁAC W ROKU 2015


fot. pixabay

Wrzesień i październik w większości firm oznaczają zamykanie budżetów na kolejny rok finansowy. Prognozowane wzrosty wynagrodzeń w Polsce w 2015 będą podobne do 2014 r., ale jednocześnie będą jednymi z najwyższych w Europie.

Według danych globalnej firmy doradczej Aon Hewitt podwyżki wynagrodzeń w firmach działających na polskim rynku za 2014 r. wynosiły średnio 3,6 proc. Jak wynika z najnowszego badania Aon Hewitt Global Salary Increase Survey wysokość planowanych podwyżek na 2015 r. w Polsce wyniesie 3,7 proc.

W ciągu ostatnich kilku lat średnie wzrosty wynagrodzeń w Polsce nie przekraczały poziomu 4 proc. Dopiero od 2014 r. planowane i realizowane podwyżki są niższe.

- Nie jest to jednak powód do pesymizmu - komentuje Katarzyna Stasińska, lider praktyki doradztwa wynagrodzeniowego w Aon Hewitt. - Zmiana ta idzie w parze z niskim poziomem inflacji - realne podwyżki są znacznie wyższe od inflacyjnych prognoz na 2015 r. Dzięki temu polskie społeczeństwo nadal będzie można nazywać "stopniowo bogacącym się" - wyjaśnia.

W 2014 r. wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych najprawdopodobniej wyniesie około 0,5 proc. Wiele prognoz inflacyjnych na 2015 r. przewiduje dla naszego kraju 1,5 proc., co daje realny wzrost płac o 2,2 proc. Dla porównania, realny wzrost płac w Niemczech wyniesie 1,6 proc., we Francji 1,7 proc., w Belgii 0,8 proc. a w Wielkie Brytanii 1 proc. Wśród krajów Europy Środkowo-Wschodniej wyższych realnych podwyżek mogą spodziewać się bułgarscy (2,5 proc.) i rosyjscy pracownicy (2,7 proc.). W Czechach, Słowacji i na Węgrzech, realnie płace wzrosną średnio o 1,2 proc.

SFCSA

A co dzieje się z płacami na Ukrainie? Wszystko wskazuje na to, że inflacja nie wyhamuje w 2015 r. realne płace będą niższe niż dzisiaj.
- Coraz częstszą praktyką stosowaną przez ukraińskie oddziały międzynarodowych firm jest określanie wynagrodzenia w dolarach amerykańskich, szczególnie menedżerom wyższego szczebla. Przy wypłacie pensji, pracownik otrzymuje ją w dolarach lub w hrywnach, przy czym wypłata jest równowartością przyznanej kwoty w dolarach – komentuje Katarzyna Stasińska.

W Polsce – kadrze menedżerskiej mniej niż specjalistom

Średnie podwyżki dla najwyższej kadry zarządzającej i dla kierowników w Polsce będą o 0,1 punktu procentowego niższe niż dla wykwalifikowanych specjalistów i pracowników fizycznych. Jedną z przyczyn tych różnic mogły być zamrożenia podwyżek, jakie w ostatnich latach obserwowaliśmy w wielu organizacjach.

- Na ogół, w takich sytuacjach najbardziej poszkodowani są szeregowi pracownicy, których wynagrodzenia są dużo niższe niż ich przełożonych. W efekcie, wiele firm ma potrzebę dorównania płac specjalistów do warunków rynkowych – komentuje Stasińska

Widełki płacowe są aktualizowane, ale indeksacja płac odchodzi w zapomnienie

Wiele badanych firm planuje w 2015 r. zaktualizować swoje widełki płacowe (minimalne i maksymalne poziomy pensji przewidziane dla poszczególnych grup stanowisk). Średnio, widełki będą podnoszone o 3,5 proc. Nie oznacza to jednak, że wszyscy pracownicy tych firm dostaną automatyczne podwyżki o 3,5 proc.

Jak wynika z badania Aon Hewitt Global Salary Increase Survey tylko 4 proc. polskich firm przyznaje podwyżki obowiązkowo. Średnia podwyżka planowana na rok 2015 wynosi 2,2 proc.

- Indeksacja płac już od dawna jest reliktem przeszłości. Nowoczesne organizacje chcą przyznawać podwyżki tym pracownikom, których praca jest pozytywnie oceniana. Tym najlepszym należy dawać dużo więcej niż średnia w firmie lub inflacja w kraju, a co za tym idzie - tym najgorszym nie dawać nic - komentuje Katarzyna Stasińska.

Badanie Aon Hewitt pokazało, że w roku 2015, najlepszym pracownikom przyznane zostaną średnio 2 razy większe podwyżki niż pracownikom o przeciętych wynikach pracy.

*Analiza została przygotowana na podstawie 27-mej edycji badania Aon Hewitt Global Salary Increase Survey. Badanie przeprowadzono w sierpniu 2014 w 120 krajach. Badanie zbiera informacje o przyznanych w 2014 i planowanych na 2015 podwyżkach płac zasadniczych.

22.09.2014 poniedzialek

Duże związki zawodowe zyskają na znaczeniu


fsafasf
Sprawy, w których reprezentatywne związki mają decydujący głos źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Rząd chce, by w najważniejszych sprawach dla firmy głos zabierały tylko silne przedstawicielstwa załogi. Małe organizacje stracą to prawo i jednocześnie specjalne przywileje

Resort pracy planuje podniesienie kryteriów reprezentatywności. Oznacza to, że związek będzie mógł być partnerem do rozmów i prowadzić spór zbiorowy, jeśli będzie reprezentował dużo większą niż obecnie część załogi.

Przygotowana przez resort propozycja rozwiązań, do których dotarł DGP, polega na tym, że status reprezentatywnego związku zyska organizacja, która zrzesza co najmniej 10 proc. załogi, pod warunkiem że jest w strukturze dużej centrali reprezentowanej w Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych. Dodatkowo status reprezentatywnego związek może osiągnąć, jeśli w jego skład wejdzie co najmniej 15 proc. pracowników zatrudnionych u pracodawcy. Obecnie te progi wynoszą odpowiednio 7 i 10 proc.

– Nie mamy zastrzeżeń co do tego, by podnieść z 10 do 15 proc. próg reprezentatywności dla organizacji niezaliczanych do grona central związkowych reprezentowanych w komisji trójstronnej. Uważam jednak, że podniesienie progu reprezentatywności do 10 proc. dla organizacji wchodzących w skład komisji trójstronnej jest zbyt radykalne. Owszem, dopuszczamy pewną modyfikację kryteriów dla tych związków, ale zmiana powinna mieć niewielki zakres – mówi Paweł Śmigielski z OPZZ.

Duzi są za

Ogólnopolskim centralom zależy na tym, by promować związki mające swoich przedstawicieli w komisji trójstronnej, bo im liczniejszą reprezentację będą miały w terenie, tym silniejszy będzie mandat osób negocjujących w ich imieniu z rządem czy organizacjami pracodawców.

Zmiana kryteriów reprezentatywności nie powinna być jednak przedmiotem większego sporu związków i rządu. Największe centrale są zainteresowane rozwiązaniami, które wzmocnią pozycję silnych organizacji. W październiku ubiegłego roku OPZZ, NSZZ „Solidarność" i Forum Związków Zawodowych uzgodniły swoje oczekiwania w tym zakresie. Ich postulaty w dużej części pokrywają się z propozycjami resortu pracy. Liderzy ogólnopolskich central uznali też, że niereprezentatywne związki powinny występować w interesie swoich członków jedynie w sprawach indywidualnych, np. przy opiniowaniu zamiaru zwolnienia z pracy.

Pracodawcy popierają propozycje resortu, ale nie są zainteresowani wyznaczaniem kryteriów reprezentatywności, bo wychodzą z założenia, że to sprawa związków. – Oczekujemy, że przyszłe zmiany poprawią efektywność dialogu i jego jakość. Trudno rozmawiać, gdy za stołem siedzi kilkadziesiąt związków, z których część rozgrywa między sobą bliżej nieokreślone interesy – tłumaczy dr Grażyna Spytek-Bandurska z Konfederacji Lewiatan.

Stracą ochronę

Podniesienie kryteriów może uderzyć w ochronę działaczy. Jej zakres bowiem jest związany z tym, czy związek jest reprezentatywny, czy nie. Zgodnie z przepisami ustawy z 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz 167) zarząd reprezentatywnej zakładowej organizacji wskazuje pracodawcy pracowników podlegających ochronie przewidzianej w liczbie nie większej niż liczba osób stanowiących kadrę kierowniczą w zakładzie pracy albo proporcjonalnie do liczby pracowników w firmie. Perspektywa utraty osłony może budzić niepokój liderów małych związków i wymusić łączenia małych organizacji.

– Myślę, że ze względu na wagę problemu dobrze byłoby pokusić się o pewien eksperyment polegający na sprawdzeniu, jak podwyższone progi działają w praktyce. Przez pewien okres np. w wybranych grupach kapitałowych partnerzy społeczni powinni umówić się co do stosowania nowych kryteriów – uważa dr Radosław Galicki, ekspert zbiorowego prawa pracy.

Jego zdaniem ze względu na zróżnicowanie poziomu nasycenia firm związkami zawodowymi przy wprowadzaniu zmian w zakresie reprezentatywności zakładowych organizacji warto rozważyć utrzymanie niższych progów reprezentatywności dla małych zakładów. Zasadami wyłaniania reprezentatywnych organizacji zajmowała się już Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy. W opracowanym przez nią zbiorowym kodeksie pracy (ZKP) zaproponowano rozwiązanie, zgodnie z którym reprezentatywny na poziomie zakładowym byłby związek, który uzyskał w tajnym głosowaniu poparcie największej liczby pracowników.

Zdaniem autorów ZKP takie kryterium nie wyklucza uzyskania przymiotu reprezentatywności nawet przez związek posiadający w danym zakładzie niewielką sekcję, jeżeli zdobył rzeczywiste zaufanie pracowników, wyrażone w referendum.

Spory nie dla drobnicy

Resortowe propozycje zakładają zwiększenie roli reprezentatywnych związków podczas wszczynania i prowadzenia sporów. Przewidywane jest określenie w ustawie trybu ich wzajemnego powiadamiania się o zgłaszanych żądaniach w celu wspólnego prowadzenia rokowań. W razie braku porozumienia co do wspólnej reprezentacji warunkiem prowadzenia rozmów ma być uczestniczenie w nich co najmniej jednej organizacji reprezentatywnej. Takie rozwiązanie spowoduje, że niewielkie organizacje nie będą mogły wszczynać sporów w błahych sprawach.

– Prawo do tego powinny mieć tylko duże związki. Ustawodawca jednak nie powinien tworzyć dodatkowych furtek dla możliwości podejmowania rokowań przez małe, niereprezentatywne organizacje – kwituje dr Janusz Żołyński, radca prawny, ekspert prawa pracy.

Uzasadnia to tym, że niewielkie organizacje z reguły i tak nie są motorem protestu, a tylko podążają za poważnymi przedstawicielstwami załogi. Wystarczy, że małe organizacje będą miały prawo przyłączenia się do rozpoczętego sporu.

Związki negocjują w imieniu wszystkich pracowników

Związki zawodowe reprezentują wszystkich zatrudnionych u danego pracodawcy lub grupy pracodawców, a nie tylko swoich członków. Tworzy to konieczność powierzania rokowań zbiorowych szerszym grupom zatrudnionych, a nie wąskim grupom interesu. Podobnie powinno być w przypadku prowadzenia sporów zbiorowych. Utrzymująca się w dłuższym czasie określona liczebność danej organizacji związkowej wskazuje na posiadanie zdolności do budowania i zawierania optymalnych kompromisów oraz jest gwarantem stabilnego ich realizowania. Propozycje podniesienia progów reprezentatywności są od dawna dyskutowane i zyskały wstępną aprobatę w komisji trójstronnej jeszcze wtedy, gdy w jej pracach uczestniczyły wszystkie strony.

źródło: http://serwisy.gazetaprawna.pl/emerytury-i-renty/artykuly/822919,duze-zwiazki-zawodowe-zyskaja-na-znaczeniu.html

22.09.2014 Poniedziałek

OPZZ domaga się natychmiastowego wprowadzenia godzinowej płacy minimalnej


OPZZ chce wyższej stawki godzinowej płacy w Polsce
/© Panthermedia

 

Przedstawiony przez OPZZ i posłów związkowych projekt zakładał, że płaca minimalna na początek będzie wynosić około 11 zł. Okazało się jednak , że oczekiwania płacowe Polaków w tym zakresie są zdecydowanie wyższe i wynoszą - średnio 15,9 zł brutto.

Średnia kwota proponowana przez respondentów w badaniu CBOS to 17,3 zł brutto. Również większość osób prowadzących działalność gospodarczą postulowała wysoki poziom minimalnej płacy godzinowej - średnio 15,9 zł brutto. Nawet większość pracodawców oczekuje minimalnej płacy godzinowej wysokości ponad 15 zł!

Przedstawiony przez OPZZ i posłów związkowych projekt zakładał, że płaca minimalna na początek będzie wynosić około 11 zł. Konsekwentnie przywoływaliśmy argumenty oczywiste dla większości Polaków: niskie płace to groźba ubóstwa, brak oszczędności, spadek konsumpcji, a w konsekwencji wysokie bezrobocie i niska produkcja.

Dowodziliśmy, że w ramach umów cywilnoprawnych wynagrodzenia nie powinny się różnić od tych wypłacanych przy zatrudnieniu etatowym i że wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej dla wszystkich rodzajów umów byłoby korzystne dla rynku pracy oraz gospodarki. Wskazywaliśmy porównawcze dane, z których wynikało, że realna płaca minimalna w Polsce należy do najniższych w Unii Europejskiej.
Gdy odwiedzali nas goście z zagranicy, nie mogli uwierzyć, że w kraju UE wciąż zdarzają się stawki 0,25 euro za godzinę ciężkiej pracy. Oczekiwaliśmy więc bardzo niewiele. Mimo to ustawa utknęła w komisjach i nic nie wskazuje na to, aby rząd chciał ją wdrażać. Jednocześnie największe organizacje pracodawców wciąż protestują przeciwko ustanowieniu płacy godzinowej nawet na poziomie 9-10 zł!
Bronią oni skrajnie antypracowniczych poglądów nawet wbrew opinii większości przedsiębiorców. Jeżeli rząd nie chce wyjść naprzeciwko oczekiwaniom społecznym i wprowadzić stawki 17-18 zł za godzinę pracy, niech na początek wprowadzi dolną granicę 11 zł. Nieliczni wolnorynkowi fundamentaliści nie powinni blokować inicjatyw popieranych przez prawie całe społeczeństwo.
Biuro Prasowe OPZZ

Źródło: http://praca.interia.pl/news-opzz-domaga-sie-natychmiastowego-wprowadzenia-godzinowej-pla,nId,1500313#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

 
17-09-2014 środa

fot. fotolia

PIP: Polscy pracodawcy nie przestrzegają dopuszczalnych norm czasu pracy

Jak wykazała kontrola Państwowego Inspektoratu Pracy w wielu firmach łamane były przepisy dotyczące czasu pracy.

Pomimo tego, że dopuszczalny limit nadgodzin wynosi 384 godziny, to jednak wiele firm nie przestrzega tego przepisu. W skontrolowanych przez PIP przedsiębiorstwach znalazły się takie, których pracownicy przepracowali 800 godzin ponad normę - informuje IAR.

 

To nie jedyne naruszenia ze strony pracodawców. W jednej ze skontrolowanych firm pracownicy wykonywali pracę przez 35 godzin nieustannie, w innej z kolei przez siedem dni bez przerw.

17-09-2014 Środa

Polacy niezadowoleni. Powód? Data w umowie o pracę


fot. pixabay

Z roku na rok rośnie w Polsce liczba osób, które pracują w oparciu o umowy na czas określony. Rośnie tym samym grono niezadowolonych.

Dziś mamy już w Polsce ponad 3,5 mln osób, które w umowach o zatrudnieniu mają wpisaną konkretną datę, kiedy kończą pracę - podaje "Dziennik Gazeta Prawna". Wspomniane 3,5 mln to o 255 tys. (o 7,8 proc.) więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku i o blisko 3 mln więcej niż w 2000 r.

Jak wskazują badania Eurostatu, w ubiegłym roku 66,8 proc. zatrudnionych Polaków podpisało takie umowy tylko dlatego, że nie mogło znaleźć stałej pracy. Oznacza to, że nie są zadowoleni z warunków pracy. Dlaczego?

 

– Przede wszystkim dlatego, że umowy na czas określony są mniej stabilne. Ich wypowiedzenie trwa tylko dwa tygodnie i zwolnień nie trzeba uzasadniać – wyjaśnia dla "DGP" Karolina Sędzimir, ekonomistka PKO BP.

 

Cała nadzieja na bezpieczniejszy i bardziej stabilny los zawodowy Polaków w resorcie pracy, który zapowiada, że w IV kw. br. rząd powinien przyjąć propozycje zmian, które zapewnią większą stabilność zatrudnienia na podstawie umów o pracę na czas określony. Proponuje się, aby okres ich trwania nie przekraczał trzech lat, a okres wypowiedzenia był taki jak przy umowach zawartych na czas nieokreślony.

16-09-2014 Wtorek

Wyzysk w Biedronce powraca


Andrzej Hulimka / WP.PL /

Związki zawodowe i pracownicy mówią wyraźnie, że mają dosyć sytuacji panującej w Biedronce. Ludzi jest za mało, za kary wystawione przez sanepid potrąca się z im pensji i boją się wyjść na przerwę. Pomimo zgłaszania spraw właścicielowi sklepu - Jeronimo Martins - nic się poprawia - podaje "Głos Wielkopolski".
Sytuacja jest tak zła, że związki zawodowe zapowiadają urządzanie pikiet, jeśli nie dostaną do końca poniedziałku jasnej odpowiedzi od zarządu.

 

Kolejny cios w Biedronkę. Obniżają rekomendację jej właścicielowi
- W jednym ze sklepów kierownik rejonu kazał pracownicy zadzwonić w nocy po męża, żeby rozkręcał z nią regały, bo brakowało pracowników - opowiada gazecie Anna, zatrudniona w Biedronce. - Na zmianie powinno być pięć osób, a często bywa, że są dwie plus kierownik. Trzeba obstawić kasę, wypiekać chleb, latem kroić arbuza, pilnować porządku w sklepie. Jak przychodzi sanepid i wystawia karę, to płaci ją pracownik - dodaje.

Jak podaje "Głos Wielkopolski", Anna pracuje w jednej z poznańskich Biedronek prawie od 20 lat. Obecnie sprawuje funkcję zastępcy kierownika, ale o awans nie zamierza się ubiegać. Podkreśla, że wyżej idą tylko ci, którzy są zdolni do gnębienia innych ludzi. Mówi wręcz wprost, że powraca horror sprzed 10 lat.

Pracownica Biedronki twierdzi, że prawa pracowników są notorycznie łamane i nie wytrzymują oni obciążenia. Często spotykają się z sytuacją, że na zmianie są tylko dwie zamiast pięciu osób.

Maksymalny wyzysk

reszta artykułu pod linkiem


źródło: http://finanse.wp.pl/kat,1013819,title,Wyzysk-w-Biedronce-powraca,wid,16885749,wiadomosc.html

 
16-09-2014 Wtorek

Polacy za wprowadzeniem minimalnej godzinowej stawki


Fotolia / stompi stompi

Polacy w większości (74 proc.) popierają projekt wprowadzenia minimalnej stawki za godzinę pracy, która dotyczyłaby również osób zatrudnionych na umowie-zleceniu; ich zdaniem powinna ona wynosić ok. 15 zł - wynika z sondażu przeprowadzonego przez CBOS.
W sierpniowym sondażu CBOS zapytał, czy oprócz płacy minimalnej w Polsce powinna obowiązywać również minimalna godzinowa stawka, która dotyczyłaby również osób zatrudnionych na umowie-zleceniu. Trzy czwarte badanych (74 proc.) poparło takie rozwiązanie, w tym połowę z nich (36 proc. ogółu) stanowią zdecydowani entuzjaści tego pomysłu.

 

Pracodawcy będą zwiększać zatrudnienie. Podwyżek raczej nie dadzą
Jedynie co ósmy respondent (12 proc.) krytycznie ocenia ideę wprowadzenia minimalnej godzinowej stawki wynagrodzenia, natomiast co siódmy (14 proc.) nie ma wyrobionej opinii w tej kwestii.

Zwolennicy takiego rozwiązania zdecydowanie przeważają we wszystkich grupach społeczno-demograficznych, przy czym nieco częściej niż inni zaliczają się do nich robotnicy wykwalifikowani (85 proc.) oraz osoby o najniższych dochodach per capita (83 proc.).

Sceptyczni wobec wprowadzenia w Polsce minimalnej stawki godzinowej za pracę - niezależnie od rodzaju zatrudnienia - są przede wszystkim pracownicy średniego szczebla, w tym technicy (25 proc.), osoby zatrudnione w sektorze usług (21 proc.), kadra kierownicza i specjaliści wyższego szczebla (20 proc.) oraz badani najlepiej wykształceni (19 proc.).

Również forma zatrudnienia respondentów aktywnych zawodowo nie różnicuje znacząco ich opinii na ten temat. Nieco rzadziej niż pozostali pomysł wprowadzenia minimalnej stawki godzinowej popierają prywatni przedsiębiorcy, natomiast stosunkowo najczęściej optują za nim osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę - czasowej lub bezterminowej.

Do Sejmu kilka miesięcy temu trafił projekt ustawy, który miał wprowadzić takie rozwiązanie; prace nad nim są w toku. Przewiduje on, że minimalne wynagrodzenie godzinowe byłoby skorelowane z wysokością określonej ustawowo miesięcznej płacy minimalnej, która obecnie wynosi 1 tys. 680 zł brutto, zatem w 2014 r. minimalne wynagrodzenie godzinowe kształtowałoby się na poziomie ok. 10 zł brutto.

Jak pokazał sondaż, oczekiwania Polaków w tym zakresie są zdecydowanie wyższe. Średnia kwota podawana przez tych, którzy wymienili konkretną wartość, wyniosła 17,3 zł, najczęściej zaś proponowano 15 zł. Na kwotę 10 zł lub mniej wskazało łącznie jedynie 19 proc. spośród tych, którzy wymieniali konkretną wartość oczekiwanego wynagrodzenia. Prawie jedna piąta ogółu badanych (18 proc.) nie potrafiła określić konkretnej kwoty.

Niemal we wszystkich grupach społeczno-demograficznych wartości przeciętne wymienianych kwot okazały się dość zbliżone. Relatywnie wyższe kwoty wskazywały osoby zatrudnione w instytucjach publicznych, robotnicy wykwalifikowani, mieszkańcy dużych, ale nie największych miast, respondenci o raczej niskich dochodach per capita oraz osoby w wieku od 35 do 44 lat, natomiast stosunkowo najniższe kwoty wymieniali w tym kontekście najmłodsi badani, zwłaszcza uczniowie i studenci.

Jeśli chodzi o typ zatrudnienia respondentów, stosunkowo najwyższe oczekiwania w tym zakresie mają osoby zatrudnione na umowach na czas nieokreślony (według nich kwota minimalnego wynagrodzenia za godzinę pracy powinna wynosić średnio 19,4 zł), natomiast relatywnie najniższe kwoty wymieniali respondenci zatrudnieni na umowach cywilno-prawnych (w ich przypadku średnia wyniosła 14,4 zł).

Sondaż przeprowadzono w dniach 19-25 sierpnia na liczącej 980 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

16-09-2014 Wtorek

Kiedy szef może zabrać część wypłaty?


fotolia.pl /

Wynagrodzenie za pracę podlega ochronie, ale są od tego wyjątki. Pracodawca może potrącić pracownikowi z pensji określone kwoty z tytułu należności m.in. na alimenty czy pokrycie kar finansowych.
Od charakteru należności zależy, czy potrącenia mają charakter obowiązkowy czy dobrowolny. W tym drugim przypadku potrzebna jest pisemna zgoda pracownika, by część jego wynagrodzenia była przeznaczana na pokrycie określonych należności.

Potrącenia obowiązkowe i dobrowolne

W pewnych sytuacjach potrącenia z pensji mogą odbywać się bez zgody zainteresowanego, bowiem przepisy nakładają na pracodawcę obowiązek ich obligatoryjnego dokonania. Do tej grupy wierzytelności należą: alimenty i inne należności na mocy tytułów windykacyjnych, zaliczki pieniężne udzielone pracownikowi przez pracodawcę oraz finansowe kary porządkowe.

Potrąceń z tego tytułu pracodawca dokonuje zaraz po odliczeniu składek i zaliczki na podatek od osób fizycznych. Podstawę do takich działań stanowi najczęściej nakaz zapłaty lub ugoda sądowa z klauzulą wykonalności.

W przypadku istnienia kilku wierzycieli, potrąceń należy dokonywać w określonej kolejności. Pierwszeństwo mają zaległe świadczenia alimentacyjne.

Drugą grupą są dobrowolne potrącenia innych należności z pensji. W tym przypadku mają one charakter dobrowolny. Do ich wykonania potrzebna jest zgoda samego pracownika. Musi ona być udzielona w formie pisemnej. Potrącenia na ten cel dotyczą chociażby składek na rzecz kasy zapomogowo-pożyczkowej, rat od pobranych pożyczek np. z funduszu socjalnego oraz składek z tytułu członkostwa w związku zawodowym czy na ubezpieczenie.

Wiele kontrowersji wzbudza ściąganie należności bankowych z pensji klientów. Formalnie nie ma przepisów, które nakładają na pracodawcę przymus dokonania takich potrąceń z pensji. Jednak banki w umowach kredytowych często zawierają deklaracje zgody na ściąganie określonych sum z pensji w razie zalegania ze spłatą rat. Taką zgodę klient może jednak wycofać w każdym momencie. Co innego, gdy rozpoczęta zostanie egzekucja należności na podstawie wydanego przez bank tytułu wykonawczego. Wówczas pracodawca nie może odmówić dokonania potrąceń, jak również nie jest potrzebna zgoda pracownika.

Maksymalne kwoty potrąceń

W zależności od tytułu potrącanych świadczeń, przepisy ściśle określają, o jaką część może zostać uszczuplona pensja pracownika. Najwięcej można zabrać w przypadku alimentów (do 60 proc. pensji), a w przypadku należności niealimentacyjnych potrącona kwota nie może przekraczać połowy wynagrodzenia.

Przed dokonaniem potrąceń należy dokładnie obliczyć kwotę wynagrodzenia przysługującego danemu pracownikowi. Należy pamiętać, że nie są w niej uwzględniane nagrody jubileuszowe, odprawy pieniężne czy wynagrodzenia za nadgodziny.

W ustawie zapisane zostały także kwoty wolne od potrąceń, które zależą od rodzaju należności, na które są pobierane pieniądze z pensji. Stawki te dotyczą pracowników zatrudnionych na pełen etat:

należności inne niż alimentacyjne - kwota wolna od potrąceń to 100 proc. płacy minimalnej,
finansowe kary porządkowe - 90 proc. płacy minimalnej,
udzielone zaliczki pieniężne - 75 proc. płacy minimalnej.

Ustalone zostały także kwoty wolne w przypadku potrąceń dobrowolnych:

potrącenia na rzecz pracodawcy - 100 proc. płacy minimalnej,
potrącenia innych należności i dla innych podmiotów - 80 proc. płacy minimalnej.
(źródło: kodeks pracy)

W przypadku osób, które pracują w mniejszym wymiarze czasowych, kwoty wolne od potrąceń zmniejszają się proporcjonalnie do wymiaru etatu pracy.

źródło: http://finanse.wp.pl/kat,1013819,title,Kiedy-szef-moze-zabrac-czesc-wyplaty,wid,16881788,wiadomosc.html

 
15-09-2014 Poniedziałek

35 godzin bez przerwy. Tak pracują Polacy


fotolia.pl /

Zatrudnieni pracują ponad dopuszczalne normy czasu. Tak wynika z raportu Państwowej Inspekcji Pracy. Jak mówi rzeczniczka inspekcji Danuta Rutkowska, niektórzy pracownicy w skontrolowanych firmach mieli nawet ponad 800 godzin nadliczbowych przy limicie ustalonym na 384 godziny.
Nie lepsze są wyniki kontroli przeprowadzonych w tym roku. Ujawniły przypadki rażących naruszeń. W jednym z zakładów zatrudnieni wykonywali pracę nawet przez 35 godzin bez jakiejkolwiek przerwy. W innym pracowali przez siedem kolejnych dni.

Problem z kierowcami

Kontrole wykazały też, iż wciąż nieprzestrzegane są normy czasu pracy w stosunku do kierowców, co jest ogromnie niebezpieczne nie tylko dla samego pracownika, ale też innych uczestników ruchu drogowego czy przewożonych ludzi. Najczęściej przekraczane są normy czasu jazdy. Nie zapewnia się też kierowcom dobowego odpoczynku. Sami kierowcy sygnalizują w skargach przekazywanych inspekcji, że na polecenie pracodawców używają w czasie jazdy niedozwolonych urządzeń, które zakłócają prace tachografu.

Inspektorzy sprawdzili też jak przestrzegane są przepisy o czasie pracy w służbie zdrowia i placówkach handlowych. Tam również stwierdzili wiele nieprawidłowości, z wyjątkiem sklepów wielkopowierzchniowych, gdzie naruszenia zdarzają się niezwykle rzadko.

źródło: http://finanse.wp.pl/kat,1013819,title,35-godzin-bez-przerwy-Tak-pracuja-Polacy,wid,16883736,wiadomosc.html


 
10-09-2014 Środa

CO NAM PRZYPOMINA WIDOK ZNAJOMY TEN?

Pracownicy sieci handlowych: zatrudnijcie więcej ludzi !!!!


W 2005 r. Tesco zatrudniało 19 tys. ludzi w 48 marketach, teraz zatrudnia 30 tys. pracowników w 450 sklepach w całej Polsce - wylicza Patryk Kosela, rzecznik Komisji Krajowej WZZ Sierpień 80. (Wyborcza.biz)
Związki zawodowe już nie walczą zaciekle o podwyżki w hipermarketach. Zaczęły się za to ostro domagać, aby sieci handlowe zatrudniły więcej ludzi. Wczoraj 700 związkowców protestowało w tej sprawie pod siedzibą zarządu Lidla.
Artykuł otwarty
- W ciągu ostatnich siedmiu lat zatrudnienie w poszczególnych sieciach spadło od 40 do nawet 60 proc. - twierdzi Alfred Bujara, szef handlowej sekcji NSZZ "Solidarność".

To dość dziwna matematyka, ale chodzi w niej o to, że owszem, sieci zatrudniają nowych ludzi, bo otwierają nowe sklepy. Ale w starych sklepach tną etaty. Najbardziej to widać w hipermarketach. - Jeżeli kilka lat temu w tego rodzaju placówce handlowej pracowało np. 200 lub 260 osób, to obecnie liczba pracowników wynosi około 120 osób - mówi Bujara.

- W 2005 r. Tesco zatrudniało 19 tys. ludzi w 48 marketach, teraz zatrudnia 30 tys. pracowników w 450 sklepach w całej Polsce - wylicza z kolei Patryk Kosela, rzecznik Komisji Krajowej WZZ Sierpień 80. To bodaj najbardziej radykalna organizacja związkowa w handlu. W 2008 r. zorganizowała pierwszy w kraju strajk w hipermarkecie - w Tesco w Tychach.

Teraz Sierpień 80 znów grozi Tesco protestami. - Ludzie stają na rzęsach, by sprostać zadaniom. Jest to jednak niewykonalne, ponieważ zatrudnia się za mało ludzi! - twierdzi Elżbieta Fornalczyk, przewodnicząca WZZ Sierpień 80 w Tesco.

reszta artykułu pod linkiem

ŹRÓDŁO Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,16615196,Pracownicy_sieci_handlowych__zatrudnijcie_wiecej_ludzi.html#ixzz3CuEwJMKr




09-09-2014 wtorek

Wyższe składki od umów-zleceń. Czy przybędzie etatów?



źródło:pressmaster - Fotolia /

Sejm pracuje nad zmianami w składkach od umów-zleceń, które mają być odprowadzane od wysokości płacy minimalnej. Specjaliści alarmują, że nowe rozwiązania mogą zwiększyć koszty pracy i spowodować rozrost szarej strefy.
Szacuje się, że obecnie na umowach-zleceniach pracuje ok. 1,5 mln Polaków. Jeśli taka umowa jest jedynym tytułem ubezpieczenia pracownika, to zobowiązuje ona pracodawcę do odprowadzenia składki rentowej, emerytalnej i zdrowotnej, a także w niektórych przypadkach także wypadkowej.

Nowelizacja ustawy przewiduje, że osoby pracujące na umowę-zlecenie będą miały odprowadzane składki emerytalne i rentowe od wysokości wynagrodzenia minimalnego. Aktualnie wynosi ono 1680 zł brutto, a w 2015 roku ma wzrosnąć do 1750 zł. Do tej pory, jeśli ktoś pracował na podstawie kilku umów-zleceń, to składki liczono mu od jednej z nich. Przeważnie od pierwszej lub tej z najniższą kwotą zarobków. Teraz będą one oprowadzane od jednej lub kilku umów, których łączna wartość wyrówna płacę minimalną. Celem rządu jest stworzenie takiej konstrukcji umów-zleceń, aby były one dla pracodawców mniej atrakcyjne niż zatrudnianie pracowników na podstawie umowy o pracy. Twórcy zmian liczą, że po wprowadzeniu nowych rozwiązań zwiększy się liczba pracujących na etatach. Do 2017 roku rząd chce objąć składkami wszystkie dochody, także te wynikające z umów o dzieło. Zmiany dotkną więc kolejne 500 tys. osób, które wykonują pracę na takiej podstawie prawnej.

Czy zmiany pozwolą osiągnąć cel? Niekoniecznie

Sceptycznie do nowelizacji i wyższych składek od umów-zleceń podchodzą ekonomiści. Według ich oceny proponowane zmiany nie przyczynią się do wzrostu liczby umów o pracę na polskim rynku. Problem leży bowiem w innym miejscu.

– Moim zdaniem te zmiany w żaden sposób nie zachęcą pracodawców do zatrudniania swoich pracowników na podstawie umowy o pracę - uważa dr Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Plus Banku. – Główną przyczyną, dla której firmy unikają umów o pracę, są wyższe pozapłacowe narzuty niż w przypadku umów-zleceń, koszty związane z urlopami pracowników i wreszcie brak elastyczności w szybkim rozwiązaniu umowy kodeksowej.

Ekspert wskazuje także, że oskładkowanie umów-zleceń od wysokości płacy minimalnej niesie za sobą duże ryzyko. Wzrosną bowiem pozapłacowe koszty pracy dla firm, co może przełożyć się na ich decyzję dotyczącą zatrudnienia nowych pracowników.

– Wymóg opłacania składek od kwoty minimalnego wynagrodzenia w przypadku zatrudniania na umowę-zlecenie spowoduje jedynie wzrost kosztów pracy dla firm, które dotychczas, naginając prawo, zawierały dwie umowy-zlecenie – pierwszą, oskładkowaną na symboliczną kwotę, i drugą, nieoskładkowaną, już w dowolnej wysokości. Obecnie ta pierwsza umowa będzie opiewała na kwotę o równowartości płacy minimalnej – dodaje dr Wojciechowski.

Ryzyko zmian: szara strefa lub wyższe ceny

Wyższe koszty pracy dla firm odbiją się na sytuacji na rynku. W efekcie firmy będą uciekać do szarej strefy i zatrudniać pracowników bez żadnej umowy.

– To zależy od sytuacji. Gdy dzisiaj jakaś firma zawiera pierwszą oskładkowaną umowę na symboliczną kwotę, np. 100 zł, a potem kolejną, już nieoskładkowaną na 1500 zł, to jej koszty wzrosną o ponad 400 zł. To może zwiększyć bodźce do ukrywania części dochodów, czyli do rozwoju szarej strefy. W niektórych branżach, np. ochroniarskiej czy utrzymania czystości, należy spodziewać się wzrostu cen usług – podkreśla dr Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Plus Banku.

Szara strefa już teraz stanowi wielki problem w polskiej gospodarce. Według szacunków GUS, w 2013 roku ponad 1 mln Polaków pracowało na czarno, najczęściej w branży budowlano-remontowej, ale także m.in. we fryzjerstwie, gastronomii czy nawet handlu. Wartość ich pracy została wyceniona na 50 mln zł.

Lewiatan: za krótkie vacatio legis

Zastrzeżeń do merytorycznej części zmian nie wnoszą organizacje pracodawców. Konfederacja Lewiatan domaga się jednak wydłużenia okresu vacatio legis (to okres między publikacją aktu prawnego a jego wejściem w życie) dla nowelizacji ustawy z 3 do 12 miesięcy.

– Popieramy tę zmianę, ale wskazujemy na konieczność jej wprowadzania z zachowaniem co najmniej 12-miesięcznego okresu vacatio legis. Taki okres jest konieczny dla przystosowania się firm do zmiany zwłaszcza w sytuacji, kiedy realizowane są długie kontrakty, których warunków nie da się szybko zmienić. Niestety w projekcie ustawy proponowany okres vacatio legis to zaledwie 3 miesiące – mówi dr Grzegorz Baczewski, dyrektor departamentu dialogu społecznego i stosunków pracy Konfederacji Lewiatan.

Organizacja wskazuje, że zaproponowane w ustawie 3 miesiące nie zapewnią pracodawcy, czyli adresatowi nowych norm prawnych, odpowiedniego czasu „na przystosowanie się do zmienionych regulacji i na bezpieczne podjęcie odpowiednich decyzji co do dalszego postępowania".

Tym samym stoją w sprzeczności z zasadą demokratycznego państwa prawa, zapisanego w Konstytucji. Lewiatan ostrzega także, że wprowadzenie w życie niekonstytucyjnego przepisu będzie niosło za sobą poważne konsekwencje dla rynku pracy.

– Wiele osób straci pracę, wiele firm zbankrutuje lub zrezygnuje z realizacji kontraktów, a ich kontrahenci będą musieli zmierzyć się z bałaganem wynikającym z konieczności zawierania nowych umów – podsumowuje w oficjalnym komunikacie organizacja.

źródło: http://finanse.wp.pl/kat,1013819,title,Wyzsze-skladki-od-umow-zlecen-Czy-przybedzie-etatow,wid,16868606,wiadomosc.html

 
04-09-2014 Czwartek

Zmiany w przepisach: Związek zawodowy nie tylko dla zatrudnionych na umowę o pracę

Nie tylko umowa o pracę będzie dawała prawo korzystania z uprawnień związkowych. Resort pracy przygotowuje ustawę rozszerzającą prawo tworzenia i wstępowania do związków zawodowych na samozatrudnionych niebędących pracodawcami oraz świadczących pracę na podstawie umów-zleceń i o dzieło.

– Do końca tego roku chcemy przygotować projekty i skierować je do uzgodnień z partnerami społecznymi. Naszą intencją jest, by poszerzenie prawa koalicji (zrzeszania się w związkach) i związane z tym rozwiązania prawne powstały w dialogu – deklaruje Jacek Męcina, wiceminister pracy i polityki społecznej.

Nowe przepisy będą musiały rozstrzygnąć przede wszystkim kontrowersyjną kwestię dostępu związkowców przedsiębiorców do przywileju ochrony przed rozwiązaniem umowy.

– Uważam, że uprawnienia ochronne związkowców niezależnie od podstawy prawnej, na podstawie której świadczą pracę, powinny być maksymalnie zbliżone – uważa prof. Jerzy Wratny z Zakładu Prawa Pracy Polskiej Akademii Nauk.

Część ekspertów proponuje, żeby ochrona związkowców wykonujących obowiązki na innej podstawie niż umowa o pracę wynikała z niekorzystnych skutków finansowych dla firm zrywających z nimi współpracę.

– W przypadku nieuzasadnionego rozwiązania umowy cywilnoprawnej z działaczem związkowym podmiot go zatrudniający powinien zapłacić odszkodowanie, którego wysokość mogłaby być np. wielokrotnością płacy minimalnej. Kwota ta powinna być powiązana z długością zerwanego kontraktu – tłumaczy prof. Marcin Zieleniecki, ekspert NSZZ „Solidarność".

Przedstawiciele pracodawców nie chcą, by samozatrudnieni czy pracujący na podstawie umowy cywilnoprawnej po wstąpieniu do związku zyskiwali taką samą ochronę, jak ci na etatach.

– Jedynym wspólnym obszarem dla zatrudnionych na etatach i umowach cywilnoprawnych jest prawo do niedyskryminowania. Na tej płaszczyźnie dostrzegam możliwość jakiejś namiastki ochrony – zastrzega Monika Gładoch, ekspertka Pracodawców RP.

Międzynarodowa Organizacja Pracy, z którą resort konsultował plany poszerzenia prawa koalicji, nie oczekuje zrównania związkowych przywilejów ochronnych dla wszystkich form zatrudnienia. Dla MOP ważne jest, by nowe prawo chroniło głównie przed dyskryminacją ze względu na działalność związkową.

Małe związki stracą prawo do wszczynania sporu

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej pracuje też nad przygotowaniem projektu nowelizacji ustawy z 23 maja 1991 r. o rozwiązywaniu sporów zbiorowych (Dz.U. nr 55, poz. 236 ze zm.).

Nowym rozwiązaniem, które znajdzie się w ustawie, będzie wprowadzenie kryteriów reprezentatywności w sporach zbiorowych. Oznacza to, że małe związki stracą prawo do wszczynania sporu czy organizowania strajku w firmie.

– Proponujemy ujednolicenie przepisów zbiorowego prawa pracy w taki sposób, aby wspierać organizacje reprezentatywne. W ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych powinny mieć zastosowanie standardy przewidziane w kodeksie pracy na potrzeby wyłaniania reprezentacji załogi do negocjowania i zawierania układów zbiorowych – mówi Jacek Męcina, wiceminister pracy i polityki społecznej.

W ocenie ekspertów resort pracy mógłby nawet pokusić się o podniesienie progów reprezentatywności, by spór zbiorowy mogły wszczynać tylko organizacje cieszące się poparciem dużej części załogi.

– Pracodawca miałby konkretnego partnera do rozmów. Ponadto wysoki próg reprezentatywności wymuszałby na związkach kooperację. Obecnie mały związek może angażować pracodawcę w spór, a to często prowadzi do awanturnictwa – mówi Janusz Żołyński, radca prawny.

Nowością będzie także wprowadzenie mechanizmów pozwalających na kontrolę legalności sporu zbiorowego. Na takie rozwiązanie oczekują zarówno pracodawcy, jak i strona związkowa. Kluczowe dla oceny tego rozwiązania będzie tempo i tryb, w jakim stwierdzana będzie legalność sporu.

Resort pracy zapowiada także wydłużenie terminu na spełnienie przez pracodawcę roszczeń, które mogą być przedmiotem sporu zbiorowego. Zgodnie z obowiązującymi przepisami pracodawca ma 3 dni na spełnienie żądań związków zawodowych.

– Uważam, że pracodawca powinien mieć co najmniej 14 dni na odniesienie się do postulatów wysuwanych przez załogę. Bardzo często firmy mają rozbudowaną korporacyjną strukturę. Trudno praktycznie z dnia na dzień zorganizować spotkanie i rzetelnie odnieść się do postulatów – uważa Monika Gładoch, ekspert Pracodawców RP.

– Bywa, że związek zgłosi postulaty w piątek i już w poniedziałek oczekuje ich realizacji. Przy okazji można doprecyzować zasady liczenia terminów. Najprościej byłoby odwołać się w tej materii do rozwiązań wynikających z postępowania cywilnego – dodaje Janusz Żołyński.

Rozważany jest też pomysł polegający na wprowadzeniu czasowego ograniczenia trwania sporu zbiorowego.

– Od lat postulowaliśmy wprowadzenie instytucji przedawnienia sporu zbiorowego. Zdarza się, że trwa on nawet 10 lat. Oczywiście jego intensywność jest zmienna. W zależności od sytuacji na doraźne potrzeby jest eskalowany, a potem wyciszany, by po jakimś czasie znowu do niego powrócić – tłumaczy Monika Gładoch. Dodaje, że dobrym rozwiązaniem będzie, jeśli spór niezakończony porozumieniem czy spisaniem protokołu rozbieżności wygaśnie z mocy prawa.

– Myślę, że w naszych realiach powinno to nastąpić po 18–24 miesiącach od wszczęcia sporu – twierdzi Monika Gładoch.

Strona związkowa uważa, że wprowadzenie ram czasowych na prowadzenie sporu będzie niekorzystne dla realizacji oczekiwań załogi.

– Wiele sporów na tle płacowym trwa latami i cały czas postulaty wysuwane przez stronę związkową są aktualne. Wydaje się, że automatyczne ich wygaszanie z mocy prawa byłoby nieuzasadnione – uważa prof. Marcin Zieleniecki, ekspert NSZZ „Solidarność".

Dodaje, że wprowadzenie terminu, w jakim spór powinien być zakończony, sprawi, że pracodawcy będą tak przeciągać sprawę i utrudniać porozumienie, by w efekcie upłynął ustawowy termin.

Plany zmian w przepisach o sporach i strajkach

● Wprowadzenie kontroli legalności sporu

● Wprowadzenie kryteriów reprezentatywności w sporach zbiorowych

● Ograniczenie czasu trwania sporu zbiorowego

● Nowy tryb zakończenia sporu – zakończy się, gdy porozumienie podpiszą organizacje reprezentatywne

● Wydłużenie terminu spełnienia przez pracodawcę żądań związku

● Wprowadzenie mediacji prewencyjnej

● Zmiana liczby pracowników, których zgoda jest wymagana do proklamowania strajku – 50 proc. plus 1 uprawnionych do głosowania

● Rozszerzenie prawa do strajku na pracowników służby cywilnej i administracji publicznej

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna http://www.gazetaprawna.pl/drukowanie/819850
Artykuł z dnia: 2014-09-04, ostatnia aktualizacja: 2014-09-04 09:47

Autor:Tomasz Zalewski


03-09-2014 środa

„W 2030 roku będziemy pracować 15 godzin tygodniowo"

dada
źródło: © Warakorn - Fotolia.com /

Ekonomista John Maynard Keynes przewidział w 1930 r., że za sto lat, ze względu na poziom zaawansowania technologicznego, ludzie będą pracować 15 godzin tygodniowo. Wygląda na to, że jego wizja sprawdza się praktycznie w stu procentach. Kraje na całym świecie powoli podnoszą kwestie skrócenia czasu pracy.
Zwolennicy skrócenia czasu pracy twierdzą, że taka zmiana spowoduje poprawę zdrowia, lepszą koncentrację, wydajność i organizację pracy. Według nich, dłuższa praca nie zawsze przekłada się na wymierne efekty. Analiza przeprowadzona przez OECD wskazuje wyraźny związek między krótszym czasem spędzanym w biurze i lepszymi wynikami. Choć Grecy pracują ponad 2 tys. godzin rocznie, a Niemcy tylko 1,4 tys., to ci pierwsi są aż o 70 proc. mniej efektywni.

Czesi rozważają skrócenie czasu pracy z powodu rosyjskich sankcji

Co dziesiąty Polak pracuje ponad 60 godzin tygodniowo
Co jakiś czas pojawią się nowe pomysły i rozwiązania dotyczące zmiany wymiaru pracy. Założyciele Google mówią nawet o wprowadzeniu czterodniowego tygodnia pracy. - Jeśli naprawdę pomyślimy o rzeczach, które sprawiają, że jesteśmy szczęśliwsi, to przychodzi nam do głowy dom, bezpieczeństwo, zapewnienie przyszłości naszym dzieciom – powiedział Larry Page podczas rozmowy z Sergeyem Brinem (obaj są twórcami Google) oraz Vinodem Khosla (założyciel firmy Khosla Ventures).

Według Page'a, najlepszym rozwiązaniem dla pracownika naszych czasów jest redukcja godzin pracy lub podział czasu zatrudnienia na kilka części. - Gdy pytam, kto chciałby mieć dłuższy urlop lub czterodniowy tydzień pracy, ręce podnosi 100 proc. zgromadzonych na sali. Większość ludzi lubi pracować, ale też chce mieć czas dla siebie i rodziny. I jako pracodawcy musimy im to zapewnić – dodał Page.

Niedawno również prof. John Ashton (szef brytyjskiego resortu zdrowia) zasugerował, że Wielka Brytania powinna przejść na czterodniowy tydzień pracy. Takie posunięcie wpłynęłoby pozytywnie na zdrowie, zmniejszyłoby poziom bezrobocia i pozwoliłoby pracownikom na dłuższe spędzanie czasu z rodziną.

Inni już skracają

Siedzenie w biurze przez 8 godzin w niektórych krajach już odchodzi w zapomnienie. Szczególnie możemy pozazdrościć urzędnikom z Göteborga, którym dzień pracy został skrócony z 7 do 6 godzin. Jak pisze brytyjski dziennik „The Telegraph", ma to pozwolić na oszczędności związane ze zwiększeniem wydajności pracy. Zastępca burmistrza Göteborga, Mats Pilchem, przyznał na łamach "The Local Sweden", że pomysłodawcy tej zmiany liczą na spadek zwolnień chorobowych oraz poprawę kondycji psychicznej i fizycznej pracowników.

Wieści o innym rozwiązaniu płyną natomiast z Francji. Nowy przywilej pracowników, o którym pisze inny brytyjski dziennik „The Guardian", zakłada możliwość ignorowania służbowych maili po wyjściu z biura do domu. W dobie urządzeń mobilnych zachwiany został bowiem tzw. „work-life balance" w wielu firmach. We Francji obowiązuje 35-godzinny dzień pracy. Był on przez pracodawców "wydłużany" za pomocą środków elektronicznej komunikacji z pracownikami. Często byli oni zaskakiwani dodatkowymi zadaniami w domu i musieli pracować dłużej niż wynika to z przepisów. Nowe porozumienie związków zawodowych i organizacji pracodawców przewiduje obowiązek wyłączania służbowych telefonów po godzinie 18.

U nas chcą pracować 2 godziny krócej

W Polsce skrócenie tygodnia pracy z 40 do 38 godzin postulowało Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych (OPZZ), zwracając uwagę, że w krajach, w których tygodniowy czas pracy jest krótszy, bezrobocie jest niższe, a wydajność wyższa.

"Polacy już teraz należą do najbardziej zapracowanych społeczeństw w Unii Europejskiej. Według danych OECD Niemcy pracują rocznie 1413 godzin, Francuzi 1476, Austriacy 1600, Hiszpanie 1690, Japończycy 1728, Czesi 1774, Amerykanie 1787. Polscy pracownicy pracują zaś aż 1937 godzin rocznie, czyli najwięcej ze wszystkich badanych krajów" - uzasadniał związek. W ocenie OPZZ, skrócenie tygodnia pracy - przy zachowaniu poziomu wynagrodzenia - pozwoliłoby na "podwyższenie jakości pracy, wzrost wydajności, jak też stworzenie nowych miejsc pracy".

źródło: http://finanse.wp.pl/kat,1013819,title,W-2030-roku-bedziemy-pracowac-15-godzin-tygodniowo,wid,16852841,wiadomosc.html?ticaid=1135f8


02-09-2014 wtorek

Wniosek o wyprawkę szkolną 2014/2015 od Państwa

Dofinansowanie na zakup podręczników kształcenia ogólnego, specjalnego oraz zawodowego - wyprawka szkolna 2014/2015 - przyznawane jest wyłącznie na wniosek. W jakim terminie i gdzie należy złożyć wniosek o przyznanie wyprawki szkolnej? Poniżej przedstawiamy wzór odpowiedniego wniosku.

Wyprawka szkolna, czyli dofinansowanie do zakupu podręczników (kształcenia ogólnego, specjalnego oraz zawodowego) przyznawana jest uczniom wyłącznie na wniosek. Rządowy program wsparcia realizowany jest od 2002 r., więc już po raz dwunasty.

Wyprawka szkolna - kryterium dochodowe

Wniosek: http://0.g.infor.pl/p/_files/251000/1_wyprawka_szkolna.pdf


Przyznanie dofinansowania uzależnione jest od spełnienia kryterium dochodowego. Dochód na osobę w rodzinie – zgodnie z ustawą z dnia 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych - nie może przekraczać 539 zł netto.

Z obowiązku spełnienia kryterium dochodowego zwolnieni są uczniowie pochodzący z rodzin, gdzie występuje ubóstwo, sieroctwo, bezdomność, bezrobocie, niepełnosprawność, długotrwała lub ciężka choroba, przemoc w rodzinie, potrzeba ochrony macierzyństwa lub wielodzietności, bezradność w sprawach opiekuńczo-wychowawczych i prowadzenia gospodarstwa domowego (zwłaszcza w rodzinach niepełnych lub wielodzietnych), trudności w przystosowaniu do życia po zwolnieniu z zakładu karnego, alkoholizm lub narkomania; zdarzenie losowe i sytuacja kryzysowa. Mimo przekroczenia limitu dochodowego są oni uprawnieni do otrzymania „wyprawki szkolnej".

Komu przysługuje dofinansowanie na zakup podręczników?

Finansowe wsparcie przysługuje uczniom, którzy we wrześniu 2014 r. rozpoczynają naukę: w klasie II, III i VI szkoły podstawowej, w klasie II, III i VI ogólnokształcącej szkoły muzycznej I stopnia, w klasie III szkoły ponadgimnazjalnej: zasadniczej szkoły zawodowej, liceum ogólnokształcącego lub technikum, w klasie VI ogólnokształcącej szkoły muzycznej II stopnia, w klasie VI ogólnokształcącej szkoły sztuk pięknych, w klasie III liceum plastycznego lub w klasie III lub IX ogólnokształcącej szkoły baletowej.

Od roku szkolnego 2014/2015 rozszerzeniu uległ katalog uczniów uprawnionych do dofinansowania. Ustawodawca objął nim także uczniów słabowidzących, niesłyszących, słabosłyszących, z upośledzeniem umysłowym w stopniu lekkim, umiarkowanym i znacznym, z niepełnosprawnością ruchową, w tym z afazją, z autyzmem, w tym z zespołem Aspergera, z niepełnosprawnościami sprzężonymi, którzy posiadają orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego (ustawa z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty). Wskazanych grup uczniów nie dotyczy kryterium dochodowe.

Dofinansowanie dotyczy, co do zasady zakup podręczników szkolnych. W niektórych sytuacja - uczniów z upośledzeniem umysłowym w stopniu umiarkowanym lub znacznym oraz uczniów z niepełnosprawnościami sprzężonymi, w przypadku gdy jedną z niepełnosprawności jest upośledzenie umysłowe w stopniu umiarkowanym lub znacznym – obejmuje także dofinansowanie do zakupu materiałów edukacyjnych.

Źródło: http://www.infor.pl/prawo/dziecko-i-prawo/dziecko-i-finanse/697198,Wniosek-o-wyprawke-szkolna-20142015.html?utm_source=gazetaprawna_pl&utm_medium=nextclick&utm_campaign=bloczki-rc



26-08-2014 wtorek

6 godzin w pracy - mrzonki czy przyszłość?

Rok temu OPZZ poddał pomysł, by skrócić ustawowy 40-godzinny tydzień pracy o dwie godziny. Przyjęto go ze śmiechem. Jednak gdy niedawno milioner Carlos Slim wyszedł z propozycją wydłużenia weekendu do 4 dni i wprowadzenia 33-godzinnego systemu pracy, świat potraktował go poważnie. Czy w Polsce istnieje realna szansa na skrócenie czasu pracy?

 

Polacy od wielu lat znajdują się w czołówce państw UE, w których pracuje się najdłużej. Spędzamy w pracy do 42 godzin w tygodniu. Wyprzedzają nas jedynie Grecy, Bułgarzy, Słowacy, Czesi i Rumuni. Około 38 godzin pracują Hiszpanie, Włosi i Austriacy. Jeszcze mniej, bo 35-37 godzin - Szwedzi, Niemcy, Francuzi i Belgowie. Najmniej, maksymalnie do 30,5 godz. tygodniowo pracują Holendrzy.

3 dni po 11 godzin i weekend

Carlos Slim, jeden z najbogatszych ludzi świata, w którego rękach jest imperium telekomunikacyjne sięgające od Argentyny, po Brazylię aż po Meksyk, na konferencji w Paragwaju wyszedł z propozycją skrócenia czasu pracy do 33 godzin w tygodniu. To nie wszystko. Według niego najlepszym wyjściem jest praca – od poniedziałku do środy po 11 godzin. Od czwartku zaś weekend. Jest w tym jednak jedno „ale". W takim systemie trzeba byłoby pracować do 77 lat. Wydawać by się mogło, że to abstrakcyjny pomysł, ale został bardzo poważnie przyjęty przez największe media i portale gospodarcze. Wcześniej z podobnym pomysłem wyszedł Larry Page, współtwórca najpopularniejszej obecnie wyszukiwarki internetowej Google.

Jest to o tyle zaskakujące, bo raport fundacji New Economics z Wielkiej Brytanii nawołujący do stopniowego skracania czasu pracy przeszedł prawie niezauważalnie. Podobnie było w Polsce. Pomysł OPZZ, który pojawił się na Komisji Trójstronnej, dot. skrócenia 40-godzinnego tygodnia pracy został przyjęty przez rząd oraz pracodawców ze śmiechem.

Nie wszyscy jednak podchodzą do takich projektów z rezerwą. Szwecja, która ma 37-godzinny tydzień pracy, testuje sześciogodzinny dzień. Na razie tylko w Göteborgu, jednak jeśli się sprawdzi – wszyscy urzędnicy będą pracować 30 godzin w tygodniu. Podobnego tygodniowego systemu pracy chcą także w Niemczech. We Francji 35-godzinny tydzień pracy wprowadzono już w 2000 r.

W Polsce też może być krócej?

Piotr Szumlewicz, ekspert i doradca OPZZ, twierdzi, że może. - Czterdziestogodzinny tydzień pracy w Polsce nie obejmuje wszystkich pracowników. Wielu zatrudnionych pracuje o wiele dłużej, a co gorsza, według danych Państwowej Inspekcji Pracy, wysoki odsetek firm nie płaci za nadgodziny. Na dodatek w zeszłym roku rząd wydłużył okres rozliczeniowy pracy do 12 miesięcy, co w praktyce oznacza, że przez kilka miesięcy w roku pracownicy mogą być zmuszani do pracy nawet ponad 70 godzin tygodniowo, aby w kolejnych mieć przestój – wyjaśnia.

Ponadto w większości krajów zachodnich stosunki pracy, w tym długość czasu pracy i stawki za nadgodziny, są szczegółowo regulowane w ramach branżowych układów zbiorowych. Dzięki nim nie ma wielu patologii obecnych na polskim rynku pracy, gdzie pracownik często jest zdany na samowolę pracodawcy. Polska jest też krajem o największej skali umów śmieciowych w Unii Europejskiej, a tych nie obejmują minimalne standardy płacowe ani godzinowe.

W konsekwencji Polacy należą do najbardziej zapracowanych społeczeństw w Unii Europejskiej. Według doradcy OPZZ pracują ciężko, długo i za małe pieniądze.

źródło: http://biznes.onet.pl/6-godzin-w-pracy-mrzonki-czy-przyszlosc,18563,5653062,news-detal


26-08-2014 wtorek

Młodzież pracuje na śmieciówkach kilkanaście godzin na dobę i za głodowe stawki

safwa
źródło: ShutterStock

Praca na umowie cywilnoprawnej może być świadczona przez kilkanaście godzin na dobę i za głodowe stawki. Coraz częściej tak pracuje młodzież.
"Kiedy szef może zmusić pracownika do wzięcia urlopu"

Kodeks pracy zapewnia ochronę i właściwe warunki niezależnie od formy prawnej zatrudnienia jedynie dzieciom do 16. roku życia. Jakakolwiek aktywność zarobkowa osób w tym wieku jest uzależniona od zgody inspektora pracy po spełnieniu wielu formalności. Ponadto praca dzieci jest dopuszczalna tylko w firmach prowadzących działalność sportową, kulturalną reklamową czy artystyczną. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja osób w wieku 16–18 lat. Przy ich zatrudnianiu na podstawie umowy cywilnoprawnej nie są wymagane żadne zezwolenia poza zgodą przedstawiciela ustawowego.


Nie obowiązują ich także normy dotyczące np. wymiaru czasu pracy czy przepisy ograniczające rodzaj wykonywanych zajęć. Tymczasem firmy coraz częściej sięgają po młodych pracowników nie tylko w wakacje, ale także w ciągu roku.

Niebezpieczne zjawisko
Problem braku ochrony młodzieży pomiędzy 16. a 18. rokiem życia dostrzegają eksperci i inspektorzy pracy, którzy coraz częściej spotykają się z nieletnimi pracownikami wykonującymi na zleceniach prace np. w warsztatach samochodowych czy w gastronomii. I choć niektórzy z nich – szczególnie w wakacje – pracują codziennie po kilka, kilkanaście godzin, to miesięczne wynagrodzenie wynosi maksymalnie kilkaset złotych. Na zleceniach bowiem nie obowiązuje płaca minimalna.

– Państwowa Inspekcja Pracy od lat postuluje potrzebę wprowadzenia przepisów ochronnych dotyczących zatrudniania na podstawie umów cywilnoprawnych, w tym osób młodocianych. Zmiany powinny dotyczyć w szczególności minimalnego wynagrodzenia za wykonaną pracę. Należy także określić poziom norm ochronnych czasu pracy – zauważa Leszek Zając, zastępca głównego inspektora pracy.

Jego zdaniem przepisy trzeba jak najszybciej zmienić, bo zawieranie umów cywilnoprawnych stwarza zagrożenia szczególnie przy powierzaniu obowiązków młodocianym. Wynikają one przede wszystkim z niezapewniania bezpiecznych i higienicznych warunków pracy stosownych do wieku nieletnich. Do wypadków dochodzi często także ze względu na brak jakichkolwiek ograniczeń czasu pracy.

– Faktycznie przepisy kodeksu pracy nie mają zastosowania w przypadku osób niepełnoletnich między 16. a 18. rokiem życia, które wykonują prace czy inne zajęcia zarobkowe na podstawie umów cywilnoprawnych. W stosunku do nich stosuje się jedynie art. 304 k.p. zobowiązujący pracodawców do zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy osobom fizycznym wykonującym pracą na terenie zakładu na innej podstawie niż stosunek pracy – ocenia Grzegorz Ruszczyk, radca prawny w kancelarii Raczkowski i Wspólnicy.

Dodaje jednak, że umowa cywilnoprawna, np. zlecenie, podpisana przez młodocianego powinna być potwierdzona przez jego opiekuna. To on powinien zadbać, by jego dziecko nie pracowało w warunkach i porze niewskazanych dla osób niepełnoletnich.

Niestety w rejonach kraju o dużym wskaźniku bezrobocia rodzice nie zawsze zwracają na to uwagę. Co więcej, sami zachęcają dzieci, by podjęły w wakacje zatrudnienie.

Chroniony tylko etat
Tymczasem kodeks pracy reguluje możliwości zarobkowania młodocianych w sposób sztywny. Poza zatrudnieniem ich w celu przyuczenia do wykonywania zawodu pozwala jedynie na zawarcie przez taką osobę umowy o pracę przy wykonywaniu prac lekkich. Taka forma zatrudnienia jest objęta obostrzeniami dotyczącymi chociażby norm czasu pracy. Przy czym nie ma powszechnie obowiązującego wykazu prac lekkich. A nawet gdyby był, to i tak nie miałby zastosowania do pracujących na podstawie umów cywilnych. Kodeks, który powstał w 1974 r., nie nadążą za wciąż zmieniającą się rzeczywistością.

– Jednak nie jest tak, że wszyscy pracodawcy podpisują z młodocianymi tylko umowy-zlecenia. Firmy zainteresowane pracą nieletnich nadal zgłaszają do inspekcji swoje wykazy prac lekkich. Natomiast jeżeli trafiamy na zatrudnienie takiej osoby na zlecenie, to sprawdzamy, czy łączący strony kontrakt nie spełnia cech stosunku pracy. Jeżeli tak jest, to reagujemy. Nie możemy jednak nakazać zawarcia umowy o pracę z osobą młodocianą, która zgodziła się na pracę na zlecenie – wyjaśnia Andrzej Słowik, zastępca okręgowego inspektora pracy w Olsztynie.

Kodeks nie nadąża
W przypadku cywilnoprawnego pracownika, który nie ukończył 18 lat, nie ma też ograniczeń co do rodzaju wykonywanych zajęć. Nie dotyczą go bowiem przepisy, które zabraniają zatrudniania młodocianych przy pracach wzbronionych, których katalog opracował minister pracy. Tymczasem znajdują się w nim zajęcia, które mogą niekorzystnie wpłynąć na rozwój psychiczny i fizyczny, np. prace związane z dźwiganiem. Co więcej, na liście tej są ujęte zajęcia związane z obsługą branży turystycznej, która szczególnie w wakacje chętnie korzysta z umów śmieciowych. Zakazana jest np. praca młodocianych w charakterze pokojowych w domach wczasowych i turystycznych, pensjonatach i hotelach.

– Oczywiście przedsiębiorcy nie powinni narażać osób młodych na niekorzystne warunki, ale formalnie ograniczenia dotyczą tylko osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę. Trudno wyobrazić sobie, by wykaz prac wzbronionych był rozciągnięty na umowy cywilnoprawne, które charakteryzują się większą swobodą stron w kształtowaniu łączącego je stosunku prawnego – stwierdza Magdalena Zwolińska, adwokat kancelarii DLA Piper.

Każdy zdolny
Firmy nie muszą także sprawdzać stanu zdrowia młodych zleceniobiorców. Tak więc nie podlegają oni obowiązkowym badaniom pozwalającym ocenić ich zdolność do wykonywania określonych czynności.

– Taka osoba młodociana czy jej rodzice powinni zainteresować się warunkami pracy i przeprowadzić badania określające zdolność do świadczenia określonej czynności. Czasem takie badanie może uchronić przed zagrożeniami – podkreśla Paweł Wdówik, krajowy konsultant ds. medycyny pracy. – Spotkałem jednak przypadki, że przedsiębiorcy korzystający z usług młodzieży wymagali zaświadczeń od lekarza medycyny pracy i co więcej niektórzy finansowali ich przeprowadzenie – dodaje.

Być może robili to, by się zabezpieczyć przed ewentualną odpowiedzialnością. – Jednak niezależnie od motywów warto sprawić, by jak największa grupa młodocianych przed podjęciem pracy zarobkowej miała sprawdzany stan zdrowia – stwierdza Paweł Wdówik.

źródło: http://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i-kariera/artykuly/816718,mlodziez-pracuje-na-smieciowkach-kilkanascie-godzin-na-dobe-i-za-glodowe-stawki.html

26-08-2014 wtorek

Urlop wypoczynkowy zostanie wydłużony z 26 do 35 dni?

dsada
źródło: ShutterStock

Unia Europejska planuje zwiększyć ilość dni urlopu wypoczynkowego w tych krajach, w których wiek emerytalny wynosi 67 lat lub więcej - donosi "Głos Wielkopolski". Jeżeli zmiany zostaną wprowadzone, urlop będzie wynosił 35 lub 37 dni rocznie.
"Kiedy szef może zmusić pracownika do wzięcia urlopu"

Kolejne państwa UE podwyższają wiek emerytalny, w tym Dania, Holandia i także Polska.

W związku z tym w Brukseli trwają prace mające zrekompensować zatrudnionym dodatkowe lata spędzone w firmie. Zgodnie z nową unijną dyrektywą pracownikom miałoby przysługiwać 35 lub 37 dni urlopu rocznie - w zależności od tego, czy wiek emerytalny w danym kraju wynosi 67 czy 68 lat.

Nowe przepisy mają zostać doprecyzowane w tym roku, później muszą zostać przyjęte przez Europarlament i dopiero wtedy będą mogli się nimi zająć polscy parlamentarzyści.

Źródło: http://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i-kariera/artykuly/816586,urlop-wypoczynkowy-zostanie-wydluzony-z-26-do-35-dni.html

25-08-2014 Poniedziałek

Krótsze umowy na czas określony od 2015 roku

fa

Projekt zakładający ograniczenie czasu trwania terminowych kontraktów umożliwi także firmom zwolnienie zatrudnionego z obowiązku świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia.

Zmiany w zasadach zatrudniania na czas określony są już przesądzone. W ubiegłym tygodniu zespół ds. programowania prac rządu wpisał do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów projekt nowelizacji kodeksu pracy w tym zakresie. Jak ustalił DGP propozycje modyfikacji przepisów zostaną upublicznione na przełomie sierpnia i września tego roku. Zgodnie z kalendarzem prac rząd ma go przyjąć w IV kwartale tego roku. Następnie zajmą się nim Sejm i Senat. Wszystko wskazuje więc, że nowe przepisy wejdą w życie w 2015 r.

Oprócz zapowiadanych zmian, czyli zbliżenia zasad zatrudniania na podstawie umów terminowych i na czas nieokreślony oraz wprowadzenia maksymalnego okresu trwania tych pierwszych, projekt zakłada także inne modyfikacje.

Na podstawie jednostronnej decyzji pracodawca będzie mógł zwolnić pracownika z obowiązku świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia (z zachowaniem prawa do wynagrodzenia). Obecnie kodeks pracy nie reguluje omawianej kwestii, a z orzecznictwa sądowego, które nie jest jednolite, wynika, że zwolnienie z wykonywania obowiązków albo wymaga porozumienia z pracownikiem, albo w ogóle nie jest możliwe (np. wyrok Sądu Najwyższego z 13 marca 2013 r., sygn. akt II PK 214/12). Omawiane rozwiązanie może być korzystne zarówno dla przedsiębiorcy, jak i pracownika. Ten pierwszy nie będzie musiał współpracować z osobą, która w najbliższym czasie odejdzie z firmy (często zdarza się, że przechodzi do konkurencji), a drugi zyska płatny czas wolny w okresie wypowiedzenia.

Partnerzy proponują
Dla związkowców i pracodawców istotniejsze znaczenie będą miały jednak propozycje zmian dotyczące zatrudnienia na czas określony. Są one konieczne, bo nieprawidłowości w tym zakresie wytknęły nam Komisja Europejska oraz Trybunał Sprawiedliwości UE.

Według pracodawców właściwym rozwiązaniem mogłoby być zróżnicowanie umów terminowych i tych na czas nieokreślony. Przepisy powinny wskazywać, kiedy dopuszczalne jest stosowanie tych pierwszych kontraktów. Obecnie tego nie precyzują, więc TSUE uznał, że nie ma podstaw do tego, aby takim zatrudnionym przysługiwały uprawnienia inne niż te, którymi objęci są zatrudnieni na stałe.

– Wskazanie takich kryteriów jest możliwe. Po stronie pracodawcy mogłaby być to np. konieczność realizacji ograniczonego w czasie projektu, a po stronie pracownika – np. podjęcie pierwszego zatrudnienia lub staż pracy nieprzekraczający 12 miesięcy – uważa dr Monika Gładoch, ekspert Pracodawców RP.

Przeciwne postulaty przedstawiają jednak związki zawodowe.

– Zależy nam na wdrożeniu rozwiązań, które wynikają z wyroku TSUE, czyli zrównaniu zasad zatrudniania na podstawie umów terminowych i na czas nieokreślony – tłumaczy Paweł Śmigielski, ekspert OPZZ.

Dodaje, że związki nie godzą się jednak na to, aby takie modyfikacje odbywały się kosztem ograniczenia uprawnień wynikających ze stałego zatrudnienia.

Tego typu zmiany postulowali już eksperci. Polegałyby one na tym, że np. zarówno umowę terminową, jak i tę na czas nieokreślony przez pierwsze dwa lata obowiązywania firma mogłaby rozwiązywać bez konieczności uzasadnienia. Spełniony byłby w ten sposób wymóg, jaki w orzeczeniu z 13 marca 2014 r. (sygn. akt C-38/13) wskazał TSUE. Osoby wykonujące takie same obowiązki, ale zatrudnione na różnych umowach, zostałyby objęte takimi samymi zasadami dotyczącymi zwolnień.

Wątpliwości prawne
– Takie rozwiązanie budzi jednak wątpliwości pod względem zgodności z prawem międzynarodowym – wskazuje Monika Gładoch, ekspert Pracodawców RP.

Prawo do ochrony w przypadku nieuzasadnionego zwolnienia z pracy gwarantuje pracownikom konwencja nr 158 Międzynarodowej Organizacji Pracy oraz art. 30 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej. Choć Polska nie ratyfikowała pierwszego z tych dokumentów, a drugi przyjęła z zastrzeżeniem ograniczającym jego obowiązywanie, to wydaje się mało prawdopodobne, aby takie rozwiązania mogły zostać uwzględnione.

źródło: http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/814649,krotsze-umowy-na-czas-okreslony-od-2015-roku.html


22-07-2014 wtorek

Średnie pensje rosną. A ile tak naprawdę zarabia Kowalski?


Za każdym razem, gdy Główny Urząd Statystyczny podaje informacje na temat średnich zarobków Polaków, w internecie wylewa się fala rozżalenia. "Ponad 4 tys. zł brutto - to ma być średni zarobek? Nie znam nikogo, kto by aż tyle zarabiał". Podobnych opinii jest całe mnóstwo. Dlaczego? Bo słynna średnia krajowa podawana przez GUS ma się nijak do rzeczywistych zarobków większości Polaków.
Z danych GUS wynika, że przeciętne wynagrodzenie w naszym kraju za pierwszy kwartał 2014 roku wyniosło 3895,31 zł brutto. Rekordowo wysoka była średnia pensja w marcu - 4017,75 zł brutto, czyli około 2865 zł "na rękę". Tymczasem zdecydowana większość Polaków - ok. 70 proc. deklaruje zarobki w wysokości poniżej 2500 zł brutto. Skąd ta ogromna różnica?

Aby to zrozumieć, trzeba poznać kilka statystycznych pojęć i mechanizmów. Średnią krajową (czyli przeciętne wynagrodzenie) oblicza się sumując zarobki wszystkich osób objętych badaniem i dzieląc uzyskany wynik przez ich liczbę. Załóżmy, że obliczamy średnią pensję (brutto) dla 7-osobowej firmy, w której dwoje pracowników zarabia po 1700 zł, jeden 2000 zł, jeden 2200 zł. Asystentka szefa dostaje miesięcznie 5000 zł, główna księgowa 7000 zł, a szef - 10 000 zł. Liczymy: 1700 + 1700 + 2000 + 2200 + 5000 + 7000 + 10 000 = 29 600 zł. Wynik dzielimy przez liczbę pracowników: 29 600 : 7 = 4228,57 zł. W ten sposób otrzymaliśmy średni zarobek w naszej firmie, który wynosi 4228,57 zł brutto, choć aż czworo (czyli blisko 60 proc.) pracowników zarabia o około 50 proc. mniej od przeciętnego wynagrodzenia. Średnią zawyżają więc bardzo wysokie zarobki pozostałych trzech osób.

Wiele firm badawczych używa mediany (zwanej wartością środkową). Jest to wskaźnik, który dzieli cały zbiór na połowę i trochę więcej mówi nam o rzeczywistych zarobkach danej grupy. Jak więc wygląda mediana dla naszej przykładowej firmy? W tym wypadku mamy pensje: 1700 zł, 1700 zł, 2000 zł, 2200 zł, 5000 zł, 7000 zł i 10 000 zł - wartość środkowa to 2200 zł, bo dokładnie taka sama liczba pracowników (troje) zarabia więcej od mediany i taka sama liczba zarabia mniej od tego wskaźnika. To oznacza, że w tej samej firmie mediana jest o blisko połowę (o 2 tys. zł) niższa od średniej.

Niekiedy obliczając średnie pensje używa się dominanty. To najczęstsza wartość w danym zbiorze. Mówi nam, jaka pensja występuje najczęściej. W przypadku naszej przykładowej firmy, gdzie zarobki pracowników wynoszą: 1700 zł, 1700 zł, 2000 zł, 2200 zł, 5000 zł, 7000 zł i 10 000 zł - dominantą jest wartość najniższa, czyli 1700 zł, bo to ona występuje najczęściej.

Jak obliczana jest średnia krajowa? Już sam mechanizm jej obliczania sprawia, że uzyskany wynik daje zniekształcony obraz realnych zarobków Polaków. To jednak nie wszystko.

W swoich comiesięcznych obliczeniach GUS opiera się wyłącznie na danych uzyskiwanych z firm z sektora przedsiębiorstw (zatrudniających 50 pracowników i więcej) oraz na 10 proc. próbie zakładów pracy zatrudniających od 10 do 49 osób. Co kwartał dane o zarobkach przekazują wszystkie firmy liczące ponad 9 pracowników.

Brakuje więc comiesięcznej informacji o dochodach w małych firmach, a także o zarobkach pracowników zatrudnianych na tzw. umowy śmieciowe. GUS nie uwzględnia też zarobków w administracji publicznej - co również fałszuje obraz rzeczywistej sytuacji. Tak więc średnia krajowa, z założenia niemiarodajna, oparta jest jedynie na informacjach o pensjach ok. 30 proc. pracowników.

Jak to wygląda w rzeczywistości?

Bardziej miarodajne dane otrzymujemy co dwa lata, gdy Główny Urząd Statystyczny publikuje wyniki badania dotyczącego wynagrodzeń w poszczególnych zawodach. Ostatni raport "Struktura wynagrodzeń według zawodów w październiku 2012 roku" poznaliśmy w ubiegłym roku. Na jego podstawie można poznać różnicę między zarobkami "statystycznego Polaka" (czyli w oparciu o średnią krajową) i dochodami większości pracowników.

W październiku 2012 roku, średnia krajowa w naszym kraju wynosiła 3896 zł brutto. Wartość środkowa była już o 781 zł niższa - 3115 zł. Jednak prawdziwą różnicę między "średnią krajową", a pensją, którą otrzymuje największa grupa Polaków, pokazuje porównanie tej pierwszej z dominantą, która wyniosła 2189 zł.

Oznacza to, że przecięty Kowalski, który po każdej publikacji GUS-u wylewa swoje żale w internecie, zarabia o przeszło 1700 zł mniej, niż przeciętny, statystyczny Polak.

źródło: http://finanse.wp.pl/kat,1013819,title,Srednie-pensje-rosna-A-ile-tak-naprawde-zarabia-Kowalski,wid,16765603,wiadomosc.html

18-07-2014 piątek

W Polsce regularnie łamane są prawa pracowników !!!

fqfasf
joshhh_-_fotolia.com /

Prawa pracownicze w Polsce są regularnie łamane. Pod tym względem jesteśmy jednym z najgorszych krajów w Europie. Tak wynika z raportu Międzynarodowej Konfederacji Związków Zawodowych (ITUC), który stawia nas na równi z m.in. z Bułgarią czy Rumunią.
W okresie od kwietnia 2013 r. do marca 2014 r. ITUC badał poszczególne państwa pod względem przestrzegania i ochrony podstawowych praw pracowniczych. Pod uwagę były brane przede wszystkim: prawo do zrzeszania się, prawo do udziału lub nawoływania do strajku czy negocjacji zbiorowych.

Prawa pracownicze cudzoziemców są łamane
Ważne zmiany dla pracowników za granicą
Okazało się, że właśnie prawo do strajków było najczęściej łamanym uprawnieniem pracowników w ciągu ostatniego roku. W 87 krajach nie przestrzegano prawa do udziału w nich, a w ponad 60 do nawoływania do strajków. W 70 państwach naruszone było też prawo do wstępowania i tworzenia związków zawodowych. W co najmniej 50 krajach łamano natomiast prawo do negocjacji zbiorowych między pracownikami i pracodawcami oraz prawo do wyboru formy strajku. W 35 państwach zdarzyły się przypadki aresztowań osób walczących o prawa pracownicze, a w 9 zanotowano ich zaginięcia lub morderstwa.

Polska słabo na tle Europy

Niestety z tego badania nie płyną korzystne wnioski dla Polski. Nasz kraj otrzymał zaledwie notę 3 w skali 1-5,5 (im wyższa nota tym niższa ochrona pracowników). Taka ocena oznacza, że dochodzi u nas „do regularnego naruszania praw pracowniczych, a istniejące prawo umożliwia ich naruszanie. Rząd lub firmy działają na rzecz ograniczania praw pracowników".

Taką samą ocenę ITUC przyznało jeszcze czterem innym krajom członkowskim EU. Z podobną skalą problemów mierzą się Bułgaria i Rumunia oraz kraje „starej unii" Wielka Brytania i Portugalia.

Polska wypada słabo także na tle naszych najbliższych sąsiadów, z którymi w 2004 roku wchodziliśmy do wspólnoty. Ochrona praw pracowników lepiej funkcjonuje m.in. w Czechach, krajach bałkańskich, w tym także nienależących do UE, czy na Węgrzech, które otrzymały notę 2.

Nie dziwi natomiast fakt, że z najlepszą sytuacją dla pracowników mamy do czynienia w krajach skandynawskich oraz Europie Zachodniej. Do liderów dołączyły także niektóre państwa byłego bloku wschodniego: Litwa, Estonia i Słowacja. Najgorzej jest z kolei na Białorusi, Ukrainie, Grecji, którym przyznano notę 5.

Przykłady łamania prawa w Polsce

Międzynarodowe Stowarzyszenie Związków Zawodowych posiada wiele informacji na temat konkretnych przykładów naruszenia praw pracowniczych w naszym kraju. Chociażby w sierpniu 2013 Słowiński Park Narodowy odmówił Tadeuszowi Pietkunowi ze słupskiej "Solidarności" możliwości zasiadania w komisji społecznej, mimo że posiadał on rekomendacje związku.

Innym przykładem, jaki podają związkowcy, jest postawa EuroBanku, który nie zgodził się na udostępnienie "Solidarności" swoich raportów sprzedaży, w celu ustalenia sytuacji ekonomicznej banku. Związek chciał wykorzystać te dane w późniejszych rozmowach na temat płac pracowników. Bank nie zezwalał także organizacji związkowej na swobodny wybór swoich ekspertów oraz nie udostępnił sieci wewnętrznej do dystrybucji informacji. Na siedzibę związków zaproponował budynek oddalony o 168 km od miejsca, w którym faktycznie działały.

Inne opisywane przypadki to m.in. utrudnianie przeprowadzenia strajków czy zwolnienie z pracy, a nawet przemoc wobec walczących o prawa pracownicze związkowców.

PIP: prawie 90 wykroczeń w 2012 roku

Na co dzień naruszenia na rynku pracy dotyczą także wielu innych kwestii niż te badane przez ITUC. W 2012 roku PIP stwierdziła ogółem 88,6 tys. wykroczeń przeciw osobom wykonującym pracę zarobkową. Najczęściej dotyczyły one naruszeń w kwestii przygotowania do pracy (26 proc. – 22,8 tys. przypadków).

Ponadto łamano prawo w kwestii niewypłacania wynagrodzenia lub innych należnych świadczeń (18 proc. – 16,3 tys. przypadków), a także m.in. czasu pracy, legalności zatrudnienia, bezpieczeństwa czy oddziaływania czynników szkodliwych. Inspektorzy PIP przeważnie nakładali na pracodawców kary w postaci mandatów karnych, których wystawiono ponad 18 tys. na łączną kwotę ok. 22,5 mln zł. Stosowano także kary upomnienia, nagany albo w niektórych sytuacjach (3,8 tys.) kierowano sprawy do sądu. Te skazały ponad 3 tys. firm na karę grzywny w łącznej wysokości 7,2 mln zł., a tylko 51 zostało uniewinnionych.

Metodologia

ITUC rejestrowała w ciągu ostatniego roku (od marca 2013 do marca 2014) przypadki naruszania praw pracowników w 139 krajach świata. Sporządziła oceny poszczególnych krajów w oparciu o pięciopunktową skalę, gdzie:

1 - prawa pracownicze w danym kraju na ogół są przestrzegane, a ich naruszenia są stosunkowo rzadkie;

2 - ochrona praw pracowniczych jest nieco słabsza, a naruszanie częstsze niż w przypadku państw z pierwszej grupy;

3 - dochodzi do regularnego naruszania praw pracowniczych, a istniejące prawo umożliwia ich naruszanie. Rząd i/lub firmy działają na rzecz ograniczania praw pracowników;

4 - dochodzi do systematycznego naruszania praw. Rząd i/lub firmy na dużą skalę dążą do tego, aby pracownicy nie mogli walczyć o swoje prawa, a ich postulaty były mniej słyszalne;

5 - ochrona praw pracownika w praktyce nie istnieje, choć formalnie przepisy istnieją. Pracownicy w tych krajach są wystawieni na arbitralne decyzje pracodawców;

5,5 - ochrona praw pracowniczych nie istnieje, ponieważ nie istnieje państwo prawa, tylko kraje są w stanie konfliktu wewnętrznego czy pod dyktaturą wojskową.

KK,JK,WP.PL

źródło: http://finanse.wp.pl/kat,1013819,title,W-Polsce-regularnie-lamane-sa-prawa-pracownikow,wid,16639233,wiadomosc.html?ticaid=1131ab


16-07-2014 Środa

Biedronka ogłasza gigantyczną rekrutację. Szukają absolwentów

sfdaf
PAP/D.Delmanowicz /

W ciągu 2 miesięcy Biedronka przeprowadzi rekrutację na 1000 kierowniczych stanowisk. Popularna sieciówka zamierza zatrudnić przede wszystkim absolwentów uczelni wyższych i to głównie z mniejszych miejscowości.
Jeronimo Martins Polska, właściciel sieci, do tej pory stawiał na menedżerów pochodzących z awansów wewnętrznych (90 proc. stanowisk kierowniczych zostało w ten sposób obsadzonych). Przedstawiciele firmy tłumaczą w komunikacie, że decyzja o rekrutacjach zewnętrznych wynika ze skali działań, która wymaga wzmocnienia zespołu. W związku z otwarciami sklepów, planowanymi w tym oraz kolejnych trzech latach, w placówkach utworzonych zostanie ponad 3000 nowych stanowisk kierowniczych. Łącznie tylko do końca tego roku sieć chce stworzyć ponad 5000 nowych miejsc pracy (wszystkich, nie tylko kierowniczych). Swoją ofertę JMP kieruje do absolwentów uczelni wyższych.

– Chcemy nadal inwestować w naszych pracowników, w tym młode talenty, traktując tę inwestycję jako wyraźną przewagę konkurencyjną w naszej działalności. Poza skupieniem się na rozwoju naszych aktualnych zespołów, chcemy wzmocnić swoją kadrę kierowniczą, a tym samym zapewnić dalszy zrównoważony rozwój Jeronimo Martins Polska – twierdzi w oficjalnym komunikacie Pedro Pereira da Silva, dyrektor Grupy Jeronimo Martins i Country Manager na Polskę.

Sieć sklepów Biedronka poszukuje absolwentów uczelni wyższych, ale niekoniecznie z dużych ośrodków akademickich. Szczególnie stawia na osoby, które mają już za sobą pierwsze doświadczenia zawodowe, najchętniej w sprzedaży lub obsłudze klienta. Niewątpliwym atutem kandydatów będzie również umiejętność zarządzania zespołem.

Proces rekrutacyjny prowadzony będzie w lipcu i sierpniu. We wrześniu i w październiku tego roku planowane jest rozpoczęcie pracy przez pierwszą grupę kierowników zatrudnionych w ramach programu. Kolejne osoby zostaną zatrudnione na początku 2015 roku. Aplikować można poprzez serwisy: www.1000absolwentow.pl, www.karierawjm.pl oraz pracuj.pl. Wraz z rozpoczęciem rekrutacji firma uruchamia kampanię informacyjną dotyczącą programu, skierowaną przede wszystkim do absolwentów uczelni wyższych w całej Polsce. Od 7 lipca kampania wystartowała w internecie, a po 14 lipca pojawi się także w prasie.

Na co mogą liczyć osoby, które myślą o pracy w Biedronce? Podstawową formą zatrudnienia na wszystkich stanowiskach jest umowa o pracę, która gwarantuje pełen pakiet świadczeń socjalnych. Najniższa płaca podstawowa (dla kasjerów) to 2 tys. zł brutto.

- Wynagrodzenie rośnie w zależności od stażu i oceny pracy. W związku z tym zarobki wielu pracowników, w tym także kasjerów-sprzedawców, są wyższe od bazowych wartości wynagrodzenia. Pracownicy z dużym stażem pracy są szczególnie doceniani. Już po pierwszym roku pracy wynagrodzenie podstawowe pracownika wzrasta o 5 proc. Średnie miesięczne wynagrodzenie wraz z premią uznaniową wynosi na stanowisku kasjera-sprzedawcy ponad 2240 zł brutto. Nie tylko jednak zarobki kasjerów przekraczają kwotę 2000 zł brutto, ale przede wszystkim wynagrodzenia personelu kierowniczego w sklepach są odpowiednio wyższe i proporcjonalne do zakresu ich odpowiedzialności i doświadczenia - poinformowało nas biuro prasowe Jeronimo Martins Polska.

Wszyscy pracownicy sieci są objęci systemem premiowym. Biedronka na nagrody dla pracowników przeznaczyła w tym roku 56 mln zł. Zatrudnieni objęci są też m.in. programem profilaktyki zdrowotnej w postaci bezpłatnych badań specjalistycznych i szczepień. Do pakietu świadczeń należą również m.in. paczki okolicznościowe, wyprawki dla pierwszoklasistów i noworodków, bezpłatne obozy letnie dla dzieci pracowników z rodzin o najniższych dochodach.

źródło: http://finanse.wp.pl/kat,1013819,title,Biedronka-oglasza-gigantyczna-rekrutacje-Szukaja-absolwentow,wid,16753627,wiadomosc.html


11-07-2014 Piątek 

ZAPRASZAM WSZYSTKICH DO NOWO OTWARTEGO LOKALU W OLEŚNICY NA PYSZNEGO KURCZAKA

gasga

WIĘCEJ INFORMACJI NA STRONIE 

http://www.piekielnykurczak.pl/

ZAPRASZA NASZ BYŁY PRACOWNIK PIOTR PIETRAS
09-07-2014 środa 

Znikną kary za brak potwierdzenia OC?

gfs
fot. WP.PL

Podczas jazdy kierowca powinien posiadać przy sobie nie tylko prawo jazdy i dowód rejestracyjny samochodu, ale także potwierdzenie zawarcia polisy OC. Niedługo kary przewidziane za brak tego ostatniego mają przejść do historii.
Kto wypłaci odszkodowanie w razie braku OC?

Kto wypłaci odszkodowanie w razie braku OC?
Jak rozliczyć szkodę - gotówkowo czy bezgotówkowo?

Jak rozliczyć szkodę - gotówkowo czy bezgotówkowo?
Taryfikator mandatów jasno określa konsekwencje za brak wymaganych dokumentów: 50 zł za brak każdego z wymaganych, ale łącznie nie więcej niż 250 zł. Poza koniecznością uiszczenia kary na kierowcy ciąży także obowiązek zgłoszenia się na wskazaną komendę policji z dokumentem, którego brakowało w czasie przeprowadzanej przez mundurowych kontroli. Prawo jazdy i dowód rejestracyjny wydawane są przez właściwe urzędy i posiadają zabezpieczenia przed podrobieniem. Inaczej jest w przypadku potwierdzenia zawarcia polisy OC.
Najczęściej wydawane są one na zwykłych drukach, a jedynym uwierzytelnieniem dokumentu jest pieczątka i podpis agenta ubezpieczeniowego. W przypadku polis zawieranych przez telefon lub internet właściciel samochodu po prostu drukuje otrzymany drogą elektroniczną dokument. To sprawia, że policja podczas kontroli i tak sprawdza ważność polisy OC w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców.
CEPiK zawiera jednak sporo nieaktualnych danych. Wynika to z długiego czasu wprowadzania informacji o zawartych polisach przesyłanych do bazy danych przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny i towarzystwa ubezpieczeń. Proces aktualizacji ma przebiegać znacznie sprawniej w przypadku systemu CEPiK 2.0, nad którym pracuje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych - informuje gazetaprawna.pl.
Wraz z uruchomieniem CEPiK 2.0 policjant podczas kontroli samochodu będzie mógł szybko sprawdzić ważność jego polisy i mieć pewność, że dane te są wiarygodne. To oznacza, że wożenie ze sobą dokumentu, który potwierdza ubezpieczenie przestanie być konieczne. Zniknąć ma także kara za jego brak. Na takie zmiany przyjdzie nam jednak jeszcze poczekać. CEPiK 2.0 ma być dostępny dla policji w pierwszej połowie 2016 roku.
Zniesieniu nie ulegną natomiast kary za brak zawarcia OC. Te są waloryzowane co roku i mogą być bardzo dotkliwe. Dla samochodów osobowych maksymalna kara wynosi 3360 zł. W przypadku braku polisy tylko przez kilka dni właściciel pojazdu zapłaci część kary. Gdy przerwa nie przekroczy 3 dni - 20 proc., czyli 670 zł. Jeśli okres bez ubezpieczenia trwa od 4 do 14 dni - trzeba zapłacić 50 proc. sankcji podstawowej, czyli 1680 złotych. W przypadku samochodów ciężarowych kara jest jeszcze wyższa.

Źródło: www.gazetaprawna.pl

http://moto.wp.pl/kat,55194,title,Znikna-kary-za-brak-potwierdzenia-OC,wid,16739907,wiadomosc.html


tb/mw/tb, moto.wp.pl


07-07-2014 Poniedziałek

E-papierosy jednak szkodliwe! Nawet równie mocno jak tradycyjne!

dsds
(fot. planetc1/flickr/cc)

Badania naukowców ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego pomogły potwierdzić dwie rzeczy. Po pierwsze – wdychany przez użytkowników e-papierosów aerozol nie jest, jak się powszechnie uważa, całkowicie neutralny dla zdrowia – może zawierać szkodliwe, rakotwórcze związki. Po drugie – ich stężenie istotnie zależy od mocy baterii, stosowanej w urządzeniu.
W e-papierosach do rozpuszczania nikotyny używa się powszechnie dwóch związków – gliceryny i propylenu glikolowego. Udowodniono, że podgrzewanie ich do wysokich temperatur powoduje ich rozpad na m.in. formaldehyd i acetaldehyd – dwa rakotwórcze związki karbonylowe.
Celem badania polskich naukowców było ustalenie, jak różne parametry e-papierosów, w tym rodzaj zastosowanego rozpuszczalnika nikotyny i moc baterii, wpływają na poziom związków karbonylowych w aerozolu, wdychanym przez użytkownika e-papierosa.
Badanie objęło 12 związków karbonylowych, mierzonych w aerozolach 10 ogólnie dostępnych roztworów nikotyny i trzech roztworów wzorcowych składających się z czystej gliceryny, czystego propylenu glikolowego oraz mieszaniny obu rozpuszczalników. Moc baterii e-papierosa była stopniowo modyfikowana - od 3,2 wolta do 4,8 wolta.
I tak, obecność rakotwórczych związków stwierdzono w aż 8 z 13 próbek. Najgorzej wypadły aerozole bazujące na propylenie glikolowym. Co szczególnie warte podkreślenia, olbrzymi wpływ na stężenie rakotwórczych związków miała moc baterii – podniesienie jej do 4,8 wolta powodowało jego wzrost od 4 do nawet 200 razy.
W jednym z przypadków udało się nawet osiągnąć poziom tych związków identyczny jak w tradycyjnym papierosie, podnosząc moc baterii do maksimum!
Ta publikacja odbiła się szerokim echem w środowisku badaczy e-papierosów. To jedna z nielicznych prac wskazujących negatywną stronę papierosów elektronicznych. Wyniki tego badania powinny zwrócić uwagę ich producentów na to, żeby przestali produkować e-papierosy o możliwej regulacji napięcia, a ewentualnych posiadaczy takich urządzeń do tego, żeby nie zwiększali mocy swojego e-papierosa" - powiedział PAP prof. Andrzej Sobczak prowadzący wraz ze współpracownikami badania w Śląskim Uniwersytecie Medycznym w Katowicach oraz w Instytucie Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu.
Badania przeprowadził międzynarodowy zespół trzech ośrodków - oprócz katowickiego uniwersytetu i sosnowieckiego instytutu uczestniczył w nich także Roswell Park Cancer Institute w Buffalo.

żródło:  http://tech.wp.pl/kat,1009783,title,E-papierosy-jednak-szkodliwe-Nawet-rownie-mocno-jak-tradycyjne,wid,16737542,wiadomosc.html

04-07-2014 piątek

PO ILU LATACH ZAROBISZ NAJWIĘCEJ


Najwyższe wynagrodzenia otrzymują pracownicy o stażu pracy wynoszącym od 11 do 15 lat. Połowa z nich zarabiała przynajmniej 5 000 PLN brutto miesięcznie - wynika z Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń przeprowadzonego w 2013 roku przez Sedlak & Sedlak.
Pracownicy na początku swojej kariery zarabiali przeciętnie 2 632 PLN. Połowa pracowników, którzy przepracowali 6-8 lat zarabiała od 3 000 PLN do 7 000 PLN. Najwyższą medianę wynagrodzeń, wynoszącą 5 000 PLN, odnotowano w grupie osób ze stażem pracy 11-15 lat. Natomiast 25% najlepiej wynagradzanych osób z tej grupy zarabiało ponad 9 000 PLN.

dsafc


Wśród pracowników szeregowych wraz z upływem lat pracy następował niewielki wzrost wynagrodzeń. Najmniej zarabiały osoby z najkrótszym - rocznym stażem pracy. Otrzymywały one przeciętnie 2 222 PLN. Zarobki pracowników szeregowych o stażu pracy powyżej 16 lat były o nieco ponad 20% wyższe i wyniosły 2 700 PLN. Wśród specjalistów dysproporcje wynagrodzeń wynosiły już prawie 60% (3 000 PLN u osób ze stażem poniżej roku i 4 750 PLN u osób pracujących od 11 do 15 lat). Różnice wśród kierowników sięgały 95%, a wśród dyrektorów i zarządu - 115%.

afa


źródło: http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90443,16227803,Po_ilu_latach_pracy_zarobisz_najwiecej_.html?utm_source=newsletter&utm_medium=AutopromoWew&utm_campaign=gp_newsletter

04-07-2014 piątek

POGODA NA WEEKEND 5-6 LIPCA

csc
01-07-2014 wtorek

Związki chcą wzrostu płacy minimalnej w roku 2015 do 1800 zł.

dsa
źródło prawa.wp.pl

Wzrost płacy minimalnej oraz waloryzacja rent i emerytur w 2015 roku rząd i pracodawcy omawiali w czwartek na posiedzeniu Komisji Trójstronnej.


Podczas spotkania ministra pracy Władysława Kosiniaka-Kamysza z przedstawicielami pracodawców omówiono m.in. rządową propozycję waloryzacji emerytur i rent w 2015 r. Rząd proponuje, by podobnie jak w tym roku waloryzacja pozostała na minimalnym ustawowo poziomie, czyli o wskaźnik inflacji i 20 proc. realnego wzrostu płac w roku poprzednim.

Pracodawcy, jak poinformował Departament Dialogu i Partnerstwa Społecznego MPiPS, popierają propozycję rządu.

Związki zawodowe w przekazanym na piśmie stanowisku proponują z kolei, by wskaźnik waloryzacji emerytur i rent wyniósł nie mniej niż średnioroczny wskaźnik inflacji plus 50 proc. realnego wzrostu płac w 2014 r.

W sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2015 r. rząd proponuje wzrost płacy minimalnej z obecnych 1680 zł do 1750 zł, co stanowi 19 zł więcej niż ustawowe minimum wzrostu najniższego wynagrodzenia.

Taka podwyżka nie satysfakcjonuje związków zawodowych, które pod koniec maja w stanowisku przesłanym ministrowi pracy, oświadczyły, że wzrost ten powinien wynosić w 2015 r. przynajmniej 7 proc., co stanowiłoby kwotę 1797 zł.

Propozycja rządu nie znajduje też poparcia pracodawców, którzy uważają z kolei, że proponowana podwyżka jest zbyt wysoka i powinna pozostać na ustawowym minimum czyli 1731 zł.

Minister powiedział jednak PAP, że po czwartkowym spotkaniu "pozostaje nadzieja", że jest to jedynie I etap dyskusji z pracodawcami na temat wysokości płacy minimalnej. Rozmowa na ten temat ma być kontynuowana 14 lipca.

"Gdyby była akceptacja strony pracodawców dla propozycji rządowej, to byłoby to cenne" - powiedział Kosiniak-Kamysz.

"Szkoda, że nie było dzisiaj związkowców" - podkreślił minister i dodał, że "jeżeli strona związkowa nadal nie będzie brała udziału w posiedzeniach Komisji Trójstronnej, to nie będzie innej możliwości" i rząd sam rozporządzeniem ustali wysokość wzrostu płacy minimalnej oraz waloryzacji rent i emerytur.

Związki nie zamierzają jednak wracać do prac w Komisji Trójstronnej dopóki nie zostanie ona gruntownie zreformowana.

"Niezależnie od tego, czy związki byłyby obecne na posiedzeniu Komisji Trójstronnej, czy nie, ich stanowisko i tak - jak pokazuje doświadczenie wielu lat nie zostałoby wzięte pod uwagę" - powiedział w czwartek PAP szef Forum Związków Zawodowych, Tadeusz Chwałka.

Dodał, że trzy organizacje związkowe: NSZZ "Solidarność", OPZZ i FZZ wysłały ministrowi pracy swoje wspólne stanowisko w sprawie m.in. waloryzacji rent i emerytur oraz podwyżki płacy minimalnej "i też zostało ono pominięte".

"Przy takim lekceważeniu stanowiska związkowego mówienie o tym, że obecność związków na posiedzeniu plenarnym coś by zmieniła jest po prostu obłudą" - powiedział Chwałka.

W czwartek minął rok odkąd związki zawodowe zawiesiły swój udział w Komisji Trójstronnej, przez co m.in. nie może ona podejmować uchwał. Związki zawiesiły prace w KT twierdząc, że dialog społeczny między rządem, pracodawcami i związkami jest pozorowany, bo postulaty związkowe nie są brane pod uwagę. We wrześniu zorganizowały w Warszawie manifestację, w której wzięło udział ponad 100 tys. osób, a pod koniec października 2013 r. zgłosiły pomysł nowej ustawy o dialogu społecznym.

Związki chcą, by KT zastąpiła nowa, niezależna instytucja - Rada Dialogu Społecznego. Miałaby ona m.in. obowiązkowo opiniować wszystkie projekty ustaw, a nie tylko rządowe. Związki chciałyby też by Rada miała możliwość składania projektów ustaw i miała kontrolę nad Funduszem Pracy oraz Funduszem Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Własne pomysły na reformę Komisji Trójstronnej mają pracodawcy. Według nich nowa instytucja także miałaby się nazywać Rada Dialogu Społecznego i być osobnym ciałem ze swoim sekretariatem. Przewodniczącym Rady Dialogu Społecznego i szefem prezydium miałaby być osoba niezależna od stron dialogu i mianowana przez prezydenta na czteroletnią kadencję.

Rząd czeka na wspólne uzgodnienia w tej sprawie między związkami i pracodawcami.

fdwdfas
źródło: usługi-księgowe.eu

źródło: http://www.portalsamorzadowy.pl/praca/,60819.html


30-06-2014 poniedziałek

Ile płacą w McDonald's, ile w KFC? W którym fast foodzie najlepiej jest pracować?

fsdagg

Ze wszystkich barów szybkiej obsługi wciąż najczęściej zaglądamy do McDonald's i KFC. W obu restauracjach największy procent pracowników stanowią osoby w wieku 18-23 lat, czyli przeważnie studenci. W McDonald's można pracować od 16 roku życia, więc znajdą tu zatrudnienie także uczniowie, do pracy w KFC mogą kandydować wyłącznie osoby pełnoletnie.

Proces rekrutacyjny w obu restauracjach przebiega podobnie. W McDonald's należy najpierw wypełnić kwestionariusz (znajduje się on w każdej restauracji sieciówki), który rozpatrywany jest przez osoby zajmujące się rekrutacją. Wybrani kandydaci proszeni są następnie na rozmowę kwalifikacyjną. Jeżeli przejdą ją pozytywnie kierownik podpisuje z nimi umowę. W KFC należy złożyć swoje CV i następnie czekać na telefon z zaproszeniem na rozmowę, ale lepiej wybrać się bezpośrednio do placówki i poprosić o rozmowę z menedżerem. I podobnie – po pozytywnym przejściu rozmowy – otrzymuje się angaż. W obu przypadkach należy mieć wyrobioną książeczkę sanepidowską i dostarczyć wyniki podstawowych badań lekarskich z poradni medycyny pracy, na które wcześniej dostaniemy skierowanie, a także odbyć szkolenie i kurs BHP. Przez pierwsze dwa tygodnie każdy pracownik pracuje pod okiem instruktora, który uczy go zasad obsługi klienta i procesu przygotowywania potraw.

Przeciętne zarobki w McDonald's są nieco wyższe niż w KFC – przynajmniej na początku. W przypadku pierwszej restauracji zarobimy na starcie ok. 9-10 zł netto za godzinę, w drugiej zaczniemy od stawki 8,50 zł. Zarobki bardzo szybko mogą ulec zmianie.

– Po miesiącu dostałam podwyżkę o 1 zł. Teraz zarabiam 10 zł na rękę – przyznaje Karolina, jedna z pracownic restauracji KFC na gdańskiej Morenie. – Nie jest też trudno o nagrodę miesiąca dla najlepszego pracownika, a to też dodatkowe pieniądze – zaznacza.

Każdy początkujący pracownik musi przejść także test standardów KFC – jeżeli go zaliczy może liczyć na dodatkowe pieniądze do wypłaty.

W McDonald's każdy pracownik raz na pół roku oceniany jest za swoją pracę. Sprawdzany jest pod kątem wyników, ale i zdobytego doświadczenia. Jeżeli ocena ta jest pozytywna osoba taka może liczyć na podwyżkę.

Większość załogi kierowniczej w obu restauracjach to byli szeregowi pracownicy. Awans jest więc rzeczą powszechną i raczej naturalną. Warto dodać, że kierownik restauracji może liczyć na zarobki w granicach 4,5-5 tys. zł netto. Zarówno w sieci restauracji McDonald's, jak i KFC każdy początkujący pracownik podpisuje najpierw umowę o pracę z trzymiesięcznym (w przypadku McDonald's) lub miesięcznym (w przypadku KFC) okresem próbnym bądź umowę zlecenie. Większość umów to właśnie umowy o pracę na stały etat, 3/4 bądź pół etatu.

Pracownicy restauracji KFC mogą w godzinach pracy liczyć na jeden posiłek dziennie za symboliczną złotówkę. Dodatkowo otrzymują także kartę rabatową, która upoważnia do 25 proc. zniżki we wszystkich punktach KFC. Na podobne karty mogą liczyć także zatrudnieni w McDonald's – umożliwiają one zakup produktów z menu restauracji w obniżonych cenach. Mają oni również nielimitowany i darmowy dostęp do napojów. Niestety nie przysługuje im żaden darmowy posiłek, a jak przyznają pracownicy – zniżki wcale nie są zadowalające.

- Za zestaw w cenie 15 zł i tak muszę wydać ok. 10 zł, a po pracy często wyrzucam niesprzedane kanapki i zastanawiam się czy nie można było przeznaczyć ich jako posiłek dla załogi – mówi Dominika z restauracji McDonald's w Gdyni Orłowie.

- Dla wszystkich pracowników organizujemy różne konkursy z nagrodami pieniężnymi. Niedawno wprowadziliśmy także dodatkowy program rabatowy – mówi Dominik Szulowski, rzecznik prasowy McDonald's Poland. - Z naszych badań wynika, że to nagrody finansowe i wycieczki są najchętniej przyjmowane przez pracowników - przyznaje.

Dodatkowo kadra menedżerska i kierownicza może liczyć na pakiety zdrowotne. W obu restauracjach są dzienne i nocne zmiany – te drugie są lepiej płatne. Godziny pracy i rodzaj zmiany ustala się z kierownikiem, wcześniej wpisując swoje wolne terminy w grafiku. Godziny pracy są raczej elastyczne, jednak grafik sporządza się zazwyczaj z około 2-tygodniowym wyprzedzeniem, trudno więc np. zaplanować w maju sierpniowy urlop. Przysługujące przerwy w obu przypadkach to ok. 30 min. na 8 godzin pracy. Niedługo uruchomiony zostanie specjalny serwis internetowy dla pracowników McDonald's, dzięki któremu będą oni mieli dostęp m.in. do grafiku.

Pozostałe fast foody

W Burger Kingu (BK) stawka za godzinę na początku pracy to ok. 7 zł „na rękę", przeciętny pracownik zarabia tam 8 zł netto. Można podpisać umowę o pracę lub na zlecenie, najpopularniejsza forma zatrudnienia w BK to połowa etatu.

– Na starcie otrzymałam 40-stronnicową książkę ze standardami pracy w restauracji, które szybko trzeba przyswoić. Praca na kasie jest wyczerpująca, zdecydowanie polecam pracę w kuchni. W dodatku nieraz wyrabiamy nadgodziny, za które otrzymujemy zwykłą stawkę. Ale są też plusy – zapewnia Anita, która pracuje w BK w jednym z warszawskich centrów handlowych.

Każdemu pracownikowi przysługuje posiłek, za który trzeba zapłacić 2 zł. Jak przyznają zatrudnieni, nie jest trudno o awans: ze zwykłego pracownika przechodzi się m.in. przez stanowisko eksperta, a ostatecznie można zostać menedżerem całej restauracji.

W Pizzy Hut stawka godzinowa wynosi ok. 6-6,50 zł za godzinę, ale pracownicy – kelnerzy – mogą liczyć także na napiwki. Jednak dopiero po okresie próbnym, czyli 10 zmianach, podczas których są szkoleni przez starszego pracownika. Zmiany są zazwyczaj ranne i popołudniowe, ale osoby zatrudnione na ćwierć etatu, bądź umowę zlecenie mogą pracować przez pięć dni po kilka godzin w ciągu dnia. Darmowe obiady nie przysługują pracownikom pizzerii.

Około 5 zł netto za godzinę przez pierwsze 5 dni pracy, a następnie 8 zł i – jeśli kierownik będzie zadowolony – nawet więcej. Na takie stawki mogą liczyć pracownicy w sieci barów Subway. W ciągu dnia zatrudnionym przysługuje jedna kanapka w cenie 2 zł. Na pracę w tej firmie mogą liczyć głównie studenci, z którymi podpisywana jest zazwyczaj umowa zlecenie.

AB /AK/WP.PL

źródło: http://finanse.wp.pl/kat,1013819,title,Ile-placa-w-McDonalds-ile-w-KFC-W-ktorym-fast-foodzie-najlepiej-jest-pracowac,wid,16708431,wiadomosc.html

30-06-2014 Poniedziałek

Praca i zarobki w Biedronce. Jaka jest prawda?

gfesagqe


Ukończyła Uniwersytet Jagielloński i jest kasjerką w Biedronce. Internautka Butterfly podzieliła się jakiś czas temu w serwisie Wykop.pl swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi pracy w sieciówce. Sprawdziliśmy, czy jej opinia zgadza się z tym, co mówią przedstawiciele firmy.

"Pracując na 3/4 etatu 1500 brutto. Na rękę mam lekko ponad 1100 złociszy. Na cały etat to jest 2000 brutto, czyli jakieś 1500. Po roku pracy podwyżka. O całe 50 złotych. A później po 3 latach, 5-ciu, 10-ciu" – zdradziła Butterfly w swoim AMA („Ask me Anything" tłum. „Pytaj mnie o wszystko"). W cytatach zachowana jest oryginalna pisowniowa internautki.

Zmiana na stanowisku szefa Biedronki
Biedronka szuka pracowników. Najniższa stawka to 2 tys. zł brutto
Według przedstawicieli Biedronki płaca w sieciówce wynosi również 2 tys. złotych brutto. To kwota o ok. 20 proc. większa od krajowej płacy minimalnej. Ponadto umowa o pracę gwarantuje pełen pakiet świadczeń socjalnych.

- Wynagrodzenie oczywiście rośnie w zależności od stażu, oceny pracy itp., w związku z tym zarobki wielu pracowników sklepów, w tym także kasjerów-sprzedawców, są wyższe od tej kwoty – mówiła na stornach regiopraca.pl Anna Papka, starszy menedżer ds. relacji zewnętrznych w Jeronimo Martins Polska S.A. - Wszyscy pracownicy sieci Biedronka są także objęci systemem premiowym. W ciągu ostatnich ośmiu lat dzięki regularnym podwyżkom wartość minimalnej płacy podstawowej wzrosła w sieci Biedronka o ponad 50 proc. Pracownicy otrzymują ponadto jeden z najbogatszych pakietów socjalnych na rynku - dodała Anna Papka.

Menedżer przekonywała, że pracownicy mogą liczyć m.in. na wyprawki dla niemowląt, plecaki wypełnione przyborami szkolnymi czy kolonie dla najbardziej potrzebujących dzieci.

Butterfly potwierdza. Zaplecze socjalne, jakie oferuje firma, jest bogate i różnorodne. „Na święta są zakupy za free na 300 zł, do tego jakaś paczka o wartości około 100, zapakowana w coś fajnego np. plecak, torbę termoizolacyjną, kosz, pudełko. Czasem z jakiejś tam okazji trafiają się zakupy za free. Ostatnio były w kwietniu na 150 złotych, bo został socjal i JM (red. Jeronimo Martins, właściciel sklepu) to podzieliło na wszystkich pracowników. W październiku zeszłego roku były na 250 złotych z okazji 2000-cznej Biedronki. W maju była nagroda 1450 złotych brutto, ale już nie pamiętam z jakiej okazji" – czytamy w AMA Buttefly.

Według internautki zarobki może nie są najwyższe, ale warunki całkiem niezłe. Gorzej już z atmosferą pracy. Czasami traktowana jest "jak pies". „Wg mnie lekko to pod mobbing podchodzi. Krzyki na pracownika, kazanie zrobić jakiś bzdur. Praca jak praca, ale to dużo zależy od kierownictwa. Słyszę czasem jakie cyrki dzieją się w innych stonkach. Mam relacje ze strony innych robaczków na stanowisku sprzedawcy, jak i od kierowników" – pisze Butterfly.

Internautka zdradziła też, ile wynosi dzienny utarg sklepu. To według niej „około 35-40 tysięcy dziennie".

źródło: http://finanse.wp.pl/kat,1013819,title,Praca-i-zarobki-w-Biedronce-Jaka-jest-prawda,wid,16708317,wiadomosc.html

30-06-2014 Poniedziałek

Szykuje się bat na firmy pożyczkowe!


W roku ubiegłym mocno podpadłem firm pożyczkowym, wyrażając w swoich publikacjach opinię na temat szkodliwości ich sztandarowego produktu,czyli pożyczek-chwilówek. Mimo oczywistych argumentów, że tego typu "produkty finansowe" powinno się potraktować w taki sam sposób, jak niegdyś premier Donald Tusk unicestwił z rynku dopalacze, niewiele się w tej kwestii zmieniło. Ale może nie wszystko stracone?

Kto prosił parabanki? Same nie przyszły

Genezę powstania tak licznej grupy podmiotów oferujących na krajowym rynku megadrogie pożyczki (zwykle jest to koszt około 30 proc. miesięcznie!) przedstawiłem w artykule "Skąd się biorą parabanki". Otóż nasi parlamentarzyści ustawą - z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim – znieśli wszelkie ograniczenia kosztów, które mogą być naliczane przez pożyczkodawców. Od grudnia 2012 roku, kiedy ten porażająco szkodliwy akt prawny wszedł w życie, Polska stała się mekką dla lichwiarzy z całego świata.

Tu szybko trafili i czują się jak ryby w wodzie. Dotyczy to wielu międzynarodowych cwaniaków, którzy zaplanowali zbić majątek na naszych rodakach. Ich ofiarami padają zwykle osoby najuboższe, te o najmniejszej świadomości finansowej, lub ci, którzy znaleźli się w sytuacji przymusowej.

A jednak ktoś w Sejmie pracuje!

Miło mi Państwu donieść, że nie wszyscy nasi politycy spędzają czas na biesiadach w znanej warszawskiej restauracji. Oto bowiem zbliża się moment, kiedy na światło dzienne wyjdzie gotowy projekt poprawionej ustawy o kredycie konsumenckim. Równie ważna dla milionów Polaków jest ustawa o upadłości konsumenckiej. Ten akt prawny, który obowiązuje od 2009 roku (jako część ustawy "Prawo upadłościowe i naprawcze") jest zbyt restrykcyjny, aby mógł przynieść ulgę przekredytowanym rodakom. Z komunikatu PAP z grudnia 2013 roku dowiadujemy się:

"Od 2009 r. sądy ogłosiły w Polsce tylko 60 upadłości osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej. Oddaliły i zwróciły ponad 1900 wniosków - głównie z tego powodu, że dłużnicy nie mieli majątku wystarczającego choćby na pokrycie kosztów samego postępowania upadłościowego."

Już na samym początku sejmowego projektu (z dnia 3 czerwca br. ) dotyczącego zmiany treści ustawy "Prawo upadłościowe i naprawcze" znajdziemy m.in. takie zapisy:

"Art. 1.
1. Ustawa reguluje: (...)
4) zasady umarzania zobowiązań upadłego będącego osobą fizyczną; (...)
2. Celem postępowania uregulowanego ustawą prowadzonego wobec osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej jest również umorzenie zobowiązań upadłego niewykonywanych w postępowaniu upadłościowym."

W dalszej części projektu ustawy znajdziemy także następujące rozwiązania, które niewątpliwie bardzo pomogą dłużnikom w zakończeniu ich problemów:
" Art. 491'7
1. W przypadku, gdy majątek niewypłacalnego dłużnika nie wystarcza na pokrycie kosztów postępowania albo w masie upadłości brak jest płynnych funduszów na ich pokrycie, koszty te pokrywa tymczasowo Skarb Państwa"

" Art. 491'15
1. W postanowieniu o ustaleniu planu spłaty wierzycieli sąd określa w jakim zakresie i w jakim czasie, nie dłuższym niż trzydzieści sześć miesięcy, upadły jest obowiązany spłacać zobowiązania uznane na liście wierzytelności (...) oraz jaka część zobowiązań upadłego (...) zostanie umorzona po wykonaniu plany spłaty wierzycieli"

Oto kolejne, bardzo ważne i niezwykle korzystne dla dłużników, zapisy dotyczące planu spłaty:

" Art. 491'15
(...)
4. ... Ustalając plan spłaty wierzycieli, sąd bierze pod uwagę możliwości zarobkowe upadłego, konieczność utrzymania upadłego i osób pozostających na jego utrzymaniu, w tym ich potrzeby mieszkaniowe (...) i realność ich zaspokojenia w przyszłości"

" Art. 491'16
1. Sąd umarza zobowiązania upadłego bez ustalenia planu spłaty wierzycieli, jeśli osobista sytuacja upadłego w oczywisty sposób wskazuje, że nie byłby on zdolny do wykonania jakichkolwiek spłat w ramach planu spłaty wierzycieli.
2. Umarzając zobowiązania upadłego bez ustalania planu spłaty wierzycieli sąd obciąża Skarb Państwa tymczasowo pokrytymi kosztami postępowania."

Wysokie Sądzie, sorry, ale jestem biedny jak mysz kościelna!

Jak to się ma do klientów firm pożyczkowych? Otóż grupą docelową tychże są głównie osoby wykluczone z grupy "kredytobiorców bankowych". Bardzo często są to osoby, które nie mają stałej pracy, pracują na czarno; albo mają już na karku całą masę innych zobowiązań, nie pozwalających na ubieganie się o kredyt w banku. Taka osoba, zamiast żebrać - najczęściej w swojej rodzinie - o pomoc w spłacie lichwiarskiej pożyczki, po prostu zgłasza się do sądu z wnioskiem o upadłość.

Ta droga - o ile sąd nie dopatrzy się ze strony dłużnika rażącego niedbalstwa - pozwoli pożyczkobiorcy wyzwolić się ze szponów nie przebierających w środkach windykatorów. Takie działania dłużników nie są obecnie możliwe - ze względu na restrykcyjny charakter aktu prawnego z 2009 roku.

Jest duża szansa, że do nowelizacji ustawy o upadłości konsumenckim dojdzie jesienią bieżącego roku. Z całą pewnością wykształci się wtedy bardzo liczna grupa prawników i syndyków, których specjalnością będzie właśnie postępowanie upadłościowe osób fizycznych: klientów będzie bez liku, a za "niewypłacalnego dłużnika" koszty sprawy poniesie Skarb Państwa. Jeśli tak się stanie, to szemrane towarzystwo, zowiące się jako "międzynarodowe grupy finansowe", szybko opuści nasz piękny kraj, szukając naiwnych gdzie indziej.

Czego z całego serca Państwu i wszystkim Rodakom gorąco życzę!

Krzysztof Oppenheim
Nieruchomości Boża Krówka

źródło: http://finanse.wp.pl/kat,1033715,title,Szykuje-sie-bat-na-firmy-pozyczkowe,wid,16708258,wiadomosc.html


24-06-2014 wtorek

Związki zawodowe i pracodawcy wspólnie o składkach ZUS od umów zleceń

AUTOR: POLSKIERADIO.PL | 22-06-2014 19:22

Związki zawodowe i część pracodawców popierają oskładkowanie umów zleceń. Chcą powiązania tych zmian z nowelizacją prawa zamówień publicznych, która miałaby zobowiązywać do zatrudniania na umowę o pracę.
Problem tzw. umów śmieciowych często wiąże się z zamówieniami publicznymi, w których wygrywają najtańsze oferty. Zwycięskie firmy, aby zaoszczędzić, zatrudniają pracowników na umowy śmieciowe.

 

- Nie może być tak, że wypłacane są pieniądze poza systemem podatkowym. Jeżeli tak będzie, to ustawa o zamówieniach publicznych wspiera szarą strefę - uważa Jan Guz, przewodniczący OPZZ.

Wprowadzenia składek na ubezpieczenie społeczne od umów zleceń powinno się odbyć z odpowiednio długim vacatio legis, nie krótszym niż 12 miesięcy, uważa Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan.

- Firmy mają zawarte często 2 - 3 letnie kontrakty, których warunków nie będą mogły zmienić. Zatrudniają również pracowników na umowy zlecenia. Znajdą się zatem w pułapce, bo nie będą mogły podwyższyć cen świadczonych usług, a jednocześnie za pracowników będą musiały zapłacić odpowiednio wyższe składki na ubezpieczenie społeczne - wyjaśnia Mordasewicz.

W projekcie pojawia się kontrowersyjny zapis, który mówi, że bank centralny może kupować obligacje na rynku wtórnym – mówi Ryszard Petru, przewodniczący Towarzystwa Ekonomistów Polskich.

Oskładkowanie umów zleceń podwyższy i tak już wysokie koszty pracy. To z kolei nie poprawi sytuacji na rynku - komentuje Dariusz Woźniak z Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu.

- Wyższe koszty oznaczają, że jesteśmy mniej konkurencyjni (przedsiębiorcy - przyp. red.). W konsekwencji możemy mniej sprzedać towaru, więc będziemy mniej produkować. Z pewnością odczujemy to na rynku pracy, który od roku specjalnie się nie poprawia, mimo pozytywnych sygnałów, które docierały do nas w ubiegłych kwartałach - uważa Woźniak.

Istnieje też ryzyko wzrostu szarej strefy, dodaje Mordasewicz.

- Część nieuczciwych pracodawców przesunie pracowników do szarej strefy. W momencie, kiedy pracownika zatrudniamy oficjalnie, jeżeli wliczymy składki na ubezpieczenie społeczne, podatek dochodowy, urlop, absencję chorobową, to koszt pracy dla pracodawcy jest dwa razy wyższy niż to, co pracownik dostaje do ręki. W związku z tym korzyść z zatrudniania na czarno jest bardzo duża - mówi Mordasewicz.

Porozumienie w sprawie oskładkowania umów zleceń i nowelizacji prawa zamówień publicznych podpisały OPZZ, NSZZ "Solidarność" i Forum Związków Zawodowych razem z Konfederacją Lewiatan. Związkiem Rzemiosła Polskiego i BCC. To ważne porozumienie, biorąc pod uwagę, że blisko rok temu organizacje związkowe zawiesiły swój udział w Komisji Trójstronnej.

źródło: http://www.wnp.pl/wiadomosci/228542.html


24-06-2014 wtorek

Źle zarządzający menedżerowie wychowują nieefektywnych pracowników

svav
fot.fotolia

Ryba psuje się od głowy. Podobnie firma. Jeśli kadra kierownicza źle zarządza, nie może się spodziewać, że będzie mieć zmotywowaną i zaangażowaną załogę.

Niektórzy uważają, że nie ma złych pracowników, są tylko złe style zarządzania. To sytuacja rodzi zachowanie. Osoba, która wchodzi do firmy, staje się w niej nowym człowiekiem. Jakim? Wszystko zależy od kadry kierowniczej.

Czasem menedżerowie świadomie popełniają błędy w zarządzaniu, a niekiedy nie. Jedno jest pewne – każda pomyłka w zarządzaniu negatywnie wpływa na pracowników.

– Badania dowodzą, że kluczowym, choć nie jedynym, czynnikiem motywacyjnym dla pracowników jest ich bezpośredni przełożony. Od jego umiejętności przywódczych zależy, czy pracownicy będą efektywni, czy nie – uważa Robert Bokacki, dyrektor generalny i wiceprezes Kontekst HR International Group.

Human zamiast resources

Tomasz Klerkowski, director business GTM EMEA w Intelu, podkreśla, jak ważne jest dobre wykorzystanie swoich mocnych stron, a także umiejętności zespołu, którym się zarządza. Jego zdaniem menedżer nie jest silny swoją władzą, ale rezultatami pracowników.

– Często spotykam się z małymi firmami, które nie przywiązują wagi do zarządzania. Odbija się to na relacjach zespołu z menedżerem, ponieważ brakuje im fundamentalnej wartości – zaufania. W takich spółkach ludzie przychodzą do pracy, aby wykonać swoje obowiązki w minimalnym stopniu i czekają tylko na moment, w którym będą mogli wrócić do domu. Pracowników powinno się traktować jako human, a nie resources – komentuje.

Zła komunikacja

Iwona Piga z Training Projects zaznacza, że menedżerowie nie mówią o wielu rzeczach pracownikom, zachowując część informacji dla siebie. Wydaje im się, że im mniej wiedzą zatrudnieni, tym lepiej dla nich. Nic bardziej mylnego. W takich sytucjach zawsze pojawiąją się niedopowiedzenia i plotki, które wzbudzają niepewność w pracownikach.

Dobrym przykładem jest sytuacja w banku, opisana w raporcie firmy Training Partners z 2010 r. „Największe błędy polskich menedżerów". Zarząd zdawkowo przekazał dyrektorom informację, że zamierza wprowadzić system ocen okresowych. Ci z kolei szczątkowo poinformowali kierowników, że mają uprzedzić pracowników o zbliżającej się ocenie. Gdy informacja trafiła na sam dół, personel odebrał to jako zapowiedź zwolnień.

źródło:http://www.pulshr.pl/zarzadzanie/zle-zarzadzajacy-menedzerowie-wychowuja-nieefektywnych-pracownikow,19932.html

24-06-2014 wtorek

Rok bez komisji trójstronnej. Niezły rok

Od roku nie działa w Polsce Komisja Trójstronna - forum dyskusji przedsiębiorców, związkowców i rządu. Wydawać by się mogło, że rok bez KT to dramat dla dialogu społecznego, zaprzeczenie zasad państwa prawa, odejście od solidaryzmu społecznego. Jednak byłaby to diagnoza błędna. Ostatni rok pokazał, że bez KT można się porozumieć, być może jeszcze skuteczniej.
Apogeum skuteczności "dialogu bez Komisji" mieliśmy w minionym tygodniu. Związkowcy dogadali się z pracodawcami w sprawie ozusowania umów cywilnych. Jednak uważają, że zanim rząd ozusuje umowy, powinien zmienić ustawę o zamówieniach publicznych. Dlaczego? ZUS od zleceń sprawi, że przedsiębiorcy, którzy wygrali publiczne przetargi, a zatrudniają ludzi w tej formie, nie będą mogli pokryć składek ubezpieczeniowych. Przetargi wygrywała najniższa cena. Wprowadzenie składek ZUS w trakcie realizacji umów sprawi, że albo firmy stracą, albo pracujący na zleceniach dostaną mniej "na rękę". Nowa ustawa o zamówieniach publicznych umożliwi waloryzację takich umów. Dziś możliwości waloryzacji podpisanej już umowy w polskim prawie nie ma.

Obie strony zdumiały obserwatorów, kiedy związkowcy oficjalnie mówili o zaniepokojeniu sytuacją przedsiębiorstw, a przedstawiciele biznesu wspominali o bezpieczeństwie pracowników. O co w tym chodzi?

Nokia Lumia 635
Zabłyśnij kolorem! Wybierz swój kolor obudowy i kafelków. Zobacz!
#
Reklama BusinessClick
Interpretacje mogą być dwie. Po pierwsze, związkowcy i pracodawcy sprzymierzyli się, aby wycisnąć "więcej z państwa i urzędów". Jeśli pojawi się możliwość waloryzacji umów firma-urząd, to przedsiębiorcy natychmiast stawią się w urzędach i bez trudu udowodnią, że wzrosły im koszty działalności. A zamawiający, czyli urzędy, będą musieli dopłacić. Więc może to być akcja wspólnego "skubania państwa". Oczywiście, skuteczność porozumienia związków i pracodawców nie jest jeszcze pewna. Państwo może wprowadzić ozusowanie umów cywilnych na innych, mniej korzystnych dla firm zasadach. Może też zlekceważyć apel o zmianę ustawy o zamówieniach publicznych.

Bez polityki łatwiej?

Ale może nie chodzi o "skubanie państwa". Otóż może się okazać, że przedsiębiorcom i związkom łatwiej rozmawiać bez obecności rządu. Archaiczna organizacja Komisji Trójstronnej przewiduje, że przewodniczącym KT zawsze będzie przedstawiciel rządu. To wprowadza, często niepotrzebnie, wątek polityczny do dialogu społecznego. Efekt? W ostatnich latach główna linia podziału biegła w KT między związkowcami a rządem, a nie między związkowcami i pracodawcami. Polityczne wątki w KT mają jeszcze jeden wymiar. Nad komisją wisi widmo "14 złotych Rostowskiego". O co chodzi? Negocjując płacę minimalną na 2012 r., związkowcy, pracodawcy i rząd (reprezentowany przez ówczesnego wicepremiera Waldemara Pawlaka) uzgodnili kwotę 1400 zł. Jednak rząd nie przyjął porozumienia do wiadomości. Ówczesny minister finansów Jacek Rostowski przeforsował niższą podwyżkę - do 1386 zł. O 14 zł podwyżki wybuchła awantura w takiej skali, że Pawlak zrezygnował z prac w Komisji. To wydarzenie - brak akceptacji dla wynegocjowanego porozumienia - związkowcy rządowi zapamiętali.

Dlatego może być łatwiej prowadzić rozmowy i ustalenia bez "dodatku" politycznego w postaci przedstawiciela rządu.

Ale czy da się tak działać na dłuższą metę? Ustalenia dotyczące np. zmian prawa pracy mają czasami ogromny wpływ na finanse publiczne. Nie można dopuścić do sytuacji, gdy rząd nie ma wpływu na wypracowywanie tych ustaleń.

A w najbliższych tygodniach będzie się sporo działo. O ile dyskusja o płacy minimalnej zapewne nie będzie gorąca (rząd proponuje 1750 zł, czyli więcej, niż to wynika z prostej waloryzacji), to może wybuchnąć spór o zmianę regulacji dotyczących umów o pracę na czas określony. Posłowie SLD (inspirowani przez związki) proponują, aby 25. miesiąc przepracowany w jednej firmie oznaczał pracę na czas nieokreślony, chcą też wprowadzenia innych terminów wypowiedzenia umów o pracę. Czy bez Komisji Trójstronnej uda się porozumieć w tej sprawie? I czy warto do niej wrócić? Ale czy związkowcy przestaną się obrażać za nietakt sprzed roku (gdy nie zwołano na czas umówionego posiedzenia w sprawie elastycznego czasu pracy), a rząd przestanie z góry traktować związkowców i przedsiębiorców. Bez tych zmian będzie ciężko się dogadać - czy to w Komisji, czy poza nią.

Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,100897,16197207,Rok_bez_komisji_trojstronnej__Niezly_rok.html#ixzz35YP8QAXs



Źródło Artur Kiełbasiński 23.06.2014 , aktualizacja: 22.06.2014 21:03

http://wyborcza.biz/biznes/1,100897,16197207,Rok_bez_komisji_trojstronnej__Niezly_rok.html
23-06-2014 poniedziałek

Związkowcy nie chcą nowych pomysłów pracodawców: "Elastyczność zabrnęła zbyt daleko"

casfA

Indywidualny czas pracy, umowy na okres trwania projektu czy jednolity system emerytalny dla wszystkich grup zawodowych to nowe propozycje pracodawców, na które związki odpowiadają: to nie zwiększy poczucia bezpieczeństwa i stabilności, a ludzie nadal będą emigrować.

Rekomendacje przygotowane przez ekspertów m.in. Konfederacji Lewiatan pod kierunkiem prof. Jerzego Hausnera z Rady Polityki Pieniężnej zawarto w raporcie "Konkurencyjna Polska: jak awansować w światowej lidze gospodarczej?". Ich realizacja ma być receptą na uniknięcie przez nasz kraj "pułapki średniego dochodu".

- Te propozycje idą dalej w kierunku uelastyczniania rynku pracy, a to, obok zarobków, główna przyczyna emigracji - powiedział PAP rzecznik "S" Marek Lewandowski. Jego zdaniem "w Polsce należy obniżać podatki, znosić bariery dla pracodawców, walczyć z korupcją i uzdrowić wymiar sprawiedliwości. Co do rynku pracy należy stwierdzić, że elastyczność zabrnęła zbyt daleko i należy przywrócić rozwiązania sprzed ostatniej nowelizacji i ograniczyć stosowanie umów śmieciowych".

W raporcie pracodawców zaproponowano nowe kompleksowe ustawodawstwo dot. pracy. Zarekomendowano m.in. wprowadzenie nowego typu umowy o pracę - umowy projektowej, zawieranej na czas trwania projektu, z nielimitowaną przez prawo długością jej trwania, z prawną możliwością jej wcześniejszego rozwiązania i z zachowaniem dwutygodniowego okresu wypowiedzenia. - Taka umowa byłaby alternatywą dla umowy na czas wykonania określonej pracy, która w praktyce nie jest stosowana z uwagi na brak prawnej możliwości wcześniejszego wypowiedzenia - uzasadniono.

W ocenie Solidarności propozycja ta "jest niezgodna z dyrektywą KE o czasie pracy, która po skardze Solidarności nakazała Polsce zmiany w kodeksie, m.in. dot. okresu wypowiedzenia, który zdaniem KE powinien być zależny do długości trwania umowy, a nie formy jej zawarcia; tu się proponuje wypowiedzenie dwutygodniowe, choć umowa może trwać wiele lat".

Kolejnym pomysłem zawartym w raporcie jest wprowadzenie indywidualnego rozkładu czasu pracy dla pracownika. System ten przewidywałby różne godziny rozpoczynania i kończenia pracy oraz obowiązek zachowania przez pracownika prawa do 11-godzinnego dobowego odpoczynku.

- Indywidualny czas pracy - szczególnie po ostatnich zmianach w Kodeksie pracy - już dzisiaj można wprowadzać (np. nienormowany czas pracy, dzielona doba pracownicza), a takie rozwiązanie niesie zagrożenie, że pracownicy przy słabości naszego rynku i wysokim bezrobociu mogą być do tego zmuszani - skomentowała "S". Ponadto - wskazała - "jesteśmy za biedni, aby stołować się poza domem, przedszkola i świetlice szkolne nie są tak długo otwarte, abyśmy mogli spędzać tyle czasu poza domem itd.".


źródło http://www.pulshr.pl/prawo-pracy/nl,20000.html
18-06-2014 Środa

DZIŚ O GODZINIE 17:00 PODPISALIŚMY POROZUMIENIE PODWYŻKOWE.

POWINNIŚCIE BYĆ ZADOWOLENI

POZDRAWIAM

JAREK
17-06-2014 Wtorek

Negocjacje podwyżek godzina 16:00 ----
17-06-2014 Wtorek

Płaca minimalna wrośnie o 70 zł brutto. Co jeszcze pójdzie w górę?

csavcas
PAP/W.Pacewicz /

Płaca minimalna w przyszłym roku wyniesie 1750 zł brutto, co daje wzrost o 48,96 zł "na rękę". Podniesienie najniższej krajowej oznacza, że wzrosną także związane z jej wysokością świadczenia pracownicze.

Przede wszystkim zwiększą się stawki odszkodowań dla osób, które padły ofiarą mobbingu czy dyskryminacji w miejscu pracy. Minimalna wysokość została ustalona właśnie na poziomie najniższej krajowej, czyli wyniesie co najmniej 1750 zł brutto. Ze względu na wzrost płacy minimalnej, wyższe odprawy otrzymają także ci, których dotkną przewidziane przez firmy zwolnienia grupowe z przyczyn niedotyczących pracowników. Zgodnie z ustawą stanowi ją wielokrotność minimalnego wynagrodzenia, jednak nie więcej niż 15 najniższych miesięcznych pensji. Maksymalnie takie osoby mogą więc liczyć na 26 250 zł, a dokładna wysokość zależy od zakładowego stażu pracy.

Podnoszenie płacy minimalnej "w czambuł" jest zasadne (WIDEO)

Związkowcy o płacy minimalnej (WIDEO)
Z kolei płaca dla pracownika w pierwszym roku pracy nie może być niższa niż 80 proc. minimalnego wynagrodzenia, czyli w nowym roku będzie to przynajmniej 1400 zł brutto.

Zwiększą się także wynagrodzenia za czas przestoju niezawinionego przez pracowników oraz kwoty wolne od potraceń z tytułu np. z zaliczek pieniężnych, kar porządkowych czy innych należności. Najwyższe będą przysługiwać pracownikom w drugim lub kolejnym roku pracy. Nieco niższe tym, którzy pracują pierwszy rok.

Wzrośnie także dodatek dla pracowników za pracę w nocy. Każdemu pracującemu między godz. 22.00 a 7.00 należy się dopłata do pensji w wysokości 20 proc. stawki godzinowej wynikającej z płacy minimalnej. Wyższe będzie też wynagrodzenie za czas przestoju w firmie, które nie mogą być niższe od płacy minimalnej. W górę pójdzie również koszt zatrudnienia pracownika, który zarabia minimalną pensję, zwiększy się o 84,53 zł miesięcznie (do 2112,96 złotych z obecnych 2028,43 złotych).

Kwota wynagrodzenia zmienia się automatycznie wraz z ustawową podwyżką. Pracodawca nie musi im wręczać aneksów do umów czy wypowiedzeń, które dostosują pensje do obowiązującej płacy minimalnej. Art. 18 Kodeksu Pracy zabrania bowiem stosowania w umowach zapisów mniej korzystnych dla pracownika niż wskazują przepisy.

Wynagrodzenie minimalne stanowi przedmiot uzgodnień w ramach obrad Komisji Trójstronnej, czyli przedstawicieli pracowników, organizacji pracodawców i strony rządowej. Związki cały czas walczą o jej podniesienie. Szef OPZZ Jan Guz uważa, że mimo podniesienia płacy minimalnej do 1750 zł, rozwarstwienie społeczne w Polsce będzie rosło. Przyznał jednak, że każdy grosz dla tych, którzy mało zarabiają, cieszy. Według niego płacę minimalną w Polsce otrzymuje 1,3 mln osób, nie licząc tych, którzy zatrudnieni są na tzw. umowy śmieciowe, czy mają własną działalność gospodarczą.

Z kolei Konfederacja Lewiatan, organizacja zrzeszająca pracodawców, twierdzi, że wzrost minimalnego wynagrodzenia w 2015 roku jest za wysoki. Zdaniem organizacji powinien nastąpić w oparciu o ustawę o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, co oznaczałoby, że najniższe wynagrodzenie wyniosłoby 1731 zł.

KK,JK,WP.PL

http://finanse.wp.pl/kat,1013819,title,Placa-minimalna-wrosnie-o-70-zl-brutto-Co-jeszcze-pojdzie-w-gore,wid,16678874,wiadomosc.html?ticaid=112ebe


12-06-2014 czwartek

Partnerzy społeczni chcą mieć realny wpływ na działanie rządu


Związki i pracodawcy proponują zastąpić komisję trójstronną, której działalność jest sparaliżowana, Radą Dialogu Społecznego. Oczywiście z dużo większymi kompetencjami

Działacze komisję bojkotują od roku. Pracodawcy wysyłają na jej posiedzenia przedstawicieli, lecz i oni widzą potrzebę zmian. OPZZ, NSZZ Solidarność i Forum Związków Zawodowych (FZZ) swoje postulaty stworzenia nowej formuły prawnej dialogu społecznego ogłosili już jesienią 2013 r. Teraz pracodawcy przygotowali swoją wizję zmian – DGP poznał właśnie jej treść. Obie strony są zgodne przynajmniej w jednym – komisję trójstronną powinna zastąpić Rada Dialogu Społecznego (RDS).

– Okazuje się, że w wielu miejscach nasze spojrzenia na przyszły kształt dialogu są zbieżne – ocenił Andrzej Radzikowski, wiceprzewodniczący OPZZ.

Bez dominacji premiera

Obecne przepisy główną rolę w komisji przyznają rządowi. To premier powołuje jej przewodniczącego spośród członków Rady Ministrów. Strona związkowa proponuje, by przewodniczącego rady powoływał marszałek Sejmu. Funkcja ta miałaby być obsadzana rotacyjnie przez szefów reprezentatywnych organizacji związkowych i pracodawców. Ze strony rządowej pracom rady miałby przewodniczyć premier lub wicepremier.

Zdaniem pracodawców przewodniczącego rady powinien powoływać prezydent. Ma to być osoba niezależna, ciesząca się autorytetem i zaufaniem publicznym. – Nie zawsze przewodniczący, który pochodził z rządu, miał wystarczająco silną pozycję i mandat do sprawowania swojej funkcji. Uważamy, że osoba powoływana przez prezydenta miałaby większą swobodę w kreowaniu dialogu – argumentuje Grażyna Spytek-Bandurska, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Pracodawcy i związkowcy są zaś zgodni, że dorobek negocjacyjny powinien być uwzględniany w procesie legislacyjnym. Domagają się, by rada dialogu miała prawo do pośredniej inicjatywy ustawodawczej.

Rząd ma być zobowiązany do wniesienia pod obrady Sejmu projektów legislacyjnych przyjętych przez RDS w drodze konsensusu przez wszystkie strony albo tylko przez stronę społeczną. – Ostatnie lata pokazały, że w wielu przypadkach prace ekspertów były jałowe i nie zyskiwały odzwierciedlenia w procesie legislacyjnym. To musi się zmienić. Po to prowadzony jest dialog, by jego owoce się nie marnowały – zauważa Sławomir Wręga z FZZ.

Ponadto pracodawcy proponują, by do kompetencji rady należało przyjmowanie trójstronnych uchwał w kwestiach społeczno-gospodarczych, które mają zobowiązywać rząd do działania we wskazanym obszarze. Związki zaproponowały obszary podlegające bezwzględnemu uzgadnianiu, chodzi m.in. o kodeks pracy, ustawy o związkach zawodowych i o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Pracodawcy chcą, by procedowanie aktów prawnych z pominięciem konsultacji społecznych stanowiło podstawę do ich zaskarżenia do Trybunału Konstytucyjnego.

Do sądu i trybunału

Organizacje pracodawców domagają się rozszerzenia uprawnienia partnerów społecznych do występowania z wnioskami do TK. Podkreślają, że zgodnie z obecną linią orzeczniczą mogą zaskarżać tylko sprawy związane z relacją pracownik – pracodawca, a to nie wyczerpie potrzeb po poszerzeniu zadań dialogu trójstronnego. Związki postulują przyznanie partnerom prawa do występowania z wnioskiem do Sądu Najwyższego o interpretację prawa pracy, ubezpieczeń społecznych.

Strona rządowa nie komentuje poszczególnych propozycji.

– Czekam na efekty autonomicznych rozmów partnerów społecznych dotyczących zmian zasad prowadzenia dialogu. Jestem zainteresowany tym, by był on konstruktywny, i wszelkie inicjatywy mające na celu jego usprawnienie i wznowienie są ważne i będą analizowane pod kątem ich wdrożenia. Nie mogę się odnieść do szczegółowych propozycji, bo z tego, co wiem, nie są one jeszcze ostatecznie uzgodnione – deklaruje Władysław Kosiniak-Kamysz, minister pracy i polityki społecznej.

Propozycje innych uprawnień dla Rady Dialogu Społecznego

● własny budżet i zaplecze eksperckie;

● ujawnianie prac rady dialogu – specjalna podstrona na rządowym portalu internetowym do prezentacji inicjatyw, stanowisk, opinii oraz relacji z posiedzeń;

● zobowiązanie przedstawicieli rządu do udzielania odpowiedzi na pytania strony społecznej;

● nowe kryteria wyłaniania reprezentatywnych organizacji związkowych i organizacji pracodawców;

● możliwość wszczynania sporów zbiorowych wobec władzy publicznej i samorządowej;

● udział partnerów społecznych w zarządzaniu Funduszem Pracy i FGŚP.

Tomasz Zalewski

tomasz.zalewski@infor.pl

http://edgp.gazetaprawna.pl/index.php?act=mprasa&sub=article&id=484463

11-06-2014 środa

Kolejne spotkanie negocjacji podwyżek godz. 12:30 - 14:00


11-06-2014 Środa



                                        MONITOR RYNKU PRACY                                    

Data publikacji: 10.06.2014

STOPA BEZROBOCIA REJESTROWANEGO W POSZCZEGÓLNYCH WOJEWÓDZTWACH W KWIETNIU

2014 ROKU


Stopa bezrobocia rejestrowanego w Polsce, według stanu na kwiecień 2014 roku, wyniosła 13% i była niższa w porównaniu ze styczniem 2014 roku o 1 p.p. Jak wynika z danych GUS, od początku 2014 roku z miesiąca na miesiąc rejestrowano coraz niższy poziom bezrobocia.

W poszczególnych województwach stopa bezrobocia w kwietniu wahała się od 9,1% do ponad 20%. Największe problemy ze znalezieniem pracy mieli mieszkańcy województwa warmińsko-mazurskiego, kujawsko-pomorskiego oraz zachodniopomorskiego, gdzie stopa bezrobocia kształtowała się odpowiednio na poziomie 20,5% oraz 17,4% i 17,1%. Najniższą stopę bezrobocia odnotowano w województwie wielkopolskim, gdzie osiągnęła poziom 9,1%, o 4 p.p. niższy niż w całej Polsce. Stosunkowo niski poziom bezrobocia zanotowano w wysokorozwiniętych województwach: mazowieckim (10,8%), śląskim (10,9%) i małopolskim (11,2%).

Stopa bezrobocia rejestrowanego w kwietniu
w podziale na województwa w 2014 roku (w %)

fsaf

Opracowanie Sedlak & Sedlak na podstawie GUS-u


Źródło: http://www.rynekpracy.pl/monitor_rynku_pracy_1.php/n.298/email.136230/wpis.276

10-06-2014 wtorek

Jeszcze większa płaca minimalna?

bvdbsdb
© whitelook - Fotolia.com /


Resort pracy ma zaproponować większy wzrost minimalnego wynagrodzenia niż wynikałoby z ustawy. W 2015 roku miałoby wynieść 1750 złotych, a nie 1731 złotych jak zakładano - wynika z nieoficjalnych informacji PAP, które obiegły dziś wszystkie media.

Propozycja - wg źródła - zyskała już akceptację Komitetu Rady Ministrów, we wtorek ma być przedmiotem obrad rządu. - Minister pracy w ramach propozycji wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2015 roku, wnioskuje, żeby wynosiło ono 1750 zł, a nie jak wynika z ustawy 1731 zł - powiedziało źródło rządowe i dodało, że taka propozycja została w ostatni czwartek zaakceptowana przez Komitet Rady Ministrów. Według rozmówcy zyskała także akceptację Ministerstwa Finansów, które zwyczajowo blokowało wyższy wzrost płacy minimalnej niż wynikałoby z ustawy. Oczywiście ostateczna decyzja należy do rządu.

Od 1 stycznia 2014 roku minimalne wynagrodzenie za pracę wzrosło o 80 zł i wynosi 1680 zł brutto. Do 15 czerwca rząd ma ustawowy obowiązek przedstawić Komisji Trójstronnej propozycję wysokości minimalnego wynagrodzenia w roku następnym.

Rozmówca wskazał też, że resort pracy zaprezentuje także na wtorkowym posiedzeniu rządu propozycję zwiększenia wskaźnika waloryzacji emerytur i rent w 2015 roku i będzie ona zgodna z mechanizmem obowiązującym w ustawie.

- Proponowana waloryzacja świadczeń jest zgodna z mechanizmem ustawowym, czyli inflacja plus 20 proc. przeciętnego wynagrodzenia. To jest minimalny poziom wzrostu, na jaki pozwala ustawa - powiedział. - Każde zwiększenie wskaźnika o 0,1 pkt. proc. to koszt dla budżetu ok. 160 mln zł - dodał.

W 2014 roku świadczenie emerytalno-rentowe wzrosły o 1,6 proc. Wskaźnik waloryzacji to średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w poprzednim roku kalendarzowym zwiększony o co najmniej 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim roku kalendarzowym.

Oprócz wskaźnika propozycji płacy minimalnej i wskaźnika waloryzacji rent i emerytur, rząd na posiedzeniu 10 czerwca zajmie się założeniami makroekonomicznymi do projektu budżetu na 2015 rok. W połowie maja Ministerstwo Finansów przedstawiło Komisji Trójstronnej wskaźniki do budżetu na przyszły rok ze wzrostem PKB 3,8 proc. i średnioroczną inflacją 2,3 proc.

A jak wygląda polska płaca minimalna na tle innych państw?

Niemcy niedawno zdecydowali, że u nich pensja minimalna będzie wynosić od stycznia 2015 r. 8,5 euro za godzinę – czyli 1 360 euro miesięcznie (ok. 5,7 tys. zł). Kilka dni temu w Szwajcarii odbyło się referendum w sprawie ustanowienia najniższego wynagrodzenia na poziomie 22 franków za godzinę pracy (ponad 13 tys. zł miesięcznie). Mieszkańcy tego państwa odrzucili jednak tę propozycję. Pamiętajmy, że Szwajcarzy często opowiadają się w referendach po stronie przedsiębiorców. Nadal więc najwyższa pensja minimalna na świecie obowiązuje w Luksemburgu (1 921 euro miesięcznie, czyli ok. 8 tys. zł). Z kolei w USA najniższa pensja wynosi 7,25 dol. za godzinę. Na takim poziomie określają ją przepisy federalne. Ale np. w Nowym Jorku, Waszyngtonie czy Oregonie wynosi ona już 9 dol. za godzinę. Polska z obecną pensją w wysokości 1 680 zł brutto plasuje się na trzynastej pozycji w Europie.

vccsvas

http://finanse.wp.pl/kat,1013819,title,Jeszcze-wieksza-placa-minimalna,wid,16667456,wiadomosc.html




04-06-2014

Dziś kolejne spotkanie w sprawie rewizji tegorocznych wynagrodzeń
03-06-2014

Cztery kłopoty z płacą minimalną

fsdgfsaf

Liberalny polityk pytany o płacę minimalną odpowiada: "A co to takiego?", i dodaje: "To taki żart, panie redaktorze...". Dla związkowców to niezwykle ważne narzędzie dbania o interesy najuboższych, często młodych pracowników. Ekonomiści mówią, że to narzędzie do zmniejszania nierówności społecznych - bogaci nadal są bogaci, ale podnosi się poziom życia biedniejszych. To pokazuje, jak gorąca jest każda dyskusja o płacy minimalnej. W tym roku emocji związanych z ustalaniem najniższego wynagrodzenia nie zabraknie. Skąd biorą się kłopoty?
Śmierć Komisji Trójstronnej

Dyskusja o płacy minimalnej na 2015 r. prowokuje pytanie, czy związkowcy nie wpadli we własne sidła. W czerwcu 2013 r. zerwali obrady Komisji Trójstronnej. A to właśnie KT ma wynegocjować płacę minimalną.

Rząd na podstawie wskaźników ekonomicznych przedstawia propozycję - minimalną przewidzianą prawem podwyżkę (w tym roku wyliczenie takie zakłada skok płacy minimalnej z 1680 zł na 1731 zł). Reszta zależy od negocjacji. A tych - jak się wydaje - nie będzie, bo związkowcy na łono komisji wracać nie chcą. A w tym roku mogliby sporo ugrać. Seria kolejnych wyborów, obiektywnie zmieniająca się na lepsze sytuacja gospodarcza, niezła sytuacja na rynku pracy - to wszystko sprawia, że rząd i pracodawcy mogą przystać na podwyżkę większą niż wynikająca z "ustawowej indeksacji". Co z tego, skoro nie będzie rozmów na ten temat. Związki za pośrednictwem mediów rzuciły swoją propozycję (1797 zł), ale do rozmów zapewne nie zasiądą. A wobec braku porozumienia w KT obowiązująca będzie propozycja rządowa. Na związkowym uporze stracą więc wszyscy zarabiający pensję minimalną.

Polityka a zaufanie

Procedura opisana wyżej nie jest jednak jedynym kłopotem formalnym. Ustalenia Komisji Trójstronnej w sprawie płacy minimalnej mają być podstawą do jej ustalenia, ale... w ostatnich latach rząd raz złamał tę zasadę. KT kierowana przez Waldemara Pawlaka wynegocjowała na 2012 r. podwyżkę do kwoty 1500 zł. Tymczasem na posiedzeniu Rady Ministrów - za sprawą ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego - zablokowano to ustalenie i płaca minimalna wzrosła tylko do 1386 zł. Co zyskał były już minister dzięki tym 14 zł? Do końca nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że zburzył zaufanie do negocjacji w Komisji do tego stopnia, że Waldemar Pawlak zrezygnował wówczas z funkcji jej przewodniczącego. Obecnie związki boją się identycznego scenariusza i jest to także jeden z powodów bojkotowania prac KT. W swoich postulatach na przyszłość związki domagają się przyjęcia zasad nienaruszalności ustaleń zawartych w ramach dialogu społecznego.


Wyliczenia

Zasady wyliczania płacy minimalnej ustalono ponad dekadę temu. Podstawą jej indeksacji jest inflacja, poziom wynagrodzeń, wzrost PKB. W tym roku niska inflacja sprawia, że proponowana podwyżka płacy minimalnej jest wyjątkowo skromna - w latach ubiegłych rosła ona odpowiednio o 114 zł, 100 zł, 80 zł. Teraz - 51 zł. Skromna podwyżka jest pochodną bardzo niskiej inflacji i skromnego wzrostu płac. Jednak prognozy na najbliższe miesiące są bardzo optymistyczne - wzrost PKB ma przekraczać 3 proc. W tej sytuacji podwyżka płacy minimalnej oparta m.in. na historycznych danych może być skromniejsza niż realny skok płacowy na rynku. W takiej sytuacji nie ma mowy o wyrównywaniu dysproporcji ekonomicznych. Zarabiający najmniej stracą, zamiast zyskać.

Jedna płaca w całym kraju

Dyskusja o płacy minimalnej zupełnie nie obchodzi mieszkańców aglomeracji i silniejszych ośrodków przemysłowych. Jest natomiast podstawą zatrudniania w biedniejszych regionach, gdzie są także mniejsze koszty życia. Na tym nie koniec. Taka sama płaca minimalna obowiązuje w branżach, gdzie firmy uzyskują wysoką rentowność, jak też w tych deficytowych. Formalnie nie ma nawet możliwości wprowadzania takiego zróżnicowania płacy minimalnej (wyjątkiem, i to w ograniczonym zakresie, są osoby zaczynające pracę). To fundamentalny błąd. Płaca minimalna w ujęciu branżowym powinna być pochodną ustaleń pracodawców ze związkowcami. Tymczasem w Polsce ustalana jest w trybie nieomal administracyjnym, przy zdecydowanym uprzywilejowaniu rządu. Dodajmy: rządu, który z reguły pensji minimalnych nie wypłaca. Taki mechanizm sprawia też, że za dużo jest w tym wszystkim polityki, a nie rachunku ekonomicznego i racjonalnego gospodarowania.

Dlatego warto cały ten system zmienić. Tylko że w gorącym okresie między wyborami raczej nikt nie zdecyduje się choćby na próbę zmian, nie mówiąc już o rewolucji w tym zakresie.

Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,16075670,Cztery_klopoty_z_placa_minimalna.html?utm_so#ixzz33eMqdr1Q


27-05-2014

Negocjujemy dalej - kolejne spotkanie 30.05.2014 godz. 15:00

dddddd

źródło m.forsal.pl
26-05-2014

Już jutro kolejny dzień negocjacji podwyżek .... :)

bcfewewhgkrjrj

źródło www.solidarnoscpmp.pl
26-05-2014

Zmawiali się, by nie płacić wyższych pensji. Zapłacą 300 mln dol. kary

autor.TOMASZ GRYNKIEWICZ 24.05.2014

zmowa

Ugoda i odszkodowanie w wysokości 324,5 mln dol. to finał wielkiego pozwu zbiorowego przeciwko największym koncernom - Apple, Google Adobe i Intelowi.

Wedle zarzutów, w latach 2005-2009 między koncernami obowiązywała niepisana umowa, by nie konkurować między sobą o pracowników, a tym samym nie musieć podwyższać pensji i premii tym, którzy potencjalnie chcieliby odejść.

Gdy ktoś umowę łamał, szybko wyciągano konsekwencje. Na jaw wyszło, że jeden z pracowników Google'a został zwolniony, bo... zirytował Steve'a Jobsa (wówczas prezesa Apple). Powód? Pracownik chciał zwerbować inżyniera z Apple.

Dwa lata wcześniej Jobs groził Sergiejowi Brinowi, współzałożycielowi internetowej wyszukiwarki.

- Jeśli zatrudnisz choćby jedną osobą, to oznacza wojnę - pisał.

Google z kolei podobny problem miało z Facebookiem. Doszło do tego, że zarząd na biurko dostawał regularne raporty: ilu pracowników z Google'a przeszło do Facebooka, a ile osób z Facebooka wybrało Google jako pracodawcę.

Dlatego internetowy gigant próbował zawrzeć cichą ugodę z Zuckerbergiem - założyciel Facebooka jednak na to nie przystał.

Do pozwu zbiorowego dołączyło 64 tys. pracowników, a prawnicy żądali wypłaty 3 mld dol. Ostatecznie stanęło na kwocie dziesięciokrotnie niższej.

WIĘCEJ Z: BIZNES


http://www.biztok.pl/biznes/zmawiali-sie-by-nie-placic-wyzszych-pensji-zaplaca-300-mln-dol-kary_a16365

21-05-2014

Negocjacje podwyżek cd.
Najbliższe spotkanie zaplanowano na 26 maja.

W chwili obecnej jesteśmy na następującym etapie negocjacyjnym z naszym Zarządem..... :)

fsf
19-05-2014

Najwyższa płaca minimalna na świecie. Szwajcarzy podjęli decyzję

W przeprowadzonym w niedzielę referendum Szwajcarzy zdecydowanie odrzucili propozycję podwyższenia minimalnej stawki godzinowej do 22 franków, czyli ok. 75 zł. Pozytywny wynik głosowania uczyniłby z Szwajcarii kraj o najwyższej płacy minimalnej na świecie.

Zwolennicy rekordowej płacy minimalnej – głównie związki zawodowe, Socjaldemokraci i Zieloni – przekonywali, że jest to niezbędne dla podwyższenia standardu życia osób, dla których koszty życia w Szwajcarii są zbyt wysokie.

Z kolei przeciwnicy, wśród których znalazły się nie tylko organizacje pracodawców oraz partie centrowe i prawicowe, ale także rząd federalny, bili na alarm, że tak wyśrubowana stawka godzinowa zwiększy koszty produkcji i napędzi bezrobocie.

BIZNES
45 zł, 75 zł za godzinę? Rekordowe płace minimalne
Jak wynika z ogłoszonych przez rząd Szwajcarii wyników głosowania, bezapelacyjnie wygrała druga opcja – przeciwnych ustaleniu stawki minimalnej na poziomie 22 franków za godzinę było 76,3% obywateli Szwajcarii.

Dziennik 20 minutes podał, że "przeciw" zagłosowało 2,2 mln obywateli, a "za" jedynie niecałe 700 tys. W każdym z 26 kantonów zdecydowanie wygrali przeciwnicy płacy minimalnej, a w czternastu ich odsetek przekroczył 80%.

Zgodnie z projektem zgłoszonym do referendum, płaca minimalna na poziomie 22 franków za godzinę, czyli 4 tys. franków (prawie 14 tys. zł) miesięcznie miałaby obowiązywać w całej Szwajcarii, ale nie dotyczyłaby praktykantów, stażystów, osób zatrudnionych w firmach rodzinnych oraz wolontariuszy.

Już teraz 9 na 10 Szwajcarów zatrudnionych na pełny etat zarabia więcej niż proponowane minimum – informuje Bloomberg.

money in hand.jpgfot. Henrik Ström/Flickr
Jak niedawno pisaliśmy, wynik referendum miał znaczenie także dla Polaków. Szwajcaria od maja zlikwidowała limity kwotowe na wydawanie długoterminowych pozwoleń na pobyt. Oznacza to całkowite otwarcie tamtejszego rynku pracy dla obywateli "nowej Unii" (oprócz Bułgarów i Rumunów), w tym dla Polaków.

Podczas niedzielnego referendum głosowano także m.in. nad propozycją zakupu 22 produkowanych przez szwedzkiego Saaba myśliwców Gripen dla sił powietrznych Szwajcarii. Nieznacznie wygrali przeciwnicy wartego równowartość ok. 8,5 mld zł kontraktu – 53% głosujących było przeciw.

http://www.biztok.pl/gospodarka/najwyzsza-placa-minimalna-na-swiecie-szwajcarzy-podjeli-decyzje_a16299
16-05-2014

Dziś kolejny dzień negocjacji podwyżek :))))))
15-05-2014

sffsf

Ekonomia społeczna: zyskownie, sensownie, etycznie

Czy myślenie kategoriami wolnego rynku można pogodzić z „większym naciskiem na sprawy społeczne"? Taki dylemat rozważali uczestnicy debaty pod hasłem „Ekonomia społeczna - misja ponad zysk" zorganizowanej w ramach VI Europejskiego Kongresu Gospodarczego.


Dyskutanci próbowali opisać stan, a następnie ustalić docelowy kształt modelu sektora gospodarki społecznej w Polsce. Podkreślono jego najistotniejszą funkcję w gospodarce - przywracanie do aktywności na rynku pracy ludzi będących obciążeniem dla wspólnoty.

 

Dla chemii partnerstwo handlowe z USA to ogromne wyzwanie
Słabe efekty usuwania barier prawnych wolnego rynku
Duże obawy przed nowym pakietem klimatycznym UE
Uznano, że podmioty tzw. gospodarki społecznej mogą być ciekawymi i pożytecznymi partnerami dla firm komercyjnych pod warunkiem przekroczenia bariery mentalnościowej. Społeczną gospodarkę rynkową, zapisaną w Konstytucji, dość powszechnie, a niesłusznie, kojarzy się bowiem z dziedzictwem komunizmu uznając, że każda aktywność bez zysku jest aktywnością... bez sensu.

Liczne i silne na polskim rynku firmy rodzinne w Polsce mogłyby - zauważono - prowadzić działalność w sposób bardziej społeczny - tj. "włączający", kreujący miejsca pracy, gdyby do tego zachęcały regulacje.

W gospodarce i społeczeństwie winny istnieć obok firm i instytucji podmioty, których misją jest tworzenie trwałych miejsc pracy - z myślą o ludziach z różnych powodów wykluczonych z rynku pracy i zepchniętych na margines - a nie maksymalizacja zysku za wszelką cenę. Ich rola integrująca, funkcja bufora między wykluczeniem a rynkiem pracy, jest nie do przecenienia.

Z drugiej strony ekonomia społeczna nie może skarżyć się na rynek, który nie kupuje jej produktów, jeśli nie są konkurencyjne ani upominać się o specjalne preferencje i przywileje tylko z racji etycznych celów, jakie stawiają sobie organizacje pozarządowe.

Kategorię zysku należy i warto jednak poszerzyć o "zysk społeczny". Bardziej sensowne dla publicznej kasy i samej gospodarki jest bowiem wspieranie podmiotów ekonomii społecznej, by mogły utrzymać miejsca pracy i budować kapitał społeczny niż rozbudowywać system rozdawnictwa - w wielu przypadkach demoralizujący, zachęcający do bierności.

Podano m.in. przykład projektu "Szlachetna Paczka" prowadzonego przez Stowarzyszenie Wiosna, któremu szefuje biorący udział w dyskusji ks. Jacek Stryczek. To inicjatywa łącząca setki tysięcy ludzi, integrująca ich wokół wspólnego celu.

- Zysk społeczny potężny, efektywność olbrzymia, ale rynek za to nie płaci - zauważył ks. Stryczek. Jego zdaniem biznes jest skłonny płacić za wizerunek, nie zaś za społeczny efekt.

W trakcie sesji przywołano też przykłady współdziałania podmiotów z trzech sektorów (biznes, administracja, podmioty gospodarki społecznej), które przynoszą wymierne efekty rynkowe i środowiskowe. Wśród nich - aktywność Volkswagena w Polsce (wspólnie z Fundacją Pomocy Wzajemnej Barka) polegająca na przysposobieniu pracowników (osób wykluczonych) do szycia ubrań roboczych. Inna inicjatywa pozwoliła osobom zadłużonym wobec gminy odpracować zobowiązania w sposób użyteczny dla lokalnej społeczności.

AUTOR: WNP.PL (OFF) | 14-05-2014 17:08
15-05-2014

ustawa

Ustawa antykryzysowa chroni etaty w małych firmach. Więksi przedsiębiorcy mają problemy

Dzięki nowej ustawie antykryzysowej osoby ze 113 zakładów uniknęły zwolnień. Problemy z jej stosowaniem mają jednak duże podmioty

Rząd przyznaje: będziemy pracować aż do śmierci>>

W listopadzie 2013 r. weszła na stałe do systemu prawnego ustawa z 11 października 2013 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z ochroną miejsc pracy (Dz.U. z 2013 r. poz. 1291). Pozwala ona przedsiębiorcom na korzystanie z bezzwrotnej pomocy w czasach dekoniunktury. Z sondy przeprowadzonej przez DGP wynika, że dzięki pieniądzom z FGŚP etat zachowało ponad 2 tys. pracowników.

– Cieszę się, że ustawa chroni miejsca pracy, jednak część firm z niej nie skorzysta i już zapowiada zwolnienia grupowe. Być może pomoc oferowana przedsiębiorcom nie jest dobrze dopasowana do ich potrzeb. Z naszych obserwacji wynika, że o wsparcie występują przede wszystkim małe firmy – mówi Grażyna Spytek-Bandurska, ekspert Konfederacji Lewiatan. – Duże nie chcą z niej korzystać m.in. dlatego, że po uzyskaniu wsparcia są zobowiązane zatrudniać przez kilka miesięcy osoby, których wynagrodzenia były dofinansowane z FGŚP.

Korzystają mali
Z analizy danych uzyskanych ze wszystkich wojewódzkich urzędów pracy (WUP) wynika, że z antykryzysowego wsparcia korzystają niewielkie firmy, a przeciętny pracodawca wnioskuje o dopłaty do wynagrodzeń dla kilku czy kilkunastu zatrudnionych osób. O pomoc związaną z wprowadzeniem obniżonego czasu zatrudnienia najwięcej podmiotów wystąpiło w województwach mazowieckim i śląskim. Na Mazowszu zawarto porozumienie z załogą przewidujące obniżenie wymiaru czasu pracy w 11 firmach, które otrzymały w związku z tym ponad 1,6 mln zł bezzwrotnej pomocy. W województwie kujawsko-pomorskim na obniżony czas pracy ze względu na brak zamówień zdecydowała się jedna firma. W jej przypadku WUP na pomoc dla ośmiu osób przeznaczył ok. 53 tys. zł.

Na dofinansowany przestój zdecydowało się 26 przedsiębiorstw. Wśród nich nie znalazła się Kompania Węglowa, która na przełomie kwietnia i maja była zmuszona do ograniczenia wydobycia. Brak zainteresowania wynikał z tego, że ustawa ogranicza pomoc do 200 tys. euro (górna granica pomocy de minimis). Przy tak dużym pracodawcy kwota okazała się niewystarczająca.

Za wysokie progi
W ocenie urzędników na małą liczbę zakładów korzystających ze wsparcia mogą mieć wpływ też zbyt wygórowane kryteria ubiegania się o pomoc. O pieniądze mogą się starać tylko podmioty, które wykażą co najmniej 15-proc. spadek obrotów gospodarczych.

– Dla wielu firm osiągnięcie takiego poziomu w praktyce oznacza koniec działalności i na ich ratowanie jest już za późno – stwierdza Grażyna Spytek-Bandurska.

Także rodzaj oferowanego przez ustawodawcę wsparcia wyklucza pewne branże z korzystania z antykryzysowych rozwiązań. Przy założeniu, iż warunkiem uzyskania pomocy jest m.in. zastosowanie wobec pracowników przedsiębiorstwa przestoju lub obniżenia wymiaru czasu pracy, wątpliwości budzi faktyczna możliwość korzystania z dopłat przez firmy zajmujące się handlem.

– Sytuacja okresowego zaprzestania działalności czy też zmniejszenia wymiaru czasu pracy w tej branży nie może mieć miejsca, bo prowadzi do bankructwa firmy. Sklepy, aby generować jakiekolwiek zyski, muszą być czynne dłużej niż przed kryzysem – podkreśla Marcin Podczasiak, kierownik wydziału organizacyjno-prawnego w Dolnośląskim WUP.

Ekspert uważa, że nawet dywersyfikacja oferowanego asortymentu oraz próba ograniczenia pozostałych kosztów działalności są niewystarczające, żeby zminimalizować ryzyko zaprzestania prowadzenia działalności z przyczyn ekonomicznych.

Bez biurokracji
Urzędnicy nie chcą komentować problemów z zastosowaniem ustawy. Ich zdaniem jakby nie patrzeć obecnie obowiązujące przepisy są o wiele bardziej przyjazne niż te, które obowiązywały do końca 2011 r.

– Z dotychczasowych doświadczeń wynika, że kompletowanie dokumentów koniecznych do złożenia wniosku nie sprawia już pracodawcom trudności. Znaczną ich część stanowią pisemne oświadczenia przedsiębiorcy, które są składane przez niego samego pod rygorem odpowiedzialności karnej. Przedtem podmiot starający się o pieniądze musiał dostarczyć urzędowe zaświadczenia – podkreśla Arkadiusz Piecyk, wicedyrektor WUP woj. świętokrzyskiego.

Przypuszcza on także, że negatywne doświadczenia związane z poprzednią ustawą antykryzysową mogą być jednym z powodów, dla których przedsiębiorcy nie wnioskują o dostępne środki.

Poszczególne WUP starają się, by informacja o nowych instrumentach chroniących miejsca pracy trafiła do jak najszerszego grona przedsiębiorców.

– Odpowiednie informacje i materiały zostały rozesłane do powiatowych urzędów pracy do umieszczenia na tablicach informacyjnych. Kompleksową informację nt. wsparcia można także znaleźć na stronach internetowych urzędów pracy. Próbujemy też bezpośrednio dotrzeć do pracodawców. Na przykład w Elblągu odbyło się spotkanie z przedsiębiorcami, którym zostały przedstawione możliwości, jakie daje im ustawa antykryzysowa – mówi Zdzisław Szczepkowski, dyr. WUP woj. warmińsko-mazurskiego.

Ustawa zadziała zgodnie z naszymi oczekiwaniami
Doświadczenia półrocza funkcjonowania ustawy pokazują, że mechanizm ochrony miejsc pracy działa znacznie lepiej niż poprzednia ustawa antykryzysowa. Środki na wsparcie przedsiębiorstw, które dotknęły skutki spowolnienia, uruchomiliśmy od 1 stycznia 2014 i mimo wyraźnych symptomów ożywienia na rynku pracy małe i średnie firmy zwracają się po pomoc. Łącznie udało się nam uchronić przed likwidacją już 2200 miejsc pracy. Przede wszystkim w branżach budowlanej przetwórstwa przemysłowego, a także w usługach. Spodziewam się, że do końca czerwca będzie to około 4 tys. miejsc pracy, a to znacznie więcej niż w warunkach poprzedniej ustawy, która obowiązywała przez dwa lata. Wstępna analiza wniosków wskazuje, że firmy częściej zmniejszają wymiar czasu pracy niż stosują przestój, co pokazuje, że mimo wszystko są w nieco lepszej kondycji. Niestety przedsiębiorcy nadal incydentalnie zgłaszają wnioski o środki na szkolenie – wpłynęło bowiem tylko kilka tego typu pism o tego typu wsparcie związane z przestojem. Wstępna ocena wskazuje, że przepisy funkcjonują dobrze. Prawdziwą wartością dodaną jest to, że ta ustawa wchodzi na stałe do polskiego porządku prawnego i możemy czuć się lepiej zabezpieczeni na sytuacje kryzysowe czy nagłe spowolnienia. Obyśmy nie potrzebowali tych rozwiązań, ale łatwiej planować rozwój mając świadomość, że mamy instrumenty szybkiego reagowania na sytuację zagrożeń dla polskiego rynku pracy.

Tomasz Zalewski15.05.2014, 07:33; Aktualizacja: 15.05.2014, 09:30
Kosiniak-Kamysz do związków zawodowych i Pracodawców: czekam na propozycje ws. dialogu społecznego

kosiniak

Minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział we wtorek, że czeka na wypracowane przez związki zawodowe i pracodawców wspólne propozycje dot. nowych rozwiązań dialogu społecznego. Pracodawcy w najbliższych dniach przekażą związkom swoją propozycję rozwiązań.

Kosiniak-Kamysz uczestniczył w rozpoczęciu dwudniowego kongresu Forum Związków Zawodowych. Obradujący w Falentach pod Warszawą delegaci wybiorą nowe władze organizacji.

 

Związki nie przyjdą na Komisję Trójstronną nt. minimum egzystencji
Minister zaznaczył, że nie da się stworzyć efektywnej gospodarki bez silnych organizacji związkowych i silnych organizacji pracodawców. "One muszą mieć swoje miejsce w państwie i muszą mieć jak największą możliwość prezentowana poglądów" - mówił podczas kongresu FZZ.

Podkreślił, że wspólną intencją wszystkich stron jest powrót do dialogu społecznego na mocy rozwiązań ustawowych. "Dziś ustawowym rozwiązaniem jest Komisja Trójstronna, ale ja jestem otwarty na wypracowaną w dialogu autonomicznym propozycję strony związkowej i pracodawców" - powiedział.

"Liczę, że obecny rok pozwoli na powrót do dialogu społecznego określonego na troszkę zmodyfikowanych zasadach po konsultacjach między związkowcami i pracodawcami, a potem po dyskusji z rządem" - podkreślił minister.

Wiceprzewodniczący Bussines Centre Club Lesław Żurek zapowiedział podczas kongresu, że propozycja pracodawców zostanie przekazana związkowcom w najbliższych dniach. Nie zdradził, jakie rozwiązania będzie w ich propozycji, powiedział jedynie, że nowe ciało w miejsce Komisji Trójstronnej miałoby nosić nazwę Forum Dialogu.

W ocenie związkowców po przedstawieniu propozycji pracodawców szybko uda się spotkać, by pracować nad wspólnym rozwiązaniem "Czekaliśmy już siedem miesięcy, trzeba przyspieszyć te działania" - powiedział przewodniczący OPZZ Jan Guz. Szef FZZ Tadeusz Chwałka jest zdania, że opinia związków o propozycji pracodawców może być gotowa po dwóch tygodniach.

Przewodniczący NSZZ Solidarność Piotr Duda mówił, że do Komisji Trójstronnej powrotu nie ma. Podkreślił, że dla niego najważniejsze w ostatnich dwóch latach było to, że mimo różnic związki potrafiły się złączyć. "Gdybyśmy tego nie zrobili, nie wybaczyliby nam tego polscy pracownicy" - podkreślił.

Minister pracy powiedział PAP, że jego resort przygotowuje swoje propozycje dotyczące dialogu społecznego, ale nie prezentuje ich czekając na wspólne stanowisko związkowców i pracodawców. Zaznaczył, że gdyby jednak takiego wspólnego stanowiska by nie było, to zaproponuje swoją wersję.

Związki zawodowe zawiesiły prace w Komisji Trójstronnej w czerwcu 2013 r. w proteście przeciw brakowi faktycznego dialogu społecznego. We wrześniu w Warszawie związki wspólnie przeprowadziły ponad stutysięczny protest.

http://praca.wnp.pl/kosiniak-kamysz-czekam-na-propozycje-ws-dialogu-spolecznego,225545_1_0_0.html


14-05-2014

Scania przejęta przez Volkswagena

scania


Znany szwedzki producent samochodów ciężarowych Scania jest już w rękach niemieckich. Zakupił go po wielotygodniowych negocjacjach niemiecki koncern Volkswagen, wchodząc w posiadanie pond 90 procent akcji. Dokładnej wartości transakcji nie podano, ale ocenia się, że może ona sięgać około 6 i pół miliarda euro.
BelAZ 75710: największa ciężarówka świata

 .............................................................cząg dalszy pod linkiem


http://moto.wp.pl/kat,55194,title,Scania-przejeta-przez-Volkswagena,wid,16599529,wiadomosc.html

12-05-2014

Godzina 14:30 - 16:00 - kolejny dzień negocjacji rewizji wynagrodzeń.


12-05-2014

13 tys. zł płacy minimalnej? Polacy mogą również skorzystać

sz

http://www.biztok.pl/gospodarka/13-tys-zl-placy-minimalnej-polacy-moga-sie-rowniez-zalapac_a16226

Za tydzień Szwajcarzy zdecydują o wysokości płacy minimalnej. Referendum dotyczące stawek najniższego uposażenia będzie obserwować cały świat. Dlaczego? Gdyż rozstrzygać się w nim będzie kwestia najwyższej na świecie płacy minimalnej.

Chodzi o stawki w wysokości 22 franków szwajcarskich za godzinę, czyli 4 tys. franków miesięcznie, co w przeliczeniu wynosi około 13 tysięcy złotych za miesiąc pracy - wylicza serwis tvn24.pl.

Obecnie w Szwajcarii nie ma ustalonej płacy minimalnej. Podpisy pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum zebrała szwajcarska Federacja Związków Zawodowych (SGB).

Zgodnie z projektem płaca minimalna na poziomie 4 tys. franków lub 22 franków za godzinę miałaby obowiązywać w całym kraju. Nie dotyczyłaby jednie praktykantów, stażystów, osób zatrudnionych w firmach rodzinnych oraz wolontariuszy. By propozycja przeszła musi się za nią opowiedzieć ponad połowa głosujących oraz więcej niż połowa kantonów.

Referendum ma również spore znaczenie dla Polaków. Przypomnijmy, że Szwajcaria od maja zlikwidowała limity kwotowe na wydawanie długoterminowych pozwoleń na pobyt. Oznacza to całkowite otwarcie tamtejszego rynku pracy dla obywateli nowej Unii Europejskiej (oprócz Bułgarów i Rumunów), w tym dla Polaków.

Jeśli Szwajcarzy w referendum zgodziliby się na podwyżkę najniższych płac do takiego poziomu, byłby to kraj o najwyższej pensji minimalnej na świecie. Aktualnie rekord należy 600-tysięcznego Seattle, gdzie nowy burmistrz przeforsował podwyżkę w mieście do 15 dolarów za godzinę, o czym pisaliśmy w serwisie Biztok.pl: 45 zł, 75 zł za godzinę? Rekordowe płace minimalne

Płaca minimalna 15 dolarów za godzinę w Seattle nie pojawi się z dnia na dzień, lecz będzie wprowadzana stopniowo. Od 2017 roku będą musiały stosować ją firmy zatrudniające przynajmniej 500 pracowników, a od 2021 roku także małe firmy.

Już dzisiaj godzinową stawkę minimalną wynoszącą równowartość 15,18 USD stosuje się w Australii. W Polsce płaca minimalna to 1680 zł miesięcznie brutto.

W Szwajcarii propozycji wprowadzenia pensji minimalnej sprzeciwiają się rząd federalny, organizacje pracodawców oraz partie prawicowe i centroprawicowe, dlatego wydaje się, że społeczeństwo w referendum powie "nie". Związki zawodowe, Socjaldemokraci i Zieloni, którzy popierają inicjatywę, nie mają wystarczającego poparcia.

09-05-2014

Negocjacje rozpoczęte :)))
08-05-2014 r.

fr


Informacja dla wszystkich, którzy mają kredyt hipoteczny we frankach szwajcarskich.

Sprawa mBanku to dopiero początek


Banki będą musiały zwrócić nawet kilkadziesiąt milionów złotych za źle naliczone raty kredytów walutowych - uważa Tomasz Żuk. Autor bloga pozwalembank.pl dodaje, że to nie wszystkie pieniądze, które mogą odzyskać kredytobiorcy.

Klienci tzw. starego portfela wygrali w sądzie z mBankiem. Ile przegrana sprawa sądowa będzie bank kosztowała?
Tomasz Żuk, autor bloga pozwalembank.pl: W mediach pojawiła się kwota 5 mln zł, ale to tylko część pieniędzy. Po pierwsze wymogi formalne sprawiły, że pozew zbiorowy dotyczył tylko krótkiego okresu. Teraz, gdy klienci pójdą do sądu już po pieniądz,e będą ubiegali się o zwrot za cały okres. Na moim przykładzie mogę podać, że w przypadku kredytu z 2006 roku na 370 tys. zł chodzi o kwotę 10 tys. zł. Do tego dochodzą odsetki ustawowe w wysokości 13 proc. To daje dodatkowe 3 tys. zł.
Takich osób jak ja jest w mBanku kilkanaście tysięcy. Moim zdaniem bank będzie musiał odpisać na ten cel co najmniej kilkadziesiąt milionów złotych. I to tylko z powodu odgórnego ustalania oprocentowania kredytu.

Najlepiej zarabiający bankowcy

mBank ma wypłacić odszkodowania ponad 1200 klientom
Czy dla sądu, który będzie teraz liczył, ile wynosiły nieprawnie zawyżone raty, ta rachunkowość to duży problem?
Nie, to formalność. Po ostatnim wyroku sądu stało się jasne, że oprocentowanie powinno wynosić tyle ile w dniu zaciągnięcia kredytu. To więc prosta tabelka w excelu. Zresztą przed pozwem zbiorowym były pozwy indywidualne klientów banków, więc jest to już przećwiczony scenariusz.

Banki mogą czekać kolejne pozwy?
Na pewno. Szykuje się pozew dotyczący spreadu. I tu już nie będzie 1200 klientów. To może być 10 tys. osób. Ja sam naliczyłem w swojej umowie 20 zapisów niezgodnych z prawem. I w każdej zamierzam zgłosić się do sądu, choć nie wszystkie wiążą się z kwestiami finansowymi. Po załatwieniu kwestii ustalanego tylko przez bank oprocentowania już zaczynają szykować się pozwy o klauzule waloryzacyjne. Dotyczy to niemal wszystkich instytucji, które udzielały kredytów we frankach czy euro. Do pozwu szykują się już klienci Millennium.
Tak zwane kredyty walutowe de facto były kredytami złotówkowymi, to w naszej walucie kwota zobowiązania jest wymieniona w umowie. Problem w tym, że bank tę kwotę przeliczał w ramach klauzuli waloryzacyjnej po swoim kursie na franki. Następnie te wirtualne franki przy wyliczaniu raty jeszcze raz przeliczał na złotówki. Za każdym razem, pobierając coś na kształt prowizji.
Tymczasem w umowie czy regulaminie brak zasad w oparciu o które bank ustala kurs waluty do spłaty kredytu. Nie wiadomo, czy powinien to być kurs średni NBP, czy może jakiś inny. To analogiczna sprawa jak z oprocentowaniem. Ponieważ umowa tego nie określała, więc banki robiły, co chciały i może to być powód do podważenia tych kwot.

Do tego na końcu dochodzi jeszcze wspomniany spread. Choć mamy już ustawę antyspreadową, to przez lata klienci płacili według kursu ustalanego przez banki.
< Oczywiście, że to także daje możliwość zaskarżenia. Po pierwsze zasady naliczania spreadu nie są w ogóle ujęte w umowie. Na przykład mój bank zmieniał jego wysokość kilkukrotnie, nigdy mnie o tym nie informując. Po prostu naliczał wyższą ratę. Robił to zresztą zazwyczaj tuż przed ograniczającymi spread rekomendacjami KNF.
< Ustawa antyspreadowa to tylko dodatek. Tak naprawdę podpisując ze mną umowę bank powinien jasno i przejrzyście zapisać zasady naliczania tej opłaty. Zresztą odsyłanie do tabel kursowych banków w regulaminie już zostało uznane przez sądy antymonopolowe za klauzule niedozwolone.

Ile statystyczny kredytobiorca mógł stracić przez źle naliczany spread walutowy? Ile będzie mógł odzyskać?
Dziś trudno to policzyć; to sądy będą musiały zdecydować po jakim kursie będzie spłacany kredyt. Może to być średnia wysokość z tabeli NBP, a może jeszcze inaczej zostanie to obliczone. Teoretycznie możliwe jest całkowite wyeliminowanie przeliczania z franków na złotówki, tylko wzięcie tej pierwotnej kwoty z umowy. Wtedy kredyt stanie się tak naprawdę złotowym.
Część osób twierdzi, że tak się stać nie może. Klient podpisywał bowiem umowę o kredyt waloryzowany, a ponieważ nie zostało zapisane do końca na jakich zasadach, to ustalić będzie to musiał po prostu sąd. Sprawa jest skomplikowana. Wiadomo, że były to klauzule niedozwolone, tylko nie wiadomo, jak teraz policzyć te pieniądze.

Wspomniał pan, że w sumie naliczył u siebie 20 klauzul niedozwolonych i wszystkie zamierza pan zaskarżać? Ile będzie panu musiał oddać mBank?
Mogę wymieniać: kwestia ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, podwyższone oprocentowanie do czasu wpisu do hipoteki, ubezpieczenia kredytu, które jest zawierane pomiędzy ubezpieczycielem a bankiem, a ja za nie tylko płacę.
W optymistycznym scenariuszu mam do odzyskania nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Banki zaboli, jeśli sukces odniosą klienci banku Millennium, którzy chcą anulowania klauzul waloryzacyjnych. Jeśli wygrają, zostaną ze zwykłym kredytem złotowym. Banki odczują to już mocno i zaczną, tak jak my, ponosić konsekwencje, tego co sprzedawały. A o tym, że mają się czego bać, niech świadczy ostatnia wypowiedź prezesa NBP Marka Belki. Na zjeździe bankowców większość jego przemówienia dotyczyła problemów z frankowymi kredytami. To już nie tylko bomba, która wybuchła klientom w momencie kryzysu. Teraz coraz głośniej tyka w samych bankach.

Tomasz Żuk prowadzi bloga pozwalembank.pl, na którym opisuje wszystkie kwestie związane z sądowymi protestami klientów walutowych. Z wykształcenia jest prawnikiem, ale nie pracuje w tym zawodzie. Jak sam o sobie mówi, jest szarym Kowalskim z rodziną, dziećmi i kredytem walutowym.

Sebastian Ogórek, WP.PL | aktualizacja 2014-05-07 (10:25) | 43 opinie
udostępnij
50
Sprawa mBanku to dopiero początek
/ Fabrice Coffrini
07-05-2014 r.

Z OSTATNIEJ CHWILI....

ns

WCZORAJ TJ. 6 MAJA ZOSTAŁ WYBRANY NOWY ZARZĄD NSZZ SOLIDARNOŚĆ W NASZEJ FIRMIE.

OTO JEGO SKŁAD

Tomasz Martowicz,Daniel Olejarnik,Robert Raś, Krzysztof Zybała, Paweł Mazurek

Przewodniczącym został Tomasz Martowicz.

GRATULUJEMY :)

Viverra ultrices Viverra ultrices

Znajdź nas na Facebooku